jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Poprzeczne

  • DST 44.28km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 19.83km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 14 lipca 2014 | dodano: 14.07.2014

Wyjechałam później, bo chciałam przy okazji załatwić sprawę na Kocjana, a tam otwierają dopiero o 8.00 i to tylko dla wtajemniczonych, pozostali mogą dopiero od 8.30  lub 9.00. Oczywiście na Kocjana pojechałam bardzo okrężną drogą. Tym razem zmodyfikowałam nieco przejazd  i w Hornówku skręciłam w ulicę księdza Wacława Kurowskiego. Od tej ulicy odchodzi 17 uliczek o jednej nazwie Poprzeczna. Oczywiście każda ma inny numer. Jechałam już tędy kiedyś i nawet robiłam zdjęcia, ale nie pamiętam, kiedy to było. W każdym razie ulica Kurowskiego zmienia się w drogę szutrową i kończy w Izabelinie jako ulica Kołłątaja.




Tabliczka z nazwą i numerem uliczki
Tabliczka z nazwą i numerem uliczki © jolapm

To akurat X Poprzeczna
To akurat X Poprzeczna © jolapm


A to I Poprzeczna
A to I Poprzeczna © jolapm

Droga przez las  z Hornówka do Izabelina
Droga przez las z Hornówka do Izabelina © jolapm

Zapomniałam dodać, że gdybym dziś nie uciekła na chodnik ( na szczęście akurat był wjazd i nie było krawężnika), to jadący z przeciwka dostawczak wyprzedzający  samochód osobowy zostawiłby ze mnie mokrą plamę. Nie zmieściłby się obok mnie na pewno.. Nawet nie zdążyłam się zdenerwować, na szczęście  uciec tak...Zdarzenie miało miejsce na drodze  Wieruchów - Strzykuły



Znalazłam kapliczkę

  • DST 50.84km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:31
  • VAVG 20.20km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 13 lipca 2014 | dodano: 13.07.2014

Pojechałam dziś ulicą Księżycową, co prawda nie całą, bo część brukowaną, czyli początek, zostawiłam sobie na inny dzień. Na prośbę Teicha szukałam kapliczki św. Jana Nepomucena.


Pogotowie Lotnicze przy Księżycowej
Pogotowie Lotnicze przy Księżycowej © jolapm



Pętla Wawrzyszew
Pętla Wawrzyszew © jolapm

Zaczęłam jazdę asfaltem od Kwitnącej, dojechałam do pętli Wawrzyszew i tu skończył się asfalt, a zaczęła leśna część Księżycowej. Nawierzchnia po deszczu prezentowała się całkiem znośnie. Jechałam rozglądając się na boki w poszukiwaniu  kapliczki. Niestety nie znalazłam.



Wiatrołom przy leśnej części Księżycowej
Wiatrołom przy leśnej części Księżycowej © jolapm



Tu było nieco gorzej
Tu było nieco gorzej © jolapm

Przejechałam leśną część ulicy, wjechałam znowu na asfalt a kapliczki ani śladu. Dopiero na skrzyżowaniu z Arkuszową zobaczyłam taką oto kapliczkę.


Kapliczka na rogu Księżycowej i Arkuszowej
Kapliczka na rogu Księżycowej i Arkuszowej © jolapm



To może być święty Nepomucen, bo on był biskupem
To może być święty Nepomucen, bo on był księdzem © jolapm
Dowiedziałam się przy okazji ( już w domu), że  Jan Nepomucen był spowiednikiem żony króla Wacława i za to, że nie chciał złamać tajemnicy spowiedzi został utopiony w Wełtawie. Król był po prostu zazdrosny, podejrzewał, że żona go zdradza. Oficjalna wersja kościelna jest oczywiście inna.

Nie mogłam zrobić lepszych zdjęć, bo świeciło słońce, a ja pstrykam telefonem. Niestety nie było na kapliczce żadnej informacji ani podpisu, a ja nie  kojarzę wszystkich świętych i trudno stwierdzić, czy to o tę kapliczkę chodziło Teichowi. Jeśli nie, mogę jeszcze sprawdzić brukowaną część Księżycowej. Dalej  pojechałam tradycyjnie przez Laski, Izabelin, Truskaw do Borzęcina . Wracałam przez Umiastów, Strzykuły. Do domu było z wiatrem. Mój rower wymaga już jednak serwisu a przynajmniej smarowania. Na jednym łańcuchu zrobiłam prawie 5 tysięcy kilometrów , więc pewnie czas na wymianę i łańcucha i kasety. Zobaczymy.

A to nowy znak drogowy :)


Nowy znak drogowy  :))
Musi być bardzo groźny   :)) © jolapm




Deszcz

  • DST 22.83km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:18
  • VAVG 17.56km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 12 lipca 2014 | dodano: 12.07.2014

Od rana pada. Pojechałam nie dlatego, że lubię jeździć w deszczu, ale miałam coś dostarczyć na Wrocławską. Jak wyjeżdżałam  ( w  południe) to oczywiście nie padało. Załatwiłam szybko sprawę i nadal nie padało. Postanowiłam przejechać parę kilometrów, ot tak, dla statystyk, żeby zaliczyć dzisiejszy przejazd. Co jakiś czas lekko kropiło. Dopiero na Młocinach zaczęło padać mocniej, ale stwierdziłam, że jak odjadę od Wisły, to będzie lepiej. Nie było, a nawet padało mocniej. Nie czekałam aż przestanie i słusznie, bo jeszcze teraz pada.

A skoro deszcz, więc miasto, a jeśli miasto, to remonty na ulicach.


Pierwszy raz jechałam po tej stronie wiaduktu
Pierwszy raz jechałam po tej stronie wiaduktu © jolapm


Prace trwają mimo niesprzyjającej pogody
Prace trwają mimo niesprzyjającej pogody © jolapm

Powstańców Śląskich , widok z ulicy Hery
Powstańców Śląskich , widok z ulicy Hery © jolapm

A to remont Trasy AK przy Broniewskiego
A to remont Trasy AK przy Broniewskiego © jolapm
Tu już widac zarys ddr i chodnika
Tu już widac zarys ddr i chodnika © jolapm
Oczywiście pojechałam tędy.


Dalej niestety nie było już tak dobrze
Dalej niestety nie było już tak dobrze © jolapm




Na dwie raty

  • DST 63.58km
  • Teren 6.00km
  • Czas 03:23
  • VAVG 18.79km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 11 lipca 2014 | dodano: 11.07.2014

Rano tradycyjna duża pętla, potem załatwianie spraw w kilku miejscach.
A to obrazki z budowy linii tramwajowej:



Na placu budowy pojawiły się rury
Na placu budowy pojawiły się rury © jolapm
Rury są w różnych rozmiarach i kolorach
Rury są w różnych rozmiarach i kolorach © jolapm

Tym razem zjechała mi z drogi bez dzwonienia
Tym razem zjechała mi z drogi bez dzwonienia © jolapm
Gotowe podłoze pod tory
To też Powstańców przy Hery
To  Powstańców przy Hery © jolapm
Dziś wreszcie normalna, czytaj rowerowa, temperatura :)



Liznęłam nieco historii

  • DST 40.48km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:01
  • VAVG 20.07km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 10 lipca 2014 | dodano: 10.07.2014

A to dzięki temu, że zatrzymałam się wreszcie przy Cmentarzu Wojennym wtulonym w normalny cywilny cmentarz w  Ołtarzewie. Dowiedziałam się o bitwie pod Ołtarzewem  we wrześniu 1939 r. oraz  kim był generał Thomme. Przy okazji zrobiłam kilka zdjęć. Dalej pojechałam tradycyjną dużą pętlą.



Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Brama
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Brama © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Dąb poświęcony poległym żołnierzom
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Dąb poświęcony poległym żołnierzom © jolapm Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm



Kolej na kolej..

  • DST 43.36km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:09
  • VAVG 20.17km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 lipca 2014 | dodano: 09.07.2014

a to dlatego, że czekałam na przejeździe kolejowym w Gołąbkach. W tym czasie przejechały 3 pociągi. Pierwszego pewnie nie udało mi się zobaczyć, bo szlaban już był zamknięty, kiedy podjechałam. Za to trzy następne na zdjęciach. Postałam tam ładne kilkanaście minut zanim podnieśli szlaban. Dalej pojechałam przez Ożarów do Strzykuł, Lipkowa, Hornówka. Powrót przez Izabelin i las w Janowie. Wieje dzisiaj bardzo mocno, a w lesie było całkiem miło



Przejazd kolejowy w Gołąbkach
Przejazd kolejowy w Gołąbkach © jolapm

Po kilku minutach przejechał następny pociąg
Po kilku minutach przejechał następny pociąg © jolapm

Ten był towarowy, ciągnął 30 cystern
Ten był towarowy, ciągnął 30 cystern © jolapm


A po następnych kilku minutach przejechała bomba z drugiej strony
A po następnych kilku minutach przejechała bomba z drugiej strony © jolapm .



Chłód lasu

  • DST 43.96km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:04
  • VAVG 21.27km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 lipca 2014 | dodano: 08.07.2014

Na dworze upał od rana. Drogę powrotną wybrałam przez las, gdzie jeszcze był przyjemny chłód



W lesie rano był przyjemny chłód
W lesie rano był przyjemny chłód © jolap
Dyrekcja KPN
Dyrekcja KPN © jolapm

Powrót przez las
Powrót przez las © jolapm

Dziś przekroczyłam 5 000 km w tym roku




Króciutko

  • DST 6.44km
  • Teren 0.30km
  • Czas 00:21
  • VAVG 18.40km/h
  • Temperatura 29.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 lipca 2014 | dodano: 07.07.2014

Musiałam załatwić dziś służbową sprawę przy Górczewskiej, a dojazd tam jest fatalny. Stwierdziłam więc, że wsiądę na rower, chociaż było paskudnie gorąco. Kiedy dojechałam zaczęło padać. Schowałam się na chwilę pod daszek, potem załatwiłam sprawę i wróciłam do domu przez Osiedle Przyjaźń. Ponieważ wcześniej zapisałam już pierwszy dzisiejszy wyjazd, ten wpiszę jako osobną wycieczkę.



Góra piasku
Góra piasku © jolapm





Inny świat

  • DST 45.17km
  • Teren 6.00km
  • Czas 02:12
  • VAVG 20.53km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 lipca 2014 | dodano: 07.07.2014

Najpierw pojechałam przez miasto, po drodze robiłam zdjęcia maszynom pracującym na  remontowanych drogach 


Ta zatrzymała się na krawędzi skarpy
Ta zatrzymała się na krawędzi skarpy © jolapm


Tu chyba będą coś wiercić
Tu chyba będą coś wiercić © jolapm



To zdjecie z Marymonckiej
To zdjecie z Marymonckiej © jolapm



To też Marymoncka
To też Marymoncka © jolapm

A potem wjechałam do lasu. I to jest zupełnie inny świat, a tylko 3 kilometry od  zgiełku miasta. Przejechałam leśną ddr na Fort Radiowo, a potem ładną leśną drogą do Janowa. I tu  poczułam zapach lasu, aż przyjemnie się oddychało. Z Janowa przez Klaudyn dojechałam do Izabelina i przez Lipków wróciłam do domu.



Ładna droga przez las
Ładna droga przez las © jolapm

Tablica informacyjna
Tablica informacyjna © jolapm

Przejazd kolejowy
Przejazd kolejowy © jolapm


Tu mozna odpocząć
Tu mozna odpocząć © jolapm



Przed upałem

  • DST 52.67km
  • Czas 02:31
  • VAVG 20.93km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 lipca 2014 | dodano: 06.07.2014

I bez specjalnych kombinacji, po prostu zaliczyłam poranną przejażdżkę. Na dworze o 5 rano było 20 stopni. Nie sprawdzałam, ile jest teraz, myślę że w granicach 30. Na  Arkuszowej   zaskoczyła mnie mokra jezdnia, a w Mościskach nawet były kałuże, musiało całkiem nieźle popadać. Mnie tylko leciutko pokropiło ciepłym deszczykiem, ale to dosłownie jak ksiądz kropidłem.



Mokra jezdnia na Arkuszowej
Mokra jezdnia na Arkuszowej © jolapm

Rumianki
Rumianki © jolapm Dziś zapis w navime całkowicie zgodny z licznikiem rowerowym. Widać coś wróciło do normy :)