jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Z reguły omijałam Reguły..

  • DST 51.95km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 19.01km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 maja 2014 | dodano: 11.05.2014

a dziś przejechałam przez tę  miejscowość. Ale od początku: Jak wyjeżdżałam o 6 rano zaczęło padać. Nie przestraszyłam się jednak, tylko wyjęłam z sakwy kurtkę i już  Początkowo kręciłam się w pobliżu domu, ale w końcu pojechałam przez Nowe Włochy

do Ursusa Budynek na skrzyżowaniu Osiedlowej i Świerszcza
Budynek na skrzyżowaniu Osiedlowej i Świerszcza © jolapm

i przez Opacz Kolonię pojechałam ulicą Bodycha do końca. Znalazłam się w Ursusie na ulicy Regulskiej. I tym razem postanowiłam zobaczyć Reguły. Całkiem przyjemna miejscowość.

Ładne przedszkole w Regułach
Ładne przedszkole w Regułach © jolapm

Pawilony handlowe w Regułach
Pawilony handlowe w Regułach © jolapm
Współczesny, ale ładny kościół w Regułach
Współczesny, ale ładny kościół w Regułach © jolapm

Stamtąd dojechałam do Piastowa


Ładny kościół w Piastowie
Ładny kościół w Piastowie © jolapm


Kaplica przy kościele w Piastowie
Kaplica przy kościele w Piastowie © jolapm
a pod kaplicą? ..Wycieczka rowerowa?

Stąd techniczną wzdłuż S8 dojechałam do Pruszkowa.

Tu zabrakło asfaltu? :)
Tu zabrakło asfaltu? :) © jolapm

W oddali kościół na Żbikowie
W oddali kościół na Żbikowie © jolapm

  Na Żbikowie nie widziałam żbika, ale za to sarnę i bażanta przy samej drodze. Pod górę na wiadukt było stromo, ale udało mi się "wdrapać" stojąc na pedałach. Dalej już pomknęłam z wiatrem przez Domaniew, Ołtarzew, Borzęcin, Zalesie i Traktem Królewskim do Babic a potem do domu.



Pogoda, jak kobieta, zmienną jest

  • DST 41.96km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.82km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 maja 2014 | dodano: 10.05.2014

Z konieczności wyjechałam dziś dopiero o 8.00, bo rano zaczęło padać jak tylko "wystroiłam się" na rower. W czasie jazdy pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie, na zmianę chmurzyło się i wiało albo wychodziło słońce. Jak zdążyłam pomyśleć, że może jednak pojechać na działkę, znowu zachmurzyło się mocno. A kiedy już dojechałam do domu i zajęłam porządkami, nagle huknęło jak z armaty i zaczął padać deszcz. A teraz znowu świeci słońce. Ciekawe, jak długo

Marchewkowe pole wiosną
Marchewkowe pole wiosną © jolapm

Hotel w Ożarowie Mazowieckim
Hotel w Ożarowie Mazowieckim ma ciekawą nazwę © jolapm
Może to "hotelik dla obywateli" jak u Daukszewicza :)

Pamiątkowy krzyż przy Poznańskiej w Ożarowie
Pamiątkowy krzyż przy Poznańskiej w Ożarowie © jolapm


" Niech to cholera weźmie" nie bez powodu jest przekleństwem © jolapm


Skwerek obok pływalni w Ożarowie
Skwerek obok pływalni w Ożarowie © jolapm

A dalej już nie chciało mi się pstrykać



Uciekałam, ale i tak mnie dopadł i zlał

  • DST 21.08km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.76km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 9 maja 2014 | dodano: 09.05.2014

I to na moje własne życzenie, bo gdybym wracała prosto do domu, to bym uciekła. Zachciało mi się jednak dokręcić do 20 km i skręciłam w Kartezjusza. Kropić zaczęło już na Starym Bemowie, ale było w miarę. Najmocniej lało jak byłam już na osiedlu. Zdążyłam więc zmoknąć, ale nie przemoknąć. A swoje 20 przejechałam :))

I jeszcze kilka obrazków przed czym uciekałam :))



Zbierało się na deszcz już jak wyjeżdżałam
Zbierało się na deszcz już jak wyjeżdżałam © jolapm


Tu chmury dopiero się zbierają
Tu chmury dopiero się zbierają © jolapm

Tu już czarno
Tu już czarno © jolapm

I tu też ciemno
I tu też ciemno © jolapm

A na stadionie przy WAT zaczynała się impreza plenerowa
A na stadionie przy WAT zaczynała się impreza plenerowa © jolapm



Jak ludzie

  • DST 42.28km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.97km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 8 maja 2014 | dodano: 08.05.2014

czyli o 9.00 (z konieczności załatwienia po drodze pewnej sprawy),  a nie jak zwykle o 6.00 wyjechałam dziś na przejażdżkę. I  dobrze zrobiłam, bo po nocnym deszczu i porannym całkowitym zachmurzeniu akurat się przetarło i nawet wyjrzało słońce. Jechało się dobrze, tylko na ddr ciągle pojawiały się jakieś samochody albo inne maszyny. Trwają wiosenne budowy, naprawy i prace porządkowe. Poza tym przejazd bez historii. Chociaż jednak tak, bo właśnie dziś przekroczyłam 3 000 km w tym roku
Zapis dziś różniący się od danych z licznika, bo w trakcie jazdy rozładował mi się telefon. Na szczęście zachował się zapis trasy, tylko końcówkę  wyprostowało :)
Na tej drodze jeszcze samochodu nie widziałam
Na tej drodze jeszcze samochodu nie widziałam © jolapm


Bardzo ładne miejsce w okolicy Klaudyna
Bardzo ładne miejsce w okolicy Klaudyna © jolapm

Autobus jedzie do Sierkaowa
Autobus jedzie do Sierkaowa © jolapm

Kapliczka w Wojcieszynie
Kapliczka w Wojcieszynie © jolapm

Kapliczka w Wojcieszynie
Kapliczka w Wojcieszynie - tablica© jolapm

Tu ddr zagrodziła koparka
Tu ddr zagrodziła koparka © jolapm



W Babicach padało

  • DST 20.30km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 20.30km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 7 maja 2014 | dodano: 07.05.2014

Jak wyjeżdżałam świeciło słońce, ale było parno. Na zachodzie pojawiły się czarne chmury.Po drodze w Latchorzewie spadło na mnie kilka kropli deszczu, ale jechałam dalej. Za to na Osiedlowej w Babicach deszcz padał już wielkimi kroplami. Na szczęście nie zdążyłam zmoknąć, bo skręciłam na wschód, czyli w stronę domu i za chwilę wyjechałam z deszczu. Na rondzie w Babicach widać było, że padało, dalej było już w miarę sucho. W rezultacie uciekłam z deszczu i dojechałam do Warszawy na sucho. Sądziłam, ze przywiozłam opady ze sobą, ale tu też tylko pokropiło. Sprawdziło się porzekadło " z dużej chmury mały deszcz"

Czarne chmury nad Babicami
Czarne chmury nad Babicami © jolapm

Stamtąd uciekłam :)



Wyjatkowo po a nie przed

  • DST 20.48km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:02
  • VAVG 19.82km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 6 maja 2014 | dodano: 06.05.2014

Od rana byłam dziś w pracy, więc przejażdżkę załatwiłam już po. I tyle

Leśna droga
Leśna droga © jolapm

I jeszcze jedna
I jeszcze jedna © jolapm



Straszyło

  • DST 25.39km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 19.04km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 5 maja 2014 | dodano: 05.05.2014

Przez trzy kolejne dni mam dupogodziny i po pierwszym dniu stwierdziłam, że najgorzej jest nie robić nic. Wyszłam zmęczona jak po orce na ugorze. Na rowerze też jechało się dziś ciężko, bo dość mocno wiało, ale dałam radę. W dodatku na niebie pojawiły się czarne chmury i straszyło deszczem, ale nie spadła nawet kropla. Objechałam Bemowo i wróciłam do domu.

Wyjechałam tuż przed 14.00 :)

Obrazek z parku
Obrazek z parku © jolapm


Dopiero dziś jadąc Maczka zobaczyłam ten kościół
Dopiero dziś jadąc Maczka zobaczyłam ten kościół © jolapm

Naprawdę straszyło deszczem
Naprawdę straszyło deszczem © jolapm

Takie zjawisko można zaobserwować raz na dobę
Pociąg jedzie tędy raz na dobę © jolapm Mnie zdarzyło się to pierwszy raz na przejeżdzie przez Kocjana
Mnie zdarzyło się  pierwszy raz zobaczyć go na przejeżdzie przez Kocjana © jolapm



Nie mogło tak być wczoraj?

  • DST 42.61km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:15
  • VAVG 18.94km/h
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 maja 2014 | dodano: 04.05.2014

To by mi wnuki nie płakały, że nie jadą na działkę. Dziś od rana słonecznie, chociaż chłodno. Rano przy gruncie był przymrozek. W słońcu jednak jest miło i sympatycznie. Szkoda, że wczoraj tak nie było, ale cóż.. Pojechałam najpierw do tzw. miasta,


Tu powstaje nowa Prosta
Tu powstaje nowa Prosta © jolapm

pohulałam po Polu Mokotowskim


Pole Mokotowskie
Pole Mokotowskie © jolapm


Wiosenny obrazek z Pola Mokotowskiego
Wiosenny obrazek z Pola Mokotowskiego © jolapm

a potem pojechałam Nowolazurową i na koniec zagubiłam się gdzieś na Odolanach.


Odolany. Droga wzdłuż torów  dalej niestety  nie była asfaltowa
Odolany. Droga wzdłuż torów dalej niestety nie była asfaltowa © jolapm

Zrobiłam to na własne życzenie, bo już tak mam, że nie uwierzę, jak nie pomacam. Stał znak ślepa ulica? Stał.. Musiałam jak zwykle sprawdzić, czy to prawda. Okazało się, że niestety tym razem była to prawda. Dojechałam do końca wąskiej asfaltowej drogi wzdłuż torów na Odolanach. a na końcu było błoto. Za bocznymi torami zobaczyłam wydeptaną ścieżkę, więc przeniosłam rower przez tory i ścieżką wydostałam się na asfalt. Co prawda wracałam, ale jednak inną drogą. Dalej już nie miałam kłopotu, bo przez Gołąbki wyjechałam na Bronisze i przez Szeligi wróciłam do domu. Zdjęcia tylko z Xperii, moja stara wierna Nokia rozsypuje się całkiem. Nie widzi karty pamięci i nie zapisuje zdjęć. Dziś zapisała znowu tylko jedno, które w dodatku nie chce się zgrać na komputer.

Dziś, o dziwo, zapis godziny wyjazdu prawidłowy, czyli 6. 19, jakby ktoś miał wątpliwości.



Może to wcześniejsi ogrodnicy..

  • DST 40.26km
  • Czas 01:56
  • VAVG 20.82km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 maja 2014 | dodano: 03.05.2014

skoro wiosna w tym roku zawitała tak wcześnie. Od rana zimno i deszcz. Pewnie dlatego, że zamierzaliśmy zabrać dziś wnuki na działkę. Najmocniej padało w południe, za to około 16.00 zaczęło się przejaśniać i deszcz stopniowo przestał padać. Nie zostało mi nic innego jak wsiąść na rower. Początkowo sądziłam, że przejadę kilka kilometrów, ale kiedy wyjrzało słońce pojechałam nieco dalej. Na ulicach pusto, tylko ogromne kałuże. Za to mój rower przestał skrzypieć, gdy dostał trochę wilgoci. Tylko jak wyschnie, będzie jeszcze gorzej niż było. Dziś jechało się wyśmienicie.

Wyjechałam o 17 z minutami, jakby ktoś pytał :)). A moja Nokia jednak się sypie. Dziś zapisała tylko 2 zdjęcia. Szkoda mi ją zmieniac z jednego powodu. Ma znakomitą baterię, cztery lata, a ładuję telefon co 8-10 dni. Natomiast w mojej Xperii muszę to robić codziennie, chociaż telefonu używam tylko podczas wycieczek do zapisywania trasy. Jeśli go nie wyłączę, następnego dnia jest do ładowania.

Słońce przebija się przez chmury
Słońce przebija się przez chmury © jolapm

W tym roku kasztanowce muszą poczekac na matury
W tym roku nawet kasztanowce muszą poczekać na matury © jolapm



Prawdziwy teren

  • DST 44.70km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:22
  • VAVG 18.89km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 maja 2014 | dodano: 02.05.2014

Nie bardzo wiedziałam, gdzie mam dziś jechać. W końcu pojechałam przez Szeligi , Pogroszew i Wyględy do Zaborowa i dalej przez Wiktorów, Wólkę do Mariewa. Stąd zamierzałam wracać do Borzęcina i Traktem Królewskim, ale postanowiłam spróbować jazdy w terenie, więc w Stanisławowie skręciłam w lewo. Ktoś pisał kiedyś na blogu, ze jechał tamtędy i wyjechał w Lipkowie, więc stwierdziłam, ze ja też spróbuję. Dość już mam jeżdżenia po tych samych drogach. Asfalt początkowo się zwęził

Asfalt napierw się zwęził
Asfalt napierw się zwęził © jolapm

a potem oczywiście skończył. A ptem skończył
Dalej była typowo leśna droga. Latem pewnie nie dałabym rady przejechać, bo nawet dziś była piaszczysta, ale jeszcze można się było utrzymać na kołach.

W puszczy wycinka
W puszczy wycinka © jolapm

Końcówka drogi przez puszczę
Końcówka drogi przez puszczę © jolapm

Do tego droga wiodła przez wydmy, więc raz był zjazd, potem podjazd. Trzymałam tylko kierunek na wschód i jechałam nie zbaczając w żadne boczne dróżki. Widać było ślady rowerów, więc uznałam, że będzie dobrze. I nie było źle. Przynajmniej w puszczy nie było wiatru. I był to prawdziwy teren. Wyjechałam w Koczargach tuż przy Lipkowie. Dalej już prosto do domu, niestety pod wiatr.  Zimno dziś, jak wyjeżdżałam były tylko 3 stopnie. A wczoraj wieczorem jechałam jeszcze z krótkim rękawkiem.



Zdjęcia na pewno są z jednego telefonu. Z mojej starej Nokii niestety nie chcą się zgrać, ale dziś przynajmniej zostały w aparacie, wiec może potem coś wykombinuję

Kościól w Zaborowie
Kościól w Zaborowie © jolapm

Tu od frontu
Tu od frontu © jolapm

Pamiątkowa kapliczka w Zaborowie
Pamiątkowa kapliczka w Zaborowie © jolapm

Tablica informacyjna
Tablica informacyjna © jolapm

Za tym murem jest posiadłosc Gudzowatego. Nie wiem, kto teraz tym zarządza
Za tym murem jest posiadłosc Gudzowatego. Nie wiem, kto teraz tym zarządza © jolapm