Po pracy
-
DST
20.62km
-
Czas
01:06
-
VAVG
18.75km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejazd bez historii, a właściwie był króciutki historyczny fragment trasy. Przejechałam pierwszy raz nową ddr wzdłuż Powstańców od Górczewskiej do Pełczyńskiego. Co prawda ddr jeszcze nie jest całkiem gotowa, ale już da się przejechać.
Pogoda sprzyja © jolapm

I na budowie mogą pracować © jolapm

Leśna ddr © jolapm

Pierwszy przejazd nowym fragmentem ddr © jolapm
Czekając na autobus
-
DST
20.25km
-
Czas
01:07
-
VAVG
18.13km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciepło, miło, nawet pokazało się słońce, chociaż wczoraj straszyli deszczem od rana. Nie miałam czasu na dłuższą jazdę. Dziś muszę wcześniej iść do pracy, za to wyjdę później, jak to zwykle bywa :)
I tytułowe zdjęcie:
Autobus długo nie przyjeżdżał :) © jolapm
Ładne słoneczne popołudnie
-
DST
22.11km
-
Czas
01:11
-
VAVG
18.68km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do tego ciepło. I znowu mocno wieje z południa. Przejazd krótki, bo po pracy brakuje dnia.
Grudniowe słońce © jolapm

Niedługo zajdzie © jolapm
Deszczowa niedziela
-
DST
50.39km
-
Czas
02:33
-
VAVG
19.76km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na szczęście nie od rana, więc zdążyłam przejechać trochę kilometrów. Deszcz złapał mnie w drodze powrotnej w okolicach Strzykuł. Nie padał mocno, więc nawet nie zmokłam. Od tego czasu ciągle pada. I dobrze, bo było sucho. A skoro w grudniu pada deszcz, to znaczy, że jest ciepło. Nieco chłodniej niż wczoraj, ale i tak 4 stopnie na plusie. Za śniegiem nie tęsknię, szczególnie w Warszawie jest on zbędny. Naraziłam się pewnie dzieciom takim stwierdzeniem.:))
Po drodze przy Maczka przegoniła mnie kobieta na rowerze. Potem ja dogoniłam ją i przegoniłam, bo jechała wolniej ode mnie. Ona pojechała nieco inną drogą, ponownie spotkałyśmy się w Mościskach, gdzie ona znowu sprężyła się i mnie przegoniła, a potem zwolniła co zmusiło mnie do ponownego wyprzedzenia jej. Jeżdżę równym tempem, staram się nie przyspieszać i nie zwalniać, więc bawią mnie takie osoby, które łapią zadyszkę starając się wyprzedzić, a za chwilę zwalniają przed tobą. Przez moment zastanawiałam się nawet, czy to nie Katanka, bo jechała na krossie, ale Katanka sama podaje, że o tej porze jeszcze spała :). Poza tym nie posądzam Katanki o takie głupawe ambicje..:)
Praca na budowie linii tramwajowej wre nawet w niedzielę. Zamknęłi Wrocławską przy Hery © jolapm

Tu czyszczą tory i zakładają trakcję. Skrzyżowanie Radiowej z Powstańców © jolapm

Jak wiosną © jolapm

Miejsce pamięci cywilnych mieszkańców Umiastowa i Topolina. Tyle razy tędy jeździłam, a dopiero wczoraj zwróciłam uwagę na to miejsce © jolapm

Czytając listę ofiar zastanowiłam się, czy przed wojną nie można było zmienić nazwiska w USC © jolapm
Wiosna idzie?
-
DST
50.30km
-
Czas
02:33
-
VAVG
19.73km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na termometrze rano +10. Komuś tam na górze pomyliły się pory roku. Gdyby nie fakt, że tak długo jest ciemno można byłoby przypuszczać, że zbliża się wiosna. A tu jeszcze zimy nie było. Rano padało, ale skoro zeszłam na dół z rowerem i w pełnym rynsztunku, stwierdziłam, że jadę. Najwyżej zmoknę. Nie było jednak źle, deszcz początkowo padał, potem tylko kropił a na koniec w ogóle się rozpogodziło. Tylko telefon nie zapisał mi trasy, tym razem to chyba navime pierwszy raz zaszwankowało. W każdym razie zapisane mam pierwsze 5 kilometrów. A dalej pojechałam przez Groty do Starych Babic i przez Lipków Traktem Królewskim do Królewicza Jakuba. Tą ulicą dojechałam do drogi na Sochaczew i do Borzęcina, a stąd do Umiastowa, skąd rozpoczęłam powrót.
W tamtą stronę jechałam pod wiatr, który jednak nie był tak silny jak zapowiadali, ale trochę przeszkadzał. Za to do domu wróciłam bardzo szybko :).

Mokry szary poranek © jolapm

Na budowie drogi tramwajowej pracują © jolapm

Mokry Trakt Królewski © jolapm

Budowa ddr przy "oszczędnościowym" Orliku między Strzykułami a Kaputami © jolapm

Na Powstańców Śląskich akurat "zwijali" asfalt © jolapm
Zapadał zmrok
-
DST
12.15km
-
Czas
00:42
-
VAVG
17.36km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam dziś odebrać tylko jedno dziecko, więc obróciłam dość szybko, chociaż przejazd autobusami zajął mi ponad godzinę. Rowerem robiłam to w 20-25 minut. Z powrotem już jednym autobusem, więc do domu dotarłam na tyle szybko, że było jeszcze jasno. Oczywiście wskoczyłam w ciuchy rowerowe, telefony w kieszeń i na dół. Na dworze już zaczynał się zmierzch. Nie przejechałam dużo, a i tak wracałam już po ciemku. Nic dziwnego, w końcu to najkrótsze dni w roku.
Na dworze ciepło +4 stopnie, zaczęło wiać z południa, ale nie jest źle. Na północy przechodzi orkan, podobno zawadzi skrajem o Polskę. A w górach halny. W Warszawie jeździły dziś ciągle karetki na sygnale. Taka pogoda nie sprzyja zdrowiu, szczególnie nadciśnieniowców.

Karetki miały dziś dużo wyjazdów © jolapm

Zmierzch © jolapm

Powrót już w ciemnościach © jolapm
Pojechałam i ja
-
DST
40.65km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:14
-
VAVG
18.20km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Już tyle osób przejechało się ddr ze Strzykuł do skrętu na Ożarów, że pozazdrościłam i pojechałam też. Tylko od drogi z Ożarowa do Strzykuł. A co.. Mój teoretycznie wolny dzień zaczęłam więc od wyjścia z domu przed 8.00, a wróciłam na dobre tuż przed 20.00. Do południa kręciłam się rowerem. W ciągu dnia zajrzałam do domu dwa razy po pół godziny, tyle żeby zostawić rower, coś zjeść i wysikać psa. Zbierałam dziś materiał na kolejne rozdziały powieści. Zapowiadają się ciekawie, szczególnie interesujący wydaje się nowy wątek.
Prognozowane opady oraz silny wiatr na szczęście do nas nie dotarły.

Nowy fragment ddr do Strzykuł © jolapm

Teraz budują dalej do Umiastowa. Sporo już zrobili, widać dawno tędy nie jechałam © jolapm

Drogie panie, na ddr bez rowerów nie wolno :) © jolapm

Postój na Boernerowie © jolapm

Ddr przy Radiowej jeszcze nie gotowa © jolapm

Koparka pracująca na przebudowie skrzyżowania © jolapm
Nocą
-
DST
10.16km
-
Czas
00:36
-
VAVG
16.93km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
A właściwie to późnym wieczorem, bo wieczór robi się bardzo szybko. Dziś wyjechałam poza osiedle. Stwierdziłam przy tym, że muszę kupić sobie mocniejszą lampkę na przód. Ta którą mam ledwo bździ.
Powstańców Śląskich po ciemku © jolapm

Jechałam przykładnie drogą dla rowerów © jolapm
Jak dobrze mieć psa
-
DST
20.34km
-
Teren
1.20km
-
Czas
01:05
-
VAVG
18.78km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano spacer i już wiadomo, że nie ma ślizgawki , więc można jechać. Na trasie rozkopana ddr a właściwie chodnik przy wjeździe na S8. Wczoraj przebiłam się tamtędy po ciemku, dziś za dnia było łatwiej. A potem zobaczyłam na Kocjana konwój policji ( w tym antyterrorystów) i karetki pogotowia wjeżdżające na parking przy restauracji Krasnodwór. Nie wiem, czy to ktoś ważny przyjechał na śniadanie, czy mieli tam jakąś akcję. W każdym razie jechali na sygnałach świetlnych, więc pewnie to pierwsze.
Zapowiada się ładny dzień, a ja dziś do nocy w pracy.

Jesienny a może zimowy obrazek © jolapm

Spokojnie, to tylko awaria © jolapm

Skręcający konwój © jolapm
Ciężki dzień
-
DST
14.95km
-
Czas
00:54
-
VAVG
16.61km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciężki dzień dzisiaj, w pracy stos roboty, a pogoda się dostroiła. Jest szaro, ponuro, od czasu do czasu siąpi deszcz. Do tego jest w miarę ciepło. Niestety ciemno robi się już po 15.00. Pojechałam na Boernerowo załatwić sprawę, a potem nieco okrężną drogą wróciłam do domu.
Przebudowa skrzyżowania Radiowa -Powstańców © jolapm

Pogoda sprzyja pracom © jolapm

Powrót pół godziny później już po ciemku © jolapm
















