jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Trochę kropiło

  • DST 15.25km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:56
  • VAVG 16.34km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 5 listopada 2013 | dodano: 05.11.2013

Poranny przejazd na przebudzenie. Z nieba coś kropiło, ale trudno nazwać to deszczem. Do domu wróciłam sucha
coś kropiło

Na rondzie © jolapm



Zdążyłam przed zmrokiem

  • DST 20.09km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:07
  • VAVG 17.99km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 listopada 2013 | dodano: 04.11.2013

Po szkoleniu później wróciłam z pracy, musiałam zjeść obiad i dopiero potem pojechać na spacer. Dziś już chłodniej, wieje zimny wiatr, ale i tak spociłam się podczas jazdy. Po drodze widziałam końcówkę akcji ratowniczej po solidnym klepnięciu się samochodów.
jak zwykle

Akcja po zderzeniu © jolapm



Jeszcze nie było wysypu borowików w Laskach

  • DST 45.08km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 18.91km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 3 listopada 2013 | dodano: 03.11.2013

Najpierw byłam na Bielanach, potem Arkuszową pojechałam prosto do Lasek. Zastanawiałam się, czy droga będzie już zamknięta, ale nic z tych rzeczy. Co prawda przy skręcie z Sokratesa był jakiś znak zakazu, ale widziałam go z tyłu, bo skręcałam z drogi dla rowerów. Na Arkuszowej pusto, dalej również . Widziałam tylko kilka samochodów policyjnych i jeden wojskowy. Możliwe, że byłam zbyt wcześnie, bo uroczystości pogrzebowe Tadeusza Mazowieckiego mają zacząć się później, a ja przejeżdżałam przez Laski o 9.00.

Kościół w Laskach © jolapm

Dalej pojeździłam trochę innymi drogami niż zawsze. W Izabelinie wybrałam się dwa razy w prawo, asfalt zmienił się w drogę szutrową, ale dalej dojechałam do ulicy Sierakowskiej.
Tędy jechało sie bardzo dobrze © jolapm

Mniej szczęścia miałam w Koczargach Nowych, kiedy skręciłam z Warszawskiej w prawo. Najpierw, jak to baba, sprawdziłam, czy ślepa uliczka jest rzeczywiście ślepa. Niestety była.. a miała taką ładną nawierzchnię:)
Jednak była ślepa..:) © jolapm

Zawróciłam, a dalej było jeszcze gorzej, bo asfalt na głównej drodze się skończył, droga zrobiła się w pewnym momencie błotnistą polną drogą.
A na począku była asfaltowa © jolapm

Na szczęście udało się przejechać bez specjalnego ubabrania. Na asfalt ponownie wyjechałam przy nowych blokach w Kaputach.
Daleko od szosy, ale jednak ktoś tu mieszka © jolapm

Bryczka zjeżdżała z wiaduktu tak szybko, że koń wyszedł bez głowy © jolapm

Stąd już prosto i szybko, bo z wiatrem, do domu. Mapka trasy:
nadal pogodnie
Po nocnym deszczu na dworze znowu słonecznie i ciepło.



Miejsko-podmiejska

  • DST 40.03km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:12
  • VAVG 18.20km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 2 listopada 2013 | dodano: 02.11.2013

Skorzystałam ze słonecznego przedpołudnia, pojechałam bez celu pokręcić się trochę. Zawadziłam o Żoliborz a może to Bielany, pokręciłam się po Forcie Bema. Dziś wjechałam w otwartą bramę obok stadionów i sprawdziłam, co mieści się w budynkach. Zrobiłam rundkę po jesiennym parku a potem przez Piastów Śląskich na Boernerowo i Groty za miasto. W Lipkowie skręciłam w lewo do Zielonek i stąd do domu. W sumie wyszło nawet 40 km.
druga listopadowa

Na Powązkowskiej będzie dziś parking © jolapm

Czy błędy zaczynają się już na tym etapie? © jolapm

Boiska treningowe © jolapm

Moja ulubiona ścieżka © jolapm



Dalej jest piękna pogoda

  • DST 32.06km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 18.50km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 listopada 2013 | dodano: 01.11.2013

O świcie na cmentarz, szybki powrót zanim będzie tłoczno, a potem spokojnie na rower. Już jest chłodniej, rano na szybach samochodu cieniutka warstwa lodu. W dzień już lepiej, chociaż nie to ciepło co w tamtym tygodniu. Pojechałam dziś tak, żeby omijać cmentarze, bo tam tłok. Po drodze zrobiłam zdjęcia żółtych koparek na budowie kanalizacji w Wojcieszynie. Dziś koparki też odpoczywają :).
I jak zawsze w to święto przypominam rodzinie prośbę o kremację moich zwłok. Ile mniej problemów dla potomnych. Co równie ważne, cmentarze zajmują bardzo dużo miejsca, a to potrzebne jest żywym.
pierwsza listopadowa

Dom wielorodzinny w Umiastowie, wstępnie miałam wrażenie, że to hotel © jolapm

Koparki na budowie kanalizacji w Wojcieszynie © jolapm

Dziś tez mają wolne © jolapm

Co to jest? © jolapm



Ostatnia październikowa

  • DST 41.37km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 17.12km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 31 października 2013 | dodano: 31.10.2013

Pogoda wymarzona na rower, więc wybrałam się do puszczy. Przy okazji ponownie zajrzałam na cmentarz w Palmirach. Tym razem miałam nieco czasu, więc przeszłam na koniec cmentarza, zobaczyłam, że oprócz krzyży jest tam też kilka nagrobków z sześcioramienną gwiazdą. Śmierć nie wybiera, równa wszystkich, a zmarli leżą spokojnie obok siebie. Po drodze widziałam też pomnik "Jerzyków" w Pociesze. Wracałam przez Truskaw. Nie wiem, gdzie spostrzegłam, że ten czas coś za bardzo się wlecze i kilometrów nie przybywa. Dane będą więc z licznika rowerowego. Średnia prędkość w związku z tym jest policzona ze spacerem po cmentarzu, bo rower wzięłam ze sobą.
Trasę navime wymalowało całą, ale w rzeczywistości nie zarejestrowałam około 12 kilometrów drogi powrotnej
puszcza

Droga przez puszczę © jolapm

Tablica pamiątkowa © jolapm

Polana w puszczy © jolapm

Piękno przyrody © jolapm

Puszcza © jolapm

WSK przed muzeum w Palmirach © jolapm

Białe krzyże © jolapm

Nagrobek Janusza Kusocińskiego © jolapm

Na cmentarzu wojennym są nie tylko krzyże © jolapm

Tablica przy bramie wjazdowej © jolapm

W związku ze zmianą czasu na zimowy, ja też przechodzę na zimowe jeżdżenie. :)



Zanim się ściemniło

  • DST 20.06km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 17.44km/h
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 30 października 2013 | dodano: 30.10.2013

Jak zwykle musiałam się wstrzelić w wolną godzinę, żeby przejechać kilka kilometrów korzystając z ciągle pogodnych dni. Dziś już chłodniej, ale ciągle słonecznie. Przejechałam swoje 20 km. I dziś przekroczyłam 5 tysięcy kilometrów w tym roku. Biorąc pod uwagę, że pracuję i nie jeżdżę rowerem do pracy, uważam że to całkiem przyzwoity wynik. Szczególnie, że nie mam już nastu lat..:)
norma

Skrzyżowanie Górczewskiej z S8 © jolapm

Rondo Górczewska -Lazurowa © jolapm



Rano jest jasno

  • DST 18.15km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:58
  • VAVG 18.78km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 29 października 2013 | dodano: 29.10.2013

Skoro wieczorem szybko robi się ciemno, trzeba jeździć rano. Przed praca nie mam zbyt duzo czasu, ale zawsze kilka kilometrów dla rozruszania kosci mozna zrobić, jak idzie się na tzw. drugą zmianę. Nadal jest bardzo ciepło i słonecznie
rankiem

Przez las © jolapm

Kombajn zbiera kukurydzę w Warszawie © jolapm



Ciemność widzę..

  • DST 14.06km
  • Czas 00:50
  • VAVG 16.87km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 28 października 2013 | dodano: 28.10.2013

Uciekało mi powietrze z tylnego koła, uciekało, aż uciekło całkiem, na szczęście w nocy. Wróciłam z pracy, przebrałam się w ciuchy rowerowe, spieszyłam się żeby zdążyć dojechać przed 16. Biorę rower a tu kapeć. Pojechałam więc autobusem, gdzie miałam pojechać, a po powrocie dopompowałam rower i udało się dojechać do warsztatu. Tam wymienili dziurawą dętkę, zamieniłam kilka zdań z szefem oraz jego znajomym, też klientem i pojechałam trochę okrężną droga do domu. Ciemno robi się teraz błyskawicznie, więc jechałam po omacku. Lampka sygnalizuje, że jadę, ale do oświetlania drogi potrzebna jest lampa. Niestety, wielu rowerzystów jechało bez świateł i w ciemnych ubraniach.
przejazd

Reklama reklamy © jolapm

Tyle widziałam momentami © jolapm



Pozory mylą

  • DST 47.13km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:33
  • VAVG 18.48km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 27 października 2013 | dodano: 27.10.2013

Wczoraj usłyszałam, że to już ostatni taki ciepły i pogodny dzień. A tu miła niespodzianka. Obudziłam się oczywiście według letniego czasu, co dało mi jakby dodatkową godzinę :). Wyjechałam zupełnie bez pomysłu, gdzie jechać. Znowu wiatr mnie ukierunkował. Trasa z pozoru sporo krótsza od wczorajszej, ale pozory mylą, bo w GPS wyszło mi tylko o 3 km mniej. Widocznie więcej dziś kluczyłam. Pojechałam przez Bronisze, w Jawczycach nad autostradą, a potem wzdłuż autostrady do Duchnic. Tu niestety droga techniczna się skończyła, przynajmniej taka asfaltowa. Dojechałam od drugiej strony do Ożarowa, tutaj jechałam wzdłuż torów, zobaczyłam przystanek kolejowy, przejechałam do głównej ulicy, skręciłam w stronę Umiastowa, potem do Borzęcina i wczorajszą trasą do domu. Mapka trasy pogodna niedziela
Dziś jest jeszcze cieplej niż wczoraj. Rozbierałam się po drodze, bo było mi za gorąco. Dobrze, że nie jechałam w południe, bo niewiele mogłoby zostać :)
Kilka zdjęć z trasy:

Budują drugą nitkę Lazurowej © jolapm

Droga wdłuż autostrady © jolapm

Tędy nie ryzykowałam © jolapm

Pociąg towarowy na stacji Ożarów Mazowiecki © jolapm

Wzdłuż torów © jolapm