Do puszczy
-
DST
43.22km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:29
-
VAVG
17.40km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda rowerowa, temperatura umiarkowana, niewielkie zachmurzenie i słaby wiatr, nic tylko jechać. Wybrałam się do puszczy przez Babice, Izabelin do Truskawia, potem powybijaną i często błotnistą szutrówką do Mariewa i Traktem Królewskim przez Koczargi Nowe i Koczargi Stare ponownie do Lipkowa. Informacja o zamknięciu drogi z Lipkowa do Babic była , delikatnie mówiąc, bardzo przesadzona. Przejazd w zasadzie bez historii, trasą, którą w innym układzie, ale już jeździłam. Puszcza z Truskawia do Mariewa właściwie cały czas bagnista, ale las piękny. Niestety nie sposób się zatrzymać, chyba, że ktoś chce zostać honorowym komarzym krwiodawcą :) Trasa na mapce puszcza
Na skraju puszczy
© jolapm
Tablica informacyjna w Truskawiu
© jolapm
Szutrówka do Mariewa
© jolapm
Przydrożna kapliczka
© jolapm
Drogi w puszczy
© jolapm
Po wczorajszej naprawie mój licznik rowerowy wreszcie zaczął liczyć jak trzeba, więc pierwszy raz mam tak jak ludzie, wynik z licznika wyższy niż z navime..:)Tylko różnica jest bardzo duża, nie wiem, dlaczego..
To już piąta w ciągu miesiąca
-
DST
21.20km
-
Teren
0.50km
-
Czas
01:12
-
VAVG
17.67km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wróciłam z pracy, spojrzałam na rower i okazało się, że nie mam powietrza w przednim kole.A wczoraj wróciłam z roweru o 21.30. Po napompowaniu mogłam pojechać do warsztatu. Dziś trafiłam na sympatycznego młodego chłopaka,któremu się jeszcze chciało.Ponieważ piąty raz w ciągu miesiąca złapałam gumę w tym kole, zaproponowałam zmianę opony. Rzeczywiście na macanego dało się wyczuć w oponie coś ostrego, co mogło dziurawić dętkę. Poprosiłam jeszcze pana o przesmarowanie roweru, bo jutro wybieram się na dalszą wyprawę, oczywiście jesli pogoda się zmieni. Do tego pan wyregulował mi przerzutki i w sumie za dętkę, oponę, wymianę, smarowanie łancucha i regulację przerzutki zapłaciłam 65 zł. Jak już rower był gotowy zaczęło padać, więc pogadałam sobie z właścicielką, która dziś była miła. Pojechałam jak trochę przestało lać, niestey tylko na moment, bo zaraz zmokłam. Po drodze zorientowałam się, że licznik mi nie liczy kilometrów, oczywiście przesunął się na kole. Poprawiłam i mogę dopisać sobie 2,5 km, czyli tyle ile wyniosła droga tam..A ponieważ przestało padać, dokręiłam jeszcze do 20 km tradycyjną trasą. Nie miałam dziś telefonu, nie mam ani mapki ani zdjęć. Zrobiłam więc fotkę koła w nowym ubraniu :)
Nowe ubranie :)
© jolapm
Z cyklu Poszerzanie Górczewskiej
-
DST
20.28km
-
Czas
01:06
-
VAVG
18.44km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po raz kolejny sprawdzenie drogowców i tu zaskoczenie, a powód widać na zdjęciach:
Potem szybki przejazd Mory, Macierzysz, Wieruchów, Stare Babice i do domu. kolejny odcinek
Byłam zaskoczona
© jolapm
Prace posuwają się szybko
© jolapm
Jeszcze tylko asfalt
© jolapm
Na koniec miesiąca nie zdążą, ale niewiele zabraknie
© jolapm
Jak ksiądz kropidłem..
-
DST
20.90km
-
Teren
0.50km
-
Czas
01:09
-
VAVG
18.17km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Już w pracy zrobiło się tak parno, że ubranie kleiło się do ciała. Do domu wróciłam mokra. Na niebie pojawiły się ciemne chmury i wszystko wskazywało na to, że będzie burza. Nawet w Trójce mówili, że już pada. Trójka jest na Myśliwieckiej, a u nas na Bemowie nie padało. Pojechałam do Babic, kółeczko po Latchorzewie i Kaliskiego na lotnisko, oczywiście po drodze przez Groty i Stare Bemowo. lotnisko
Najpierw droga przez las
© jolapm
Na lotnisku
© jolapm
Port lotniczy Warszawa Babice
© jolapm
Wieża portu
© jolapm
Po drodze pokropiło jak ksiądz kropidłem, ale nawet nie zdążyłam zmoknąć. Przynajmniej zrobiłam jakieś inne zdjęcia niż drogi przez las :)
W południe
-
DST
30.55km
-
Czas
01:37
-
VAVG
18.90km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiejsza poranna dostawa wody była tak głośna, że pobudkę miałam już o 4.15. Niestety trwała z przerwami na tyle długo, że musiałam zmienić plany.. A miałam ciekawą trasę. Około 6.00 nawet chciałam pojechać, na szczęście się rozmyśliłam. Lało a ja miałam czas napisać sprawozdania. W południe się rozpogodziło, więc szybko wsiadłam na rower. Nie chciałam jechać zaplanowaną wczoraj trasą, bo to nie pora na szukanie drogi. Po deszczu było świeżo i ciepło, wreszcie nie gorąco, więc pojechałam za miasto, czyli do puszczy. Trasa na mapce.
do lasu
Laski
© jolapm
Cmentarz wojskowy 1939-1945 w Izabelinie
© jolapm
Tu skręciłam
© jolapm
W puszczy
© jolapm
Nie zjeżdżałam z drogi, ale i tak odetchnęłam świeżym powietrzem. Jechało się bardzo dobrze.
Trochę nie tak..
-
DST
34.18km
-
Czas
02:18
-
VAVG
14.86km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasę zaplanowałam sobie już wczoraj. Chciałam dojechać przez Opacz Kolonię do Opaczy Wielkiej i Popularną do domu. Rano postanowiłam odwrócić drogę, więc pojechałam przez Włochy do Popularnej, przejechałam Aleje i wyjechałam przy Leclerku. I tu pierwszy problem. Telefon przestał mi pokazywać zapisaną trasę, a w dodatku zorientowałam się, że nie wykasowałam licznika rowerowego, miałam więc już 41 km :). Trudno.. Nie znalazłam ulicy Jutrzenki ani innej drogi w prawo. Pewnie źle szukałam. Wróciłam więc w Aleje, skręciłam w Łopuszańską i tu znowu w prawo. Ciągle dojeżdżałam do torów przez które nie było przejazdu, a przez kładki nie chciało mi się nosić roweru. Jeździłam, jak się później okazało, po Opaczy Wielkiej ulicą Municypialną, Dzwonkową, Szyszkową. Jak już znalazłam prostą drogę, rozpędziłam się tak, że wyjechałam w Alei Krakowskiej przy Decathlonie. I tu skręciłam już właściwie. Zobaczyłam kolejne odcinki budowanej południowej obwodnicy Warszawy, przebiłam się przez remontowaną ulicę Środkową i zobaczyłam znaną mi ulicę Ryżową..Czyli jestem w domu.. Przecięłam kolejny raz Aleje, przez Ursus, Gołąbki, Jawczyce i Mory prosto na Bemowo. Opacz
Leclerk w Alejach Jerozolimskich
© jolapm
Decathlon
© jolapm
Aleja Krakowska
© jolapm
Parking lotniska
© jolapm
Budowa południowej obwodnicy Warszawy
© jolapm
Przebudowa Środkowej
© jolapm
Opacz
© jolapm
Dane z koniecznosci są dzis z navime..Jak ktos jest gapą..A trasę na szczęscie zapisało, nie wiem dlaczego nie chciało pokazywać.
Na szczęście po wczorajszej burzy i nocnym deszczu dziś już daje się żyć.. Przynajmniej rano :)
Gdzie nie skręciłam, czyli poprawka od d... strony
-
DST
32.97km
-
Czas
01:47
-
VAVG
18.49km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zastanawiało mnie, w którym miejscu nie skręciłam w ubiegłym tygodniu, że dojechałam aż do drogi na Leszno. Po prostu nie zauważyłam wtedy skrętu w lewo. Dziś pojechałam od dupy strony, czyli przez Lipków i Koczargi próbując znaleźć skręt w prawo.. Nie było z tym żadnego problemu, znalazłam Trakt Królewski, dojechałam nim do drogi na Mariew i już wiem, gdzie powinnam wtedy skręcić. Wiem też, dlaczego przegapiłam skręt.. Po prostu zapatrzyłam się na pana w kwiecie wieku, czytaj mniej więcej w moim :), szpakowatego, w czerwonej koszulce, który długo jechał przede mną, potem przykleił się do koparki i jechał za nią..Co prawda koparka nie jechała w tempie samochodu, ale pan widać chciał przypomnieć sobie młode lata..A ja obserwując go nie zauważyłam drogi w bok..Zdarza się, za to dziś miałam cel wycieczki. poprawka
Droga na skraju KPN
© jolapm
Traktem Królewskim wiedzie szlak rowerowy
© jolapm
Mijałam kolejne miejscowosći
© jolapm
Fajna droga..asfalt i prawie bez ruchu
© jolapm
Tu wyjechałam na drogę Mariew- Borzęcin Duży
© jolapm
Wrócilam do domu o 7.15, już zaczynało być gorąco. Co będzie w dzień?
Wieczorem dało się jechać
-
DST
16.59km
-
Czas
01:00
-
VAVG
16.59km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam wieczorem, kiedy słońce już zaszło. Było bardzo ciepło, ale już dało się normalnie jechać..Nie było to moim celem, ale przypadkiem spotkałam Savil, a przynajmniej tak mi się zdaje.. Na niebieskim rowerze z wysokim siodełkiem siedziało dziewczę w brązowej bluzeczce, mówiąc z poznańska " bez naramek" i w krótkich spodniach ..A nogi miało dłuuuuuugie..Było to tuż przed 21 na światłach na Kocjana ..Pomachałabym, ale za późno się zorientowałam.. Poza tym przejazd bez dodatkowych atrakcji trasa
S8 o zmroku
© jolapm
Nie mam pomysłu na jazdę jutro, może coś wymyślę rano :)
Szybka wieczorna
-
DST
18.46km
-
Teren
0.50km
-
Czas
01:01
-
VAVG
18.16km/h
-
Temperatura
18.7°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zastanawiałam się długo, czy jechać, bo jak wracałam z pracy było parno i zaczynało się chmurzyc. Potem się rozpogodziło więc poszłam na spacer, a na koniec wykonałam wieczorny objazd Bemowa. Jak rasowa gapa zapis w navime włączyłam dopiero po 9 minutach i przejechaniu 2,5 km, stąd wyniki dziś na korzyść licznika rowerowego :) wieczór
Zdjęcia muszą poczekać do jutra, bo gdzieś wsadziłam kabelek a już nie chce mi się szukać :)
Obrazki z Górczewskiej
© jolapm
Trochę w bok
© jolapm
Górczewska wieczorem
© jolapm
Jak widać kabelek już się znalazł :)
Po obrzeżach
-
DST
30.43km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
17.39km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam dziś pierwszy raz przez Bronisze. Z reguły skrzętnie omijam tę drogę ze względu na duży ruch dostawczaków. Potem chciałam dojechać do Piastowa, ale skręciłam widać w przeciwną stronę na rozwidleniu, bo droga wywiodła mnie w pole obok cmentarzyka w Jawczycach. Wyboista szutrówka zmieniła się w polną błotnistą drogę a ta skończyła się pod wiaduktem w szczerym polu. Z boku miałam tory kolejowe i nawet korciło mnie, żeby przeleźć tamtędy z rowerem, ale na szczęście tego nie zrobiłam. Za chwilę bowiem przeleciał z hukiem pociąg KM i to ten podmiejski. Pospieszne jeżdżą tam jeszcze szybciej. Zawrócilam, objechałam szklarnię i przez Jawczyce dojechałam do Warszawy Gołąbki. Wybrałam się dziś ulicą Zielonej Gęsi, potem pokręciłam się po Niedźwiadku i przez właściwy Ursus dojechałam w Aleje na wysokości Opacz Kolonia. Pewnie nie wybrałabym się na drugą stronę, gdybym nie zobaczyła tablicy z informacją, że to powiat pruszkowski gmina Michałowice. W Opaczy (sprawdziłam, rodzaju żeńskiego) skręciłam w lewo i Ryżową wróciłam w cywilizowany, czytaj znany mi, świat. Trasa na mapce popatrz
Kilka zdjęć. Na początek jedno z cyklu "Poszerzanie Górczewskiej"
Z cyklu "Obrazki z przebudowy"
© jolapm
Bronisze
© jolapm
Tu się zaplątałam
© jolapm
Aleja kasztanowców
© jolapm
Nowolazurowa w budowie
© jolapm
Tablice na granicy powiatu i gminy
© jolapm
Ulica Ryżowa
© jolapm
Ciepło, miło :)
















