Pokręciłam się trochę
-
DST
14.07km
-
Czas
00:48
-
VAVG
17.59km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wieczorem pojechałam na krótki spacer. Objechałam uliczki na Bliznem i Grotach, z powrotem wróciłam Kocjana, Dywizjonu 303, Górczewską. Zrobiłam jedno zdjęcie, ale nawet go nie opisałam, podobnie jak wczorajszych...Ciągle brakuje mi czasu.
Rozbudowa sklepu przy Spychowskiej trwa nawet po ciemku
© jolapm
A wieczorem już nie wiało..
-
DST
15.16km
-
Czas
00:51
-
VAVG
17.84km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zebrałam się dziś dopiero wieczorem, bo rano o 4.30 postanowiłam dziś nie wstawać, tylko spróbować zasnąć na nowo. Udało mi się to niestety..bo wstałam z koszmarnym bólem głowy. widać nie mogę spać za długo..a w rzeczywistości to przez wietrzną pogodę i skoki ciśnienia. Objechałam tradycyjnie Górczewską, przy S8, Blizne, Groty, Stare Bemowo, Boernerowo, Radiową, Powstańców i do domu..Szybko, bo chciałam obejrzeć mecz siatkóki, a mam jeszcze sprawozdanie do napisania..Jakoś ciągle brakuje mi czasu, chociaż teoretycznie jestem na urlopie.Może ktoś ma za dużo i się ze mną podzieli..:) Zdjęcie z rozbudowy Górczewskiej będzie jutro.
Poszerzanie Górczewskiej trwa
© jolapm
Raniutko po Jelonkach
-
DST
13.14km
-
Czas
00:46
-
VAVG
17.14km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam przed 6 przez Osiedle Przyjaźń ulicą Czumy na Jelonki. Potem przez park obok amfiteatru do Raginisa,
Ulica Raginisa
© jolapm
na drugą stronę Człuchowskiej Drzeworytników, Lustrzaną, Miejską,
Ulica Miejska
© jolapm
Sterniczą do Szeligowskiej, prosto do S8, techniczną do Lazurowej, Górczewską i do domu. W nocy musiało nieźle padać, rano poprawiło. Jak wyjeżdżałam wydawało się, że za chwilę lunie, ale potem się wypogodziło. Jak się okazało na krótko, ale deszcz mnie nie zmoczył. Już zbrzydło mi jeździć w kółko po tych samych trasach, ale ciągle mam potem coś ważnego do załatwienia.
Pod wiatr i z wiatrem
-
DST
15.84km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:55
-
VAVG
17.28km/h
-
Temperatura
12.8°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dopiero o 6.30, bo nie chciało mi się wstać wcześniej. Pojechałam prosto na zachód, bo z tej strony dość mocno wieje. Górczewską do Lazurowej, sprawdziłam, że ul. Narwik ( dziwnie biegnie ta ulica)
Ulica Narwik
© jolapm
rzeczywiście jest ślepa.
Ulica jest rzeczywiście ślepa
© jolapm
Dalej Kocjana, Spychowską, Hubala Dobrzańskiego do Babic, Sikorskiego przez Kwirynów, w prawo w Decewskiego, przez las, slalomem między brzózkami,
Slalom między brzózkami
© jolapm
leśną drogą do Hubala, skręt w lewo w Bolimowską, Kocjana. Przy sądach był wypadek, samochód skręcając w lewo na parking sądowy potrącił motorowerzystkę ( to chyba była dziewczyna. Wyglądało na to, że nie stało się nic poważnego, bo nie było pogotowia, dziewczę siedziało, pan w garniturku stał. Trudno będzie udowodnić, że to wina dziewczyny, ale ..
Wypadek przy sądach na Kocjana
© jolapm
Potem prosto Dywizjonu 303 do domu. Pogoda dobra, tylko wiatr, z powrotem za to leciutko jechałam 23-24 km/h.
Poranny objazd
-
DST
16.20km
-
Czas
00:58
-
VAVG
16.76km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam o 6 rano przez Powstańców, Wrocławską, Kaden-Bandrowskiego, Rosy Bailly, Widawską, Obrońców Tobruku, Broniewskiego, Reymonta, Powstańców, Piastów, Żołnierzy Wyklętych, Zachodzącego Słońca, Radiową, Gąsiorowskiego, Kartezjusza, Dywizjonu 303 i do domu..Uff, jak się napisałam..a podobno można trasę zaznaczać na mapce i potem tu wstawiać, ale nie pamiętam jak...
Ulica Broniewskiego. W wakacyjny ranek ruch jest niewielki
© jolapm
W ty miejscu na Piastów Śląskich po każdym deszczu tworzy się taka kałuża
© jolapm
Przejażdżka sympatyczna, słońce, w miarę ciepło, tylko nieco zbyt mocny wiatr, pod jechało się ciężko, za to z ..bardzo szybko.
Zachód słońca
-
DST
15.09km
-
Czas
00:51
-
VAVG
17.75km/h
-
Temperatura
13.9°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw lał deszcz, potem była burza, a wieczorem znowu wyszło słońce. Pojechałam przy S8 do Macierzysza, tam skręciłam na Szeligi i z powrotem do drogi na Leszno, Lazurową, Dywizjonu 303, Powstańców i Górczewską do domu. Po drodze podziwiałam zachód słońca...
Słońce już gasło..
© jolapm
Chmurki nad widnokręgiem
© jolapm
"Słońce już gasło, wieczór był ciepły i cichy,
okrąg niebios gdzieniegdzie chmurkami zasłany.."
"Chmurki wróżą pogodę, lekkie i świecące"
© jolapm
A.Mickiewicz " Pan Tadeusz"
Jazda po wyjeździe
-
DST
15.15km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:51
-
VAVG
17.82km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wróciłam w południe, o 16.00 byłam już na rowerze. Pojechałam prosto Dywizjonu 303 do Kocjana, przez las, polną piaszczystą drogą, potem już asfaltem do Kwirynowa,
Kwirynów
© jolapm
Powrót przez Babice, wyjazd do drogi na Leszno i stamtąd prosto do Warszawy, skręciłam w ulicę Przejazd, do Granicznej, S8, Lazurową, Górczewską i do domu. Pogoda przyjemna, ciepło, ale nie gorąco 22 stopnie, słońce, trochę wieje, więc z powrotem jazda zajęła mi mniej czasu.
Jazda przed wyjazdem
-
DST
11.19km
-
Czas
00:42
-
VAVG
15.99km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam zaraz po 5, więc jechałam jezdniami. Najpierw Konarskiego do Rzędzińskiej, Strąkową, Stromą, Szulborską,
Wola od zaplecza. Nowe budynki
© jolapm
Sowińskiego, Pustola do Parku Szymańskiego, potem Górczewską,
Przy Górczewskiej między parkami droga dla rowerów jest po obu stronach
© jolapm
przez Moczydło,
Park Moczydło jest po prostu piękny
© jolapm
wzdłuż lasku na Kole do Dywizjonu 303, Wrocławską, Powstańców do domu. Pogoda fajna, 13 stopni, lekki wiatr. Zaraz zbieram się na pociąg, więc zdjęcia będą po powrocie. Obejrzałam Wolę od zaplecza :)
O, jak dziś dobrze było...
-
DST
15.48km
-
Czas
00:54
-
VAVG
17.20km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
O 5.00 rano było dziś tylko 12 stopni, wreszcie wyspałam się w nocy. Wyjechałam przez Konarskiego, Czumy do parku na Jelonkach
Siłownia w parku na Jelonkach
© jolapm
Dalej Wyki i Karabeli do Lazurowej, stamtąd w Szeligowską do trasy, przez Blizne, Groty, Kocjana, Dywizjonu 303 do domu..Szybko i bardzo miło, bo wreszcie chłodno, wstępnie zastanawiałam się, czy nie włożyć kurtki, potem się rozgrzałam.
Nie zdążyłam, czyli spotkanie w lesie
-
DST
15.05km
-
Teren
1.50km
-
Czas
00:53
-
VAVG
17.04km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstałam o 5 rano, po kwadransie byłam już na rowerze. Nie bardzo wiedziałam, gdzie mam jechać. Wybrałam tradycyjnie Górczewską do S8, Graniczną do Łaszczyńskiego, Hubala Dobrzańskiego, przez Latchorzew do ulicy Na Skraju, która to ulica była bardzo dziurawa, a teraz jest bardzo załatana :). Tu skręciłam w prawo.
Skrzyżowanie
© jolapm
Po fragmencie skończył się asfalt i jechałam slalomem między brzozami, jak zawsze zachwycając się urodą tego miejsca. Jechałam prosto przez las, kiedy nagle zobaczyłam na drodze lochę z warchlakiem, przechodziły spacerkiem, za nimi pojawiło się jeszcze kilka warchlaków. Sięgnęłam po telefon, żeby zrobić zdjęcie, ale musiały mnie usłyszeć, bo ruszyły biegiem. Na końcu biegł znowu większy dzik, ale już nie tak ogromny jak ten na początku. Nie wiem, może to była cała rodzina dzików z ojcem na czele. Potem pojechałam do Kocjana, Powstańców i na Górczewskiej zamknęłam kółko.
Budowa na osiedlu
© jolapm
















