Dodam nawet dwie
-
DST
58.52km
-
Teren
1.00km
-
Czas
03:43
-
VAVG
15.75km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza poranna, w pięknym słońcu

Słonecznie © jolapm

Most Północny © jolapm

Kolejny odnowiony budynek na fortach Bema do wynajęcia © jolapm

Tyle razy tędy jeżdżę, a tego dyskobola zobaczyłam dopiero dziś © jolapm

Zamarznięta fosa przypomina, że to jednak zima © jolapm

Kleebera na Boernerowie jak zwykle nieprzejezdna dla rowerów © jolapm

Pierwszy raz trafiłam na pociąg na tym przejeździe © jolapm

Jedzie pociąg z daleka © jolapm

Pojechał w siną dal © jolapm
I druga w południe, na którą pojechałam już w towarzystwie koleżanki na bliźniaczym rowerze. Ponieważ koleżanka dopiero nabiera wprawy, miałyśmy dość ślimacze tempo, szczególnie pod wiatr. Trochę ją jednak przegoniłam, bo przejechałyśmy 25 km. Zobaczymy, czy jutro dalej będzie miała ochotę na rower. Jest tylko jeden problem, mój dzień zaczyna się około 5 rano, a jej około 10, kiedy ja już wracam z wycieczki. Stąd druga dzisiaj, ale nie mam nic przeciwko temu :)

Rowery bliźniaki. I który jest mój? © jolapm
Kilometry mogę zsumować, ale temperaturę? Chyba wyciągnę średnią :))
Krajobraz zimowo-wiosenny -Izabelin, Hornówek , Lipków
-
DST
30.67km
-
Czas
01:43
-
VAVG
17.87km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano mgła i ślizgawka na chodnikach, więc najpierw pojechałam autem po zakupy, a na rower wsiadłam w południe. Ciężko dziś się jechało. Rower po ostatniej wycieczce wygląda strasznie. Łańcuch i zębatki pokryte rdzawym nalotem a przecież jechałam ostatnio we wtorek. Sól robi swoje. Prysnęłam olejem i jakoś pojechał, chociaż łańcuch spadł zaraz na starcie. Na szczęście potem już nic się nie działo. Na jezdniach poza Warszawą jeszcze ślisko,. W lesie sporo śniegu. Momentami wychodziło słońce i wtedy robiło się radośnie .

Trochę zimy © jolapm

Trochę wiosny © jolapm
Pada, nie pada..
-
DST
12.84km
-
Czas
00:43
-
VAVG
17.92km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano znowu padało, około 8.00 trochę przestało, przynajmniej na tyle, że postanowiłam jednak przejechać kilka kilometrów przed pracą. Podczas jazdy trochę kropiło, ale nie moczyło. Na dworze szaro i smutno.
Taka sobie pogoda © jolapm
A nowy zapis bikestats niezmiennie mnie wkurza, bo ciągle nie potrafię przewidzieć, gdzie co się zapisze.. ale przecież nie muszę wiedzieć i umieć wszystkiego :)
Odwrotnie
-
DST
15.06km
-
Czas
00:50
-
VAVG
18.07km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano lało jak z cebra, a kiedy wracałam do domu wyszło piękne słońce, więc szybko wsiadłam na rower. Pojechałam trasą z ubiegłego tygodnia, tylko z odwrotnej strony. A tym, którzy się czepiają napiszę, że dziś już byłam bez kominiarki, bo było 7 stopni i grzało słońce. A skoro jest już tak ciepło i śnieg prawie stopniał, powiem krótko: Pani już dziękujemy, pani zimo...Zapraszamy ponownie w grudniu..:)

Wiosna w lutym © jolapm

Słonecznie i ciepło © jolapm

I zimie już dziękujemy © jolapm
Ciut dalej
-
DST
30.07km
-
Czas
01:42
-
VAVG
17.69km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałam się o 8.00, kiedy było jeszcze ponuro i mgliście. Wreszcie miałam nieco więcej czasu, więc zaplanowałam nieco dłuższą trasę. Dawno tędy nie jechałam, stąd późniejsze dokręcanie do okrągłej liczby kilometrów. Zaskoczyło mnie, że przy drodze z Zielonek do Strzykuł, a z tego co widziałam nawet dalej, cała ddr oraz chodniki były pięknie odśnieżone.. Okazuje się, że dobry gospodarz potrafi zadbać o wszystko. A ddr przy Kocjana dalej odśnieża się sama - w słońcu. Po drodze do Strzykuł jadący z przeciwka sympatyczny rowerzysta (na oko w moim wieku) zapytał mnie o drogę do Babic. Nawet zastanowiło mnie, czy to nie Yurek55, bo taką żółtą kurteczkę widziałam na jakimś jego zdjęciu w bikestats. Nie przedstawiliśmy się jednak sobie, zamieniliśmy dwa słowa i pojechał dalej dzwoniąc zębami.( wcześniej tłumaczył, że mu zimno jak stoi.) Rano wcale nie było za gorąco., A potem na technicznej przy S8 zobaczyłam jadącego dość szybko,( a było pod wiatr), rowerzystę w stroju zawodowca. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaczął do mnie machać i radośnie wołać dzień dobry. Okazało się, że to pan Zbyszek na treningu. Na koniec nieznajoma młoda biegaczka powiedziała mi dzień dobry, co było bardzo miłe.. Tak więc wycieczka pod znakiem miłych spotkań, czyli dobrze rozpoczęty dzień. Szkoda tylko, że słońce wyjrzało dopiero po moim powrocie do domu. Troszkę za późno się dostroiło, ale lepiej późno niż wcale. Teraz świeci pięknie.

Chodnik i ddr przy drodze Zielonki-Strzykuły © jolapm
Dziś nie widziałam tu wędkarzy © jolapm
Jest brązowy cukier, jak widać może być też śnieg w takim kolorze © jolapm
Dlaczego?
-
DST
21.12km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:13
-
VAVG
17.36km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piękny, słoneczny i ciepły dzień, a ja znowu nie miałam zbyt dużo czasu na jazdę, bo niespodziewanie musiałam zająć się wnukami od wczorajszego popołudnia. Pojechałam tylko nieco dalej niż w tygodniu, obejrzałam jak pięknie i szybko śnieg zamienia się w kałuże. Droga rowerowa na Kocjana dalej jest jednak zasypana śniegiem. Przejechać tamtędy jest bardzo trudno, w ogóle nie wygląda na odśnieżaną kiedykolwiek. I tu aż ciśnie się pytanie, dlaczego nie można zatrudnić przy odśnieżaniu więźniów. Tym bardziej, że to ulica, przy której mieści się sąd, w tym wydziały karne. Panowie skazani siedzą w ciepłych celach, stawkę żywieniową mają wyższą niż chorzy w szpitalach, do tego mają telewizory, wideo itp. atrakcje. Mogą uczęszczać na siłownie itd. Sądzę, że za jazdę po pijanemu, zamiast aresztu, prace społeczne na ulicach byłyby znacznie skuteczniejsze. I wyroki w sądzie 24 godzinnym. Zaraz z sali rozpraw do roboty. Odśnieżanie, zamiatanie, latem dbanie o trawniki, pielenie rowów itp. niezależnie , czy to sędzia, ksiądz, poseł , czy zwykły Kowalski. I mielibyśmy odśnieżone nawet drogi dla rowerów. Oprócz pijaków można też karać w ten sposób zwykłych złodziejaszków. Takich jak ci, którzy wczoraj na Bielanach w biały dzień okradli mieszkanie mojej córki. Wynieśli to, co miało wartość handlową , czyli na przykład 2 laptopy, w tym jeden prawie nowy i złoto, które miało wartość głównie sentymentalną, czyli pamiątki dzieci z chrztu. Mieszkanie na szczęście jest ubezpieczone, ale pewnych rzeczy po prostu szkoda, bo stracone są bezpowrotnie, jak zdjęcia dzieci w komputerze. Do tego żal, bo oni naprawdę ciężko pracują, biorą dodatkowe prace, żeby jakoś żyć i wcale im się nie przelewa. Samo życie, ktoś musi pracować, żeby kraść mógł ktoś. Nie było to jedyne okradzione tego dnia mieszkanie w tym bloku. Przy czym to drugie przeczesali podobno bardzo dokładnie.
A wracając do wycieczki, temperatura wiosenna, a to nie jest jeszcze nawet środek lutego. Na wiosnę za wcześnie.

Tak wygląda ddr przy sądach na Kocjana © jolapm
Identycznie
-
DST
15.00km
-
Czas
00:51
-
VAVG
17.65km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do południa byłam zajęta, więc potem nic nie wymyślałam , tylko wsiadłam na rower i przejechałam wczorajszą trasą. Zauważyłam, że ddr przy Górczewskiej powoli odśnieżają się same. Jeszcze kilka dni takiej temperatury i po śniegu zostanie wspomnienie. Pogoda marcowa, ale to dopiero początek lutego, więc raczej pewne jest, że jeszcze przymrozi.

Słońce przebija się przez chmury © jolapm


To sól a nie resztki śniegu na chodniku przy S8 © jolapm
Oczywiście przy barierkach to już śnieg, ale na chodnikach i ddr tak to wygląda, aż chrupie pod kołami
Piękny dzień
-
DST
15.19km
-
Czas
00:53
-
VAVG
17.20km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
To już kolejny piękny dzień. Wczoraj nie udało mi się pojechać, za to dziś wsiadłam na rower zaraz po powrocie z pracy. Słońce świeci, ciepło jak na początek lutego. Śnieg znika powoli, bo w nocy temperatury są ujemne. Jednak na niektórych bocznych uliczkach leży jeszcze dość dużo. Po powrocie rower był cały w białe cętki od soli. Łańcuch skacze po zębatkach, napęd będzie do wymiany, ale poczekam jeszcze trochę, bo szkoda nowego na tak posolone drogi.

Te górki są ze śniegu, nie z piasku © jolapm

Niektóre boczne uliczki wyglądają tak © jolapm
Lepiej rowerem
-
DST
15.34km
-
Czas
00:54
-
VAVG
17.04km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dalej ciepło, temperatura w granicach zera, tylko brak słońca, więc szaro i ponuro. Z nieba coś delikatnie kropiło. Według prognoz to marznący deszcz powodujący gołoledź. Na drogach podobnie jak wczoraj wszystkiego po trochu. Rower dziś jednak w dużo lepszym stanie, bo po wczorajszej przejażdżce dziś omijałam pewne odcinki. Tylko niektórym kierowcom przeszkadzało, że jadę po jezdni,( a przy drodze nie było nawet zasypanej ddr). Widocznie uznali, że powinnam wjechać w zaspę na poboczu, żeby hrabia mógł mnie wyprzedzić. Rowerzysta to zawalidroga, fakt, a przy takiej pogodzie w ogóle nie powinien wyjmować roweru, ale z drugiej strony dziś niedziela, więc gdzie się ludzie tak spieszą. Jeden mnie otrąbił bez powodu, a drugi wyprzedzał na moim pasie, bo z przeciwnej strony jechało auto. A jak jest ślisko na chodnikach przekonałam się idąc potem do sklepu po pieczywo. Rowerem jechało się dużo lepiej niż szło.

A tak wygląda śnieg przy S8 © jolapm
Jaki to kolor? Śnieżnobiały ? :))
Odwilż, czyli pierwsza w lutym
-
DST
10.15km
-
Czas
00:41
-
VAVG
14.85km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj rano - 12, w dzień ziąb i przewiewało na wylot, dziś rano jeszcze -9, a w południe 0..A skoro cieplej , to na rower. Po drodze, a właściwie na drogach było wszystko: breja, czyli błoto pośniegowe, resztki lodu , w miarę czyste chodniki a fragmentami nawet ddry, potem jechałam po całkiem zasypanym chodniku, a w końcu dojechałam do S8 i tu są najlepiej utrzymane trasy w okolicy. Jezdnie, chodniki, ddr i droga techniczna czysta i sucha, aż biała- niestety od soli. Jak wyglądał mój rower po powrocie nie muszę pisać. Obciekał w tzw. salonie, czyli na swoim stałym miejscu, bo niby gdzie miałam go postawić. Potem wyrzuciłam gazety spod kół i pedałów, wzięłam wilgotną szmatkę i ładnie go wytarłam. Jeszcze tylko przesmarować i będzie dobrze.
Rano znowu byłam na sankach, ale nie mam tu takiej kategorii. Dobrze mieć wnuki, przynajmniej można na sankach pozjeżdżać :)
<
Breja © jolapm

Tu przejezdny tylko chodnik, ddr w śniegu © jolapm

A tu w ogóle nikt nie odśnieżał © jolapm

Techniczna biała od soli ale sucha © jolapm
















