Byle do technicznej, czyli zima znowu zaskoczyła drogowców
-
DST
13.35km
-
Czas
00:55
-
VAVG
14.56km/h
-
Temperatura
-7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda dziś piękna. Świeci słońce, przestało wreszcie tak mocno wiać a w nocy spadł śnieg. Do tego - 7 stopni. Lubię taką zimę. Na rower? Oczywiście :). Pytanie, jak wyglądają jezdnie. I tu zaskoczenie. Najładniej oczyszczone są tym razem drogi wewnętrzne na moim osiedlu. Widać dostało się im za poprzedni śnieg, kiedy te akurat wyglądały najgorzej. Tym razem wewnętrzne były posypane, za to miejskie białe. Po drodze wiadukt nad S8 też czysty, podobnie chodnik i ddr. Dalej znów biała Dywizjonu 303. Jechałam twardo, byle do technicznej, bo tam jest pewne, że będzie sucho i czysto. I było. Na samej S8 ani śladu śniegu. Powrót Górczewską i tu znowu różnie, co najlepiej widać na zdjęciach. Na koniec wypłukałam opony w solankowej kałuży pod blokiem i zaniosłam rower do domu, żeby nie nanieść śniegu. 
Uliczka pod blokiem tym razem aż czarna, z kałużą z solanki :)© jolapm

Miejskie drogi na osiedlu tym razem białe © jolapm

Podobnie tutaj © jolapm

Przy wiadukcie nad S8 jak zawsze porządnie © jolapm

Dywizjonu 303 biała © jolapm

Byle do technicznej, ta bez zarzutu © jolapm

Początek Górczewskiej niezbyt obiecujący © jolapm

Tu odśnieżony przynajmniej chodnik © jolapm

Odcinek od Powstańców do Konarskiego zaskakuje © jolapm

Dalej tylko chodnik © jolapm
I na koniec zapowiedź pięknej pogody.

Już się ukazało © jolapm
Lekki mróz..
-
DST
51.37km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:51
-
VAVG
18.02km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
do tego słońce i lżejszy niż wczoraj wiatr, czyli żyć nie umierać. Skorzystałam i przejechałam swoją ulubioną drogą przez las bez obawy, że utaplam się w błocie. Jazda przyjemna, chociaż fragmentami dość ciężko mi się kręciło. Rower wymaga pewnie przesmarowania, bo łańcuch już skacze po zębatkach, ja też początkowo byłam jakaś ospała. Ożywiłam się dopiero w drodze powrotnej. W sumie jednak fajna przejażdżka. Szczególnie słońce nastraja optymistycznie, do tego dzień robi się już odczuwalnie dłuższy, a ja lubię jak się wydłuża..:))
Ale mam rower © jolapm

Leśne ściezki © jolapm

Tutaj ścieżka lekko ośnieżona © jolapm

Nad stawem © jolapm
Osłabł nieco
-
DST
50.17km
-
Czas
02:42
-
VAVG
18.58km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
I jechało się dużo łatwiej niż wczoraj. Pod wiatr dawałam radę nawet 16-17/h. Z wiatrem oczywiście znowu przyniosło mnie do domu. Dziś już było nieco więcej rowerzystów. Widziałam nawet całą grupę kolarzy przy rondzie na Lazurowej.
Rezerwat "Łosiowe błota" © jolapm

W wielu miejscach pnie drzew mają taki rudy kolor, ciekawe z jakiego powodu © jolapm

Słońce przebija się przez chmury © jolapm

Na moment nawet się przedarło © jolapm
Przywiało mnie
-
DST
50.30km
-
Czas
02:51
-
VAVG
17.65km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niestety tylko do domu, bo w tamtą mocno męczyłam się pod wiatr. Zapowiadali silny wiatr, więc wieje. Do tego jest +4 i nie pada. Nie jest źle. W drodze powrotnej spotkałam pana Zbyszka, który zapytał, dlaczego nie jeżdżę w maratonach, skoro przejechałam aż tyle w ubiegłym roku. Właściwie nie wiem, po prostu jeżdżę bo lubię, nie mam ochoty się ścigać. Sprawdziłam dziś jeszcze raz statystyki za 2014 r. W kategorii open top zajęłam 129 miejsce, bezpośrednio przed Księgowym, którego bloga lubię czasem poczytać. Uważam, że to super wynik jak na pracującą babcię. I nie są mi potrzebne żadne maratony. Ważne, że pokonuję własne słabości.
Nawet kaczki gdzieś wywiało © jolapm

Na zdjęciach nie widać wiatru, za to ddr w całej okazałości © jolapm
Pada
-
DST
11.12km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:40
-
VAVG
16.68km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano, mimo zapowiedzi, nie padało. Deszcz zaczął padać dokładnie w momencie, kiedy wyszłam z pracy. Wahałam się trochę, ale w końcu stwierdziłam, że jednak jadę. Nie zrobiłam dużo, bo z góry cos leciało lekko na głowę, szczególnie podczas jazdy pod silny wiatr, a z dołu trudno było nie wjechać w kałużę. Szczególnie jedna była duża i tu mnie lekko gibnęło, pod spodem był lód. Na szczęście udało się przejechać bez wywrotki, bo dopiero miałabym co pisać, jakbym siadła w sam środek kałuży :))
Mokro dzisiaj © jolapm

I ciągle dolewa z góry © jolapm

Las już nie tak urokliwy jak kilka dni temu © jolapm
To zaczynamy..
-
DST
21.29km
-
Czas
01:12
-
VAVG
17.74km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nowy Rok przywitał nas szarym , mglistym dniem i dodatnią temperaturą. Bałam się, że będzie ślisko, ale nie...Oczko na początek
Dziewczyny top 20
| 1. |
|
| 2. |
|

Nowy Rok nie spisał się za dobrze © jolapm
Cieplej w ostatni dzień tego roku
-
DST
21.37km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:13
-
VAVG
17.56km/h
-
Temperatura
-4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Można dodać, że niestety, bo na noc i jutrzejszy dzień zapowiadają marznący deszcz powodujący gołoledź. Dziś rano było jednak sucho, tylko nieco wiało. Potem posypało drobną kaszką, ale to już widziałam idąc do sklepu. A po drodze pozjeżdżałam z wnukami z górki. Wczoraj jeździłam na sankach, a dziś na ślizgu. Super zabawa, nie dziwię się dzieciom :)
Wschód słońca. Niestety więcej się nie pokazało © jolapm

Dziś drogi całkiem puste © jolapm

Przez las © jolapm

Taki tutaj parkuje? © jolapm
Podsumowanie roku :
" To był rok, dobry rok..."
Krótko i zwięźle: to był rekordowy rok na rowerze. Przejechałam ponad 11 tysięcy kilometrów. Zajęłam 12 miejsce w rocznym Top dziewczyn i babć, jak się okazuje. Właściwie uciułałam te kilometry. ziarnko do ziarnka. Wyjeżdżałam 361 razy. Przez 9 miesięcy ( bez stycznia, lutego i jednego dnia w kwietniu) codziennie byłam na przejażdżce. W sześciu miesiącach przekroczyłam 1000 km. Zrobiłam dwie setki. Bez żadnych diet, jedząc wszystko i to w dużych ilościach ( łącznie ze słodyczami), schudłam 7 kg. Mam nadzieję, że to tylko dzięki rowerowi. Naprawdę lubię jazdę na rowerze. Do tego w tym roku była rewelacyjna pogoda na rower. Podsumowując: wciągnęło mnie, teraz trudno jest przeżyć dzień bez roweru. Ostatni taki był chyba 2 kwietnia. Trudno będzie pobić któryś z rekordów. Żadnego wcześniej nie planowałam, po prostu same wyszły.
Zapomniałam dodać, że kupiłam sobie drugi rower, teraz jeden mam na zimę i chlapę, a drugi będzie na dłuższe wycieczki w piękną pogodę.
Wszystkim życzę pomyślności w 2015 roku, a rowerzystom dodatkowo pięknej rowerowej pogody, bo zapału chyba nam nie zabraknie.
Słonecznie i mroźno
-
DST
18.75km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:05
-
VAVG
17.31km/h
-
Temperatura
-9.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
a do tego sucho, więc dobrze się jechało. Najgorzej oblodzony odcinek jezdni jest pod moim blokiem. Najczyściejsze to drogi techniczne przy S8.
Jazda w towarzystwie © jolapm

Tu niedawno przetwarzali gruz na kruszywo budowlane. Teraz wszystko zniknęło © jolapm

Techniczne przy S8 czyściuteńkie © jolapm

Droga przez las też sucha © jolapm
Jak co miesiąc
-
DST
12.81km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:50
-
VAVG
15.37km/h
-
Temperatura
-5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Koniec laby, dziś wycieczka służbowa. Bałam się, że będzie ślisko, ale nie, dało się w miarę swobodnie jechać. Nowego śniegu na szczęście nie dowieźli, do tego dziś już odśnieżyli więcej dróg. Wróciłam jak zwykle nieco inną drogą.
W zimowej scenerii © jolapm

Zimowy las ma swój urok © jolapm

Na skraju lasu i Latchorzewa © jolapm

Czysta droga pieszo-rowerowa na Warszawskiej © jolapm
Manna z nieba
-
DST
12.68km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:47
-
VAVG
16.19km/h
-
Temperatura
-6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
To chyba nagroda za wczorajsze osiągnięcie:) Zaczęła padać dopiero jak wracałam. Co dziwne, w powietrzu mimo temperatury -6, czuć było wilgoć. Wcześniej drogi były suche i jechało się bardzo dobrze. A zimowy las, nawet z niewielką ilością śniegu, jest piękny. Dziś po drodze widziałam jeszcze jednego amatora jazdy rowerem. Miał taką kominiarkę, że widać mu było tylko oczy.
Ddr przy Kocjana miejscami odśnieżyła się chyba sama © jolapm

Na jezdni sucho © jolapm

Zimowy las © jolapm

Droga przez las zamarznięta , ale bez śniegu © jolapm

Czysta i sucha jezdnia na Grotach © jolapm
















