Marcowa pogoda
-
DST
11.70km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:38
-
VAVG
18.47km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Między pracą a pracą pojechałam tylko żeby zaliczyć wyjazd. Pogoda w kratkę, co chwilę świeci słońce lub pada deszcz, do tego wieje mocno. Wracałam z wiatrem, więc na pewnym odcinku jechało się bardzo szybko.
A zdjęcie wstawię jak znajdę kabelek, który gdzieś mi wcięło..

Zmęczył się, czy komuś przeszkadzał..? © jolapm
Jak widać znalazłam kabelek..na wycieraczce przed drzwiami do domu !!!!.. Na szczęście nie miałam czasu go szukać, bo i tak bym na to nie wpadła. Prawdopodobnie przyczepił się do rzepa na ubraniu i spadł w momencie, kiedy zamykałam drzwi. Kabelek ma łącznie z wtyczkami ok. 12 cm. Jednak dobrze mieć psa..:))
Nadprzyrodzone zdolności..?
-
DST
31.35km
-
Teren
2.50km
-
Czas
01:35
-
VAVG
19.80km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj pogoda była typowo damska, piździło jak na dworcu w Kielcach, za to dziś już raczej męska, bo wiatr tylko podmuchuje.. To teoria mojego ślubnego :). W praktyce wstrzeliłam się znowu w krótki okres przerwy między deszczem a deszczem. Chyba mam zdolności do rozpędzania deszczowych chmur, ba w trakcie jazdy nawet nieśmiało wyjrzało słońce. Za to w drodze powrotnej na skrzyżowaniu Powstańców i Górczewskiej przejechałam po ddr jedną z jezdni Powstańców i zatrzymałam się na wysepce, bo dalej było czerwone światło. W tym samym momencie światło zgasło. Dopiero po chwili wszyscy zorientowali się, że zgasła nie jedna żarówka, tylko wszystkie, czyli światła wysiadły.. Co prawda nie poczuwam się do winy, ale zastanowiło mnie, czy to nie na moją niemą prośbę, bo trochę mi się spieszyło..:))

Leśna droga dla rowerów © jolapm

Ładna droga przez puszczę © jolapm
Dziś pokombinowałam trasę tak, żeby wracać z wiatrem, bo chociaż był lżejszy niż wczoraj, to i tak przywiało mnie do domu..
Z mini ratką..
-
DST
35.83km
-
Teren
2.50km
-
Czas
02:08
-
VAVG
16.80km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda jednak się załamała.
Załamanie pogody © jolapm
Jechałam dziś na dwie raty, przy czym pierwsza to była mini ratka. Wstałam przed 6.00,, wygrzebałam się szybko, wzięłam psa na spacer- nie padało. Ubrałam się w strój rowerowy, zeszłam z rowerem na dwór, a tu zaczyna kropić. Nie jechałam więc daleko, pokręciłam się blisko domu i po 5 km wróciłam , bo już nie kropiło, tylko padało.
To mapa mini ratki :)
Potem jednak, czyli ok. 10.00, wstrzeliłam się w dłuższy moment bez deszczu i przejechałam jeszcze swoje 30. Pizgawica dziś straszna. Z wiatrem w plecy jechało się rewelacyjnie. Gorzej pod wiatr, Momentami rower stawał w miejscu. W drodze powrotnej kluczyłam, żeby jak najmniej odczuwać porywy. Między domami dało się jechać, trudniej na odkrytej przestrzeni. Na szczęście przy tym wszystkim jest dość ciepło. Pogoda do bicia rekordów prędkości, tylko trzeba jechać z wiatrem, a z powrotem autobusem :))
A to druga rata - weekendowa :)

W Lasku Lindego © jolapm

Stąd wyjechałam © jolapm

Będzie nowa droga © jolapm

Po tej stronie budowa jest bardziej zaawansowana © jolapm
Kolejne drzewko
-
DST
21.88km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
17.05km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jechałam znowu w towarzystwie. Po pracy, korzystając z podobno ostatniego ładnego dnia przed załamaniem pogody, jazda na naszych bliźniakach najpierw do sądu, a potem ,oczywiście okrężna drogą, do domu. A kolejne drzewko to ślad trasy na mapie. Jakby zebrać je wszystkie, to będzie spory las :))

Bliźniaki :) © jolapm

Zegar słoneczny © jolapm
Czy ktoś wie, gdzie się znajduje?
Jak marzenie
-
DST
40.03km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:03
-
VAVG
19.53km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
czyli przejazd techniczny wypadł znakomicie. Rower mknie aż miło. Taka jazda to prawdziwa przyjemność. Dziś po drodze odwiedzałam sklepy Lidla, bo dostałam wczoraj zamówienie na bluzę i kurtkę rowerową, a w naszym osiedlowym nie było już rozmiaru. Pogoda wyśmienita na rower, słonecznie i sucho. rano 2 stopnie, w południe 12. Nawet na ulicy Kleeberga wyschło błoto. Bardzo dawno nie padał deszcz, a zima też nie była śnieżna.

Budynek dyrekcji KPN © jolapm

Tramwaj skręca w Arkuszową © jolapm

Tu wykonałam zadanie © jolapm 
Słoneczny dzień © jolapm
A jak jedzie rower widać po średniej, nawet nie wiedziałam, że taka wyszła , specjalnie się nie napinałam :)
Nie tylko ja
-
DST
20.02km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:04
-
VAVG
18.77km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak widać na zdjęciu, nie tylko ja jeżdżę do sądu rowerem. Po ubiegłorocznej zmianie kursowania autobusów na Groty po prostu tak jest najszybciej. Oczywiście poza autem, ale z tym z kolei jest problem z parkowaniem. W drodze powrotnej zajechałam do warsztatu, więc mój rower ma teraz jeszcze nowy napęd, linkę hamulcową i jakieś inne drobiazgi. Już po zmianie opon mknął dużo szybciej niż wczoraj. Sprawdzę jutro rano, jak będzie teraz. Trasa do warsztatu. Potem już nie rejestrowałam. 
Rowerem najszybciej...Veturilo na parkingu przed sądem © jolapm

Wiosennie © jolapm
I lekko na nowych oponach :)
Rano przed pracą
-
DST
20.46km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:09
-
VAVG
17.79km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak zwykle, kiedy później idę do pracy. Pogoda rewelacyjna, rano jeszcze przyjemny chłód i słońce. Tylko muszę zacząć wkładać okulary przeciwsłoneczne, bo oczy mi się pocą na słońcu..:)

"Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna..." © jolapm
A po powrocie z pracy zobaczyłam, że mój rower ma nowe niemieckie "buty" Schwalbe antyprzebiciowe, które dziś przyniósł kurier a mąż od razu założył na koła. Rower z miejsca zyskał na wyglądzie. Jeszcze tylko zrobię mu czyszczenie, oddam na przegląd i będzie jak nówka sztuka..:)
Wiosennie
-
DST
20.42km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
18.29km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy pojechałam do sądu, a potem dalej do lasu i okrężną drogą do domu. Wracając zajrzałam do sklepu rowerowego na Górczewskiej, obejrzałam rowery, ale nic mnie nie zachwyciło. Za to rano zaszalałam w Lidlu i kupiłam sobie ładne ciuchy rowerowe. Teraz będę widoczna z daleka. W końcu w marcu mam urodziny, więc wyręczyłam wszystkich kupując sobie prezenty :)

Słonecznie © jolapm

I ciepło © jolapm
Tak samo ale inaczej i ponowne spotkanie
-
DST
42.22km
-
Czas
02:15
-
VAVG
18.76km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Inaczej, bo początek i koniec wycieczki był inny, za to środkowy odcinek trasy był taki sam jak wczoraj. A ten środkowy odcinek to przejazd przez Ożarów Mazowiecki, ale dziś wjechałam od strony Strzykuł, więc skręciłam w prawo już przed drogą na Poznań. Dojechałam do wczorajszej drogi a potem przez Borzęcin do Traktu Królewskiego i przez Lipków i Stare Babice do domu. A spotkanie? Spokojnie Katanko, nie z tym, o którym myslisz :)) . Po drodze znowu pomachaliśmy sobie z panem Zbyszkiem. Tym razem spotkaliśmy się na drodze Lipków- Babice. Oczywiście jechaliśmy w przeciwnych kierunkach, widać ja wcześniej wstaję :))
Pogoda dziś piękna, ale rano jak wyjeżdżałam było 0 stopni. Teraz jest już 11. Wiosna zbliża się szybkimi krokami..

Droga Strzykuły - Ożarów Mazowiecki © jolapm

Tu skręciłam w prawo © jolapm

To ulica, którą znalazłam wczoraj © jolapm
Dziś nowe drogi
-
DST
41.25km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:16
-
VAVG
18.20km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przynajmniej na części trasy, bo miałam więcej czasu, więc sprawdzałam boczne drogi. Do tego zabrakło mi cierpliwości w oczekiwaniu na zmianę świateł na skrzyżowaniu w Ożarowie, więc skręciłam w bok i w ten sposób przejechałam główną ulicą Ożarowa. Za pływalnią skręciłam w prawo chcąc dojechać do drogi na Strzykuły. O dziwo zobaczyłam ładną szeroką ulicę równoległą do głównej, a obok ddr. Pojechałam więc tą drogą przez Ołtarzew do poprzecznej drogi do Umiastowa. Stąd już starą trasą do Strzykuł i dalej znanymi drogami do domu.
Najpierw skręciłam w bok przed torami w Morach © jolapm
i dojechałam tutaj

Zamknięty przejazd przez tory zmusił mnie do przejazdu wiaduktem do Jawczyc © jolapm

A tu już hotel Mazurkas w Ożarowie © jolapm

I Centrum Konferencyjne Mazurkas © jolapm

Obok ładnie prezentujący się kościół © jolapm

I pomnik Jana Pawła II przed kościołem © jolapm

Droga do Umiastowa © jolapm

I "wspaniałe" osiedle © jolapm
















