jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Do puszczy

  • DST 43.22km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:29
  • VAVG 17.40km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 27 czerwca 2013 | dodano: 27.06.2013

Pogoda rowerowa, temperatura umiarkowana, niewielkie zachmurzenie i słaby wiatr, nic tylko jechać. Wybrałam się do puszczy przez Babice, Izabelin do Truskawia, potem powybijaną i często błotnistą szutrówką do Mariewa i Traktem Królewskim przez Koczargi Nowe i Koczargi Stare ponownie do Lipkowa. Informacja o zamknięciu drogi z Lipkowa do Babic była , delikatnie mówiąc, bardzo przesadzona. Przejazd w zasadzie bez historii, trasą, którą w innym układzie, ale już jeździłam. Puszcza z Truskawia do Mariewa właściwie cały czas bagnista, ale las piękny. Niestety nie sposób się zatrzymać, chyba, że ktoś chce zostać honorowym komarzym krwiodawcą :) Trasa na mapce puszcza

Na skraju puszczy © jolapm

Tablica informacyjna w Truskawiu © jolapm

Szutrówka do Mariewa © jolapm

Przydrożna kapliczka © jolapm
Drogi w puszczy © jolapm

Po wczorajszej naprawie mój licznik rowerowy wreszcie zaczął liczyć jak trzeba, więc pierwszy raz mam tak jak ludzie, wynik z licznika wyższy niż z navime..:)Tylko różnica jest bardzo duża, nie wiem, dlaczego..



To już piąta w ciągu miesiąca

  • DST 21.20km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:12
  • VAVG 17.67km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 czerwca 2013 | dodano: 26.06.2013

Wróciłam z pracy, spojrzałam na rower i okazało się, że nie mam powietrza w przednim kole.A wczoraj wróciłam z roweru o 21.30. Po napompowaniu mogłam pojechać do warsztatu. Dziś trafiłam na sympatycznego młodego chłopaka,któremu się jeszcze chciało.Ponieważ piąty raz w ciągu miesiąca złapałam gumę w tym kole, zaproponowałam zmianę opony. Rzeczywiście na macanego dało się wyczuć w oponie coś ostrego, co mogło dziurawić dętkę. Poprosiłam jeszcze pana o przesmarowanie roweru, bo jutro wybieram się na dalszą wyprawę, oczywiście jesli pogoda się zmieni. Do tego pan wyregulował mi przerzutki i w sumie za dętkę, oponę, wymianę, smarowanie łancucha i regulację przerzutki zapłaciłam 65 zł. Jak już rower był gotowy zaczęło padać, więc pogadałam sobie z właścicielką, która dziś była miła. Pojechałam jak trochę przestało lać, niestey tylko na moment, bo zaraz zmokłam. Po drodze zorientowałam się, że licznik mi nie liczy kilometrów, oczywiście przesunął się na kole. Poprawiłam i mogę dopisać sobie 2,5 km, czyli tyle ile wyniosła droga tam..A ponieważ przestało padać, dokręiłam jeszcze do 20 km tradycyjną trasą. Nie miałam dziś telefonu, nie mam ani mapki ani zdjęć. Zrobiłam więc fotkę koła w nowym ubraniu :)

Nowe ubranie :) © jolapm



Z cyklu Poszerzanie Górczewskiej

  • DST 20.28km
  • Czas 01:06
  • VAVG 18.44km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 czerwca 2013 | dodano: 25.06.2013

Po raz kolejny sprawdzenie drogowców i tu zaskoczenie, a powód widać na zdjęciach:
Potem szybki przejazd Mory, Macierzysz, Wieruchów, Stare Babice i do domu. kolejny odcinek

Byłam zaskoczona © jolapm

Prace posuwają się szybko © jolapm

Jeszcze tylko asfalt © jolapm

Na koniec miesiąca nie zdążą, ale niewiele zabraknie © jolapm
Wieczorem na szczęście zrobiło się nieco chłodniej, a jak wyjeżdżałam miałam wrażenie, że będzie padało



Jak ksiądz kropidłem..

  • DST 20.90km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:09
  • VAVG 18.17km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 24 czerwca 2013 | dodano: 24.06.2013

Już w pracy zrobiło się tak parno, że ubranie kleiło się do ciała. Do domu wróciłam mokra. Na niebie pojawiły się ciemne chmury i wszystko wskazywało na to, że będzie burza. Nawet w Trójce mówili, że już pada. Trójka jest na Myśliwieckiej, a u nas na Bemowie nie padało. Pojechałam do Babic, kółeczko po Latchorzewie i Kaliskiego na lotnisko, oczywiście po drodze przez Groty i Stare Bemowo. lotnisko

Najpierw droga przez las © jolapm

Na lotnisku © jolapm

Port lotniczy Warszawa Babice © jolapm

Wieża portu © jolapm

Po drodze pokropiło jak ksiądz kropidłem, ale nawet nie zdążyłam zmoknąć. Przynajmniej zrobiłam jakieś inne zdjęcia niż drogi przez las :)



W południe

  • DST 30.55km
  • Czas 01:37
  • VAVG 18.90km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 czerwca 2013 | dodano: 23.06.2013

Dzisiejsza poranna dostawa wody była tak głośna, że pobudkę miałam już o 4.15. Niestety trwała z przerwami na tyle długo, że musiałam zmienić plany.. A miałam ciekawą trasę. Około 6.00 nawet chciałam pojechać, na szczęście się rozmyśliłam. Lało a ja miałam czas napisać sprawozdania. W południe się rozpogodziło, więc szybko wsiadłam na rower. Nie chciałam jechać zaplanowaną wczoraj trasą, bo to nie pora na szukanie drogi. Po deszczu było świeżo i ciepło, wreszcie nie gorąco, więc pojechałam za miasto, czyli do puszczy. Trasa na mapce.
do lasu

Laski © jolapm

Cmentarz wojskowy 1939-1945 w Izabelinie © jolapm

Tu skręciłam © jolapm

W puszczy © jolapm

Nie zjeżdżałam z drogi, ale i tak odetchnęłam świeżym powietrzem. Jechało się bardzo dobrze.



Trochę nie tak..

  • DST 34.18km
  • Czas 02:18
  • VAVG 14.86km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 czerwca 2013 | dodano: 22.06.2013

Trasę zaplanowałam sobie już wczoraj. Chciałam dojechać przez Opacz Kolonię do Opaczy Wielkiej i Popularną do domu. Rano postanowiłam odwrócić drogę, więc pojechałam przez Włochy do Popularnej, przejechałam Aleje i wyjechałam przy Leclerku. I tu pierwszy problem. Telefon przestał mi pokazywać zapisaną trasę, a w dodatku zorientowałam się, że nie wykasowałam licznika rowerowego, miałam więc już 41 km :). Trudno.. Nie znalazłam ulicy Jutrzenki ani innej drogi w prawo. Pewnie źle szukałam. Wróciłam więc w Aleje, skręciłam w Łopuszańską i tu znowu w prawo. Ciągle dojeżdżałam do torów przez które nie było przejazdu, a przez kładki nie chciało mi się nosić roweru. Jeździłam, jak się później okazało, po Opaczy Wielkiej ulicą Municypialną, Dzwonkową, Szyszkową. Jak już znalazłam prostą drogę, rozpędziłam się tak, że wyjechałam w Alei Krakowskiej przy Decathlonie. I tu skręciłam już właściwie. Zobaczyłam kolejne odcinki budowanej południowej obwodnicy Warszawy, przebiłam się przez remontowaną ulicę Środkową i zobaczyłam znaną mi ulicę Ryżową..Czyli jestem w domu.. Przecięłam kolejny raz Aleje, przez Ursus, Gołąbki, Jawczyce i Mory prosto na Bemowo. Opacz

Leclerk w Alejach Jerozolimskich © jolapm

Decathlon © jolapm

Aleja Krakowska © jolapm

Parking lotniska © jolapm

Budowa południowej obwodnicy Warszawy © jolapm

Przebudowa Środkowej © jolapm

Opacz © jolapm

Dane z koniecznosci są dzis z navime..Jak ktos jest gapą..A trasę na szczęscie zapisało, nie wiem dlaczego nie chciało pokazywać.
Na szczęście po wczorajszej burzy i nocnym deszczu dziś już daje się żyć.. Przynajmniej rano :)



Gdzie nie skręciłam, czyli poprawka od d... strony

  • DST 32.97km
  • Czas 01:47
  • VAVG 18.49km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 czerwca 2013 | dodano: 20.06.2013

Zastanawiało mnie, w którym miejscu nie skręciłam w ubiegłym tygodniu, że dojechałam aż do drogi na Leszno. Po prostu nie zauważyłam wtedy skrętu w lewo. Dziś pojechałam od dupy strony, czyli przez Lipków i Koczargi próbując znaleźć skręt w prawo.. Nie było z tym żadnego problemu, znalazłam Trakt Królewski, dojechałam nim do drogi na Mariew i już wiem, gdzie powinnam wtedy skręcić. Wiem też, dlaczego przegapiłam skręt.. Po prostu zapatrzyłam się na pana w kwiecie wieku, czytaj mniej więcej w moim :), szpakowatego, w czerwonej koszulce, który długo jechał przede mną, potem przykleił się do koparki i jechał za nią..Co prawda koparka nie jechała w tempie samochodu, ale pan widać chciał przypomnieć sobie młode lata..A ja obserwując go nie zauważyłam drogi w bok..Zdarza się, za to dziś miałam cel wycieczki. poprawka

Droga na skraju KPN © jolapm

Traktem Królewskim wiedzie szlak rowerowy © jolapm

Mijałam kolejne miejscowosći © jolapm

Fajna droga..asfalt i prawie bez ruchu © jolapm

Tu wyjechałam na drogę Mariew- Borzęcin Duży © jolapm

Wrócilam do domu o 7.15, już zaczynało być gorąco. Co będzie w dzień?



Wieczorem dało się jechać

  • DST 16.59km
  • Czas 01:00
  • VAVG 16.59km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 19 czerwca 2013 | dodano: 19.06.2013

Pojechałam wieczorem, kiedy słońce już zaszło. Było bardzo ciepło, ale już dało się normalnie jechać..Nie było to moim celem, ale przypadkiem spotkałam Savil, a przynajmniej tak mi się zdaje.. Na niebieskim rowerze z wysokim siodełkiem siedziało dziewczę w brązowej bluzeczce, mówiąc z poznańska " bez naramek" i w krótkich spodniach ..A nogi miało dłuuuuuugie..Było to tuż przed 21 na światłach na Kocjana ..Pomachałabym, ale za późno się zorientowałam.. Poza tym przejazd bez dodatkowych atrakcji trasa

S8 o zmroku © jolapm

Nie mam pomysłu na jazdę jutro, może coś wymyślę rano :)



Szybka wieczorna

  • DST 18.46km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:01
  • VAVG 18.16km/h
  • Temperatura 18.7°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 17 czerwca 2013 | dodano: 17.06.2013

Zastanawiałam się długo, czy jechać, bo jak wracałam z pracy było parno i zaczynało się chmurzyc. Potem się rozpogodziło więc poszłam na spacer, a na koniec wykonałam wieczorny objazd Bemowa. Jak rasowa gapa zapis w navime włączyłam dopiero po 9 minutach i przejechaniu 2,5 km, stąd wyniki dziś na korzyść licznika rowerowego :) wieczór
Zdjęcia muszą poczekać do jutra, bo gdzieś wsadziłam kabelek a już nie chce mi się szukać :)

Obrazki z Górczewskiej © jolapm

Trochę w bok © jolapm

Górczewska wieczorem © jolapm

Jak widać kabelek już się znalazł :)



Po obrzeżach

  • DST 30.43km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 17.39km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 czerwca 2013 | dodano: 16.06.2013

Pojechałam dziś pierwszy raz przez Bronisze. Z reguły skrzętnie omijam tę drogę ze względu na duży ruch dostawczaków. Potem chciałam dojechać do Piastowa, ale skręciłam widać w przeciwną stronę na rozwidleniu, bo droga wywiodła mnie w pole obok cmentarzyka w Jawczycach. Wyboista szutrówka zmieniła się w polną błotnistą drogę a ta skończyła się pod wiaduktem w szczerym polu. Z boku miałam tory kolejowe i nawet korciło mnie, żeby przeleźć tamtędy z rowerem, ale na szczęście tego nie zrobiłam. Za chwilę bowiem przeleciał z hukiem pociąg KM i to ten podmiejski. Pospieszne jeżdżą tam jeszcze szybciej. Zawrócilam, objechałam szklarnię i przez Jawczyce dojechałam do Warszawy Gołąbki. Wybrałam się dziś ulicą Zielonej Gęsi, potem pokręciłam się po Niedźwiadku i przez właściwy Ursus dojechałam w Aleje na wysokości Opacz Kolonia. Pewnie nie wybrałabym się na drugą stronę, gdybym nie zobaczyła tablicy z informacją, że to powiat pruszkowski gmina Michałowice. W Opaczy (sprawdziłam, rodzaju żeńskiego) skręciłam w lewo i Ryżową wróciłam w cywilizowany, czytaj znany mi, świat. Trasa na mapce popatrz
Kilka zdjęć. Na początek jedno z cyklu "Poszerzanie Górczewskiej"

Z cyklu "Obrazki z przebudowy" © jolapm

Bronisze © jolapm

Tu się zaplątałam © jolapm

Aleja kasztanowców © jolapm

Nowolazurowa w budowie © jolapm

Tablice na granicy powiatu i gminy © jolapm

Ulica Ryżowa © jolapm

Ciepło, miło :)