W porannym słońcu
-
DST
15.16km
-
Czas
00:57
-
VAVG
15.96km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś od rana słonecznie, więc znowu na rower. 
Słoneczny poranek
© jolapm
Momentami słońce zachodziło za chmury
© jolapm
Pojechałam najbardziej tradycyjnie, bo szybko musiałam wracać, do tego pewne drogi są nieprzejezdne ze względu na błoto. Za to na twardych nawierzchniach miejscami było"ślizgo"..Wyjechałam Górczewską do S8,
Coś zakręciło..
© jolapm
potem Graniczną do Hubala Dobrzańskiego, Podkowińską, Iskry, Cieplarnianą ( kręciłam się trochę), Kocjana, Kartezjusza, Na tyłach Kaliskiego do Gąsiorowskiego, Dobrowolskiego , Galileusza, Arciszewskiego, Kartezjusza, Dywizjonu 303 i do domu..Fajnie się jeździ, rower mi się nie ślizga chociaż fragmentami jezdnie są oblodzone, szczególnie w cieniu na wąskich uliczkach. A w lesie na Bemowie ciągle śnieg i lód.
Las zaprasza miłośników zimy
© jolapm
Super pogoda, chociaż trochę wiało z południa, co może nie przeszkadzało w jeździe pod wiatr, za to bardzo pomagało, kiedy wiało w plecy.
Tego mi brakowało, czyli druga rowerowa w lutym
-
DST
15.16km
-
Teren
0.20km
-
Czas
01:00
-
VAVG
15.16km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczorajsza jazda rowerem zrobiła mi zdecydowanie dobrze, więc dzisiaj ponownie wsiadłam na rower. Objechałam Osiedle Przyjaźń, potem Strąkową zajrzałam na Wolę. Objechałam pętlę autobusową 520 i 197 na Olbrachta
Autobusy na pętli Znana
© jolapm
Wróciłam na Bemowo i między blokami na Jelonkach wyjechałam na Powstańców Śląskich. Stąd ulicą Szczotkarską wjechałam na osiedle domków na Jelonkach. Pokręciłam się po uliczkach, przejechałam na drugą stronę Człuchowskiej i Raginisa dojechałam do parku. 
Amfiteatr w parku na Jelonkach
© jolapm
Przejechałam obok amfiteatru, potem uliczką przy parku dojechałam do Klemensiewicza. Wyjechałam na Górczewską przy Tesco i już prosto do domu. Na osiedlu zrobiłam jeszcze kółko dla równego rachunku.
Na dworze dziś szaro, ponuro, ale bez opadów. Temperatura 2 stopnie, lekki wiatr. Dobrze się jechało, żadne tam kije itp. Rower to jest to..
Wygubić zarazki, czyli pierwsza rowerowa w lutym
-
DST
11.40km
-
Czas
00:43
-
VAVG
15.91km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zima odpuściła już od kilku dni. Za to lało i śnieg się topił, więc woda była wszędzie. Już wczoraj pogoda była niezła, ale nie mogłam jechać, bo po pierwsze mam wnuka pod opieką, a ślubny był w pracy, po drugie od kilku dni męczy mnie jakieś przeziębienie. Gorączka niby spadła, ale w gardle ciągle mam żyletki. Dziś stwierdziłam, że albo mi przejdzie albo pójdę do lekarza. Wyjechałam na krótko Powstańców do Dywizjonu. 
Popękana nawierzchnia DDR na Powstańców Śląskich
© jolapm
Nawierzchnia DDR na Powstańców od Pełczyńskiego do Hery jest cała popękana, a przecież to stosunkowo nowy fragment. Cóż, polskie partactwo..Aż się ciśnie..." Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze spieprzyć..". Skręciłam w Dywizjonu 303 , Kocjana do końca. Tam w lesie jeszcze zima.
W lesie jeszcze zima w pełni
© jolapm
Nie wjeżdżałam do lasu, tylko Zaboreczne dojechałam do Spychowskiej, Hubala-Dobrzańskiego do technicznej przy S8 i Lazurową dojechałam do rozbudowywanej Górczewskiej. Nie wiem, czy teraz trwają jakieś prace, bo dziś niedziela, ale maszyny stoją w pogotowiu. Wracałam do domu Górczewską. A teraz dokumentacja:
Teraz jest moda na ronda. Poszerzanie Górczewskiej
© jolapm
Tu jest jeszcze dużo do zrobienia
© jolapm
Maszyny czekają na wznowienie prac.
© jolapm
W sumie fajnie, że się ruszyłam. Ubrałam się optymalnie. Pogoda dziś bardzo dobra, wreszcie sucho, w zasadzie bez wiatru i tylko 1 stopień na plusie. Teraz wychodzi słońce, ale ja już musiałam przejąć opiekę. Myślę, że zarazki wygubiłam po drodze i jutro będzie już całkiem ok.
W parku
-
Temperatura
-10.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Kolejny dzień z piękną pogodą, słońce i -10 stopni. W południe najpierw obeszłam osiedle, potem przeszłam się po Osiedlu Przyjaźń,
Wąskie przejście między płotami
© jolapm
Powstańców Śląskich doszłam do Placu Kasztelańskiego, przeszłam na drugą stronę do parku na Jelonkach. Pochodziłam po parku,
Na szczycie góry kolejka do zjazdu na sankach
© jolapm
Na siłowni w parku coś dziś pusto..
© jolapm
wyszłam na pętlę Górczewska, następnie na drugą stronę Górczewskiej, Pełczyńskiego i do domu.
Na parking przy Tesco wywozi się śnieg z miasta
© jolapm
W sumie około 6-7 km. Świetnie robi taki szybki spacer z kijkami.W sumie przeszłam już ponad 30 km..
Kategoria piesze wycieczki
5 a może 6 z przyjemnością
-
Temperatura
-9.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Podobno wypada tu pisać o każdej aktywności fizycznej, więc dzień, podobnie jak wczoraj, zaczęłam od aktywności fizycznej o 5 rano. Wczoraj odkopałam auto, na szczęście swoje..:), bo administracja wywiesiła kartkę, że będą odśnieżać miejsca parkingowe. Nie jeździłam 2 tygodnie, więc samochód był przykryty grubą śniegową kołderką. Niestety nikt nie odśnieżył miejsc parkingowych, więc dziś od 5 rano wzięłam z domu szpadel i ćwicząc barki oraz siłę rąk przekopałam sobie wygodny wyjazd na jezdnię. I nie wyjechałam, bo zaraz jakieś auto stanęłoby na ładnie odśnieżonym miejscu..:)
A w południe pogoda wyśmienita, -9 i słońce, więc z przyjemnością (i z kijkami) poszłam się przejść. Niestety było to moje jedyne towarzystwo..
Najpiękniejsze są choinki..
© jolapm
Przeszłam przez tor a potem wzdłuż toru do działek.
Po torze..
© jolapm
Ponownie przeszłam przez tory, tym razem dwa i byłam już na Woli. Drogą między działkami,
Zima na działkach
© jolapm
a potem na tyłach Auchana do Brożka, skręciłam w lewo w Księcia Janusza, wracałam znowu przy działkach ale już po drugiej stronie przy ......Przez tory przechodziłam wiaduktem. Jak wyglądają schody na wiadukt i z wiaduktu widać na zdjęciach.
Schody w górę ..
© jolapm
Chodnik na wiadukcie podobnie, ale tam przynajmniej płasko.
W kopnym śniegu przez wiadukt..
© jolapm
Schody w dół..
© jolapm
Ciekawe, od kogo można się ubiegać o odszkodowanie, jak komuś nie uda się przejść tego toru przeszkód. Do domu wracałam spokojnie szeroką wydeptaną ścieżką. Zrobiłam pewnie 5 może 6 km..Super..
Kategoria piesze wycieczki
Krótko, bo sama..i znowu pieszo
-
Temperatura
-5.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Ponieważ niektórych ludzi praca lubi nawet w niedzielę, nic nie wyszło z naszych wczorajszych planów i wybrałam się sama. Sama to lubię jeździć rowerem, ale chodzenie bez towarzystwa mi nie odpowiada. Poszłam do Górczewskiej, pokręciłam się po Osiedlu Przyjaźń,
Osiedle Przyjaźń zimą
© jolapm
wokół stadionu, potem przedeptem wzdłuż torów przejazdu na Strąkowej.
Wydeptana ścieżka wzdłuż torów kolejowych
© jolapm
Przejazd kolejowy na Strąkowej
© jolapm
Stamtąd Rzędzińską do Człuchowskiej, wracałam Oświatową przy stadionie Świtu, przez Przyjaźń i Górczewską do domu obchodząc przy okazji osiedle. Wybierałam zaśnieżone ścieżki i słabo odśnieżone chodniki, bo drażni mnie stukanie kijków o twarde podłoże. W sumie zrobiłam 7 może 8 km w nieco szybszym tempie niż wczoraj. Łącznie w weekend około 18-20 km. Niestety nie mam licznika..:)
Kolejna piesza..
-
Temperatura
-8.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Dziś przeszłam z kijkami swoją tradycyjną trasę rowerową przez Dywizjonu, Kocjana,
Wszędzie biało. Ulica Kocjana
© jolapm
Groty do lasu,
Zaśnieżony plac zabaw w lesie na Grotach
© jolapm
skręt w lewo drogą na skraju Latchorzewa, powrót Hubala, potem skręt w prawo i przez Blizne obok kościoła do Granicznej, techniczną przy S8, Lazurową, Pełczyńskiego i do domu. W sumie około 12 km. Fajny ponad dwugodzinny spacer w zimowej scenerii. Las zimą jest piękny.
Piękno zimy
© jolapm
.Na dworze -8 i sypiący ciągle drobny śnieżek..Tęskni mi się jednak za rowerem. Dowiedziałam się dziś od mamy, że ojciec nie jeździ teraz po śniegu, bo za głęboki, za to trenuje w domu pedałując na postawionym do góry kołami rowerze. Oczywiście lepiej mieć rowerek stacjonarny, ale jak się nie ma, co się lubi..Dodam tylko, że tata ma 79 lat..I zapisuje w zeszytach wszystkie swoje wycieczki od 14 czy 16 roku życia, czyli od czasu, kiedy dostał rower. To pasjonat..Jeszcze teraz potrafi przejechać 60- 70 km dziennie, oczywiście nie zimą..Przynajmniej napisałam coś o rowerze, skoro to blog rowerowy :)
Druga piesza
-
Temperatura
-4.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Dziś znowu spacer z kijkami, tym razem w południe. Najpierw na spotkanie do Radiowej, potem wspólnie do Kaliskiego, dalej przez pięknie ośnieżony las aż za pętlę Radiowa.
Zima w lesie na Bemowie
© jolapm
Leśna droga
© jolapm
Powrót ścieżką wzdłuż Radiowej, Kutrzeby, przez Boernerowo, Radiową i Powstańców. W sumie około 12 km. Łącznie z 2 spacerów ok.20 km. Pogoda rewelacyjna, słonecznie i lekki mróz, do tego biały jeszcze śnieg. Po drodze widziałam odśnieżony! DDR przy Powstańców Śląskich. Aż zatęskniłam za rowerem. Jednak przeszło mi, kiedy zobaczyłam zaśnieżone jezdnie na moim osiedlu. W lesie widziałam trzech rowerzystów jadących po ubitym śniegu. Mieli jednak zimowe rowery..niskie koła, szerokie opony..tak można jechać. Może następnym razem i ja się wybiorę. Jakoś mi nie pasuje wpisywanie tutaj pieszych wędrówek, ale nie wiem, czy gdzieś w sieci jest takie miejsce jak to, tylko przeznaczone na piesze wycieczki.
Kategoria piesze wycieczki
Pieszo
-
Temperatura
-7.0°C
-
Aktywność Nordic Walking
Zima,śnieg i mróz, więc rower odpoczywa, a ja wybrałam się na pieszą wędrówkę z kijkami. Przeszłam około 8 km. Oceniam na oko, porównując przejazdy tą trasą rowerem. Fajnie się szło, co prawda technika chodzenia z kijkami wyuczona na podstawie filmiku z netu, ale trening czyni mistrza, więc teraz trzeba ćwiczyć..Rowerem jeżdżę sama, na piesze wędrówki chodzę w towarzystwie..
Kategoria piesze wycieczki
Z serwisu
-
DST
3.00km
-
Czas
00:14
-
VAVG
12.86km/h
-
Temperatura
-0.6°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bez problemu znalazłam warsztat pracujący poza sezonem rowerowym i w dodatku blisko mojego miejsca zamieszkania. Zaprowadziłam rower, porozmawiałam z panem i po 20 minutach wyjechałam już na kołach objeżdżając po drodze Osiedle Przyjaźń. Okazało się, że dziura w dętce miała ok. pół centymetra, nic więc dziwnego, że powietrze tak szybko uciekło. Pan stwierdził, że miałam za niskie ciśnienie powietrza w oponach i pewnie podjeżdżałam pod krawężnik. Nie wykluczam takiej możliwości.
Osiedle Przyjaźń po ciemku
© jolapm
Wejście do klubu studenckiego Karuzela
© jolapm
Na jezdni nawet było biało
© jolapm
Górczewska
© jolapm
Pojechałam zaraz po pracy, w "kościołowym" stroju, z torebką i oczywiście ze starym telefonem, którym zdjęcia robi się z trudem, bo nie zawsze zapisuje, a jeszcze trudniej jest je potem zgrać. Na szczęście ( z pomocą ślubnego) udało się to zrobić.
















