Poranna
-
DST
20.08km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:12
-
VAVG
100.40km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Znowu do pracy, więc szybko przed pracą, dopóki pogoda pozwala na jeżdżenie. Telefon przesłał mi trasę do navime, ale nie zapisała się w telefonie. Cóż..
Już wiem, co tu jest © jolapm" 
Koparka nie kopie tylko buduje stos © jolapm"
Obrazki z Warszawy
-
DST
31.61km
-
Czas
01:58
-
VAVG
16.07km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Świąteczny spacer po Warszawie
Pawilony przy Jana Pawła II © jolapm" 
Skwer Tekli Bądarzewskiej © jolapm" 
Pamiątkowy kamień na skwerku przy Andersa © jolapm" 
Barbakan © jolapm" 
Na Starówce © jolapm" 

Choinka na Placu Zamkowym © jolapm" 
Dekoracje na Krakowskim Przedmieściu © jolapm" 
A gdzie księżniczka? © jolapm" 
Bristol © jolapm" 
Plac Piłsudskiego © jolapm" 
PKiN w asyście wieżowców © jolapm" 
Tu już widać zbliżający się koniec prac. Metro Świętokrzyska © jolapm" 
Pocztówka z Warszawy © jolapm"
Ktoś utopił wczoraj słońce w Wiśle..
-
DST
30.06km
-
Czas
01:34
-
VAVG
19.19km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
a przynajmniej tak czytałam i nawet widziałam zdjęcie:) Dziś to się potwierdziło , bo rano lało jak z cebra. Jak tylko na moment przestało postanowiłam zrobić chociaż kilka kilometrów. Zaplanowałam krótko, najwyżej 10 km. Wyszło 30, bo mimo padającej momentami mżawki jechało się bardzo fajnie. Szczególnie jak już skręciłam na północ i było z wiatrem. Bez żadnego napinania się, kręcąc jak zwykle, jechałam 26-27 km/h. Temperatura na pewno nie styczniowa.
Po deszczu. Skrzyżowanie w Ożarowie Mazowieckim © jolapm" 
Trochę padało © jolapm" 
Ktoś utopił wczoraj słońce w Wiśle © jolapm"
Widziałam orła cień..
-
DST
40.44km
-
Teren
1.50km
-
Czas
02:24
-
VAVG
16.85km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj z okna autobusu zobaczyłam na Bielanach w ogródku przy jednym z bloków szopkę. Nie zdążyłam się jej przyjrzeć, więc postanowiłam zrobić to dziś na rowerze. I dziś jej nie znalazłam, chociaż przejechałam jak mi się zdaje, całą trasę 184 w tym rejonie. Za to trafiłam przypadkiem na Plac Konfederacji. Nawet nie wiedziałam, że taki jest w Warszawie. Na placu obelisk i konia z rzędem temu, kto potrafi przeczytać komu poświęcony. Litery całkiem wytarte, po godle został zbliżony do orła kształt. Wracałam przez Stare Babice, żeby odbić sobie za wczorajszy dzień. Kiedy miałam wczoraj wolne, padał deszcz, a przestał, kiedy już musiałam jechać na Bielany, niestety bez roweru, bo odbierałam wnuki ze szkoły i przedszkola.
Dane w navime różnią się dziś od tych z licznika, gdyż już blisko domu rozładowała się ostatecznie bateria w telefonie.
Końcowe kilometry zrobiłam na Osiedlu Przyjaźń
Na ddr bez rowerów..? :) © jolapm" 
Znowu coś remontują © jolapm" 
Plac Konfederacji © jolapm" 
Zaokrąglony budynek przy placu © jolapm" 
Obelisk z wytartymi napisami © jolapm"
Piękny poranek, czyli druga styczniowa
-
DST
38.07km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:04
-
VAVG
18.42km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kto rano wstaje ten ma ładną pogodę o czym mogłam się dziś przekonać. Pojechałam bez celu, tak żeby rozruszać kości. Najpierw pod wiatr, potem z wiatrem, a potem znowu pod..bo za daleko pojechałam z wiatrem :). Pogoda była piękna. W drodze powrotnej zaczynało się chmurzyć, a teraz jest już zachmurzenie całkowite. Jednak nie ma co narzekać biorąc pod uwagę, ze to środek zimy.
A w topie 2014 jestem druga, jak na drugi dzień roku przystało :))))

Wschód słońca w mieście © jolapm" 

Nad stawem © jolapm"
Po co ja tak wcześnie wstaję, czyli pierwsza noworoczna
-
DST
30.15km
-
Czas
01:47
-
VAVG
16.91km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Położyłam się około 1.30, zasnęłam około 2.30 i co? I obudziłam się jak zwykle o 5.00. Pytanie, po co? Poprzewracałam się w łóżku do 7.00 usiłując zasnąć, w końcu zrobiło się jasno i można było szykować się na rower. Warszawa uśpiona, wszyscy odsypiają sylwestrową noc. Powitanie było wyjątkowo spokojne, nawet mój pies przeleżał spokojnie z jednym uchem przytulonym do mojego uda, drugim nakrytym poduszką. Trochę postrzelali, ale wszystko było w normie. Na ulicach też niewiele pozostałości, chociaż momentami manewrowałam między kawałkami rozbitego szkła. Korzystając z pustek na ulicach pojechałam aż pod pałac w poszukiwaniu świątecznych dekoracji. Sądziłam, że chociaż tam jest jakaś wystrojona choinka. Okazało się, że niestety nic z tych rzeczy. Nawet głupich światełek na żadnym drzewku. Czyżby jedyny świąteczny wystrój był na Starym Mieście?
Pogoda nie dostroiła się również, na dworze szaro i ponuro. A może chociaż parę radosnych promyków na ten Nowy Rok, z życzeniami radości i spełnienia marzeń.
Co prawda na mieście ruch minimalny, ale nie byłam sama. Widziałam kilku rowerzystów, ale byli to sami panowie. :)
Już wiem, po co tak wcześnie wstałam. Chociaż przez chwilę jestem pierwsza :)))
Dziewczyny top 20
| 1. |
|
| 2. |
|
| 3. |
|



Trudno zorientować się, że dziś Nowy Rok. Miasto bez świątecznych dekoracji
Mapka będzie później, na razie brak połączenia z navime
Jeszcze brakująca mapka trasy
Ostatnia w tym roku tradycyjną trasą
-
DST
20.06km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
17.96km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj po południu miałam pecha. Najpierw oparzyłam się na ognisku, w drodze powrotnej z ogniska skręciłam kostkę, w związku z tym padłam jak podcięta. Na szczęście miałam buty na kostkę, więc noga boli, ale chodzę, w drugiej rozbite kolano, też już dziś w porządku. Niestety w moich kościołowych spodniach wydarła się dziura na kolanie. Nie uchodzi mi już nosić łat, więc trzeba będzie nabyć nowe.
Dziś jeszcze nieco obolała, ale już na chodzie, przejechałam najbardziej tradycyjną z możliwych tras. Jest lekko na minusie, ale słonecznie. Pogoda wymarzona do jazdy. Szkoda, że tak krótko.

Słoneczny ranek © jolapm

Troszkę dziś przymroziło © jolapm"
Rok 2013 zakończyłam na 28 pozycji w klasyfikacji kobiet. Miłe to, tym bardziej, że niespodziewane. Zyczę wszystkim
szampańskiej zabawy, nawet tym w cieple domowego łóżka:))
Na spacer zamiast do pracy
-
DST
16.41km
-
Czas
01:01
-
VAVG
16.14km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam mieć dziś dyżur w pracy, ale okazało się, że nie muszę tam być, więc wybrałam się rowerem na spacer po wolskich parkach a potem wróciłam do domu na dyżur przy wnukach.

Moczydło © jolapm

W porannym słońcu © jolapm

Drzewo pomnik przyrody na Jelonkach © jolapm
Nowe drogi
-
DST
32.30km
-
Czas
01:57
-
VAVG
16.56km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela tradycyjnie już po mieście. Najpierw sprawdziłam postęp prac na budowie drugiej linii metra,

Budowa drugiej linii metra © jolapm
potem pojechałam uliczkami Ochoty do Pomnika Lotnika, stamtąd do Banacha i tu skręciłam w Grójecką. Chociaż nie jestem Katanką, którą serdecznie pozdrawiam, to miałam wrażenie, że na tym skrzyżowaniu widziałam Yurka 55 jak skręcał z Grójeckiej w Banacha. Ja robiłam akurat przeciwny manewr tylko na ddr, a on jechał jezdnią. Poznałam po tym cudownie odnalezionym rowerze:) Dalej pojechałam prosto Aleją Krakowską

Hotel w Alei Krakowskiej © jolapm
aż do Decathlonu we Włochach. Tu jeszcze rowerem nie byłam. Zrobiłam zdjęcie lądującego samolotu, 
Samolot podchodzi do lądowania © jolapm
a potem dostałam od pewnej pani chusteczki higieniczne. Poprosiłam ją grzecznie, bo moje wypadły mi po drodze z kieszeni, a nigdzie nie było otwartego kiosku. Pani była bardzo uprzejma i dała mi nawet lekko napoczętą paczkę, za co jej serdecznie tą drogą jeszcze raz dziękuję. Przy Decathlonie skręciłam w prawo i jechałam jakimiś uliczkami, z których jedna nazywała się Municypialna. Tutaj posiłkowałam się mapką GPS, żeby się nie zakałapućkać w jakieś błoto. 
Gdzieś tu włączyłam mapkę GPS © jolapm

Skrzyżowanie Aleje Jerozolimskie - Łopuszańska © jolapm
Dojechałam jednak bezproblemowo do Jutrzenki i stąd prosto w Aleje Jerozolimskie przy Łopuszańskiej. Tu miałam sprawdzić przejezdność Alejami w stronę Piastowa i okazało się, że jest przejazd. 
Nowe rozjazdy © jolapm 
Wzdłuż ślimaka jest chodnik © jolapm
Co prawda na krótkim odcinku jest tylko chodnik i to jeszcze nie do końca zrobiony, bo kostka rusza się na wszystkie strony, ale dalej pojawia się ddr

Po drugiej stronie jest już ddr ©jolapm . 
Niestety kończy się jak zwykle © jolapm
Dalej już znałam drogę, bo znalazłam się na Ryżowej. Żeby sobie bardziej skomplikować trasę skręciłam w bok i Nowolazurową dojechałam do Chruścickiego, a potem Dźwigową i przez Jelonki do domu.
Jedna w dwóch..
-
DST
30.53km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:41
-
VAVG
18.14km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
zapisach. Telefon coś głupiał dziś od wyjazdu, przeskakiwał, zmieniał strony aż w końcu sam wyłączył zapis. Wtedy wyłączyłam go i po chwili włączyłam ponownie.Od tego czasu już prawidłowo zapisywał dalszą trasę. Widać wcześniej coś mu nie pasowało, może było za zimno, albo za jasno..:). Pogoda rewelacyjna, nic tylko jeździć.

Pomnik Sandora Petofiego. Muszę sprawdzić, dlaczego akurat w tym miejscu © jolapm

Mój przyjaciel w słoneczne dni © jolapm


















