I tak mnie dopadł
-
DST
20.05km
-
Czas
01:04
-
VAVG
18.80km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chmurzyło się mocno już jak wyjeżdżałam, przez całą drogę lekko kropiło, a jak już wracałam do domu, mocny deszcz dopadł mnie na światłach przed wjazdem na osiedle. Ponieważ z racji pogody nie oddalałam się dziś daleko, pojechałam sobie przez park do Lazurowej. Tu ze zdziwieniem zobaczyłam po drugiej stronie Lazurowej nową Biedronkę i jeszcze jeden market w budowie.. W sklepie takiej sieci byłam kiedyś w Żyrardowie, w Warszawie to nowość.. Potem pojechałam ulicą między nowymi blokami przy Lazurowej. Niedawno ta ulica zmieniała się w błotnistą drogę polną, którą na upartego dało się dojechać do technicznej. Dziś ulica pociągnięta jest wzdłuż nowych bloków, zrobiona jest ładna ddr,. Dalej asfalt zmienia się w kawałek szutru a przed techniczną znowu jest coś, co szumnie można nazwać asfaltem.
Po drugiej stronie Lazurowej © jolapm

Będzie nowy sklep © jolapm

Piękna ddr wzdłuż bloków © jolapm

Dalej nawierzchnia przypominała asfalt © jolapm
Rumianki
-
DST
52.03km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:33
-
VAVG
20.40km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poranna niedzielna przejażdżka, chciałoby się powiedzieć, jak zwykle duża pętla, ale na koniec zmieniłam nieco trasę. Na rondzie w Wieruchowie skręciłam w prawo i pojechałam przez Bronisze a potem Jawczyce i Mory. Pogoda typowo rowerowa, a ja (też jak zwykle), miałam mało czasu.
.

Przecinka lasu w Truskawiu zbliża się do końca © jolapm

Tytułowe rumianki © jolapm

Przy drodze z Umiastowa do Strzykuł zaszła zmiana. Pojawiły się takie "kamyki" © jolapm

A w głębi na trawce stare maszyny rolnicze © jolapm

Bronisze: owoce, warzywa, kwiaty © jolapm
Mokro
-
DST
18.13km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:57
-
VAVG
19.08km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po powrocie z działki byłam umówiona ze znajomymi na Radiowie. Tym razem złamałam zasadę i pojechałam rowerem,( żóltym), chociaż padał deszcz. I dobrze zrobiłam, bo nawet nie zmokłam za bardzo, a zanim załatwiłam sprawę, wypiłam herbatę i ucięłam sobie pogawędkę ubranie przeschło mi przy ogniu. Deszcz zdążył się rozpadać na dobre a potem przestać. Do domu wróciłam więc zupełnie sucha.
Przypadkiem wyszedł mi taki ładny tegoroczny wynik, przejechałam 4444.08 km.
.

Mokro © jolapm

Bzy jeszcze pięknie nkwitną © jolapm

Diabelski młyn © jolapm
Niekompletnie ubrana
-
DST
22.06km
-
Teren
5.00km
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam bardzo ambitne plany na dzisiejszy dzień i o dziwo, udało mi się je zrealizować. Skoro miałam zmieścić się ze wszystkim, trzeba było wyjechać raniutko. Spieszyłam się trochę i dopiero przed domem zorientowałam się, że nie wzięłam kasku i rękawiczek. Nie chciało mi się wracać na górę, więc pojechałam niekompletnie ubrana. Zgorszenia nie wywołałam :)
W weekend licznik odpoczywa © jolapm

Lubię jazdę przez las © jolapm
Jak nie w piątek
-
DST
28.69km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:31
-
VAVG
18.92km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaraz po pracy nie pojechałam jak zwykle na Bielany, tylko wpadłam do domu, przebrałam się , wsiadłam na żółty rower i pomknęłam przez las do warsztatu na Powstańców, żeby pan mi ustawił na nowo licznik, który od wczoraj sfiksował.Po drodze załatwiłam sprawę na Radiowie.
Leśna droga na Radiowie © jolapm

Jak zwykle nad stawem © jolapm

Zwolnili tempo
W parku na Jelonkach © jolapm
Na raty
-
DST
29.63km
-
Teren
8.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
17.96km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza rano o świcie, zanim zaczął padać deszcz,
Puste drogi © jolapm

Jadąc przez las © jolapm
..., druga już w godzinach popołudniowych, czyli po deszczu. Tym razem ze ślubnym , na fotce niżej :)
Betonowa droga do jednostki wojskowej © jolapm
Raniutko..
-
DST
20.40km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:02
-
VAVG
19.74km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam przed świtem, dopiero się rozjaśniało..Na ulicach było prawie pusto, ale na naszych zawsze można liczyć. Między 4.30 a 5.30 widziałam pięciu jadących rowerzystów. Ja byłam szósta .Samochodów było niewiele więcej. Jeździły jeszcze nocne autobusy a na S8 ciężarówki. Rano nie padało. Głodna jestem.. 
Pusta Górczewska © jolapm

Podobnie Powstańców Śląskich © jolapm

Droga przez Groty. Tylko dwie rowerzystki, ona i ja © jolapm

Jeździły jeszcze nocne autobusy © jolapm
Gorąco
-
DST
20.48km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:03
-
VAVG
19.50km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
A rano nic nie zapowiadało takiej temperatury, oczywiście poza prognozami. Tym razem się sprawdziły, własnie zaczęło lać. Na szczęście zdążyłam przed deszczem. Skoro gorąco i wietrznie, to jazda przez las
W lesie jest chłodniej © jolapm

I nie wieje © jolapm

Lubię las © jolapm
Jak zwykle
-
DST
20.10km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:02
-
VAVG
19.45km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
mało czasu, więc mała pętelka, jak zwykle w dzień powszedni..
Nad stawem, tym razem przy Warszawskiej © jolapm
Deszcz i inne okoliczności przyrody
-
DST
50.70km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:35
-
VAVG
19.63km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dzisiejszy wyjazd w dwóch odsłonach. Rano na trasie w czasie postoju i spaceru z rowerem włączyłam pauzę, a potem startując zapomniałam wznowić zapis. Stąd mapka i kilometry z navi znacznie odbiegają od zapisu z licznika. Wracałam z Radiowa przez las, Klaudyn, Izabelin, gdzie złapał mnie deszcz, a potem z Traktu Królewskiego skręciłam w Królewicza Jakuba i Warszawską wróciłam do Starych Babic a stąd do domu. Na trasie włączyłam ponownie zapis, cóż skleroza nie boli.. Drugi wyjazd w południe już krótszy i bez dodatkowych atrakcji. Jednak tak, wyrównało mi linią prostą krótkie wyłączenie zapisu. Padało z przerwami, najmocniej w Izabelinie. Jeśli gdzieś w okolicy pada, to w Izabelinie na pewno, to mokre miejsce.
Nawet schowałam się na chwilę pod drzewo. Potem już tylko kropiło.

W Izabelinie jak pada, to pada © jolapm

Niezapominajki to są kwiatki z bajki © jolapm

A ja nie miałam sera.. © jolapm

Wiosna w pełni © jolapm

Droga przez las © jolapm
















