Bez telefonu, czyli bez aparatu, ale ze światłami..
-
DST
10.44km
-
Czas
00:34
-
VAVG
18.42km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorem już po 21.15 przejechałam tradycyjnie Górczewską obok Tesco, Pełczyńskiego do S8 przez Blizne, Groty, Kocjana, Dywizjonu 303 do domu. Deszczyk kropił jak ksiądz kropidłem, potem przestał. Na dworze ciemno, ale jechało się przyjemnie..Bez telefonu, więc bez zdjęć.
Jak miło wsiąść znowu na rower
-
DST
15.08km
-
Czas
00:58
-
VAVG
15.60km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po krótkiej przerwie spowodowanej upałem i wyjazdem na działkę, dziś wreszcie wsiadłam na rower. Wyjechałam po piątej rano przez Osiedle Przyjaźń, Konarskiego, Czumy przez park do Raginisa, dalej Drzeworytników, Okrętową, Siemiatycką, Lazurową, Szeligowską do S8, dalej do Granicznej, Łaszczyńskiego, Hubala-Dobrzańskiego, Podkowińską, Bułhaka, Kocjana, Dywizjonu 303 do domu. Pogoda super na rower 19 stopni, wschodzące zza chmur słońce..
Zamknięta Kluczborska
© jolapm
Ulica Siemiatycka na Jelonkach
© jolapm
Chmury nad S8
© jolapm
Tak, żeby łyknąć chłodniejszego powietrza
-
DST
11.13km
-
Czas
00:38
-
VAVG
17.57km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po nocnych burzach obudziłam się rano i podniosło mnie szybko, kiedy zobaczyłam na termometrze 19 stopni. Stwierdziłam, że trochę się ochłodzę przed zapowiadanym upałem. Wyjechałam o 5.30 Górczewską do S8, potem Graniczną i tym razem prosto ulicą Przejazd. Potem skręciłam w prawo w Przechód. Ta ulica niestety skończyła się w polu, a taką drogą dziś nie ryzykowałam po nocnych deszczach. Zawróciłam, dojechałam do Fortowej, potem Hubala Dobrzańskiego a dalej jak zwykle Pokowińską, Spychowską, Kocjana do Dywizjonu 303, Powstańców i do domu. Dobrze się jechało, bo temperatura była normalna. Wczoraj wieczorem zaczęłam wakacje z wnukami, więc nie wiem, kiedy znowu uda mi się pojechać.W południe jest dziś tylko 29 stopni, więc też w miarę.Nad morzem podobno zimno i mokro, chętnie zamienię się na kilka dni..O 22.00 mamy jeszcze 25 stopni..:)
Rozstawianie dźwigu na jezdni
© jolapm
Z drugiej strony jezdni
© jolapm
Poszerzanie Górczewskiej, ścieżka rowerowa z nową nawierzchnią
© jolapm
Poranny objazd
-
DST
13.38km
-
Czas
00:47
-
VAVG
17.08km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Samochód po przeglądzie wrócił do magika, dziś posłuszeństwa odmówił mi telefon.Jak się p..pip..oli to wszystko.. Teraz już działa, ale zdjęć nie miałam czym zrobić, więc będzie sam opis. Wyjechałam przez działki do Wrocławskiej. Potem Radiową na Boernerowo, Kartezjusza, Kocjana, Cieplarnianą do Hubala i powrót przez Graniczną do S8, Dywizjonu 303 do domu. W miarę szybko,bo już o 6.30 było gorąco i jest duża wilgotność powietrza, wróciłam mokra.
Kto szuka, znajduje..czyli gdyby nie te spodenki
-
DST
13.20km
-
Czas
00:45
-
VAVG
17.60km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano kupiłam w Lidlu wszystko, co miałam kupić na rower, a nawet więcej, bo jeszcze małą pompkę, którą łatwo będzie zawieźć na działkę do pompowania basenu. W domu okazało się, że kupiona koszulka mimo rozmiaru na metce i wszywce jest mniejsza niż zwykle. Postanowiłam wymienić na większą, bo kupiłam też spodenki w tym samym kolorze.Okazało się, że w Lidlu na osiedlu nie ma już tego rozmiaru. Córka sprawdziła na Bielanach, też nie było. Miałam więc cel wyjazdu, Lidla przy Księcia Bolesława. Wyjechałam o 20.30 Powstańców do Wrocławskiej, dalej Rosy Bailly, Widawską do Księcia Bolesława. Tam w Lidlu niestety też nie było tego rozmiaru. Pojechałam Obrońców Tobruku do Maczka i w lewo do Powstańców. Zobaczyłam, że jestem o krok od Lidla i już bez przekonania zaszłam i tam..I co? I była..Mam więc komplecik spodenki, koszulkę i rękawiczki pod kolor.:) Wracałam Powstańców, Piastów, Żołnierzy Wyklętych, Zachodzącego Słońca, Hery, Powstańców i do domu..Właściwie to wróciłam już o zmroku.
Wracałam wieczorem
© jolapm
Samochód MPO jest widoczny z daleka
© jolapm
Ciepło, ale dziś w dzień było znośnie, szczególnie rano po nocnej burzy.
Jak ja to zrobiłam, czyli jazda między torami
-
DST
19.00km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
14.81km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj odpuściłam sobie jazdę, bo było wściekle gorąco, w nocy o 23.00 jeszcze 27 stopni. Dziś obudziłam się o 4.00, więc o 5.15 już byłam na rowerze. Pojechałam tym razem Obozową na Wolę, przejechałam przez park na Kole,
Park na Kole
© jolapm
park na Moczydle,
Park na Moczydle
© jolapm
Park Szymańskiego, ten ze sztuczną rzeką.
Fontanna w sztucznej rzece
© jolapm
Dojechałam Prymasa 1000-lecia do Kasprzaka, skręciłam w Ordona z zamiarem jazdy Jana Kazimierza, ale pojechałam dalej po bruku do końca Ordona. Potem skręciłam w prawo w ulicę Gniewkowską. Ulica wiodła między zakładami, hurtowniami itp, krzakami,zmieniała się tylko nawierzchnia, raz była to kostka chodnikowa, innym razem asfalt.Po drodze przejechałam jakieś dwa, może trzy zarośnięte tory kolejowe.
Tu pociągi przygotowują się do drogi
© jolapm
Gniewkowska skręcała ciągle na południe albo wiodła prosto na zachód. W pewnym momencie znalazłam się na ulicy Potrzebnej.Ta też prowadzi między torami. Po obu stronach są budynki kolejowe albo zakłady wykorzystujące dobry dojazd pociągiem.
Budynki kolejowe
© jolapm
PKP Cargo Intercity
© jolapm
Jadąc dalej znowu wyjechałam na Gniewkowską. Ta skończyła się już w cywilizowanym świecie czyli na Wałowickiej, czyli na Włochach. I stąd moje zdziwienie. Jak to zrobiłam,że przejeżdżając dwa tory kolejowe znalazłam się po drugiej stronie tunelu nad którym biegną tory kolejowe w większej ilości niż dwa..przynajmniej tak mi się zdaje :). Wałowicką prosto dojechałam do Dźwigowej przez tunel do Połczyńskiej,
W tunelu na Dźwigowej
© jolapm
na drugą stronę Anieli Krzywoń, Rzędzińską i przez Osiedle Przyjaźń do domu..Zobaczyłam tereny kolejowe, bardzo rozległe i zaniedbane, wytrzęsło mnie na bruku i kostkach, ale w sumie było fajnie. Rano temperatura sympatyczna 22 stopnie.A w dzień zapowiadają 34 stopnie
Po Latchorzewie i okolicach
-
DST
14.00km
-
Czas
00:47
-
VAVG
17.87km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorem pojechałam przez Blizne Hubala Dobrzańskiego do Latchorzewa. Tutaj skręciłam w lewo w Reymonta. Ponieważ nie było odbicia w żadną stronę dojechałam do Warszawskiej, czyli drogi do Leszna. Znowu skręciłam w lewo i przy granicy Latchorzewa z Lubiczowem znowu skręciłam w lewo, tym razem w Prusa.
Tu znowu skręciłam w lewo
© jolapm
Droga prosta i ładna, nawet nawierzchnia w dobrym stanie.
Ulica Prusa ma równą nawierzchnię
© jolapm
Dojechałam ponownie do Hubala, skręciłam w prawo i znowu w lewo w Podkowińską. Dalej już tradycyjnie Spychowską w Bułhaka, Kocjana, Dywizjonu 303 i do domu. Ciepło po 20.00 26 stopni, ale gorąco ma dopiero być jutro a pojutrze upalnie..
Po Bliznem i po lesie
-
DST
15.16km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:58
-
VAVG
15.68km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pokręciłam się najpierw po Bliznem. Z S8 skręciłam dziś w Długą,
Ulica Długa
© jolapm
potem w Topolową. Sfotografowałam staw
Staw przy Topolowej
© jolapm
i chodnikiem wyjechałam obok przedszkola na ulicę Kościuszki ( chyba). Wyjechałam na Hubala Dobrzańskiego, po drodze była jeszcze Chopina i Zagłoby. Przed Latchorzewem skręciłam w drogę do lasu i pojechałam aż do jej końca.
Tu w bok odchodziła ładna asfaltowa dróżka, ale to droga bez przejazdu. Kończy się na płocie. Przejechałam przez tor kolejowy i wyjechałam na drogę wzdłuż jednostki wojskowej. Nie wiem, co tam teraz zostało, ale pewnie coś jest, bo stało kilka aut.
Jednostka wojskowa na Bemowie
© jolapm
Przejechałam drogę do Klaudyna i leśną ścieżką dla rowerów dojechałam do ronda na Radiowej, stąd Gąsiorowskiego, Kartezjusza, Dywizjonu 303 do domu. Ciepło i słonecznie, ale bez upału, tylko 22 stopnie około 15.30
Na Kopalnianej można się zakopać..
-
DST
15.13km
-
Czas
00:58
-
VAVG
15.65km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pod wieczór ucichł trochę wiatr, więc pojechałam przez Osiedle Przyjaźń,obok stadionu, na którym jakiś przyjezdny zespół trenował futbol amerykański. Ale mieli szerokie bary :)
Futbol amerykański na Jelonkach
© jolapm
.Oświatową, Człuchowską, Anieli Krzywoń do Połczyńskiej,skręciłam w Tkaczy, dalej Sterniczą znowu przez osiedle do Szeligowskiej. Tutaj skręciłam zaraz w lewo, żeby sprawdzić wreszcie, co jest za zakrętem. To, cobrałam za szkółkę drzewek lub krzewów, okazało się być zarośniętym pustym parkingiem z numerami na tabliczkach.
Pusty parking przy Kopalnioanej
© jolapm
Pojechałam betonką do nowych bloków, część jest jeszcze w budowie, część już zamieszkała.
Nowe bloki przy Kopalnianej
© jolapm
Przy okazji zobaczyłam, dlaczego parking jest pusty.Ludzie wolą parkować w błocie, byle pod blokiem. 
Ludzie wolą zakopywać się w błocie
© jolapm
Dojechałam do końca drogi, liczyłam, ze będzie gdzieś wyjazd, niestety musiałam zawrócić, bo dalej było błoto i łąka. Pojechałam znowu Szeligowską do S8, a potem wróciłam prosto Warszawską do Górczewskiej i do domu.
Najbardziej tradycyjnie..
-
DST
13.44km
-
Czas
00:46
-
VAVG
17.53km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam już po 20.00, ale dzień jest teraz długi. Po prostu chciałam odreagować. Objechałam najbardziej tradycyjnie S8, Blizne, Groty, Stare Bemowo, Boernerowo, Radiowa, Hery, Powstańców i do domu. Obejrzałam przy tym postęp prac przy remontach Pogoda rowerowa, chociaż zaczynał wiać dość mocny wiatr, może będzie padało..temperatura 17 stopni.
Nowa nawierzchnia ścieżki dla rowerów przy Górczewskiej
© jolapm
A tak wygląda teraz rondo na Radiowej
© jolapm
















