Wieczorem po burzy
-
DST
17.36km
-
Czas
00:50
-
VAVG
20.83km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po długo oczekiwanej burzy zrobiło się w miarę normalnie, czytaj chłodniej. Późno wróciłam ze spotkania, więc wyjechałam dopiero o 20.00 . Nawet nie dokręcałam do pełnej dwudziestki.

Górczewska o zmroku © jolapm

Jeszcze ciemne chmury, ale już po burzy © jolapm
Opada
-
DST
45.05km
-
Czas
02:18
-
VAVG
19.58km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie wydziwiałam dziś z trasą, bo nie mam czasu się podrapać, o ewentualnym błądzeniu nie wspomnę. Pojechałam zobaczyć na ile opadła woda w Wiśle, a potem Arkuszową do Mościsk i tu już tradycyjnie do Truskawia. Wracałam przez Strzykuły.
Rano było względnie, dało się jechać. Teraz już jest gorąco, a zapowiada się jeszcze gorzej. Opada, oprócz wody, chęć do pracy, a muszę pisać sprawozdania.. Wczoraj na działce było tak przyjemnie, szczególnie pod zraszaczem..:)
Zapis z navime krótszy niż z licznika, czyli wreszcie jak u ludzi..:)

Podoba mi się ta ulica © jolapm

Woda w Wisle wyraźnie opada. Na zdjęciu tego az tak nie widać © jolapm

Tu gdzie to błoto w czwartek była wiślana woda © jolap
Bramka do przedszkola w Laskach © jolapm

Przydrożne maki © jolapm
Słowo się rzekło..
-
DST
5.08km
-
Teren
0.50km
-
Czas
00:27
-
VAVG
11.29km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro obiecałam, to dotrzymałam słowa. Wróciłam do domu i zabrałam wnuka na przejażdżkę. Wybrał się też z nami dziadek. Nie pojechaliśmy daleko, bo w planach mieliśmy jeszcze działkę. Tempo mieliśmy żółwie, ale przećwiczyliśmy jazdę z dzieckiem po mieście. Całkiem dobrze nam to wyszło.

Na postoju © jolapm

Na Osiedlu Przyjaźń © jolapm
Dziecku przydałby się już większy rower ...
Pierwsza poranna
-
DST
20.40km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:59
-
VAVG
20.75km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza, bo jedna z dwóch dzisiejszych. Przejazd bez historii, skrócony, bo zaplanowaliśmy wyjazd na działkę. Obiecałam też wnukowi, że jak wrócę, zabiorę go na przejażdżkę.

Zapowiada się upalny dzień © jolapm
A rano było jeszcze całkiem miło, chociaż już bardzo ciepło
Zamiast przewracać się ..
-
DST
20.08km
-
Czas
01:01
-
VAVG
19.75km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
z boku na bok w łóżku, wstałam i pojechałam na poranny spacer. Objechałam północną stronę Bemowa i wróciłam do domu w porze, kiedy tzw. normalni ludzie wstają do pracy. Ja też zaraz wychodzę...

Sprzątania po sobie trzeba uczyć od dziecka © jolapm
Rano było jeszcze przyjemnie, do tego wiało dość mocno. Nie byłam jedyną rowerzystką o tej porze, bo naliczyłam jeszcze 14..Podziwiam tych, którzy jeżdżą w południe, trzeba mieć dużo samozaparcia..:)
Wysoka woda
-
DST
35.54km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:50
-
VAVG
19.39km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie lubię upałów, za to na szczęście lubię wcześnie wstawać. Dziś wyjechałam o 5 z minutami, a o 7.20 byłam już z powrotem. Byłam nad Wisłą, chciałam zobaczyć, ile przybrała. Wody jest rzeczywiście dużo, a na ddr nad Wisłą od Dewajtis do Mostu Północnego fragmentami widać było ślady po opadłej już wodzie

Wysoka woda © jolapm

Wysoka woda © jolapm

Ślady zalania na ddr © jolapm

Jeszcze dziś Wisła dochodzi do ddr © jolapm
Na koniec "suchy" obrazek

A diabelski młyn dziś już z koszyczkami © jolapm
Ciepło, trochę za ciepło jak na mój gust
-
DST
20.78km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:01
-
VAVG
20.44km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z powodu panującego ciepła zastanawiałam się nawet, czy nie przełożyć przejażdżki na wieczór po wyjeździe wnuków, w końcu jednak zdecydowałam się pojechać o 15.00, czyli przed ich przyjazdem. Było bardzo ciepło, ale dało się wytrzymać. Podobno jutro ma być gorzej..:)

Wesołe miasteczko, teraz nieco porządniejsze niz poprzednie © jolapm
Dzień jest już długi
-
DST
20.01km
-
Czas
00:58
-
VAVG
20.70km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
i dzięki temu po ponad 11 godzinach pracy, wróciłam zmęczona do domu, zebrałam się do kupy i wsiadłam na rower. Nawet nie chciało mi się jeść. Jechało się miło, bo słońce już gasło, zrobiło się przyjemnie ciepło a nie gorąco, w dodatku ruch był już mniejszy niż w godzinach popołudniowych. Pętało się tylko sporo rowerzystów, oczywiście w większości bez świateł przy rowerach.

Tradycyjnie po pracy + do i z warsztatu pana Zbyszka
-
DST
24.16km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:14
-
VAVG
19.59km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw tradycyjną trasą po pracy, a potem do i z warsztatu pana Zbycha. Po trwającej 10 minut wizycie i przesmarowaniu łańcucha wreszcie nie słychać, że jadę. Usługa wykonana gratis. Dziękuję , panie Zbyszku. Dogadaliśmy się, ze w tym roku przejechałam dotąd ponad 100 km więcej od pana Zbyszka, chociaż on, jak stwierdził, ściga się, czyli bierze udział w wyścigach. Był szczerze zdziwiony, muszę przyznać, że ja też..:)
A jaką pan Zbyszek ma dla mnie szosówkę, nie wiem, czy nie dam się namówić..:) . Męską też widziałam. .gdyby ktoś pytał

Do serwisu zdjęłam sakwy © jolapm
Jutro pewnie nie pojeżdżę, bo idę na 12 godzin do pracy ..
Na swoich śmieciach, czyli niedzielna duża pęla
-
DST
42.68km
-
Czas
02:03
-
VAVG
20.82km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po czterech dniach wojaży wróciłam wczoraj w nocy do domu, a dziś z radością wsiadłam na swój rower i pojechałam tradycyjną trasą przez Babice, Klaudyn, Izabelin i dalej Traktem Królewskim do Borzęcina, przez Pogroszew, Umiastów i Strzybogę do domu. Po wczorajszych deszczach świat dziś umyty, pachnący i piękny. Lubię takie poranki.

Poranne zamglenia © jolapm

Po wczorajszych opadach dziś jest ładny słoneczny poranek © jolapm

Aż chce się jechać © jolapm
A dzięki wyjazdom w zasadzie ominął mnie deszcz.. Tym razem woziłam ze sobą dobra pogodę :)
















