Zapętliłam się
-
DST
16.17km
-
Teren
0.50km
-
Czas
01:02
-
VAVG
15.65km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Korzystając z wolnego dnia wybrałam się dziś w południe między zakupami a wizytą u lekarza. Wreszcie było ciepło i słonecznie,więc miałam okazję wypróbować nową kurtkę. Ładnie, jak okazało się potem, było krótko, bo teraz pada deszcz. Za to wiało dość mocno. Pojechałam do Latchorzewa, pokręciłam się tam po uliczkach, na mapce całkiem się zapętliło, bo też jeździłam w kółko..:)
Za to w przyrodzie roztopy..A ja opanowałam wstawianie mapek, dziękuję pomocnikom:)
zapętlenie
W lesie jeszcze biało
© jolapm
Wiosenne roztopy
© jolapm
Można było zrobić też ddr..ale widać myślenie jednak boli
© jolapm
Gdzie ta wiosna?
-
DST
15.37km
-
Czas
01:03
-
VAVG
14.64km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trudno nazwać to wiosną, na dworze szaro, ponuro i zimno, bo 5 stopni 10 kwietnia, to nie upał. Słońca w zasadzie nie widać i chyba tego najbardziej brakuje. Pojechałam przejechać się trochę, żeby nie zardzewieć.Objechałam Groty, Blizne, techniczną przy S8 w obie strony. W drodze powrotnej udokumentowaŁam poszerzanie Górczewskiej i wróciłam do domu.
Zjazd z Górczewskiej na nowe osiedle
© jolapm
Rondo na skrzyżowaniu Górczewska Lazurowa
© jolapm
Tempo prac porywające..:)
© jolapm
Rowery już stoją, ale pogoda nie sprzyja jeździe..
© jolapm
Rowery miejskie już stoją, tylko pogoda musi się dostroić.
Od Tesco towarzyszył mi deszcz..żeby mi smutno nie było..Śnieg powoli znika, na polach zmienił się w wodę, na drogach w błoto..Na szczęście jezdnie są w miarę suche.Mapka oczywiście jest na navime. Może ktoś wie, jak ją skopiować tutaj?
A rower przestał piszczeć, chociaż oliwienie czy smarowanie jutro dobrze mu zrobi.
moja podróż
Miałam odreagować
-
DST
13.07km
-
Czas
00:48
-
VAVG
16.34km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Okazuje się, że czasem dobrze jest się wkurzyć, bo jak przejechałam się dziś po panience z firmy kurierskiej, która wg, tej pani pracuje cytuję" w dzień", a po moim stwierdzeniu, że jest jasno, usłyszałam "ale w godzinach pracy, czyli od 8 do 16.00"..Nie wytrzymałam, powiedziałam co myślę, na koniec spytałam, czy mogę jeszcze puścić wiązankę, skoro rozmowy są nagrywane i umówiłam się na czwartek z telefonicznym uprzedzeniem, o której kurier będzie..Po czym ubrałam się i pojechałam przejechać się rowerem, żeby mi złość przeszła. Wcześniej musiałam jeszcze doładować telefon.I co? Kiedy wróciłam do domu paczka została dostarczona już dziś, w dodatku o 18.30..i można?
Przejazd krótki, bo pogoda dalej kijowa, około 5 stopni, ale pod wieczór zrobiło się szaro i zaczęło lecieć z nieba coś mokrego..ani to deszcz, ani śnieg..taka rzadka mżawka. Gdzie do diabła jest ta wiosna?
Przejechałam tradycyjnie, obejrzałam bezruch na przebudowie Górczewskiej,
Przebudowa Górczewskiej stoi w miejscu
© jolapm
Jezdnie są już czarne i w miarę suche
© jolapm
śnieg w lesie na Grotach i Starym Bemowie
A w lesie śnieg..
© jolapm
i Dywizjonu 303 wróciłam do domu..
Oj, dawno nie jeździłam
-
DST
13.29km
-
Czas
00:47
-
VAVG
16.97km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wreszcie wsiadłam na rower. Na dworze pogoda zgodna z optymistyczną prognozą, czyli + 3 i słońce. Wyjechałam dość późno jak na swoje możliwości, bo o 9.30. Pojechałam najbardziej tradycyjną z moich tras i to w najkrótszej wersji, czyli Powstańców, Dywizjonu 303, przez Groty, Blizne do technicznej przy S8, ponownie Dywizjonu, Powstańców do Górczewskiej, kółko po osiedlu i do domu. Trasę na mapie można zobaczyć na navime, bo tutaj nie umiem skopiować, co może i dobrze. Zapis z GPS różni się od licznika o 0,24 km, za to czas jest na korzyść licznika, ale ten liczy tylko czas jazdy, a tam nie wyłączałam podczas krótkich przerw na zrobienie zdjęcia czy światłach.
DDR przy Kocjana odśnieżony
© jolapm
Wiosno, obudź się i do roboty!
© jolapm
Szczaw jeszcze nie rośnie..nasyp kolejowy pod śniegiem
© jolapm
W końcu samo się roztopi..
© jolapm
Dziś jest 7 kwietnia..naprawdę
© jolapm
Dziś 7 kwietnia, a na dworze śnieg w ilościach jakich nie pamiętam o tej porze roku, a już trochę się tłukę po tym świecie.
O, przeanalizowałam navime i okazuje się, że wyjechałam już o 9.06, czyli wcześniej niż się wydawało, za to zarejestrowana temperatura to 0 stopni :)
Przynajmniej spacer
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dworze rano śnieg z deszczem, teraz przestało padać, zrobiło sie cieplej +3, więc wszystko płynie. W butach na grubej podeszwie dało sie jednak iść. Zrobiłam sobie krótki spacer po Bemowie. W sumie przeszłam 4,23 przez 54 minuty. Czas bez rewelacji, ale trzeba było wybierać suchszą drogę, no i gadać po drodze, a to rozprasza..I to w zasadzie tyle, bo komputer szwankuje nie wiadomo dlaczego, pewnie też ma już dość zimy..
Kategoria piesze wycieczki
Z pracy pieszo i autobusem, ale zarejestrowana, więc ..
-
Aktywność Chodzenie
Opiszę dla przyzwoitości, chociaż GPS włączyłam, żeby sprawdzić, jak daleko mam do pracy. Teraz już wiem, że to 2,8 km, z tego 1 km autobusem..Czas łącznie z przejazdem ( nie czekałam na autobus) 22 minuty..Ktoś jeszcze ma wątpliwości, dlaczego nie jeżdżę samochodem..? O pogodzie nie będę pisać, bo jestem dobrze wychowana i nie przeklinam w publicznych miejscach..:)
Marsz po lesie bez kijków, ale w towarzystwie
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przeszłam dziś około 12 km, ale dokładnie nie policzę, bo nie opanowałam jeszcze klawiatury dotykowej i obsługa nowego gadżetu sprawiła mi taką trudność, że skasował pół trasy.A wszystko przez to, że chcąc zrobić zdjęcie przycisnęłam coś niechcący a potem nie umiałam wrócić do poprzedniego stanu. Trochę techniki i człowiek się gubi..Zapisana trasa zaczyna się więc w środku lasu i kończy na Radiowej..Wynosi 5,23, a to na pewno było mniej niż połowa trasy..Zdjęcia też oczywiście nie mam żadnego, bo wkurzyłam się i nie zrobiłam.
Prima aprilis?
-
Aktywność Jazda na rowerze
Koniec chorowania. Ruszyłam dziś wreszcie na krótko, w dodatku piechotą, bo pogoda zupełnie nie na rower. A dlaczego widać na zdjęciach. I to wcale nie jest żart.
Mamy białe święta..
© jolapm
Miało spaść 20 cm i spadło, więc o co chodzi..?
© jolapm
Przeszłam się na spacer z psem i wypróbowałam nowy gadżet..mój mąż dostał nowy telefon, mam więc aparat z GPS i zarejestrowałam spacer w navime. Narysowało mi nawet mapkę, o którą przede wszystkim mi chodziło. Zrzuciłam ją już na komputer, teraz muszę jeszcze pokombinować, jak skopiować ją tutaj.Obeszłam osiedle, przeszłam 3,1 km. I byłam cała mokra, taka jestem jeszcze słaba po chorobie..
Prima aprilis w przyrodzie
© jolapm
A może na rower?
© jolapm
Paru chętnych na rower na pewno się znajdzie, przecież to kwiecień, wiosna..:)
Kategoria piesze wycieczki
I komu to przeszkadzało...
-
DST
16.81km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
15.05km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bardzo lubię, kiedy planowane miesiąc wcześniej spotkania odwołuje mi się godzinę przed..wiedząc wcześniej zupełnie inaczej zaplanowałabym dzisiejszy a nawet wczorajszy dzień..A tak znowu będę w tzw. niedoczasie , bo jutro już do pracy. Dlaczego głupia wzięłam tylko 6 dni zwolnienia, jak dawali dwa tygodnie?
( miałam " może chodzić") Przysłowie rosyjskie mówi " duraka rabota liubit, a durak rabotu.."...Dziś już bez zwolnienia, ale planowy wolny dzień. Pogoda wytrzymała, czyli nie było zapowiadanego deszczu, chociaż schłodziło się trochę Wiało z północy. w związku z tym wybrałam się pod wiatr Powstańców przez Bemowo na Bielany. dojechałam Reymonta do Żeromskiego, skręciłam w Magiera, Broniewskiego do trasy i Waldorffa dojechałam na Fort Bema. Tu zobaczyłam obraz nędzy i rozpaczy jaki pozostał po dawnych terenach sportowych Legii..Ciśnie się pytanie " I komu to przeszkadzało?" Teraz mamy niszczejące budynki, zamknięty hotel,
Zamknięty hotel na Fortach Bema
© jolapm
Kartka na drzwiach
© jolapm
rozwalającą się upadłą restaurację Olimpijską.
Tu była restauracja Olimpijska
© jolapm
Dawniej musiało tu być miło posiedzieć przy kominku
© jolapm
Jeden z budynków odrestaurowany czeka na wynajęcie, ale kto i po co go tam wynajmie?
Wyremontowany budynek do wynajęcia
© jolapm
Musiałby kupić cały kompleks, włożyć niezłą kasę, żeby to wszystko postawić na nogi..Oprócz kasy powinien też mieć pomysł,a teren rzeczywiście bardzo ładny. Tylko u nas nic nikomu się nie opłaca robić, każdy wolałby tylko brać..
Obok już zadbany park, gdzie akurat czyścili fosę, a na placach zabaw i na ścieżkach mamy, babcie i nianie z dziećmi..
Czyszczenie fosy w parku
© jolapm
Czyli wiosna, chociaż na jutro zapowiadają już opady deszczu ze śniegiem, a cały przyszły tydzień mroźny..
Wiosna. I jutro Dzień Kobiet
© jolapm
Wnuczek zamówił na jutro u mamy lizaki dla wszystkich koleżanek z zerówki, do tego kwiatki dla pani w klasie, pani w świetlicy, pani woźnej, pań kucharek itd. Idzie jutro z naręczem kwiatów ..Prawdziwy mężczyzna. Jak będzie starszy wytłumaczy dziewczynie, że to komunistyczne święto :)
I drugie oczko...i też z ociupinką
-
DST
21.33km
-
Czas
01:19
-
VAVG
16.20km/h
-
Temperatura
13.6°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś temperatura typowo wiosenna, ponad 13 stopni w południe. Oczywiście wybrałam się na rower.Włożyłam letnią kurteczkę i słusznie. Niby nie wiało, a jednak wcale nie było lepiej niż wczoraj..Pojechałam przez Osiedle Przyjaźń, obok stadionu, Rzędzińską, Anieli Krzywoń przez osiedle do Połczyńskiej. Stamtąd fragment Powstańców do Szczotkarskiej, przez Jelonki znowu do Połczyńskiej, Połczyńską poza Warszawę do Morów, skręt w prawo do Macierzysza, przez Szeligi, wzdłuż S8, potem jeszcze przez Blizne, Groty do Kocjana i powrót Dywizjonu 303 do domu. Kilometrów wyszło tyle, co wczoraj, ale miałam wrażenie, że dziś pokonałam mniejszy dystans. Po prostu więcej się kręciłam, a wczoraj jechałam prosto poza miasto. Śniegu już w zasadzie nie ma, ciepło, więc zaczęły się wiosenne porządki i naprawy nawierzchni..
Remont na 2 rozbabrany od jesieni
© jolapm
Rozbiórka, czy przygotowanie do remontu?
© jolapm
Sprzątanie ulicy Kaliskiego
© jolapm
Z miejsca przypomniałam sobie, że na mojej działce też trzeba by było zgrabić liście. Zastanawiam się, czy nie pojechać z rowerem pociągiem do Skierniewic, a potem rowerem na działkę..Nie wiem, ile kosztuje przewóz roweru w pociągu chyba podmiejskim, chociaż muszę sprawdzić, co tam jeździ..Tylko pogoda podobno ma się zepsuć na weekend a i szwy na palcu jeszcze nie zdjęte, więc to plany nie na ten tydzień.
Sprawdziłam statystyki, skoro niektórzy tak się tym podniecają..i jestem 60, czyli całkiem przyzwoicie :))
















