Szukajcie a znajdziecie
-
DST
25.01km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
14.86km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam jeszcze przed świtem, ponieważ musiałam szybko wrócić do domu. Znalazłam szopkę, której nie udało mi się znaleźć w tamtym tygodniu. Wczoraj ponownie zobaczyłam ją z okna autobusu i zorientowałam się, jaki popełniłam błąd. Uznałam, że autobus skręca w Schroegera, a okazało się, że robi to już w Żeromskiego. Potem podjechałam kolejny raz na Plac Konfederacji i dziś litery na pomniku były widoczne, można było wszystko przeczytać. Prawdopodobnie rzeczywiście wilgoć powoduje zamazywanie liter. Dziś rano było sucho i słonecznie. Potem jeszcze powrót przez Fort Bema i Boernerowo. Niestety nie starczyło mi już czasu, żeby przejechać jeszcze chociaż pięć kilometrów. Telefon nadal nie zapisuje mi trasy, na szczęście wysyła do navime.
Wyjechałam przed świtem


Znalazłam szopkę, tylko ręka mi zadrżała :) © jolapm


Dziś można było odczytać litery © jolapm
Pan Zbyszek i łosie
-
DST
42.15km
-
Czas
02:22
-
VAVG
17.81km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wystartowałam w miarę wcześnie, bo o 10.00 byłam umówiona, więc nie miałam zbyt dużo czasu. W związku z powyższym zaplanowałam tylko 30 km znaną trasą. Na skrzyżowaniu Górczewskiej z Powstańców Śląskich na światłach stał rowerzysta w obciskach. Okazało się, że to pan Zbyszek, który prowadzi warsztat na moim osiedlu. Pojechaliśmy kawałek razem wzdłuż S8, ,przejechaliśmy wiaduktem na drugą stronę, pogadaliśmy o życiu , czyli rowerach a potem ja skręciłam na Szeligi a pan Zbyszek pojechał z powrotem do Górczewskiej. Mówił, że trenuje, w planach miał do przejechania 40 km. I że warsztat dalej będzie miał otwarty w sezonie. Bardzo mnie to ucieszyło.
Moja dalsza droga widoczna jest na mapce. W drodze powrotnej w Bliznem Jasińskiego na kawałku pola w trzcinach zobaczyłam dwa łosie. Stały sobie spokojnie i ogryzały krzaczek. Pewnie nie zwróciłabym na nie uwagi, gdyby nie pan, który wysiadł z auta, żeby zrobić im zdjęcie. Potem okazało się, że na prostopadłej drodze stoi auto Straży Miejskiej i panowie też robią zdjęcia. Myślę, że strażnicy powiadomili odpowiednie służby, bo łosie na pewno wymagały pomocy przy powrocie do lasu. Zawędrowały bowiem na małe pole otoczone z każdej strony jezdniami i zabudowaniami. Nie miałam czasu czekać, co będzie dalej . Pstryknęłam zdjęcie i pojechałam do domu. Po załatwieniu spraw stwierdziłam, że pojadę ponownie sprawdzić, czy łosie jeszcze tam są, ale na szczęście już ich nie było. Upłynęło zbyt dużo czasu. W jaki sposób zabrano je stamtąd niestety nie wiem. Może napiszą w jakiejś lokalnej
prasie.
.

Skręciłam zgodnie z kierunkowskazem © jolapm" 
Wschodzące słońce © jolapm" 
Te dwa ciemne punkty w trzcinie to łosie. Niestey zdjęcie robione z daleka i pod słońce © jolapm" 
To nie pan Zbyszek, ale ciekawy rower na tym samym skrzyżowaniu © jolapm"
Dziś telefon łaskawie wysłał za trzecim podejściem trasę do navime, ale w telefonie znowu nie zapisał. Za to drugiej części przejazdu nie zapisał wcale, bo rozładowała się bateria. To się nazywa złośliwość przedmiotów martwych.
A Yurkowi55 dziękuję, że dziś darował słońcu życie :)
Po pracy i po deszczu
-
DST
12.15km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:44
-
VAVG
16.57km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze

Po deszczu © jolapm" 

Zapada zmierzch © jolapm"
Jak wychodziłam z pracy lał deszcz, ale już po 10 minutach wyszło słońce. Deszcz jednak dalej kropił. Wstrzeliłam się w moment, kiedy już nie kropiło, bo zaraz potem zaczęły pojawiać się czarne chmury. Temperatura marcowa +8 stopni. A mój telefon dostał dziś zupełnej głupawki, bo nie przesłał trasy ani nie zapisał. Nie wiem, czy to wina telefonu czy navime, ale raczej tego pierwszego.
Poranna
-
DST
20.08km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:12
-
VAVG
100.40km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znowu do pracy, więc szybko przed pracą, dopóki pogoda pozwala na jeżdżenie. Telefon przesłał mi trasę do navime, ale nie zapisała się w telefonie. Cóż..
Już wiem, co tu jest © jolapm" 
Koparka nie kopie tylko buduje stos © jolapm"
Obrazki z Warszawy
-
DST
31.61km
-
Czas
01:58
-
VAVG
16.07km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Świąteczny spacer po Warszawie
Pawilony przy Jana Pawła II © jolapm" 
Skwer Tekli Bądarzewskiej © jolapm" 
Pamiątkowy kamień na skwerku przy Andersa © jolapm" 
Barbakan © jolapm" 
Na Starówce © jolapm" 

Choinka na Placu Zamkowym © jolapm" 
Dekoracje na Krakowskim Przedmieściu © jolapm" 
A gdzie księżniczka? © jolapm" 
Bristol © jolapm" 
Plac Piłsudskiego © jolapm" 
PKiN w asyście wieżowców © jolapm" 
Tu już widać zbliżający się koniec prac. Metro Świętokrzyska © jolapm" 
Pocztówka z Warszawy © jolapm"
Ktoś utopił wczoraj słońce w Wiśle..
-
DST
30.06km
-
Czas
01:34
-
VAVG
19.19km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
a przynajmniej tak czytałam i nawet widziałam zdjęcie:) Dziś to się potwierdziło , bo rano lało jak z cebra. Jak tylko na moment przestało postanowiłam zrobić chociaż kilka kilometrów. Zaplanowałam krótko, najwyżej 10 km. Wyszło 30, bo mimo padającej momentami mżawki jechało się bardzo fajnie. Szczególnie jak już skręciłam na północ i było z wiatrem. Bez żadnego napinania się, kręcąc jak zwykle, jechałam 26-27 km/h. Temperatura na pewno nie styczniowa.
Po deszczu. Skrzyżowanie w Ożarowie Mazowieckim © jolapm" 
Trochę padało © jolapm" 
Ktoś utopił wczoraj słońce w Wiśle © jolapm"
Widziałam orła cień..
-
DST
40.44km
-
Teren
1.50km
-
Czas
02:24
-
VAVG
16.85km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj z okna autobusu zobaczyłam na Bielanach w ogródku przy jednym z bloków szopkę. Nie zdążyłam się jej przyjrzeć, więc postanowiłam zrobić to dziś na rowerze. I dziś jej nie znalazłam, chociaż przejechałam jak mi się zdaje, całą trasę 184 w tym rejonie. Za to trafiłam przypadkiem na Plac Konfederacji. Nawet nie wiedziałam, że taki jest w Warszawie. Na placu obelisk i konia z rzędem temu, kto potrafi przeczytać komu poświęcony. Litery całkiem wytarte, po godle został zbliżony do orła kształt. Wracałam przez Stare Babice, żeby odbić sobie za wczorajszy dzień. Kiedy miałam wczoraj wolne, padał deszcz, a przestał, kiedy już musiałam jechać na Bielany, niestety bez roweru, bo odbierałam wnuki ze szkoły i przedszkola.
Dane w navime różnią się dziś od tych z licznika, gdyż już blisko domu rozładowała się ostatecznie bateria w telefonie.
Końcowe kilometry zrobiłam na Osiedlu Przyjaźń
Na ddr bez rowerów..? :) © jolapm" 
Znowu coś remontują © jolapm" 
Plac Konfederacji © jolapm" 
Zaokrąglony budynek przy placu © jolapm" 
Obelisk z wytartymi napisami © jolapm"
Piękny poranek, czyli druga styczniowa
-
DST
38.07km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
18.42km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kto rano wstaje ten ma ładną pogodę o czym mogłam się dziś przekonać. Pojechałam bez celu, tak żeby rozruszać kości. Najpierw pod wiatr, potem z wiatrem, a potem znowu pod..bo za daleko pojechałam z wiatrem :). Pogoda była piękna. W drodze powrotnej zaczynało się chmurzyć, a teraz jest już zachmurzenie całkowite. Jednak nie ma co narzekać biorąc pod uwagę, ze to środek zimy.
A w topie 2014 jestem druga, jak na drugi dzień roku przystało :))))

Wschód słońca w mieście © jolapm" 

Nad stawem © jolapm"
Po co ja tak wcześnie wstaję, czyli pierwsza noworoczna
-
DST
30.15km
-
Czas
01:47
-
VAVG
16.91km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Położyłam się około 1.30, zasnęłam około 2.30 i co? I obudziłam się jak zwykle o 5.00. Pytanie, po co? Poprzewracałam się w łóżku do 7.00 usiłując zasnąć, w końcu zrobiło się jasno i można było szykować się na rower. Warszawa uśpiona, wszyscy odsypiają sylwestrową noc. Powitanie było wyjątkowo spokojne, nawet mój pies przeleżał spokojnie z jednym uchem przytulonym do mojego uda, drugim nakrytym poduszką. Trochę postrzelali, ale wszystko było w normie. Na ulicach też niewiele pozostałości, chociaż momentami manewrowałam między kawałkami rozbitego szkła. Korzystając z pustek na ulicach pojechałam aż pod pałac w poszukiwaniu świątecznych dekoracji. Sądziłam, że chociaż tam jest jakaś wystrojona choinka. Okazało się, że niestety nic z tych rzeczy. Nawet głupich światełek na żadnym drzewku. Czyżby jedyny świąteczny wystrój był na Starym Mieście?
Pogoda nie dostroiła się również, na dworze szaro i ponuro. A może chociaż parę radosnych promyków na ten Nowy Rok, z życzeniami radości i spełnienia marzeń.
Co prawda na mieście ruch minimalny, ale nie byłam sama. Widziałam kilku rowerzystów, ale byli to sami panowie. :)
Już wiem, po co tak wcześnie wstałam. Chociaż przez chwilę jestem pierwsza :)))
Dziewczyny top 20
| 1. |
|
| 2. |
|
| 3. |
|



Trudno zorientować się, że dziś Nowy Rok. Miasto bez świątecznych dekoracji
Mapka będzie później, na razie brak połączenia z navime
Jeszcze brakująca mapka trasy
Ostatnia w tym roku tradycyjną trasą
-
DST
20.06km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
17.96km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj po południu miałam pecha. Najpierw oparzyłam się na ognisku, w drodze powrotnej z ogniska skręciłam kostkę, w związku z tym padłam jak podcięta. Na szczęście miałam buty na kostkę, więc noga boli, ale chodzę, w drugiej rozbite kolano, też już dziś w porządku. Niestety w moich kościołowych spodniach wydarła się dziura na kolanie. Nie uchodzi mi już nosić łat, więc trzeba będzie nabyć nowe.
Dziś jeszcze nieco obolała, ale już na chodzie, przejechałam najbardziej tradycyjną z możliwych tras. Jest lekko na minusie, ale słonecznie. Pogoda wymarzona do jazdy. Szkoda, że tak krótko.

Słoneczny ranek © jolapm

Troszkę dziś przymroziło © jolapm"
Rok 2013 zakończyłam na 28 pozycji w klasyfikacji kobiet. Miłe to, tym bardziej, że niespodziewane. Zyczę wszystkim
szampańskiej zabawy, nawet tym w cieple domowego łóżka:))
















