Na Podolu w drugą stronę rano i po mieście wieczorem
-
DST
43.04km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:33
-
VAVG
16.88km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj przeszły burze, wreszcie popadało solidnie, a dziś można już oddychać. Pojechałam na Podolu w drugą stronę, czyli wróciłam do Ciechocinka, a potem tradycyjny objazd okolicy
Jak teren, to teren © jolapm
A to przejazd wieczorny
Przy skarpie na Podolu
-
DST
29.45km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:42
-
VAVG
17.32km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Uparłam się na jazdę w terenie, bo główne drogi już zjeździłam. Dziś na Podolu, czyli jak nazwa wskazuje, dołem przy skarpie wiślanej w pradolinie Wisły. Potem tradycyjny objazd okolic i inhalacje przy tężniach. Znowu od rana gorąco i duszno.

Drzewo pomnik przyrody © jolapm

Ma bardzo duży obwód pnia © jolapm
Droga wśród zbóż © jolapm
Wzdłuż Wisły pod prąd rano, wieczorem po mieście
-
DST
42.26km
-
Teren
9.00km
-
Czas
02:29
-
VAVG
17.02km/h
-
Temperatura
118.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam od Otłoczyna drogą techniczną wzdłuż wału wiślanego aż do asfaltowej drogi w Słońsku. Wały są teraz w przebudowie, pewnie będą wzmocnione i jest szansa, że na tych poprawionych będzie już droga rowerowa. Podobno, tak mówi masażysta, w całym kujawsko-pomorskim ma być nad Wisłą szlak rowerowy. Mają dofinansowanie unijne, bo stoją tablice z opisem Wiślanego Szlaku Rowerowego. Szlak jest też oznakowany. Pewnie będzie to fragment planowanego szlaku wzdłuż Wisły od Tatr do morza.
Po południu zachmurzyło się, więc przed schowaniem roweru zrobiłam rundkę po mieście. Wcześniej byłam w punkcie Plusa i telefon już przesyła trasy do navime.

Droga techniczna wzdłuż wału wislanego © jolapm

Wisła widziana z wału © jolapm

Remont wałów wislanych, może potem będzie tutaj droga dla rowerów © jolapm
Otłoczyn rano, wieczorem do Tesco
-
DST
40.54km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
24.08km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj schowałam rower w dzień, bo była burza, więc wieczorem już nie jeździłam. Dziś rano pojechałam do Otłoczyna, popatrzyłam na autostradę, po której w ubiegłym roku śmigałam na rowerze, a teraz śmigają już tam samochody. Musiałam wrócić fragment tą samą trasą, a potem zrobiłam inhalacje objeżdżając tężnie i tradycyjny objazd Ciechocinka.
A wieczorem dokręciłam do normy jadąc po jogurty do Tesco
A to obiecane zdjęcia:

Rano mgła w pole szła © jolapm

Potem słońce przetarło oczy © jolapm

I wyłoniło się zza horyzontu © jolapm

Na pierwszym planie tzw. jedynka, dalej A1 © jolapm

Jedynka i A1 w stronę Gdańska © jolapm

Moje trzy grosze do tematu wiat. Może być taka © jolapm

A może być po prostu taka © jolapm
Duża pętla - Nieszawa, Raciążek, Wołuszewo
-
DST
34.58km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
16.87km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałam się rano do Nieszawy, wróciłam przez Raciążek, ale było dużo czasu a mało kilometrów, więc pojechałam jeszcze do Wołuszewa i wróciłam przez Słońsk ( chyba tak się to zwie). W sumie i tak dystans nie wyszedł duży, bo tutaj wszędzie jest blisko a na poznawanie dalszych tras mam ograniczenia czasowe. Muszę zdążyć na 8.00 na śniadanie. Jak się spóźnię, post do obiadu. W dni powszednie jeszcze gorzej, bo już 7.40 mnie masują :) A w dzień upały, że nie da się wyjść. Podziwiam ludzi jeżdżących na rowerach przy temperaturze 30 +
Fotorelacja z wycieczki:

Do Nieszawyz Ciechocinka można dojechać ddr © jolapm

To fragment Wiślanej Trasy Rowerowej w budowie © jolapm

Kościół w Nieszawie © jolapm

Nieszawski rynek © jolapm

Miejscowe muzeum © jolapm

Pamięci Fryderyka Szopena © jolapm

Niewątpliwa atrakcja Nieszawy © jolapm

A tu mozna wjechać na prom © jolapm

To wschód słońca nad Wisłą © jolapm

Tędy własnie wjechałam. Tam w dole jest Wisła © jolapm

Do Raciążka dojechałam górą © jolapm

Wieża kościoła w Raciążku jest w remoncie © jolapm

Urząd Gminy Raciążek © jolapm
Przypadkiem z wieczornym dokrętem na Podole
-
DST
43.54km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:58
-
VAVG
22.14km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przypadkiem, bo plany miałam inne, dojechałam dziś przez las do Aleksandrowa. Zamierzałam znaleźć drogę techniczną przy A1. Wracałam już normalną asfaltową drogą .
Rano jest względnie, potem żar się leje z nieba
Dokręciłam wieczorem, kiedy zrobiło się ciut lepiej

Kościół w Odolinie © jolapm
Zadbany skwer przed kościołem © jolapm
Próbowałam jechać wzdłuż siatki © jolapm

Tędy jechałam © jolapm


Takie drogi przez las też zaliczyłam © jolapm
Przypadkiem trafiłam do Aleksandrowa © jolapm
Kościół w Aleksandrowie © jolapm
Pomnik na skwerku przy dworcu © jolapm
Tablica na pomniku © jolapm
Poranna i wieczorna
-
DST
41.13km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:51
-
VAVG
22.23km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstałam nie wiem o której, ale na rowerze byłam parę minut po 5.00, bo tak budzi się recepcjonistka. Dalej mam problem ze zgraniem mapek, wczoraj wieczorem w ogóle wieszał się internet. Może to przez ten upał. Rano jest jeszcze względnie, ale potem.. Wieczorem zrobiłam jeszcze przejazd zanim wstawiłam rower ze stojaka do schowka

Tężnie już wyremontowane © jolapm
Aleja w parku urokliwa o zmroku © jolapm
Pałacyk Prezydencki w Ciechocinku © jolapm
Po okolicy rano i po mieście wieczorem
-
DST
34.60km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:57
-
VAVG
17.74km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano objechałam okolice. Byłam między innymi nad Wisłą. Zajrzałam też na tężnie. Mapki nie chce mi zgrać z telefonu, nie wiem, dlaczego. W ubiegłym roku nie miałam problemów. Gorąco. Nie dodałam, że wyjechałam do wód :)

Jechałam na wschód © jolapm
Wisła pod Ciechocinkiem © jolapm

Do przystani © jolapm
Coś dla Teicha. Nepomucen na rozstaju dróg. Na pamiątkę powodzi © jolapm
Wypożyczyłam rower
-
DST
9.33km
-
Czas
00:33
-
VAVG
16.96km/h
-
Temperatura
29.0°C
-
Sprzęt ciechociński
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaraz po przyjeździe pobiegłam do wypożyczalni i wypożyczyłłam ten sam rower co w ubiegłym roku. Ma nawet nowe siodełko.Wracając zrobiłam kółko po mieście
Ciechocinek. Spalona restauracja wreszcie rozebrana © jolapm

Słynny " Grzybek" © jolapm
Po ten kwiat czerwony
-
DST
40.64km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:07
-
VAVG
19.20km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze

Czterolistnej nie znalazłam....bo nie szukałam :) © jolapm
Co prawda kolor kwiatków bardziej przypomina ( moim zdaniem ) różowy, ale rozumiem, że różowy jest babski , a nalewka na która zbierałam czerwoną ( z nazwy) koniczynę, to bardziej męska rzecz. Choćby dlatego, że jest na spirytusie. Skuteczność specyfiku sprawdzę ale dopiero za jakiś czas, bo najpierw musi odstać swoje. Kwiatki znalazłam stosunkowo szybko i to w dobrym miejscu, bo w parku, gdzie samochód trafia się raz na trzy dni. Dziś akurat mi się trafił. Pan na rondzie , a jest takie w parku, skręcił w lewo...tylko zapomniał , że rondo trzeba objechać. :))
Potem pojechałam nad Wisłę a na koniec ulubioną ostatnio leśną drogą. Wracałam od Osiedlowej w Babicach ulicą Warszawską. Tłoczno było, bo akurat ludzie jechali do pracy.
Kilka zdjęć
Nad Wsłą © jolapm

To też nad Wisłą :) © jolapm

Tym razem ja musiałam zjechać z ddr © jolapm
I obrazki z budowy:

Podkład pod torowisko na Powstańców Śląskich © jolapm

Codziennie zmiana drogi dla pieszych i rowerów © jolapm

Praca wre © jolapm
















