jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Po ciemku, ale tym razem rano

  • DST 13.42km
  • Czas 00:49
  • VAVG 16.43km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 września 2012 | dodano: 20.09.2012

Wczoraj deszcz wisiał w powietrzu a potem spadł niestety akurat kiedy wróciłam z pracy, wiec nici z wyjazdu. Za to dziś raniutko, jeszcze po ciemku

Uliczka na osiedlu nad ranem © jolapm

Górczewska przed 6 rano. Warszawa jeszcze śpi. © jolapm

pojechałam przez Osiedle Przyjaźń, Rzędzińską, Człuchowską, Puszczy Solskiej, Brygadzistów do Słomianej, potem na fragmencie była jakaś inna ulica, a potem znowu Słomiana..Wyjechałam z Jelonek Sterniczą do Szeligowskiej,
Wykopki. Kombajn ziemniaczany na polu przy Szeligowskiej w Warszawie © jolapm

przez wiadukt nad S8, potem techniczną do Lazurowej i Górczewską do domu. Obejrzałam budzącą się Warszawę..Na dworze rześko, bo tylko 9 stopni, ale zupełnie bez wiatru, więc odczuwalnie nie jest tak źle.
Jakość zdjęć jest fatalna, widać zepsuł mi się aparat, a te poprzednie wpadki to nie był przypadek..:(



Przed zmrokiem..

  • DST 15.74km
  • Czas 00:53
  • VAVG 17.82km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 18 września 2012 | dodano: 18.09.2012

Po pracy jednej, po pracy drugiej, po pracy dodatkowej wybrałam się na przejażdżkę. Pora jeszcze nie była późna, ale za chwilę zaczął zapadać zmrok.

Ta czerwona plama nad wiaduktem to zachodzące słońce © jolapm

Przecież za dwa dni koniec lata..przynajmniej kalendarzowego. Zrobiłam tradycyjną trasę przez Blizne, Groty, Stare Bemowo, Boernerowo i przez Bemowo Powstańców Śląskich do domu. Na ulicach było wyjątkowo pusto, ani ludzi ani samochodów..
Puste ulice, chociaż jest przed 19.00 © jolapm

Pogoda letnia. Po 18.00 były jeszcze 22 stopnie ciepła. Podobno to już jednak koniec lata w przyrodzie również. I dobrze, bo dość już nas wygrzało w tym roku.



Po Woli jest Ochota a potem Włochy

  • DST 21.00km
  • Czas 01:20
  • VAVG 15.75km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 września 2012 | dodano: 16.09.2012

Zbrzydło mi już kręcenie się w kółko po Bemowie, więc raniutko pojechałam przez Osiedle Przyjaźń do Strąkowej, przez tory i ze zdziwieniem stwierdziłam, że ulica Człuchowska kończy się na Woli. Co prawda nie jest już tak szeroka ani asfaltowa jak na Jelonkach, jest wyłożona betonowymi płytami, ale jest..!

Tak się kończy ulica Człuchowska na Woli © jolapm

dochodzi do Sowińskiego. Skręciłam w Pustola, przez jeden park, drugi park dojechałam do Prymasa Tysiąclecia
Pociąg na wiadukcie nad Wolską © jolapm

Stare budynki przy Prymasa Tysiąclecia © jolapm

i tu w prawo aż do skrzyżowania z Alejami Jerozolimskimi. Miałam skręcić w Aleje w prawo, ale czekałam na światłach tak długo, że w końcu zrezygnowałam i pojechałam prosto Bitwy Warszawskiej. Dojechałam aż do Banacha. Na Ochocie ścieżki są zrobione bardzo prosto. Przy chodniku stoi znak droga dla pieszych i rowerów. I jest ok, podoba mi się to.Oczywiście trzeba uważać na pieszych, ale o tej porze w niedzielę ruch nie był duży. Przejechałam Grójecką licząc, że tu też będzie ścieżka, ale niestety..Wróciłam, dojechałam do Białobrzeskiej, gdzie skręciłam w prawo, potem w lewo w Lelechowską i znowu w prawo w Szczęśliwicką. A ulica Szczęśliwicka kończy się ślepo na skwerku przy Dworcu Zachodnim, oczywiście po drugiej stronie niż dworzec. Skręciłam w Aleje w lewo, przecięłam Bitwy Warszawskiej i drogą dla rowerów pojechałam prosto aż do Popularnej. Tu znowu odczekałąm na światłach, żeby przejechać na drugą stronę, potem jezdnią przy Castoramie, a dalej już była wyznaczona, metodą jak na Ochocie, droga dla rowerów. Z Popularnej skręciłam w prawo w Techników, potem pod wiaduktem do Sympatycznej, Wałowicką do Dźwigowej. W tunelu pod Dźwigową wjechałam z jezdni na drogę rowerową, potem w Połczyńską, na drugą stronę i przez Jelonki do Osiedla Przyjaźń do domu. Objechałam kawałek Warszawy. Tak daleko w miasto jeszcze się nie zapuszczałam..ale takie wycieczki dobre są w niedzielę o 6 rano, kiedy normalni ludzie jeszcze śpią.
Trafiło mnie, bo wstawione zdjęcia to wszystkie, które mi się zapisały w telefonie, a pstrykałam dużo. To już kolejny raz, kiedy aparat robi mi taki numer, ale tym razem nawet mi nie sygnalizował pełnej pamięci..Może zapisał w innym miejscu, ale nie umiem znaleźć..Jestem zła, bo nie zapisało się nic z miejsc, w których pierwszy raz byłam rowerem.



Po Bemowie po ciemku

  • DST 15.45km
  • Czas 00:54
  • VAVG 17.17km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 września 2012 | dodano: 15.09.2012

Rano autem trasa Warszawa- Białystok, po obiedzie Białystok -Warszawa, a że jechało się szybko i dobrze, chociaż 8 to jedna z najbardziej zatłoczonych dróg w Polsce, więc już o 19.30 byłam na rowerze. Jest połowa września, ale jak wyjeżdżałam było już prawie ciemno, a po drodze zrobiło się całkiem ciemno.

Zapada zmrok © jolapm

Ulica Dywizjonu 303 o zmroku © jolapm

Na Boernerowie jest jeszcze ciemniej. Ulica Westerplatte © jolapm

Miasto fragmentami jest dobrze oświetlone, ale na niektórych fragmentach nie ma żadnych świateł. Nawet samochody nie oświetlają, bo prawie nic tam nie jeździ..
Warszawa w ciemności © jolapm

Sympatyczna szybka przejażdżka.



Musiałam odreagować

  • DST 16.06km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:53
  • VAVG 18.18km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 września 2012 | dodano: 14.09.2012

Koniec tygodnia, zmęczenie pracą plus problemy z podopiecznymi..Musiałam odreagować, poza tym sprawdzić zjazd na S8..Pojechałam Górczewską do Lazurowej, potem przy S8, ale tym razem po lewej stronie, czyli bliżej miasta.

Kapusta na warszawskim polu.. © jolapm

Potem wiaduktem na Szeligowskiej i powrót drugą stroną.
Widok z wiaduktu © jolapm

Dalej przez Blizne do Hubala Dobrzańskiego, w prawo leśną drogą do Kocjana
Zbliża się jesień.. © jolapm

i Dywizjonu 303 do domu. Pogoda w miarę, w cieniu jest chłodno, ale na słońcu dość ciepło, do tego dość mocny wiatr.



Nad Warszawą czarne chmury wiszą, czyli zdążyłam przed deszczem

  • DST 18.12km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:01
  • VAVG 17.82km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 września 2012 | dodano: 12.09.2012

Po dwóch dniach intensywnej pracy dziś wreszcie wróciłam w miarę wcześnie, czyli około 16.00. Wycieczka była więc popołudniowa. Na niebie czarne chmury, nie wybierałam się w związku z tym daleko.

Pogoda zmienia się.. © jolapm

Nad Warszawą czarne chmury wiszą... © jolapm


Najpierw Powstańców, Hery, Posejdona, Artemidy, znowu Hery, Radiową, Zachodzącego Słońca, Żołnierzy Wyklętych, Piastów Śląskich w lewo, Ligonia, przez wertepy do Himalajskiej,
Wertepami do Himalajskiej © jolapm

potem Radiową, przez Boernerowo do Kutrzeby, leśną ścieżką do ronda, Gąsiorowskiego, Kartezjusza, w prawo w Kocjana do Zaboreczne, powrót Hubala Dobrzańskiego, Łaszczyńskiego, Graniczną, przy S8, Dywizjonu 303, kółko po osiedlu i do domu..Chmury wisiały, a deszcz czasami delikatnie kropił... Teraz już pada, a właściwie leje i dobrze, bo już dawno nie było deszczu..



Zapomniałam czym jadę i chciałam na autostradę..:)

  • DST 16.66km
  • Czas 00:57
  • VAVG 17.54km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 września 2012 | dodano: 09.09.2012

Docieram auto, więc najpierw poranna przejażdżka autem, a zaraz potem rowerem. Trasa nieco inna, chociaż kierunek zbliżony. Rowerem pojechałam przez Konarskiego do Czumy, przez park do Raginisa, przecięłam Człuchowską i dalej prosto Drzeowrytników. Jezdnia na tej ulicy początkowo jest asfaltowa, potem betonowa.

Ulica Drzeworytników © jolapm

Jednak domki na obu fragmentach okazałe. Skręciłam w Legionową, dalej Okrętową do Sterczniczej i po przecięciu Lazurowej pojechałam Szeligowską do S8. Tam na technicznej skręciłam tym razem w lewo, na końcu droga odchodzi nieco od trasy a po obu stronach rosną jabłonie. Sądząc po owocach antonówki.
Antonówki przy drodze © jolapm

Tą drogą dojechałam do drogi nr 2 w Morach. Skręciłam w prawo przy salonie Renault i tutaj na światłach chyba myślałam o czymś innym, bo skręciłam w prawo i znalazłam się na wjeździe na S8 a w konsekwencji na autostradę. Na szczęście ocknęłam się jadąc pod górę i zrobiłam to, co klasycznie robią kobiety, zawróciłam i zjechałam pod prąd. To niedzielny wczesny ranek, więc nie było tłoku..:).
Tutaj zjechałam .. © jolapm

Po zjeździe pojechałam na światłach prosto i tym razem skręciłam prawidłowo w drogę do Macierzysza.
Mój cień, a miało to być zdjęcie domu w Macierzyszu © jolapm


A dalej już dobrze znaną trasą przez Szeligi, przy S8 do Dywizjonu 303 i do domu. Rześko dzisiaj, 14 stopni ale chłodny wiatr. I właśnie wschodziło słońce.



Zdjęcia do poprawki, czyli ponownie lotnisko Warszawa-Babice

  • DST 18.11km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:03
  • VAVG 17.25km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 września 2012 | dodano: 08.09.2012

Raniutko najpierw pojechałam samochodem do sklepu i na tzw. wycieczkę, zaraz potem rowerem na wycieczkę. Ponieważ wczoraj nie zapisały mi się zdjęcia, postanowiłam dziś znowu odwiedzić lotnisko. Pojechałam Powstańców do Radiowej, skręciłam w Dostępną, potem Westerplatte i Kaliskiego na lotnisko. Samolotów było dziś mniej i stały dalej, więc nie zrobiłam za dużo zdjęć.

Płyta lotniska, w oddali helikopter © jolapm

Terminal Lotniska Warszawa -Babice :) © jolapm

Z lotniska Kaliskiego, Gąsiorowskiego i Kartezjusza do Kocjana, tam prosto przez las do ulicy Na skraju, skręt w lewo i powrót Hubala Dobrzańskiego, Łaszczyńskiego, Graniczną, Górczewską i do domu.
Poszerzanie Górczewskiej utknęło w martwym punkcie. © jolapm

Rano było pochmurno i dość chłodno, skoro wyjechałam w koszulce a już na osiedlu włożyłam kurtkę.



Lotnisko Babice w Warszawie

  • DST 15.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 16.36km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 września 2012 | dodano: 07.09.2012

Pogoda popsuła się, jest pochmurno i chłodno, co mnie akurat nie przeszkadza. Zaraz po pracy wsiadłam na rower. Nie miałam żadnego pomysłu dokąd mogę pojechać. Wiał silny wiatr, deszcz wisiał w powietrzu. wybrałam się przez działki, potem w lewo Radiową do Powstańców, betonką do Piastów Ślaskich,

Skrzyżowanie Powstańców i Piastów Śłaskich © jolapm

Ocalałe zdjęcie płyty lotniska. Po brzozach widać jak mocno dziś wiało © jolapm

tutaj znowu w lewo przez Zachodzącego Słońca ponownie do Radiowej. Potem przez Boernerowo pojechałam Westerplatte do końca, tam zakręciłam w prawo w....nie pamiętam jaka to uliczka. W każdym razie dojechałam nią do Kaliskiego przy samym lotnisku. A tam była otwarta brama więc wjechałam na teren lotniska Babice w Warszawie. Próbowałam robić zdjęcia, ale samoloty i helikoptery stały w pewnej odległości, zobaczymy, czy będzie widać. Wzdłuż płyty lotniska dojechałam do budynków. Oprócz portu jest tam też restauracja Zeppelin, czy jakoś tak. Zawróciłam, Kaliskiego dojechałam do Gąsiorowskiego, potem objazd osiedla naukowców, Kartezjusza, Dywizjonu 303 do domu..Pod koniec złapał mnie deszcz, ale raczej udawał niż padał, więc nawet nie włożyłam kurtki.
Zdjęcia z lotniska w ogóle się nie zapisały, bo dostałam sygnał "mało pamięci". Wstawię te, które się dziś zapisały.



Po pieczątki

  • DST 13.67km
  • Czas 00:45
  • VAVG 18.23km/h
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 września 2012 | dodano: 06.09.2012

Musiałam napisać opinię i pojechać do sądu po pieczątki. Wyjechałam zaraz po 10.00 Powstańców, Hery, Zeusa, Elekrty, Radiową, Dostępną, Westerplatte, Kaliskiego, Kartezjusza, Kocjana. Tam był dłuższy postój, bo musiałam też pogadać ( oprócz pieczątek). Potem pojechałam prosto Kocjana do Zaboreczne, Spychowską do Hubala Dobrzańskiego, Graniczną,przy S8 do Dywizjonu i do domu. Wracałam szybko, bo zrobiło się późno, a na dwunastą byłam umówiona.Na szczęście wiatr mi sprzyjał. Znowu jest bez zdjęć.
Dziś przekroczyłam 2000 km (dwa tysiące) w tym roku, czyli już zrealizowałam plan. Reszta to będą nadwyżki.