jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Stara trasa, nowe drogi i przekroczone 6 tysięcy

  • DST 46.80km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 19.37km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 sierpnia 2014 | dodano: 03.08.2014

Upał nie chce dać za wygraną. Dziś już od rana świeci słońce i zapowiada się kolejny koszmarny dzień , no chyba, że ktoś lubi gorąco. Wreszcie zrozumiałam dlaczego nie wymyślam nowych tras. Odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa. Na tej trasie jest płasko, a na samą myśl o podjeździe pod górę oblał mnie pot. Trasa stara, ale fragmenty nowe. Skręciłam dziś  za kościołem w Lipkowie i ładną leśną drogą ( szlak rowerowy) dojechałam na skraj Izabelina w miejscu, gdzie po drugiej stronie zaczyna się droga do Klaudyna. A potem już w janowskim lesie skręciłam w drogę na prawo, bo zawsze kusiło  mnie, żeby sprawdzić dokąd prowadzi. Droga właściwie zaczęła prowadzić mnie równolegle do szosy na Babice, więc na pierwszym rozwidleniu skręciłam w lewo. Nie był to najlepszy wybór, bo zaraz z drogi zrobiła się ścieżka, która wywiodła mnie na wertepy. Okazało się, że wyjechałam na tyłach bunkrów. Tutaj już były betonowe drogi. Całość coraz bardziej popada w ruinę. Skoro jednak naszego wojska musi pilnować ochrona, to co mówić o dawnym składzie amunicji. Przejechałam cały teren i obok martwego lasu wyjechałam asfaltową drogą do mojej drogi na Groty a stąd już prosto do domu.

Dziś przekroczyłam  6 tysięcy kilometrów w tym roku, czyli zrobiłam prawie tyle ile w całym ubiegłym roku. W dodatku była to akurat moja 200 aktywność, ale to już zupełny przypadek :) Ładny mam też ogólny zapisany dystans 16666.99 . Gdybym się starała, trudno byłoby tak trafić..:)

Dlatego nie mieszkam w Ursusie
Dlatego nie mieszkam w Ursusie :)  © jolapm


Kościół w Lipkowie
Kościół w Lipkowie © jolapm

Leśna droga
Leśna droga © jolapm

Ruiny bunkrów
Ruiny bunkrów © jolapm

Martwy las
Martwy las © jolapm



Podziwiam

  • DST 43.70km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 20.81km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 sierpnia 2014 | dodano: 02.08.2014

Wyjechałam dziś później, bo wcześniej musiałam wyekspediować moich panów do dziadków, żeby skończyli im remont, który fachowiec rozbabrał i zostawił. Oni pojechali samochodem, a ja rowerem. Tylko ja odpowiednio bliżej. Nie miałam czasu myśleć nad trasą, więc zrobiłam dużą pętlę i wróciłam do domu zanim mgły opadły i ukazało się słońce. Jeszcze było przyjemnie chłodno, zastanawiałam się nawet, czy nie będzie padało. Jednak nie.. Prognoza dla Warszawy sprawdza się dziś w 100%. Miało być 33 w cieniu i jest.. A co podziwiam? Organizację pracy przy układaniu linii tramwajowej na Bemowo. Naprawdę jest na co patrzeć. Codziennie przybywa coś nowego i niemal codziennie zmienia się organizacja ruchu na skrzyżowaniu Górczewskiej z Powstańców. Dziś od rana zamknięty jest fragment Powstańców w jedną stronę. Cały ruch idzie drugą stroną, a na skrzyżowaniu jedzie się jak po rondzie. Całość oznaczona jest żółtymi pasami, wszędzie położony asfalt, nawet podjazdy na chodniki w nowych miejscach są wyasfaltowane, żeby łatwiej było wjechać wózkiem czy rowerem. Wszystko to powstało w nocy, bo wczoraj jechało się inaczej. Za parę dni pewnie znowu będzie zmiana. Oczywiście rozwiązania są tymczasowe, dlatego tak mnie to zaskoczyło. Wykonawcą jest podobno portugalska firma. Robotnicy pewnie nasi, ale ktoś nimi dobrze kieruje. W każdym razie wszystko jest robione z głową i z myślą o wszystkich użytkownikach drogi. Można? Okazuje się, że tak

Kolejna zmiana organizacji ruchu
Kolejna zmiana organizacji ruchu © jolapm

Wszystko jest bardzo dobrze oznakowane
Wszystko jest bardzo dobrze oznakowane © jolapm

Nawet podjazdy są wyasfaltowane
Nawet podjazdy są wyasfaltowane © jolapm


A to obrazek z budowy

Łyżka na trawie
Łyżka na trawie © jolapm



Wreszcie chłodniej

  • DST 34.04km
  • Teren 4.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 19.45km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 sierpnia 2014 | dodano: 01.08.2014

Obudziłam się około 3.00 i już nie zasnęłam. Trudno jest spać, kiedy temperatura nie spada poniżej 20 stopni. O 3.00 były 22 stopnie. Poleżałam do czwartej a potem zebrałam się na rower. Na dworze było jeszcze szaro, ale z radością stwierdziłam, że niebo zasnute jest ciemnymi chmurami i cos z nich czasami lekko kapie. Nie wróciłam do domu, tylko krążyłam w okolicy. Skoro jednak deszcz nie zamierzał się zdecydować, pojechałam przez Babice do Klaudyna i stamtąd moją ulubiona drogą w stronę domu. Po drodze na pewno solidnie lało, bo na drodze były kałuże. Mnie deszcz szczęśliwie ominął, a to co kropiło, nawet nie zmoczyło koszulki.
Po powrocie do domu na termometrze było już tylko 20 stopni. wreszcie można odetchnąć. Nie dokręciłam więcej, bo musiałam na ósmą być na Bielanach po wnuki.

Na dowód, że mówiłam prawdę
Na dowód, że mówiłam prawdę © jolapm



Lato w pełni

  • DST 42.44km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:06
  • VAVG 20.21km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 31 lipca 2014 | dodano: 31.07.2014

Wstałam nieco później niż wczoraj, bo o 4.50. Wyjechałam oczywiście też później. Zrobiłam dużą pętlę i przez las wróciłam do domu. Lato w pełni, co widać, słychać i  czuć. Na polach kukurydza większa ode mnie ( a nie jestem ułomkiem ), głowy kapusty wyłażą z liści a zboże ( jęczmień i owies) dojrzały i czekają na koszenie.  Temperatura w nocy nie spada  (niestety ) poniżej 20 stopni. W dzień za to rośnie szybko i w południe przekracza 30 . Dziś ponoć miało być lekkie ochłodzenie. Na moim termometrze w południe było 31 stopni



Kukurydza jak las
Kukurydza jak las © jolapm

Porządki w lesie
Porządki w lesie © jolapm

Zdjecie dla wnuka. Autobus miejski na technicznej przy S8
Zdjęcie dla wnuka. Autobus miejski na technicznej przy S8 © jolapm Uzupełniłam wreszcie zdjęcia z wyjazdu. Zajęło mi to pół dnia, a i tak bardzo okroiłam ilość. Może jeszcze kiedyś dodam te z innego aparatu. Na razie mam dość. Jest wściekle gorąco..



Okrężną

  • DST 40.81km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 20.24km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 lipca 2014 | dodano: 30.07.2014

Za gorąco na spanie, (22 stopnie o 3.30 rano ), więc wyjechałam dziś o nieprzyzwoitej,nawet jak na mnie, porze. Wczoraj przejechaliśmy ( ja pierwszy raz ) ulicą Okrężną. Jest to przedłużenie ulicy Osiedlowej po przecięciu Warszawskiej. A Okrężna dlatego, że wyjeżdża się nią do drogi Strzykuły - Zielonki, czyli droga zakręca prawie pod kątem prostym. Dziś pojechałam tą samą ulicą, ale od drugiej strony. A potem zrobiłam większą pętlę i moją ulubioną ostatnio drogą przez las dojechałam do Kocjana, a stąd już prosto do domu.



Ulica Okrężna przy drodze Strzykuły - Zielonki
Ulica Okrężna przy drodze Strzykuły - Zielonki © jolapm Teraz powinnam zabrać się za uzupełnianie zaległości, czyli wstawić mapki i zdjęcia. Trochę czasu mi to zajmie..

Zacznę od  dzisiejszej mapki



Na swoich śmieciach

  • DST 22.80km
  • Czas 01:02
  • VAVG 22.06km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 lipca 2014 | dodano: 29.07.2014

Wróciłam do domu około 17.30, a już przed 20.00 byłam na rowerze. Ślubny pojechał ze mną . Zrobliśmy małą pętlę. Przed 20.00 na dworze było jeszcze 29 stopni, teraz jest 26. Zdjęcia i mapki będą jutro. Dziś tylko zrzuciłam do komputera.
Przebudowa skrzyżowania Górczewskiej z Powstańców Śląskich
Przebudowa skrzyżowania Górczewskiej z Powstańców Śląskich © jolapm

Na fragamencie Powstańców położyli już tory tramwajowe
Na fragmencie Powstańców położyli już tory tramwajowe © jolapm


Nowy fragment jezdni do skrętu w prawo z Powstańców. Nie wiem, czasowy czy juz na stałe
Nowy fragment jezdni do skrętu w prawo z Powstańców. Nie wiem, czasowy czy juz na stałe © jolapm



Poranny objazd okolicy, po południu do wypożyczalni

  • DST 42.41km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:34
  • VAVG 16.52km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 lipca 2014 | dodano: 28.07.2014

Rano objechałam okolice Ciechocinka, a po południu zrobiłam krótszą wycieczkę po mieście i w wypożyczalni oddałam już rower. Dwa tygodnie bardzo szybko minęły.. 
To droga w jedną stronę. Powrotną odbyłam już pieszo..


I kilka pamiątkowych zdjęć z Ciechocinka


Tężnia numer 1
Tężnia numer 1 © jolapm

Jaś i Małgosia już po odnowie
Jaś i Małgosia już po odnowie © jolapm

Rowery to popularny środek lokomocji w Ciechocinku. Na parkingu przed pocztą
Rowery to popularny środek lokomocji w Ciechocinku. Na parkingu przed pocztą © jolapm

Takie pojazdy też tu są. Droższe niż taksówki..:)
Takie pojazdy też tu są. Droższe niż taksówki..:) © jolapm



Otłoczyn PKP, Aleksandrów , Raciążek i wieczorem do Tesco

  • DST 47.22km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:43
  • VAVG 12.70km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt ciechociński
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 lipca 2014 | dodano: 27.07.2014

Pojechałam raniutko trasą poleconą przez  masażystę. Najpierw do Otłoczyna, potem na drugą stronę jedynki i A 1, lasem do PKP Otłoczyn, a potem dobrą szutrową drogą do Aleksandrowa Kujawskiego. Tu wstępnie wściekłam się, kiedy wyciągnęłam telefon z GPS. Okazało się, że chowając go do etui musiałam niechcący wcisnąć pauzę i nie zapisało mi trasy, akurat tego nowego odcinka. Droga była jednak piękna, więc  zwyciężyło zadowolenie. W Aleksandrowie, zgodnie z sugestią, obejrzałam park, znalazłam też piramidkę ( miała być piramida). Pojechałam na rynek, dalej wyjechałam na Ośno. W Ośnie skręciłam w drogę do Nieszawy i przez Raciążek wróciłam do Ciechocinka. Znowu miałam okazję zjechać w dół serpentyną, tylko tym razem nikt przede mną nie jechał, więc poszło dość szybko.
Zapowiada się dziś paskudny upał



Nad A1
Nad A1 © jolapm
Droga przez las do Otłoczyna PKP
Droga przez las do Otłoczyna PKP © jolapm

Dojechałam do kolei
Dojechałam do kolei © jolapm

Dalej droga wiodła wzdłuż torów
Dalej droga wiodła wzdłuż torów © jolapm

W końcu dojechałam do Aleksandrowa
W końcu dojechałam do Aleksandrowa © jolapm

Rynek w Aleksandrowie
Rynek w Aleksandrowie © jolapm Trasę GPS dorysował najkrótszą z możliwych, nie wiem, czy można ją poprawić. w każdym razie Otłoczyn jest u góry mapki . Dalej pojechałam na drugą stronę autostrady i wzdłuż torów kolejowych dojechałam do Aleksandrowa. Dalsza część drogi już jest prawidłowa.

Wieczorem pojechałam jeszcze po jogurt do Tesco




Przed obiadem

  • DST 24.27km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:22
  • VAVG 17.76km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt ciechociński
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 26 lipca 2014 | dodano: 26.07.2014

Rano była burza i lało jak z cebra, więc na przejażdżkę wybrałam się przed obiadem. Co prawda pokropiło mnie trochę, ale jest bardzo ciepło, więc szybko wyschłam. Przez Podole dojechałam do Nieszawskiej, a potem trasą wislaną przez Słońsk Dolny do Wołuszewa i powrót.



W drodze
W drodze © jolapm

A właściwie  przy drodze były oznakowane szlaki rowerowe 



Ostrowąs i Sanktuarium Matki Boskiej Pani Kujaw

  • DST 48.50km
  • Czas 02:51
  • VAVG 17.02km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt ciechociński
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 25 lipca 2014 | dodano: 25.07.2014

Przez Stawki pojechałam dziś do Ostrowąsa czy Ostrowąsu, nie wiem, jak się odmienia. jest tam Sanktuarium Matki Boskiej Pani Kujaw. Kościół nie jest stary, coś z początku XX wieku. za to obok są rzeźby przedstawiające podobno stacje drogi różańcowej, czy inne przystanki. Najlepiej zobaczyć te cudeńka na zdjęciach, ale to dopiero po powrocie do domu. Największym zaskoczeniem był jednak obraz Matki Boskiej stojący na postumencie w jeziorze. W Ciechocinku dowiedziałam się, że ponoć przeszła ona pieszo przez to jezioro, stąd taka pamiątka.. Wracałam przez Nieszawę i wreszcie miałam okazję zjechać ulicą Mickiewicza. Super zjazd, cały czas na hamulcach i trzeba uważać, żeby nie wyhamować w Wiśle. Wracałam dołem i przekonałam się, że Ciechocinek leży najniżej, bo nawet z Nieszawy jedzie się w dół. Na dworze od rana ponad 20 stopni, a już w Ciechocinku zaczął padać deszcz. Od Nieszawy tylko kropił. Na szczęście nie zdążyłam zmoknąć.


Przed kolacją wyjazd okrężną drogą do Tesco

Najpierw trafiłam do Plebanki
Najpierw trafiłam do Plebanki © jolapm
Dopiero potem do Ostrowąsa
Dopiero potem do Ostrowąsa © jolapm

Kościól w Ostrowąsie. Sanktuarium Matki Boskiej Pani Kujaw
Kościól w Ostrowąsie. Sanktuarium Matki Boskiej Pani Kujaw © jolapm


A tu opis miejsca
A tu opis miejsca © jolapm

I kolejne sceny z życia Chrystusa. Na środku placu są jeszcze inne sceny, ale te zdjęcia wgram później. Do tego jest pomnik Jana Pawła II i pomnik proboszcza, który zbudował te "cudeńka"

Kolejne sceny z życia Chrystusa
Kolejne sceny z życia Chrystusa © jolapm

To wygląda na zwiastowanie

Kolejne sceny z życia Chrystusa
Kolejne sceny z życia Chrystusa © jolapm

Kolejne sceny z życia Chrystusa
Kolejne sceny z życia Chrystusa © jolapm

Wybrałam kilka, reszta na photobikestats..


Obraz Matki Boskiej na jeziorze
Obraz Matki Boskiej na jeziorze © jolapm


Kościół widziany od strony jeziora
Kościół widziany od strony jeziora © jolapm

Plaża zrobiona ze środków unijnych
Plaża zrobiona ze środków unijnych © jolapm

A to już zjazd w Nieszawie. Rzeczywiście mozna wylądowac w Wiśle. Wyhamowałam :)
A to już zjazd w Nieszawie. Rzeczywiście mozna wylądowac w Wiśle. Wyhamowałam :) © jolapm