jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Pętla po okolicy

  • DST 30.64km
  • Czas 01:40
  • VAVG 18.38km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 lipca 2013 | dodano: 10.07.2013

Wyjechałam tradycyjnie wczesnym rankiem. Pojechałam sobie za miasto na skraj puszczy a potem na południe do Zielonek i Strzykuł.
A na technicznej przy S8 widziałam stadko młodych kaczuszek bez opieki, czyżby ich matka też zapiła? :)
pętla

Poranna mgła © jolapm

Na południu bez zmian, ddr w Zielonkach ciągle rozbabrana © jolapm

Techniczna przy S8. Tu spacerowało stadko kaczuszek © jolapm

Jechało się dobrze, ale mój rower wymaga znowu co najmniej smarowania, bo z daleka słychać, że jadę..



Po muszelki do Lidla

  • DST 30.34km
  • Czas 01:39
  • VAVG 18.39km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 lipca 2013 | dodano: 09.07.2013

Miałam cel wycieczki, bo w domu nie było muszelek do mleka. Pojechałam więc rowerem do Lidla nieco okrężną drogą a "przy okazji" zrobiłam 30 km.. W Warszawie nawet w wakacyjny lipcowy poranek jest spory ruch na ulicach, najciaśniej było na Arkuszowej. W jednym z parków ( skwerków ) zobaczyłam takie fajne oznakowanie ścieżki rowerowej.

Ciekawe oznaczenie ddr, przynajmniej się nie ściera :) © jolapm
Ciekawe, czy ktoś wie, gdzie to jest, a może są też inne takie miejsca. Przejechałam też nowym poszerzonym odcinkiem Lazurowej.
Wjazd na rondo przy Górczewskiej od strony Lazurowej. Tu nie ma ddr © jolapm
Niestety tam nie ma ddr i nawet nie widać jej zarysu.Zaczyna się dopiero przy skrzyżowaniu z Górczewską.
Pierwszy raz zdarzyło mi się, że padł mi telefon, więc tym razem zapis z navime jest nieco krótszy od dystansu z licznika rowerowego.
po muszelki



Wreszcie szeroko, czyli cała Górczewska otwarta dla ruchu

  • DST 20.55km
  • Czas 01:05
  • VAVG 18.97km/h
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 lipca 2013 | dodano: 08.07.2013

Wczoraj wyjeżdżałam rano na działkę, była jeszcze zamknięta. Dziś już wracałam Górczewską szeroką na całej długości.A potem pojechałam rowerem udokumentować ten ważny moment i sprawdzić, co jeszcze zostało do zrobienia. Przy okazji dokręciłam do 20 km.
szeroka

Rondo gotowe © jolapm

Ddr jeszcze zagrodzona ale już przejezdna :) © jolapm



Stoi na kanale lokomotywa, czyli ciekawość to pierwszy stopień do piekła

  • DST 33.35km
  • Teren 3.00km
  • Czas 02:11
  • VAVG 15.27km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 lipca 2013 | dodano: 07.07.2013

Musiałam "wyśledzić" pewien budynek przy Pruszkowskiej, miałam więc cel jazdy. Budynek znalazłam, podobno mam zdolności detektywistyczne :)). Nie wiem tylko , jak wejść do firmy, która jest mi potrzebna, ale tym będę się martwic w środę. Pojeździłam sobie po Ochocie, objechałam Szczęśliwice i Włodarzewską zaczęłam zmierzać w kierunku domu. Przy Popularnej stwierdziłam, że mam troszkę za mało kilometrów, więc skręciłam w Techników, przejechałam pod wiaduktem i potem skręciłam w prawo. Zamiast jednak dalej w lewo, postanowiłam sprawdzić, czy przejadę prosto. Droga zmieniła się z asfaltu w kostkę, taką dużą Bauma. Trzęsło jak cholera i nigdzie nie było odbicia w lewo. Przejechałam dwa tory, jechałam kostkowaną ulicą Gniewkowską. Droga taka, że zęby bolą, ale sama tego chciałam. Kiedy wreszcie znalazłam odbicie w lewo wjechałam na teren lokomotywowni, chyba Odolany. Lokomotywy były wszędzie, nawet na kanałach naprawczych. Mogłam wybierać jakie chciałam. Przejechałam przez kilka(-naście) torów, próbowałam przejechać przez jakieś wertepy w cywilizowany świat, ale nic z tego. Musiałam zawrócić, ponownie przejechałam między lokomotywami. i nigdzie żywej duszy. Mogłam brać, którą chciałam. Ciekawe, jak daleko bym zajechała, tym bardziej, ze nie mam uprawnień ani umiejętności maszynisty:)) Wróciłam do Gniewkowskiej, dojechałam oczywiście do Ordona i potem powrót już bardziej cywilizowaną Jana Kazimierza ..
lokomotywa
Zdjęcia:

Zaczęłam też kolejowo..:) © jolapm

I komu to, panie, przeszkadzało..? © jolapm

Pole Mokotowskie © jolapm

Może tą się przejadę? © jolapm

Tu jest wiekszy wybór..:) © jolapm

Zawsze lubiłam pociągi :)



Nie pytaj komu bije dzwon..

  • DST 31.43km
  • Czas 01:50
  • VAVG 17.14km/h
  • Temperatura 17.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 lipca 2013 | dodano: 06.07.2013

Ten cytat jest na kościele w w Michałowicach, gdzie trafiłam objeżdżając po drodze wszystkie Ursusy i Gołąbki. Już dawno miałam zamiar tam pojechać, a dziś akurat nie byłam przygotowana, nie spojrzałam na mapę przed wyjazdem, miałam tylko zapisane ulice w samych Michałowicach.. Okazało się, że trafiłam tam przypadkiem, nie wiedząc dokładnie, gdzie jestem. Wyczytałam dopiero na stacji kolejowej. Michałowice to ładna, zadbana miejscowość, szczególnie ulica Szkolna. Kosciół też ładnie komponuje się z całością osiedla. Cisza, spokój, mozna tam mieszkać.. Wracałam też "na czuja" przez Opacz Małą, wiadukt, gdzie był zakaz wjazdu, ulicę Środkową w remoncie aż do Ryżowej.
Michałowice Kilka zdjęć

Z Ursusa wyjechałam w Aleje na teren budowy © jolapm

Tędy musiałam się przebić © jolapm

Michałowice przystanek WKD © jolapm

Ulica Szkolna © jolapm

Ładny kościół, bez zadęcia jak niektóre w Warszawie © jolapm
Wracałam przez Opacz Malą © jolapm

Widok z nieczynnego jeszcze wiaduktu © jolapm

Tędy przejechałam uznając się samozwańczo za pojazd budowy © jolapm

Pogoda znormalniała, jest gorąco, ale można żyć. Wysłałam rodzinę na wieś na działkę i biorę się za porządki, bo mieszkanie przypomina pobojowisko.



Zanim będzie gorąco

  • DST 30.25km
  • Teren 1.50km
  • Czas 01:38
  • VAVG 18.52km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 lipca 2013 | dodano: 05.07.2013

Jeździć można raniutko lub wieczorem, chociaż i tak jest ciepło..Chociaz są ludzie, którzy lubią przebywać w temperaturze rozgrzanego piekarnika, ja juz do nich nie należę. Bez celu, bez planu zrobiłam 30 km i wrócilam do domu..Jeszcze było znośnie..trasa

To ulica Księżycowa w Warszawie a nie droga Truskaw- Mariew, chociaz łatwo pomylić zdjęcia © jolapm

Kukurydza już urosła © jolapm



Tu zaszła zmiana, czyli z cyklu "Poszerzanie Górczewskiej

  • DST 20.26km
  • Czas 01:06
  • VAVG 18.42km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 lipca 2013 | dodano: 04.07.2013

Po wczorajszej przerwie dziś wsiadłam na rower dopiero po 20.00 a i tak miałam wrażenie, że jestem cała mokra. Jeszcze teraz termometr wskazuje 24 stopnie. W końcu to lato. Tylko dobrze byłoby siedzieć nad wodą. Pojechałam wyrobić tzw. normę dzienną i przy okazji sprawdzić postęp prac. W końcu od wczoraj nie było mnie w Warszawie. I tu zaszła zmiana w polu mojego widzenia, bo już jest ostatnia warstwa asfaltu, namalowane są pasy, brakuje tylko asfaltu na ddr. Wszystko wskazuje na to, że niedługo poleje się szampan..:)
trasa

Już jest ostatnia warstwa asfaltu © jolapm

Tutaj też © jolapm
Pojawiły się pasy © jolapm
Tylko ddr jeszcze bez asfaltu © jolapm



Do pracy i z pracy a potem bunkry

  • DST 25.57km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 16.15km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 lipca 2013 | dodano: 02.07.2013

Pierwszy raz pojechałam dziś do pracy rowerem. Musiałam dobrze kręcić się po okolicy, żeby w sumie uzbierać w obie strony 10 km. Jeszcze na koniec zrobiłam objazd osiedla. Tak mam daleko do pracy :))
W domu wyskoczyłam z tzw. kościołowych ciuchów, włożyłam gatki rowerowe i pojechałam zabunkrować się w lesie...Tym razem wjechałam głębiej na dawny teren składu amunicji, zaliczyłam nawet wejście na bunkier ( bez podjazdu) a potem bardzo szybki zjazd. Na dworze dziś gorąco i spory wiatr, miałam wrażenie, że wiał z każdej strony. W lesie cicho i dobrze.
bunkry

Widok z góry z bunkra na bunkier :) © jolapm

To raczej nie był bumkier © jolapm

Martwy las © jolapm

Jestem już tak zmęczona, że nawet jazda na rowerze mnie specjalnie nie rozluźnia. Od jutra na szczęście urlop, a ja nawet nie mam siły się cieszyć :)) Latka już robią swoje, a pracy wzięłam sobie w tym roku dużo.
Teraz wyjazd i dwa dni bez od roweru, a może uda się tylko jeden? Jednak czerwcowego wyniku na pewno w lipcu nie poprawię :)



Przed pracą

  • DST 21.05km
  • Teren 5.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 16.62km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 lipca 2013 | dodano: 01.07.2013

Dziś do pracy trochę później, więc wybrałam się na rower i to nawet nie skoro świt, tylko dopiero o 7.00. Przejechałam jak zwykle stałą trasą z pewnymi modyfikacjami. Zajrzałam do lasu na Bemowie..i tyle. Zapowiada się ładna pogoda, taka rowerowa, chociaz rano odczuwalny był wiatr z poludnia.
przed pracą

Wyjazd z lasu przy jednostce wojskowej © jolapm

Bocznica kolejowa © jolapm



Bez skierowania

  • DST 36.52km
  • Czas 02:01
  • VAVG 18.11km/h
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 czerwca 2013 | dodano: 30.06.2013

Wybrałam się do Pruszkowa. W niedzielny poranek można swobodnie jeździć, bo ruch jest minimalny. Pojechałam przez Strzykuły, Ożarów, Duchnice ( pierwszy raz ). Popatrzyłam z góry na autostradę, którą wczoraj jechałam na działkę. Przez Pruszków przejechałam obrzeżami, więc poza kościołem niewiele więcej widziałam. Za to w Piastowie przejechałam obok fabryki akumulatorów. Jest tam też sklep fabryczny. W Piastowie trafiłam na całkowicie rozkopaną ulicę Północną, więc zawróciłam. Do domu wróciłam ulicą Przejazd w Gołąbkach.
Pruszków
Kilka zdjęć:

Dzis czekałam na każdym przejeździe. Tu w Ożarowie © jolapm

Duchnice © jolapm

Wjazd do Pruszkowa przez wiadukt nad A2 © jolapm

Autostrada z góry © jolapm

Kościół w Pruszkowie. Wieża się nie zmieściła :) © jolapm

Jak przestanę pracować, ( i wygram w Lotto) może kupię sobie taki domek z wieżyczką. :)) © jolapm
Fabryka akumlatorów i sklep fabryczny w Piastowie © jolapm

Tędy nie dało się nawet rowerem . Rozkopana ulica Północna © jolapm

Ten "mały domek" z wieżyczką naprawdę jest na sprzedaż..:)
Wczoraj bardzo źle jeździło mi się na nowych przełożeniach, dziś już zaczynam się przyzwyczajać. Teraz częściej zmieniam biegi i jest ok.