jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Białystok po raz czwarty, odsłona III i IV

  • DST 3.88km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:18
  • VAVG 12.93km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Grand
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 maja 2014 | dodano: 18.05.2014

Po śniadaniu a przed obiadem pojechałam w odwiedziny do koleżanki, takiej jeszcze z piaskownicy.:). Trasę zapisałam w dwóch odcinkach, jeden do, drugi od..



Niedokończona budowa meczetu
Niedokończona budowa meczetu © jolapm I już nie będzie kończona

W Białymstoku mają być rowery miejskie. Właściwie miały być już od 15 maja, liczyłam, że może przejadę się takim. Dowiedziałam się z netu, że wystarczy mi warszawska rejestracja, bo to ta sama firma co na Bemowie. Niestety jest opóźnienie, ponoć mają ruszyć w czerwcu. W każdym razie widoki już są. A to namacalne dowody.



Stacja rowerowa w budowie
Stacja rowerowa w budowie © jolapm



Białystok po raz czwarty, odsłona II

  • DST 22.48km
  • Czas 01:39
  • VAVG 13.62km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Grand
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 maja 2014 | dodano: 18.05.2014

Po wczorajszych " baletach" i obżarstwie, dziś pobudka o świcie i obiecana wycieczka z przewodnikiem. Co prawda zmieniliśmy trasę, bo w planach był Supraśl, ale odłożyliśmy zwiedzanie go na bliżej nieokreśloną przyszłość, a pojechaliśmy wstępnie obrzeżami Białegostoku, na koniec zaś przez białostockie parki pod Wersal Północy, czyli Pałac Branickich. Nie będę opowiadać, po prostu wstawię zdjęcia.


Zapowiadany deszcz nie padał, a około południa zrobiło się bardzo ciepło i zaświeciło słońce. Średnia ruchu nie jest porywająca, ale biorąc pod uwagę, że mój przewodnik kilka dni temu skończył  80 lat, to uważam, że jest bardzo dobra. Tym bardziej, że co chwilę zatrzymywaliśmy się, żeby robić zdjęcia.




To wszystko Białystok. Stawy w Dojlidach
To wszystko Białystok. Stawy w Dojlidach © jolapm

Cerkiew na cmentarzu prawosławnym w Dojlidach
Cerkiew na cmentarzu prawosławnym w Dojlidach © jolapm

Kościół w Dojlidach
Kościół w Dojlidach © jolapm

Wyższa Szkoła Administracji Publicznej
Wyższa Szkoła Administracji Publicznej © jolapm

Obelisk upamiętniający Dozynki w Białymstoku. Lata 70
Obelisk upamiętniający Dozynki w Białymstoku. Lata 70 © jolapm


Nowy budynek sądu rejonowego
Nowy budynek sądu rejonowego © jolapm


Pomnik poświęcony bohaterom wojny polsko- bolszewickiej w 1920 r
Pomnik poświęcony bohaterom wojny polsko- bolszewickiej w 1920 r © jolapm


Tablica informacyjna
Tablica informacyjna © jolapm

Pomnik w parku
Pomnik w parku © jolapm

Tablica informacyjna
Tablica informacyjna © jolapm

Dawniej była tu filharmonia, dziś jest szkoła muzyczna
Dawniej była tu filharmonia, dziś jest szkoła muzyczna © jolapm



Symbol Białostocczyzny
Symbol Białostocczyzny © jolapm Tu "za kratami" w mini zoo



Białostockie Planty
Białostockie Planty © jolapm

Pałac Branickich od podwórka
Pałac Branickich od podwórka © jolapm

Park pałacowy
Park pałacowy © jolapm

W parku pałacowym
W parku pałacowym © jolapm

Wcale się nie wstydzi ..:)
Wcale się nie wstydzi ..:) © jolapm   A nawet dumnie wypina pierś
W tym budynku przed wojną było Semoniarium Nauczycielskie. Tu uczęszczali moja babcia i dziadek
W tym budynku przed wojną było Semoniarium Nauczycielskie. Tu uczęszczali moja babcia i dziadek © jolapm
Budynek jest również w parku pałacowym. Obecnie użytkowany jest przez Uniwersytet Medyczny

Tablica pamiątkowa na budynku seminarium
Tablica pamiątkowa na budynku seminarium © jolapm

Rzeka Biała popularnie zwana Białką
Rzeka Biała popularnie zwana Białką © jolapm



Pomnik Nepomucena
Pomnik  św. Jana Nepomucena © jolapm

Tabliczka informacyjna
Tabliczka informacyjna © jolapm

W tle kościół św. Wojciecha, wieża nadal nie jest odbudowana
W tle kościół św. Wojciecha, wieża nadal nie jest odbudowana © jolapm

  Stąd już blisko do bazy :)) 



Dalszy ciąg podróży, czyli Białystok po raz czwarty

  • DST 8.74km
  • Czas 00:33
  • VAVG 15.89km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Grand
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 16 maja 2014 | dodano: 18.05.2014

Odsłona I: Po dwóch dniach na Warmii i Mazurach wybrałam się  na Podlasie, czyli do  Białegostoku. Oczywiście po drodze zajechałam na noc do domu. Oczywiście nie jechałam rowerem. Za to już na miejscu w Białymstoku nie odpuściłam sobie przyjemności zrobienia krótkiej przejażdżki. Pogoda była niepewna, więc nie odjeżdżałam za daleko. Tym bardziej, że w planach na ten dzień był jeszcze jeden wyjazd, tym razem autem.

To stary dobry Grand
To stary dobry Grand © jolapm

Widok z mostku na Dolistówce
Widok z mostku na Dolistówce © jolapm

Rondo na ddr jest chyba tylko w Białymstoku
Rondo na ddr jest chyba tylko w Białymstoku © jolapm

I ładne asfaltowe ddr
I ładne asfaltowe ddr © jolapm



Szkolenie wyjazdowe-Poranne poznawanie okolicy

  • DST 9.92km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:41
  • VAVG 14.52km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt wypozyczony w Marózie
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 15 maja 2014 | dodano: 15.05.2014

Opis potem. Zatem teraz ( niedziela), biorę się za uzupełnianie.
Moje towarzystwo, mimo próśb o pobudkę, niestety nie wstało, więc raniutko pojechałam sama. Nie było specjalnie gdzie jeździć, teren mało znany, pogoda rankiem niepewna, straszyło deszczem, więc pokręciłam się trochę po lesie, przejechałam przez miejscowość, dojechałam do piaszczystej drogi idącej ostro pod górę i stwierdziłam,  że tu już nie będę podjeżdżać. I tak zaliczyłam chyba największą ilość podjazdów podczas jednej wycieczki.  

Którą drogę wybrać?
Którą drogę wybrać? © jolapm Moze do Waplewa?
Może do Waplewa? © jolapm

A moze tutaj?
A może tutaj? © jolapm

W dół zjeżdżało się bardzo miło
W dół zjeżdżało się bardzo miło © jolapm Gorzej było wracać :)

Do jeziora nie można było podjechać
Do jeziora nie można było podjechać © jolapm

Pod tę górkę podjechałam
Pod tę górkę podjechałam © jolapm



W dól nawet taka droga nie przeszkadza
W dól nawet taka droga nie przeszkadza © jolapm


Piaszczysta droga przez las
Piaszczysta droga przez las © jolapm
Widok na jezioro Maróz
Widok na jezioro Maróz © jolapm

A ze szkolenia najlepsze były wędzone pstrągi, które przywiozłam do domu oraz słoik miodu malinowego.



Szkolenie wyjazdowe: 2 - zwiedzamy najbliższą okolicę

  • DST 6.90km
  • Teren 4.00km
  • Czas 00:29
  • VAVG 14.28km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt wypozyczony w Marózie
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 maja 2014 | dodano: 15.05.2014

Jak już pisałam, wpis uzupełniam po powrocie do domu.
Na szkoleniu siedzieliśmy do 19.00. Potem była kolacja . Na szczęście dzień już długi, więc dało się pojechać na spacer. Okazało się, że teren tutaj, to nie jest płaskie jak talerz Mazowsze. Jechało się albo w górę albo w dół. Inaczej się nie dało. Krajobraz też mało urozmaicony, bo wszędzie lasy, tylko z jednej strony jezioro. Za to lasy naprawdę piękne. Jezioro mniej zachwycało, bo w zasadzie dało się zejść nad wodę tylko w jednym miejscu. Wokół jeziora wszędzie stoją płoty. Każdy odgradza swoją działkę i już. Przynajmniej nikt obcy nie szlaja mu się po terenie. Taką mamy wolność..

Budynek ośrodka widziany z drogi
Budynek ośrodka widziany z drogi © jolapm
Część dróg była asfaltowa
Część dróg była asfaltowa.

Inne były polne
Inne były polne © jolapm

A jeszcze inne leśne
A jeszcze inne leśne © jolapm

ale wszystkie wiodły pod górę lub w dół..:)



Szkolenie wyjazdowe: 1- jazda próbna

  • DST 0.68km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:03
  • VAVG 13.60km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt wypozyczony w Marózie
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 14 maja 2014 | dodano: 15.05.2014

Opis i zdjęcia będą pewnie dopiero jak wrócę do domu po kolejnych wojażach, dziś nie zdążyłam
Dziś, czyli w niedzielę, uzupełniam wpisy. Narobiło mi się trochę zaległości, nie tylko tutaj :)
Wywieźli nas na szkolenie dość daleko, bo aż na pogranicze Warmii i Mazur, czyli w okolice Olsztynka. Wszystko było dobrze, tylko uparli się,żeby naprawdę nas szkolić, więc na jazdę nie było za dużo czasu. Na szczęście rower załatwiłam zaraz po przyjeździe. Zanim doszłam do domku, już na mnie czekał. Właściwie czekały dwa, bo miałam towarzystwo do jazdy. Jazdę próbną odbyłam w przerwie obiadowej. Potem już można było dostać płaskodupia od siedzenia na wykładach.

Najpierw zadbałam o rower. Zanim doszłam do domku, już na mnie czekał
Najpierw zadbałam o rower. Zanim doszłam do domku, już na mnie czekał © jolapm
Rower zupełnie przyzwoity, cross marki Kross, z przerzutkami, spisywał się zupełnie dobrze. Póżniej okazało się, ze w tym terenie przerzutka jest niezbędna


W takich domkach spaliśmy
W takich domkach spaliśmy © jolapm

Jazda próbna po terenie ośrodka
Jazda próbna po terenie ośrodka © jolapm  Jak widać nie tylko po utwardzonych drogach



Spotkanie pod wiaduktem

  • DST 20.63km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.34km/h
  • Temperatura 11.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 maja 2014 | dodano: 13.05.2014

Tradycyjny poranny przejazd tym razem z nieoczekiwanym spotkaniem pod wiaduktem. Schowałam się tam przed deszczem, który akurat rozpadał się mocniej. Za chwilę z przeciwnej strony to samo zrobili dwaj rowerzyści. Okazało się, że to pan Zbyszek z drugim, młodszym panem. Porozmawialiśmy chwilę o starych Polakach , czyli rowerzystach,  deszcz zaraz przestał padać i każdy pomknął w swoją stronę. W drodze powrotnej krótki postój na Kocjana, bo znowu musiałam coś dostarczyć.

Ładne domy przy ulicy Bolesława Prusa w Bliznem
Ładne domy przy ulicy Bolesława Prusa w Bliznem © jolapm

I tradycyjnie droga przez las
I tradycyjnie droga przez las © jolapm



Deszcz nie mógł się dziś zdecydować

  • DST 20.59km
  • Czas 01:04
  • VAVG 19.30km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 maja 2014 | dodano: 12.05.2014

Wyjechałam późno i nie planowałam dalekiej jazdy, bo na niebie wisiały czarne chmury. Wiało przy tym dość mocno i wszystko wskazywało na to, że zaraz lunie. Za chwilę zza chmur wyjrzało słońce i wiatr przycichł. Wyjechałam na techniczną, dojechałam do pierwszego wiaduktu i zaczęło kropić. Właściwie nade mną nawet nie bardzo miało z czego padać, co deszczowi wcale nie przeszkadzało. W końcu schowałam się pod drugi wiadukt, żeby nie zmoknąć za bardzo. Po kilkunastu minutach przestało padać, więc ruszyłam ponownie. Na horyzoncie na tle granatowych chmur pojawiały się błyskawice, Dojechałam do drogi na Leszno, a tu było zupełnie sucho. Nad głową jednak zrobiło się czarno, więc zmieniłam plany i postanowiłam wracać. Pojechałam przez Groty, gdzie znowu zaczęło kropić. Za to na moim osiedlu dalej było sucho, więc już tutaj dokręciłam do 20 km. Wygląda na to, że padało wszędzie dookoła, a moje osiedle ominęło szerokim łukiem.

Chmury na zachodzie
Chmury na zachodzie © jolapm

Czarna chmura na południu
Czarna chmura nad głową © jolapm

A kiedy wyjechałam spod tej chmury, zaczął padać deszcz


Widok spod wiaduktu. Tutaj padało
Widok spod wiaduktu. Tutaj padało z niczego :) © jolapm

Granatowa chmura nad Babicami
Granatowa chmura nad Babicami © jolapm.Na jej tle pojawiały się błyskawice

Pół kilometra dalej  już całkiem sucha droga
Pół kilometra dalej droga już całkiem sucha © jolapm



Z reguły omijałam Reguły..

  • DST 51.95km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:44
  • VAVG 19.01km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 11 maja 2014 | dodano: 11.05.2014

a dziś przejechałam przez tę  miejscowość. Ale od początku: Jak wyjeżdżałam o 6 rano zaczęło padać. Nie przestraszyłam się jednak, tylko wyjęłam z sakwy kurtkę i już  Początkowo kręciłam się w pobliżu domu, ale w końcu pojechałam przez Nowe Włochy

do Ursusa Budynek na skrzyżowaniu Osiedlowej i Świerszcza
Budynek na skrzyżowaniu Osiedlowej i Świerszcza © jolapm

i przez Opacz Kolonię pojechałam ulicą Bodycha do końca. Znalazłam się w Ursusie na ulicy Regulskiej. I tym razem postanowiłam zobaczyć Reguły. Całkiem przyjemna miejscowość.

Ładne przedszkole w Regułach
Ładne przedszkole w Regułach © jolapm

Pawilony handlowe w Regułach
Pawilony handlowe w Regułach © jolapm
Współczesny, ale ładny kościół w Regułach
Współczesny, ale ładny kościół w Regułach © jolapm

Stamtąd dojechałam do Piastowa


Ładny kościół w Piastowie
Ładny kościół w Piastowie © jolapm


Kaplica przy kościele w Piastowie
Kaplica przy kościele w Piastowie © jolapm
a pod kaplicą? ..Wycieczka rowerowa?

Stąd techniczną wzdłuż S8 dojechałam do Pruszkowa.

Tu zabrakło asfaltu? :)
Tu zabrakło asfaltu? :) © jolapm

W oddali kościół na Żbikowie
W oddali kościół na Żbikowie © jolapm

  Na Żbikowie nie widziałam żbika, ale za to sarnę i bażanta przy samej drodze. Pod górę na wiadukt było stromo, ale udało mi się "wdrapać" stojąc na pedałach. Dalej już pomknęłam z wiatrem przez Domaniew, Ołtarzew, Borzęcin, Zalesie i Traktem Królewskim do Babic a potem do domu.



Pogoda, jak kobieta, zmienną jest

  • DST 41.96km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.82km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 maja 2014 | dodano: 10.05.2014

Z konieczności wyjechałam dziś dopiero o 8.00, bo rano zaczęło padać jak tylko "wystroiłam się" na rower. W czasie jazdy pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie, na zmianę chmurzyło się i wiało albo wychodziło słońce. Jak zdążyłam pomyśleć, że może jednak pojechać na działkę, znowu zachmurzyło się mocno. A kiedy już dojechałam do domu i zajęłam porządkami, nagle huknęło jak z armaty i zaczął padać deszcz. A teraz znowu świeci słońce. Ciekawe, jak długo

Marchewkowe pole wiosną
Marchewkowe pole wiosną © jolapm

Hotel w Ożarowie Mazowieckim
Hotel w Ożarowie Mazowieckim ma ciekawą nazwę © jolapm
Może to "hotelik dla obywateli" jak u Daukszewicza :)

Pamiątkowy krzyż przy Poznańskiej w Ożarowie
Pamiątkowy krzyż przy Poznańskiej w Ożarowie © jolapm


" Niech to cholera weźmie" nie bez powodu jest przekleństwem © jolapm


Skwerek obok pływalni w Ożarowie
Skwerek obok pływalni w Ożarowie © jolapm

A dalej już nie chciało mi się pstrykać