Osiedlową
-
DST
21.00km
-
Czas
01:12
-
VAVG
17.50km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda rowerowa. Wyjazd w godzinach popołudniowych, czyli po pracy. Pojechałam obejrzeć postęp prac na Górczewskiej. 
Zauważone zmiany to zniknięcie większości maszyn
© jolapm
Nie wiem, czy poprzednio były krawężniki
© jolapm
Na pewno ubyło maszyn, a przybyły dwa fragmenty krawężników, ale tego nie jestem pewna, może wcześniej nie zwróciłam uwagi. Potem pojechałam prosto drogą na Leszno, czyli ulicą Warszawską. Dojechałam do miejscowości Zielonki Parcele. 
Ulica Osiedlowa w Zielonkach
© jolapm
Osiedlową dojechałam az do Sienkiewicza w Starych Babicach
© jolapm
Tu skręciłam w bardzo długą ulicę Osiedlową, żeby wyjechać na ulicy Sienkiewicza w Starych Babicach. Stamtąd już prosto do domu. Jeszcze zrobiłam kółeczko po osiedlu, żeby było oczko.
Zielonki Rower spisuje się bez zarzutu.
Jazda testowa
-
DST
21.32km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:20
-
VAVG
15.99km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw do serwisu pana Zbyszka, zostawiłam tam rower na godzinę. Pan Zbyszek przejechał nim trochę, sprawdził co się dzieje, wyregulował przerzutki i oddał mi rower do testowania. Usługę, jak stwierdził, wykonał w ramach gwarancji. Mogę tylko podziękować, bo przejechałam 20 km i trzasnęło tylko raz, kiedy stanęłam na pedałach podjeżdżając na krawężnik. Myślę, że teraz będzie dobrze. Testowa trasa bardzo tradycyjna. Niektóre uliczki na Boernerowie mają nawierzchnię, po której przejazd potraktowałam jako jazdę w terenie. 
Tak wygląda ulica Kleebera
© jolapm
A to nawierzchnia Telewizyjnej
© jolapm
Sprawdziłam rower i wróciłam do domu.
jazda testowa
Tak ładnie żarło i zdechło, czyli trzecia (dziś udana) próba wjazdu na most + kapeć
-
DST
26.39km
-
Czas
01:47
-
VAVG
14.80km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś od rana wszystko w poprzek. Wstałam przed 6, "wystroiłam się" na rower, ale kiedy wyprowadzałam psa zaczęło kropić. Po chwili już lało. Na szczęście przestało. Znowu więc wyszykowałam się na rower. Postanowiłam pojechać na Bielany po spodnie do dziecka. Potem chciałam dojechać do Marymonckiej i trochę okrężną drogą wrócić do domu. Jednak nie chciało mi się stać na światłach, więc skręciłam i przy Metrze Młociny dojechałam do ulicy Zgrupowania AK Kampinos. Stamtąd pojechałam prosto, licząc że wyjadę na Marymoncką. Po kolejnym skręcie okazało się, że tędy można wyjechać na Most Północny.
Wisła, widok z Mostu Północnego
© jolapm
Zjazd z mostu wprost na ruchliwą jezdnię
© jolapm
Pierwszy raz na Białołęce
© jolapm
Po prawej stronie Wisły
© jolapm
Pojechałam na drugą stronę Wisły, zrobiłam kółeczko po Białołęce i wróciłam na swoją stronę. Tu ponownie zamierzałam zjechać na Marymoncką. Okazało się, że zjechałam fajną asfaltową drogą dla rowerów na dół. Zaczęłam jechać wzdłuż Wisły. 
Taka piękna droga..a tu kapeć
© jolapm
Jak dobrze, że panowie oprócz sprzedaży prowadzą też serwi
© jolapm
A to już obrazek z mojej dzielnicy
Na razie mamy tylko takie metro
© jolapm
Trasę mam zapisaną na dwa razy, tak jak było w rzeczywistości.
na most
serwis
A zjeżdżając z mostu na prawą stronę Wisły mijałam rowerzystę wypisz wymaluj jak Księgowy. Byłeś tam może około 10.30 ?
Sprawdzić, co z tą Górczewską, czyli druga dzisiaj
-
DST
20.19km
-
Czas
01:10
-
VAVG
17.31km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sprawdziłam, co się dzieje przy przebudowie Górczewskiej. I tu zaskoczenie, bo jednak coś się dzieje. A co, widać na zdjęciach.
Już położyli pierwszą warstwę asfaltu
© jolapm
Nowy fragment z drogą dla rowerów
© jolapm
Ciekawe, czy skończą w kolejnym planowanym terminie. Ostatni, o którym czytałam, to czerwiec 2013. Pożyjemy, zobaczymy.
Potem jeszcze pojechałam na spacer, bo się rozpogodziło. Jak wyjeżdżałam kropił deszcz.
druga dzisiaj
W przeciwieństwie do niektórych osób, zapisuję oba przejazdy z tego dnia. Przynajmniej wiadomo, skąd się biorą kilometry. Dziś łącznie zrobiłam 42,69 km według wskazań licznika rowerowego. Według mojego GPS nieco więcej, ale też w gorszym czasie.
Na szczęście węgla już nie dosypał..:)
-
DST
22.50km
-
Teren
0.50km
-
Czas
01:20
-
VAVG
16.88km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda na szczęście spuściła z tonu i zrobiła się typowo weekendowa, chłodniej, pochmurno, od czasu do czasu pada deszcz. Trawa na działce rośnie więc sobie spokojnie:)
Wyjechałam rano bez specjalnych planów. Myślałam o wyprawie do Piastowa, ale zaraz po wyjeździe zmieniłam zdanie. Pojechałam do tzw. miasta. Trochę głównymi ulicami, trochę bocznymi uliczkami. 
Pawilony przy Jana Pawła
© jolapm
Muzeum Więziennictwa " Pawiak"
© jolapm
Rondo Babka ostatnio zwane Radosława
© jolapm
Rondko Jana Himilsbacha
© jolapm
Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz rozkwita na krzewach na drzewach
© jolapm
Urokliwe miejsca na Żoliborzu
© jolapm
Trafiłam na piękne żoliborskie podwórka, zobaczyłam z góry rondko im. Jana Himilsbacha, potem jechałam uliczką Kuronia. Pojeździłam po skwerku przy stacji metra Marymont. Nie chciało mi się wchodzić z rowerem po schodach, więc wróciłam i dojechałam na znane mi tereny Bielan.
Marymont
W sumie jazda zajęła mi sporo czasu, a zrobiłam niewiele kilometrów. Wreszcie jednak była optymalna temperatura 15 stopni. I to lubię..:)
Już ledwo zipie ...czyli wieczór przed burzą
-
DST
10.22km
-
Czas
00:32
-
VAVG
19.16km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny upalny dzień, chociaż wczorajszy był dla mnie gorszy. Dziś już jakoś funkcjonowałam. Wieczorem, kiedy wypełniłam obowiązki, postanowiłam przejechać chociaż kilka kilometrów. Wsiadłam na rower, spojrzałam w niebo, a tam zaczynały się gromadzić czarne, burzowe chmury.
Zaczyna się chmurzyć
© jolapm

Na wschodzie już czarno
© jolapm
Burzowy wieczór nad Bemowem
© jolapm
Jednak przejechałam szybko zaplanowane kółko na Grotach.
przed burzą
Na południu widać było błyskawice, ale nie padało. Sądziłam, że za chwilę lunie. Jednak od mojego powrotu minęła już prawie godzina, a deszcz nie pada. Nie słychać też grzmotów. Prawdopodobnie burza przeszła bokiem.
Już ledwo sapie..
-
DST
16.49km
-
Czas
00:59
-
VAVG
16.77km/h
-
Temperatura
17.5°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam skoro świt, bo o 5 rano już było 17 stopni. Nie chcę wiedzieć, ile będzie w południe. 
Warszawa jeszcze śpi
© jolapm
Poranna kąpiel słońca
© jolapm
Na fortach
© jolapm
na fortach
Pojechałam do parku na Fortach Bema, potem zahaczyłam o Bielany i wróciłam do domu.
Puff, jak gorąco..
-
DST
15.56km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:52
-
VAVG
17.95km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czekałam długo zanim nieco się schłodziło. Wyjechałam już po 18.00 a i tak było jeszcze 25 stopni.
Wiosna w lesie
© jolapm
przez las
Przejechałam przez las i wróciłam do domu.
Uff, jak gorąco..
-
DST
16.26km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:00
-
VAVG
16.26km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejechałam się po Jelonkach
przejazd
i wróciłam do domu..
Tłoczno tu
© jolapm
Wrócilismy do normy - korek na Dżwigowej
© jolapm
Jest gorąco, przynajmniej mnie było :)
Zapach lasu
-
DST
30.34km
-
Teren
2.50km
-
Czas
01:39
-
VAVG
18.39km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś już w ogóle nie miałam pojęcia, gdzie jechać. Planowałam jak zwykle w niedzielę jazdę po mieście, ale wreszcie zaświeciło słońce, rano temperatura była rowerowa 13 stopni, więc pojechałam do lasu. Trasa widoczna na mapie.
Izabelin
Jechało się świetnie, wiał lekki wiatr. Początkowo zamierzałam skręcić w Mościskach do Babic, ale było za blisko.
Kościół w Laskach
© jolapm
Cmentarz wojskowy w Izabelinie
© jolapm
Puszcza Kampinoska
© jolapm
Dojechałam do Izabelina.
Drewniana przydrożna kapliczka w Izabelinie
© jolapm
Mokradła
© jolapm
Tu skręciłam zgodnie z kierunkowskazem na Lipków i Stare Babice. Okazało się, że tą drogą jeszcze nie jechałam. Kiedyś jechałam z Babic do Truskawia, ale przez Hornówek. Miejscowości położone są w Puszczy Kampinoskiej, na skraju KPN. Jak pięknie pachnie las.. Nawdychałam się świeżego powietrza. Dojechałam do Babic, a że miałam plany na 30 km, pojechałam do domu przez Wieruchów i Macierzysz. Na koniec rundka honorowa wokół stadionu na Osiedlu Przyjaźń :))
















