jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Słonecznie

  • DST 22.44km
  • Czas 01:11
  • VAVG 18.96km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 2 grudnia 2013 | dodano: 02.12.2013

Pogoda dziś piękna, więc po pracy szybko na rower. Objazd najbardziej tradycyjną trasą. zachód słońca

Nad trasą S8 © jolapm

Nad stawem © jolapm



Na upór nie ma lekarstwa

  • DST 36.35km
  • Czas 02:05
  • VAVG 17.45km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 grudnia 2013 | dodano: 01.12.2013

Za to są efekty. Skoro nie znalazłam poprzednio, bo deszcz mi przeszkodził, dziś już się udało. Najpierw odnalazłam drogę, w którą wtedy skręciłam. Po prostu przypomniałam sobie dokładnie, co było na skrzyżowaniu. Okazało się, że tą ulicą wjechałam prosto w bramę Dyrekcji KPN.

Ulica Chodkiewicza kończy się w bramie wjazdowej do Dyrekcji KPN © jolapm
Na podwórku Dyrekcji KPN :) © jolapm

Karczma Kampinówka, jesli dobrze zapamiętałam nazwę © jolapm

Obcykałam ulice prowadzące © jolapm

Ładnie prezentująca się tablica informacyjna. Poprzednio jej nie zauważyłam © jolapm

Jak już muszę być na szkoleniach, to poproszę tutaj :) © jolapm

Tym razem zrobiłam dokładne zdjęcia okolic wjazdu i wyjazdu. Przy wyjeździe zorientowałam się, że aptekę zapamiętałam po innej stronie ulicy Tetmajera. Po prawej jest budynek poczty, a za nim, już przy 3 Maja miejscowe centrum handlowe.
Poczta na rogu 3 Maja i Tetmajera © jolapm

Tu też napisali o dyrekcji, ale dopiero dziś się przyjrzałam © jolapm

A Hornóek skończył się dopiero tutaj © jolapm

W drodze powrotnej kolejne zaskoczenie. Wyjazd z Dyrekcji KPN jest jeszcze w Hornówku, a nie w Izabelinie jak mi się pierwotnie wydawało. Natomiast tydzień temu byłam już całkiem blisko, kiedy złapał mnie deszcz. Dziś w Izabelinie też padało, ale niezbyt mocno. Po drodze tez kilka razy mnie pokropiło. Za to "pizgawica" była straszna. Pod wiatr miałam wrażenie, że rower hamuje. Za to z wiatrem sama przyjemność jazdy. Pod domem zorientowałam się, że mój telefon pierwszy raz nie zapisał całej trasy. Powiem więcej, zapisał tylko pierwsze 2,5 km. Może zasnął przytulony do piersi, bo włożyłam go dziś do górnej kieszonki :))
Po pierwszych kilometrach sądziłam, że rower pójdzie jutro do reklamacji, bo łańcuch zeskakiwał na skrajne przełożenie. Jednak po 2-3 kilometrach ułożył się wygodnie i dał sobie spokój ze skakaniem. Rower po prostu płynie nie jedzie.
A teraz zdjęcie dla kibiców Legii. Nie dziwię się, po tym co ta drużyna prezentuje ostatnio :)
Coś dla kibiców Legii..Pytanie, zdesperowany kibic Legii czy miłosnik Polonii to napisał? :)) © jolapm



Do warsztatu

  • DST 4.40km
  • Czas 00:18
  • VAVG 14.67km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 listopada 2013 | dodano: 28.11.2013

Miało być w jednym zapisie, ale może być oddzielny. Umówiłam się na przegląd i przesmarowanie roweru w warsztacie na Powstańców Śląskich.
na przegląd
Daleko nie miałam, zostawiłam rower na 2 godziny ,a po odbiorze jest super. Dziś sam szef robił tak dobrze:). Prosiłam, żeby zrobił wszystko, więc między innymi zmienił łańcuch, wycentrował koła, poprawił hamulce, przeczyścił piasty, no i poluzował amortyzator. Teraz mogę powiedzieć, że rower sam jedzie, szczególnie z wiatrem. Tylko powinnam kupić mocniejsze lampki, bo już nie słychać jak jadę :). Na dworze po południowych rozpogodzeniach pogoda znowu jak rano, "pizgawica" i deszcz.



Rowerem najszybciej

  • DST 11.67km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 17.51km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 listopada 2013 | dodano: 28.11.2013

Do sądu na Kocjana autobusem muszę jechać z przesiadką, albo jednym i dojść około 1 km, podczas gdy rowerem cała droga wynosi 4,5 km. Pogoda dziś typowo listopadowa, szaro, ponuro i mokro.

Pogoda nie zachęcała dziś do jazdy © jolapm

Nie zdążyłam jednak przemoknąć, bo akurat była tylko mżawka. Do sądu nie wpuszczali dziś na legitymację, musiałam przejść przez bramki. trochę to trwało, bo nie przywykłam wyjmować wszystkiego łącznie z telefonami z kieszeni. Prawdopodobnie sądzili dziś jakiegoś groźnego przestępcę, bo trzepali nawet etatowych pracowników sądu. Do domu przyfrunęłam z wiatrem..
A na 14.30 umówiłam się na przegląd roweru. Muszę go trochę zabezpieczyć na zimę, żeby "nie płakał" tak głośno.
do sądu
Nie widziałam dziś żadnego rowerzysty, przestraszyli się deszczu, czy wszystkich wywiało?



Jednak się zebrałam

  • DST 12.19km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 18.29km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 listopada 2013 | dodano: 27.11.2013

A tak mi się nie chciało. Wczorajsze zmęczenie po pracy do 20.00, dziś wyszło bokiem. Czasu jak zwykle miałam za mało, ale pozbierałam się i wyjechałam przynajmniej na krótko. Na dworze temperatura niższa niż wczoraj, rano było -3 ale odczuwalnie dużo cieplej, bo nie wiało tak mocno. Po drodze widziałam tylko dwóch rowerzystów. Może 16.00 to nie ta pora, bo wczoraj przed ósmą sporo ludzi jechało na rowerach.
Może ktoś ma za dużo czasu i pożyczyłby trochę, bo ciągle mi go brakuje..: krótko

Wracałam o zmroku. Ulica Górczewska © jolapm



Przed pracą

  • DST 22.07km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:17
  • VAVG 17.20km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 listopada 2013 | dodano: 26.11.2013

Dziś już bez wiatru, ale i bez słońca, bo to dopiero teraz przedziera się przez chmury. Temperatura 0 stopni, więc kierowcy mieli rano zajęcie. Na ulicach było dziś sporo rowerzystów, pewnie większość jechała do pracy lub szkoły. Takich nawiedzonych jak ja, którzy jeżdżą wyłącznie dla przyjemności, nie ma o tej porze za dużo :).
przed pracą

Na kałuzy była dziś cienka warstwa lodu © jolapm

W parku na Forcie Bema © jolapm

Szkoła przy Zachodzącego Słońca już widoczna zza wału © jolapm



Wieje chłodem

  • DST 18.05km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 18.05km/h
  • Temperatura 4.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 25 listopada 2013 | dodano: 25.11.2013

Przewidując pewne fakty nie poszłam dziś na umówione spotkanie, tylko pojechałam po pracy do domu, żeby skorzystać ze słonecznej pogody i zrobić chociaż 10 km. Wiało dziś chłodem, ale było słonecznie. Z wiatrem w plecy jechało się więc całkiem miło, nieco gorzej pod wiatr :)
Już w domu miałam telefon, że może przeniesiemy spotkanie na później.. dobrze przewidziałam :))
trasa

Po dłuższej przerwie dziś zaświeciło słońce © jolapm

To zachęca do spacerów © jolapm

Dziś odnalazło się moje towarzystwo ze słonecznych dni :) © jolapm



Na granicy deszczu

  • DST 41.33km
  • Czas 02:16
  • VAVG 18.23km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 24 listopada 2013 | dodano: 24.11.2013

Zaplanowałam ambitnie na dziś dalsze poszukiwania dyrekcji KPN, ale widać nie jest mi pisane znaleźć w tym roku. Najpierw okazało się, że zamknięta jest Wólczyńska, którą zamierzałam dojechać do Mościsk.

Pierwsza niespodzianka. Zamknięta Wółczyńska © jolapm

Trzeba przyznać, że drogowcy pracują nawet w niedzielę © jolapm

W związku z tym pozwiedzałam trochę Warszawę,
Ludzik reklamowy © jolapm

czyli z Nocznickiego pojechałam obok huty, a potem skręciłam w boczną uliczkę przy Makro.
Współczesne budownictwo. Nie wiem, czy płyta nie była lepsza © jolapm

Tu zobaczyłam współczesne blokowisko, nie wiem, czy chciałabym mieszkać w takim bloku. Z zewnątrz już lepsza płyta..
Stamtąd wyjechałam na Pułkową, a potem szybko skręciłam w ulicę, która zaprowadziła mnie do budynków UKSW.
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego © jolapm

Stąd już dojechałam do Wóycickiego i Estrady do drogi do Izabelina. Jak tylko skręciłam zaczęło lekko kropić, ale nie przejęłam się specjalnie, bo i tak jest wilgotno. Jednak w Izabelinie lunął taki deszcz, że z wrażenia usiadłam na przystanku.
Ulewa z Izabelinie © jolapm

Wcale nie chciało przestać padać. Jakaś bardzo uprzejma młoda pani sprzedała mi bilet, co przekonało mnie do powrotu autobusem do Warszawy. W autobusie zorientowałam się, że deszcz robi się coraz mniejszy, a w Mościskach właściwie już nie padało.
W Mościskach już nie padało © jolapm

Wysiadłam więc i już rowerem pojechałam w stronę Babic. Deszcz nie padał. W Janowie skręciłam więc ponownie w prawo w Andersa, czyli na zachód. Po chwili zaczął kropić deszcz. Na ulicy Pohulanki w Kwirynowie już padało mocniej. Skręciłam w znaną drogę do Babic, czyli na wschód.
Tu wyjechałam z kolejnej fali deszczu © jolapm

Po chwili deszcz zrobił się mniejszy, a już w Latchorzewie w ogóle przestało padać. Tak więc miałam dziś wycieczkę na obrzeżach deszczowej chmury. Do domu dojechałam bez deszczu, po drodze objeżdżając jeszcze Jelonki. Przysłowie mówi, nie chwal dnia przed zachodem słońca.. a ja wczoraj pochwaliłam pogodę :) A moich poszukiwań nawet dziś nie zaczęłam. Może następnym razem się uda.
na skraju deszczu
Dziś kilometry z licznika, bo nie włączyłam pauzy i navime doliczyło też kilometry pokonane autobusem.



Nie udało się

  • DST 42.05km
  • Czas 02:10
  • VAVG 19.41km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 listopada 2013 | dodano: 23.11.2013

Postanowiłam znaleźć miejsce, gdzie byłam niedawno, a za drugim razem nie mogłam trafić, czyli do dyrekcji KPN. Dziś próbowałam od drugiej strony i też nic z tego. Uparłam się i nie będę sprawdzać na mapie, gdzie to jest. Będę dotąd jeździć aż znajdę. Po prostu muszę jechać wolniej i patrzeć dokładniej. Z Traktu Królewskiego skręciłam dziś w innym miejscu, a w drodze powrotnej pojechałam z Zielonek ulicą Wieruchowską, jak nietrudno się domyślić, do Wieruchowa. W sklepie przy skrzyżowaniu uzupełniłam płyny w organizmie i wróciłam prosto do domu.
trasa

Spokojnie, to tylko awaria wodociągu. Cysterna z wodą na Dywizjonu 303 © jolapm

Poranna mgła © jolapm

Droga z Traktu Królewskiego do Warszawskiej w Wojcieszynie © jolapm

Budowa kanalizacji, maszyny zastawiły mi ddr :) © jolapm

Na końcu Wieruchowskiej jest sklep " U Kalinki" © jolapm

Stąd pojechałam w przeciwnym kierunku :) © jolapm

Dziś wykonałam plan maksimum na ten rok, czyli przekroczyłam 10 tysięcy kilometrów zapisanych łącznie w bikestats w ciągu 3 lat. Przy tym ponad połowę dystansu pokonałam w tym roku. Udało się między innymi dzięki pogodzie, która cały czas sprzyja rowerzystom.



Jeszcze poza miasto

  • DST 33.14km
  • Czas 01:45
  • VAVG 18.94km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 listopada 2013 | dodano: 21.11.2013

W nocy lało, rano jeszcze trochę kropiło, ale szybko przestało, więc znowu pojechałam nawilżyć cerę. Tradycyjnie już pojechałam przez Izabelin do Truskawia, powrót przez Lipków, Zielonki, Babice. Po drodze miałam okazję zobaczyć, że ustawa śmieciowa poza Warszawą już działa. Dodam tylko, niestety.
jesienna szaruga

W długie jesienne wieczory dobrze jest posiedzieć przy kominku. Tu można kupić drewno © jolapm

Ustawa śmieciowa w praktyce. Takich miejsc jest niestety coraz więcej © jolapm

Gdybym przejechała jeszcze 400 m, miałabym taką ładną ilość przejechanych w tym roku kilometrów. Jednak nie spojrzałam przed wyjazdem na tabelki :))