Poprzeczne
-
DST
44.28km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:14
-
VAVG
19.83km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam później, bo chciałam przy okazji załatwić sprawę na Kocjana, a tam otwierają dopiero o 8.00 i to tylko dla wtajemniczonych, pozostali mogą dopiero od 8.30 lub 9.00. Oczywiście na Kocjana pojechałam bardzo okrężną drogą. Tym razem zmodyfikowałam nieco przejazd i w Hornówku skręciłam w ulicę księdza Wacława Kurowskiego. Od tej ulicy odchodzi 17 uliczek o jednej nazwie Poprzeczna. Oczywiście każda ma inny numer. Jechałam już tędy kiedyś i nawet robiłam zdjęcia, ale nie pamiętam, kiedy to było. W każdym razie ulica Kurowskiego zmienia się w drogę szutrową i kończy w Izabelinie jako ulica Kołłątaja. 
Tabliczka z nazwą i numerem uliczki © jolapm

To akurat X Poprzeczna © jolapm

A to I Poprzeczna © jolapm

Droga przez las z Hornówka do Izabelina © jolapm
Zapomniałam dodać, że gdybym dziś nie uciekła na chodnik ( na szczęście akurat był wjazd i nie było krawężnika), to jadący z przeciwka dostawczak wyprzedzający samochód osobowy zostawiłby ze mnie mokrą plamę. Nie zmieściłby się obok mnie na pewno.. Nawet nie zdążyłam się zdenerwować, na szczęście uciec tak...Zdarzenie miało miejsce na drodze Wieruchów - Strzykuły
Znalazłam kapliczkę
-
DST
50.84km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:31
-
VAVG
20.20km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam dziś ulicą Księżycową, co prawda nie całą, bo część brukowaną, czyli początek, zostawiłam sobie na inny dzień. Na prośbę Teicha szukałam kapliczki św. Jana Nepomucena. 
Pogotowie Lotnicze przy Księżycowej © jolapm

Pętla Wawrzyszew © jolapm
Zaczęłam jazdę asfaltem od Kwitnącej, dojechałam do pętli Wawrzyszew i tu skończył się asfalt, a zaczęła leśna część Księżycowej. Nawierzchnia po deszczu prezentowała się całkiem znośnie. Jechałam rozglądając się na boki w poszukiwaniu kapliczki. Niestety nie znalazłam.
Wiatrołom przy leśnej części Księżycowej © jolapm

Tu było nieco gorzej © jolapm
Przejechałam leśną część ulicy, wjechałam znowu na asfalt a kapliczki ani śladu. Dopiero na skrzyżowaniu z Arkuszową zobaczyłam taką oto kapliczkę.

Kapliczka na rogu Księżycowej i Arkuszowej © jolapm

To może być święty Nepomucen, bo on był księdzem © jolapm
Dowiedziałam się przy okazji ( już w domu), że Jan Nepomucen był spowiednikiem żony króla Wacława i za to, że nie chciał złamać tajemnicy spowiedzi został utopiony w Wełtawie. Król był po prostu zazdrosny, podejrzewał, że żona go zdradza. Oficjalna wersja kościelna jest oczywiście inna.
Nie mogłam zrobić lepszych zdjęć, bo świeciło słońce, a ja pstrykam telefonem. Niestety nie było na kapliczce żadnej informacji ani podpisu, a ja nie kojarzę wszystkich świętych i trudno stwierdzić, czy to o tę kapliczkę chodziło Teichowi. Jeśli nie, mogę jeszcze sprawdzić brukowaną część Księżycowej. Dalej pojechałam tradycyjnie przez Laski, Izabelin, Truskaw do Borzęcina . Wracałam przez Umiastów, Strzykuły. Do domu było z wiatrem. Mój rower wymaga już jednak serwisu a przynajmniej smarowania. Na jednym łańcuchu zrobiłam prawie 5 tysięcy kilometrów , więc pewnie czas na wymianę i łańcucha i kasety. Zobaczymy.
A to nowy znak drogowy :)
Musi być bardzo groźny :)) © jolapm
Deszcz
-
DST
22.83km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:18
-
VAVG
17.56km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od rana pada. Pojechałam nie dlatego, że lubię jeździć w deszczu, ale miałam coś dostarczyć na Wrocławską. Jak wyjeżdżałam ( w południe) to oczywiście nie padało. Załatwiłam szybko sprawę i nadal nie padało. Postanowiłam przejechać parę kilometrów, ot tak, dla statystyk, żeby zaliczyć dzisiejszy przejazd. Co jakiś czas lekko kropiło. Dopiero na Młocinach zaczęło padać mocniej, ale stwierdziłam, że jak odjadę od Wisły, to będzie lepiej. Nie było, a nawet padało mocniej. Nie czekałam aż przestanie i słusznie, bo jeszcze teraz pada.
A skoro deszcz, więc miasto, a jeśli miasto, to remonty na ulicach.

Pierwszy raz jechałam po tej stronie wiaduktu © jolapm

Prace trwają mimo niesprzyjającej pogody © jolapm

Powstańców Śląskich , widok z ulicy Hery © jolapm

A to remont Trasy AK przy Broniewskiego © jolapm
Tu już widac zarys ddr i chodnika © jolapm
Oczywiście pojechałam tędy.
Dalej niestety nie było już tak dobrze © jolapm
Na dwie raty
-
DST
63.58km
-
Teren
6.00km
-
Czas
03:23
-
VAVG
18.79km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano tradycyjna duża pętla, potem załatwianie spraw w kilku miejscach.
A to obrazki z budowy linii tramwajowej:

Na placu budowy pojawiły się rury © jolapm

Rury są w różnych rozmiarach i kolorach © jolapm

Tym razem zjechała mi z drogi bez dzwonienia © jolapm


To Powstańców przy Hery © jolapm
Dziś wreszcie normalna, czytaj rowerowa, temperatura :)
Liznęłam nieco historii
-
DST
40.48km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
20.07km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
A to dzięki temu, że zatrzymałam się wreszcie przy Cmentarzu Wojennym wtulonym w normalny cywilny cmentarz w Ołtarzewie. Dowiedziałam się o bitwie pod Ołtarzewem we wrześniu 1939 r. oraz kim był generał Thomme. Przy okazji zrobiłam kilka zdjęć. Dalej pojechałam tradycyjną dużą pętlą.
Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Brama © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm


Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie. Dąb poświęcony poległym żołnierzom © jolapm

Cmentarz Wojenny w Ołtarzewie © jolapm
Kolej na kolej..
-
DST
43.36km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:09
-
VAVG
20.17km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
a to dlatego, że czekałam na przejeździe kolejowym w Gołąbkach. W tym czasie przejechały 3 pociągi. Pierwszego pewnie nie udało mi się zobaczyć, bo szlaban już był zamknięty, kiedy podjechałam. Za to trzy następne na zdjęciach. Postałam tam ładne kilkanaście minut zanim podnieśli szlaban. Dalej pojechałam przez Ożarów do Strzykuł, Lipkowa, Hornówka. Powrót przez Izabelin i las w Janowie. Wieje dzisiaj bardzo mocno, a w lesie było całkiem miło
Przejazd kolejowy w Gołąbkach © jolapm

Po kilku minutach przejechał następny pociąg © jolapm

Ten był towarowy, ciągnął 30 cystern © jolapm

A po następnych kilku minutach przejechała bomba z drugiej strony © jolapm
.
Chłód lasu
-
DST
43.96km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
21.27km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dworze upał od rana. Drogę powrotną wybrałam przez las, gdzie jeszcze był przyjemny chłód
W lesie rano był przyjemny chłód © jolap
Dyrekcja KPN © jolapm

Powrót przez las © jolapm
Dziś przekroczyłam 5
000 km w tym roku
Króciutko
-
DST
6.44km
-
Teren
0.30km
-
Czas
00:21
-
VAVG
18.40km/h
-
Temperatura
29.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Musiałam załatwić dziś służbową sprawę przy Górczewskiej, a dojazd tam jest fatalny. Stwierdziłam więc, że wsiądę na rower, chociaż było paskudnie gorąco. Kiedy dojechałam zaczęło padać. Schowałam się na chwilę pod daszek, potem załatwiłam sprawę i wróciłam do domu przez Osiedle Przyjaźń. Ponieważ wcześniej zapisałam już pierwszy dzisiejszy wyjazd, ten wpiszę jako osobną wycieczkę.
Góra piasku © jolapm
Inny świat
-
DST
45.17km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:12
-
VAVG
20.53km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw pojechałam przez miasto, po drodze robiłam zdjęcia maszynom pracującym na remontowanych drogach 
Ta zatrzymała się na krawędzi skarpy © jolapm

Tu chyba będą coś wiercić © jolapm

To zdjecie z Marymonckiej © jolapm
To też Marymoncka © jolapm
A potem wjechałam do lasu. I to jest zupełnie inny świat, a tylko 3 kilometry od zgiełku miasta. Przejechałam leśną ddr na Fort Radiowo, a potem ładną leśną drogą do Janowa. I tu poczułam zapach lasu, aż przyjemnie się oddychało. Z Janowa przez Klaudyn dojechałam do Izabelina i przez Lipków wróciłam do domu.

Ładna droga przez las © jolapm

Tablica informacyjna © jolapm

Przejazd kolejowy © jolapm

Tu mozna odpocząć © jolapm
Przed upałem
-
DST
52.67km
-
Czas
02:31
-
VAVG
20.93km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
I bez specjalnych kombinacji, po prostu zaliczyłam poranną przejażdżkę. Na dworze o 5 rano było 20 stopni. Nie sprawdzałam, ile jest teraz, myślę że w granicach 30. Na Arkuszowej zaskoczyła mnie mokra jezdnia, a w Mościskach nawet były kałuże, musiało całkiem nieźle popadać. Mnie tylko leciutko pokropiło ciepłym deszczykiem, ale to dosłownie jak ksiądz kropidłem. 
Mokra jezdnia na Arkuszowej © jolapm

Rumianki © jolapm
Dziś zapis w navime całkowicie zgodny z licznikiem rowerowym. Widać coś wróciło do normy :)
















