jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Po bilety na dworzec

  • DST 21.66km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 16.25km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 27 kwietnia 2013 | dodano: 28.04.2013

Wreszcie zaczęłam się budzić o normalnej dla mnie porze, czyli o 5.00. Wstałam, zjadłam spokojnie śniadanie i pojechałam na Dworzec Zachodni po bilety na pociąg, bowiem po pracy ( za czwartek 2 maja ) wybierałam się na kolację do Białegostoku. Jechałam ulicą Prądzyńskiego, gdzie zobaczyłam budynki EXPO XXI i dwie ruiny, nie wiem, co tam było, może ktoś mi wyjaśni.

Tereny wystawowe EXPO © jolapm

Ruiny jednej z dwóch okrągłych budowli przy Prądzyńskiego © jolapm

Z dworca
Przy Dworcu Zachodnim © jolapm

wracałam przez trzy parki i Lasek na Kole.
Pomnik na skwerku przy ulicy Brylowskiej © jolapm

Tablica przy pomniku © jolapm

Sucha rzeka Andruka. Awaria wodociągu © jolapm

Park Moczydło © jolapm

Potem objechałam osiedle, bo budka z pieczywem była jeszcze zamknięta. Różnice w zapisie wynikają z faktu, że nie wyłączałam zapisu z GPS podczas postojów na dworcu i w budce z pieczywem. na dworzec
Lasek na Kole © jolapm

Po powrocie do domu przekładałam bilety z saszetki w sakwie do portfela i na szczęście odruchowo zerknęłam na nie kolejny raz ( na dworcu sprawdziłam już przewoźnika i cenę). Wyczytałam, że bilet na powrót w niedzielę ma datę wyjazdu 27.04. i jest ważny do 27.04. Fakt, że wyjeżdżałam tam dopiero 27.04 o 13.40 a wracać miałam o 9.40 był dla pani z kasy mało istotny. Kiedy przed wyjazdem poszłam do tej samej kasjerki po wymianę, usłyszałam, że powinnam sprawdzać bilet..Cóż, ktoś musiał być winien, że pani zapomniała zmienić datę. Tym razem byłam w dobrym nastroju, więc zostawiłam bez komentarza..



Po Jelonkach i nie tylko

  • DST 18.77km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 17.60km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 kwietnia 2013 | dodano: 26.04.2013

Dziś nie miałam pod opieka wnuczki, więc wykorzystałam fakt, że córka zaprowadziła wnuka do klubu a ja miałam go tylko odebrać i została mi wolna godzina. Pojechałam przez Osiedle Przyjaźń, Jelonki, Szeligowską do technicznej przy S8, Groty i do domu.
wiosna w pełni
Na świecie już pięknie, kwitną forsycje, drzewa, pierwsze kwiaty. Zazieleniła się trawa. Wiosna.

Zazieleniło się, kwitną forsycje © jolapm

Drzewa obsypane kwieciem © jolapm

A temperatura jak latem, 23 stopnie. Dziś przekroczyłam 5 tysięcy kilometrów zapisanych w bikestats


Kategoria rowerowe

Kaktus już mi kiełkuje..

  • DST 19.99km
  • Teren 2.50km
  • Czas 01:13
  • VAVG 16.43km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 kwietnia 2013 | dodano: 25.04.2013

Popołudniowa przejażdżka bez celu, sprawdziłam postęp prac na Górczewskiej. Niby nic się nie dzieje, maszyny stoją, ludzi nie ma. Jednak jakiś postęp prac jest, przybył fragment chodnika,

To już całość © jolapm

dalej położone są krawężniki, widać jakiś zarys jezdni.
Zarys nowej jezdni © jolapm

Jak widać praca wre © jolapm

Podobno w czerwcu mają oddać całość. Kaktus na mojej dłoni już wschodzi.:) Skkręciłam sobie z technicznej w ładną polną drogę, która wywiodła mnie w pole i tam się skończyła. Nie zostało mi nic innego jak zawrócić. W Morach policja z suszarką łapała spieszących się kierowców. Wyjechałam akurat przy ich radiowozie. Na szczęście nie przekroczyłam dozwolonej prędkości:). Jeszcze rysunek trasy na mapce.
trasa
I to by było na tyle



Teren wojskowy, wstęp (już nie jest) wzbroniony

  • DST 20.50km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:26
  • VAVG 14.30km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 kwietnia 2013 | dodano: 24.04.2013

W godzinach popołudniowych, tym razem z doładowanym telefonem, pojechałam pod silny wiatr do Latchorzewa, wjechałam do lasu,

Droga przez las © jolapm

wyjechałam przy jednostce wojskowej na Bemowie. A tam była taka wąska asfaltowa droga w las.
Droga dojazdowa w brzozowym lesie © jolapm

Kiedyś kończyła się bramą a wokół był podwójny płot z drutu kolczastego.Teraz ze zdziwieniem zauważyłam, że brama jest otwarta. Skoro tak, więc wjechałam. Z daleka wydawało mi się, że widzę jakiś wiadukt porośnięty trawą. Kiedy podjechałam bliżej okazało się, że to bunkry. Z wierzchu są zarośnięte trawą, ale z boku mają, już teraz otwarte lub wyłamane drzwi.
Ten teren jeszcze kilka lat temu był zamknięty © jolapm

Bunkry są porośnięte trawą © jolapm

Do tego bunkra był asfalt © jolapm

Jest tam tego trochę, ale zrobiłam zdjęcia na samym skraju, nie wjeżdżałam dalej. Z boku przy drodze jest taki dziwny las..
Drzewa w wodzie © jolapm

Wracałam przez Boernerowo. Kiedy dojechałam do Górczewskiej rower zaczął mi dziwnie trzeszczeć. Po chwili miałam flak w tylnym kole. Tu muszę przyznać, że mam farta, bo to już kolejna guma złapana tuż pod domem. Poprosiłam tylko ślubnego, żeby zniósł mi portfel i poszłam do pana Zbyszka. A pan Zbyszek chciał mi zrobić dobrze i mu nie wyszło, bo z założonej nowej dętki Continental też uciekało powietrze. Dostałam więc zwykły chiński wyrób i trzyma :).Przejazd i krótki spacer (ale z rowerem) widoczny jest tu:
do woja



Po tabletki z chlorofilem

  • DST 15.23km
  • Czas 00:56
  • VAVG 16.32km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 kwietnia 2013 | dodano: 23.04.2013

Po pracy, którą dziś skończyłam wcześniej niż zwykle we wtorek, pojechałam rowerem na Bielany po tabletki z chlorofilem. Psiarze pewnie wiedzą w jakim celu. To taki psi odświeżacz do ust :).

Opakowanie tabletek , po które jeździłam © jolapm

Ponieważ ciągle nie mogę się nauczyć, że telefon z GPS należy doładowywać po każdej wycieczce, dziś nie zapisałam drogi, a kilometry i czas są tylko z licznika rowerowego. Zdjęć też nie mam, bo przecież aparat mam w telefonie. Mapkę może uda mi się narysować ręcznie, ale nie jest skomplikowana-Powstańców Śląskich, Conrada, Sokratesa i powrót tą samą drogą, tylko skończyłam zjazdem z Górczewskiej. A "pizgawica" dziś straszna, jedynym słusznym kierunkiem był wschód.



Pokręciłam się po lesie

  • DST 19.33km
  • Teren 7.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 16.81km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 kwietnia 2013 | dodano: 22.04.2013

Najpierw jednak po uliczkach, żeby do tego lasu dojechać. Do lasu wjechałam z Boernerowa, jechałam prosto taką szeroką alejką, dojechałam do szosy, przejechałam na drugą stronę i znowu jechałam dość szeroką aleją do toru, na którym alejka się skończyła. W lesie jeszcze szaro, w bardziej nasłonecznionych miejscach widać rosnąca trawę i pierwsze rozwijające się listki.

Pierwsze rozwijające się listki © jolapm

Pojechałam sobie kawałek wzdłuż toru, ale ścieżka też się skończyła, a po nasypie z kamieni jechało się mało wygodnie.Skręciłam więc w kolejną ścieżkę, potem w drugą aż dojechałam do ogromnej polany, gdzie spotkałam ludzi biegających, spacerujących, jadących rowerami. Pojawiły się znowu szerokie drogi. Wybrałam jedną i dojechałam do tzw. małpiego gaju.
"Małpi gaj" © jolapm

Stadion WAT © jolapm

Potem okrążyłam stadion WAT, Objechałam Groty i wróciłam do domu. Pogoda rowerowa:słonecznie, ciepło, słaby wiatr. Ślad przejazdu widać tu:
po lesie



Miałam dziś Ochotę na Wolę..

  • DST 25.34km
  • Czas 01:43
  • VAVG 14.76km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 kwietnia 2013 | dodano: 21.04.2013

Dziś rano ziąb, o 6.00 tylko 1 stopień na termometrze, ale za to słonecznie. Umówiłam się na zaległą wizytę na Ochocie o 9.00. Ponieważ wyjechałam dość wcześnie, najpierw zwiedziłam opłotki Woli, czyli przejechałam się ulicą Jana Kazimierza i wytłukłam się na "znakomitej" nawierzchni ulicy Ordona.

Ulica Ordona © jolapm

Dalej Prymasa Tysiąclecia do ronda i stamtąd już na Ochotę. Miałam jeszcze trochę czasu, więc objechałam Park Szczęśliwicki.
Park Szczęśliwicki © jolapm

Park Szczęśliwicki © jolapm

Na Bitwy Warszawskiej załatwiłam wizytę, tu straciłam trochę szybkości, bo przez fragment idąc prowadziłam rozmowę i rower...Stamtąd przejściem podziemnym przy Dworcu Zachodnim dojechałam do Tunelowej i Kolejową a następnie Kasprzaka dojechałam do Skierniewickiej.Sprawdziłam, gdzie jest interesujący mnie budynek, potem zaczęłam odwrót. W Parku Sowińskiego zobaczyłam upstrzony przez gołębie pomnik generała w okopach Woli,
Sowiński w okopach Woli -pomnik generała © jolapm

Amfiteatr w Parku Sowińskiego © jolapm

sfotografowałam amfiteatr i przez Jelonki wróciłam do domu. W sumie wyszło mi sporo kilometrów, a nie byłam daleko. Co widać na mapce
z Ochotą na Wolę



Męczący dzień

  • DST 20.07km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 17.45km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 kwietnia 2013 | dodano: 20.04.2013

Rano autem na działkę, gdzie narobiłam się strasznie, zgrabiałam suche liście, które dęby gubią bardzo późną jesienią albo dopiero wczesną wiosną. Z najmłodszego dębu jeszcze nie spadły, więc to nie koniec grabienia. W navime nie ma takiej aktywności, a to też wysiłek fizyczny :). Wyjechałam z działki ciut przed 15.00 i po godzinie byłam w domu. Autostrada to jest to.. bez problemu zjechałam i potem wjechałam pierwszy raz w Wiskitkach. Oznaczenia są przyzwoite, jeśli ktoś orientuje się, że obwodnica Żyrardowa to 50, czyli droga Sochaczew-Grójec. Inaczej można mieć problemy..
Byłam tak zmęczona, że nawet nie jadłam obiadu, liczę też, że mieszkanie sprzątnie się samo, tylko zmieniłam ciuchy i wsiadłam na rower. I tu odpoczęłam..Pracują zupełnie inne grupy mięśni, tylko dłonie mnie bolą od grabi..Musiałam wrócić na mecz, niestety Zaksa przegrała:(
Pojechałam kawałek przez las, potem drugi raz skręciłam w ścieżkę leśną, która wyprowadziła mnie..no nie w pole, ale w gęsty las, najeżony gałęziami, korzeniami, ścieżka prawie ginęła, momentami przenosiłam rower przez zwalone drzewa.

Najpierw była droga.. © jolapm

Potem ścieżka.. © jolapm

Ściezka wyprowadziła mnie w ..taki las © jolapm

A potem już nie było ścieżki .. © jolapm

Na szczęście udało się wyjechać dokładnie na przeciwko ulicy Kutrzeby.
w lesie
W sumie przejechałam planowe sobotnie 20 km. Pogoda ładna, po południu wyszło słońce, ale temperatura tylko 12 stopni.



Do lasu

  • DST 15.30km
  • Teren 1.50km
  • Czas 00:51
  • VAVG 18.00km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 kwietnia 2013 | dodano: 18.04.2013

Nawet pomylić się nie można. Zrobiłam wpis, zapisałam i zobaczyłam tabelkę, że nie będzie go widać, bo wpisałam za dużo kilometrów. Fakt, jak się przyjrzałam, to rzeczywiście, źle wcisnęłam przecinek i zamiast 15,30 wyszło 1530..niby mała rzecz..A tu czujnie wyłapało, wyjaśniając mi, że coś tam, coś tam..Wykasowałam więc cały wpis i wklepuję poprawnie. Mam nadzieję, że teraz przejdzie.
Rano pojechałam do Babic, potem w Kwirynowie skręciłam na drogę do lasu.

Mokradła © jolapm

Pierwszy w tym roku slalom © jolapm

Przez las dojechałam na Groty i Kocjana do domu..Pogoda rewelacyjna, ciepło, słonecznie..Zdjęcia i mapkę wstawię później, bo teraz jako spaliniarz pojadę zmienić opony na letnie:)
las



Prawie kalka..

  • DST 18.07km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:06
  • VAVG 16.43km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 kwietnia 2013 | dodano: 17.04.2013

Najpierw oddałam rower do warsztatu,teraz po regulacji przeskakuje mi bardziej niż przed..ale dzisiaj 17, a ja nie lubię 17 bardziej niż poniedziałków. Z warsztatu pojechałam tradycyjnie, tylko ciut dalej, bo do Latchorzewa, potem lasem do Kocjana.

Wiosna w lesie © jolapm

Dziś wybrał się ze mną ślubny, bo akurat przyniósł córce rower z piwnicy. Dobrze, że się przejechał, bo już dziecko zabrało rower do siebie..I tyle było jazdy..
kalka