Niski poziom
-
DST
32.53km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
17.91km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zapowiada się kolejny upalny dzień, a jak upał to najlepiej nad wodę. Pojechałam sprawdzić, jaki jest poziom wody w Wiśle. Muszę przyznać, że dawno nie widziałam tak niskiego poziomu Na rzece powstały łachy piachu, widać jakieś kamienie.Tegoroczna susza jest wyraźnie widoczna. 
To autko ma już swoje lata. Stary dobry Trabant © jolapm

Coś się zaczyna dziać na Forcie, czy to tylko mural? © jolapm

Wyasfalltowana (wreszcie) ddr © jolapm

Tak niskiego poziomu wody dawno nie widziałam © jolapm

Z Wisły wyłoniły się kamienie © jolapm

Wywrotka przywiozła gałęzie na ogniska © jolapm
Przed upałem
-
DST
30.84km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:36
-
VAVG
19.27km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poranny przejazd, trasa jak zwykle, bo nie wygląda na to, że prędko znajdę więcej czasu, żeby wybrać się gdzieś dalej.Teraz już gorąco, a to dopiero przygrywka do tego, co nas czeka podobno w tym tygodniu.
Znowu stoi © jolapm

Budynki za licznikiem kojarzą mi się z bunkrami © jolapm

Tradycyjnie w Zielonkach © jolapm

Przebudowa drogi © jolapm

Snopki to ostatnio rzadkość. Tutaj kombajn się nie zmieści © jolapm

Taki piękny pojazd z sympatycznym właścicielem jeździ po moim osiedlu, czasem trochę dalej © jolapm
Poranna w Białymstoku
-
DST
15.84km
-
Czas
01:09
-
VAVG
13.77km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Grand
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś z przewodnikem, więc wolniutko. Zrobiłam sporo fajnych zdjęć i tu się wkurzyłam, bo mój aparat w telefonie żadnego nie zapisał. A może zapisał, tylko nie mogę ich odnaleźć. W każdym razie z dzisiejszej wycieczki zapisało się tylko zdjęcie mojego pojazdu, czyli starego dobrego Granda. Cóż, tym razem nie zrobię jutro powtórki, bo już wróciłam do domu. Może przy następnej wizycie aparat zachowa się jak trzeba. W domu, wkurzona, wykasowałam z niego prawie wszystkie stare zdjęcia.Może teraz będzie dobrze. Jeśli nie, trzeba będzie jednak pomyśleć o zmianie telefonu, a szkoda by było.
Rano temperatura jak przystało na Białystok, 9 stopni.
Stary dobry Grand przygotowany do jazdy © jolapm
Zamiast autobusem
-
DST
5.92km
-
Czas
00:20
-
VAVG
17.76km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak zawsze w Białymstoku, zamiast autobusem pojechałam z dworca rowerem miejskim. Tym razem wszystko działało jak trzeba.
Tu wypożyczyłam © jolapm

A tu zwróciłam © jolapm
Nowa droga
-
DST
22.54km
-
Czas
01:14
-
VAVG
18.28km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam mało czasu przed planowanym wyjazdem, więc szybko zrobiłam małe kółko po okolicy. I zrobiłam to, co planowałam od kilku dni. Przejechałam nowym odcinkiem Pełczyńskiego. Co prawda nie jest jeszcze gotowy, bo brakuje asfaltu i paru drobiazgów do zrobienia, ale chodniki już są i można przejść ( co zrobiłam wcześniej) i przejechać rowerem, szczególnie raniutko.
Szutrówka przy S8 © jolapm

Fort Bema. Wschód słońca w parku © jolapm

Przy parku będzie nowe osiedle © jolapm

A to nowy brakujący fragment Pełczyńskiego © jolapm
Powtórka
-
DST
42.39km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:18
-
VAVG
18.43km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Ponownie pojechałam dziś na Mokre Łąki, żeby zrobić zdjęcia, które wczoraj mi zniknęły z telefonu. Przy okazji przekonałam się, że Aleja Pamięci jednak jest poświęcona konkretnym ludziom. Rośnie przy niej 19 dębów, a przy każdym jest tabliczka, komu jest poświęcony.

Wczorajszy dzień nie został dodany © jolapm

Tym razem robione w biegu © jolapm To jeszcze staw w Zielonkach

Mokre Łąki. Aleja Pamięci © jolapm

W alei rośnie 19 dębów © jolapm

Przy każdym dębie tabliczka informacyjna © jolapm

Zbiornik Mokre Łąki © jolapm

Ładnie tam © jolapm

Tablice z opisem powstania zbiornika © jolapm

I żyjących tam zwierząt © jolapm
Namówiłam
-
DST
13.79km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:45
-
VAVG
18.39km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po południu miałam do zawiezienia kolejne odcinki powieści, a że nie chciało mi się przypinać roweru, to namówiłam na przejażdżkę ślubnego. Sprawę załatwiłam szybko, więc pojechaliśmy jeszcze drogą przez las.
Zdjęcie zrobiłam, ale się nie zapisało. Coś znowu aparat szwankuje, bo zapisał tylko kilka zdjęć, a ma dużo wolnej pamięci
Przez puszczę i Mokre Łąki
-
DST
40.75km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:13
-
VAVG
18.38km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano postanowiłam zobaczyć wreszcie te Mokre Łąki, które namierzyłam niedawno w Truskawiu. Widziałam uliczkę o takiej nazwie, ale nie przyszło mi do głowy, że jest tam jakiś zbiornik wodny. Niedawno zobaczyłam na jakimś blogu, że to Truskaw i postanowiłam zajrzeć tam. Wybrałam się nieco okrężną drogą, bo przez Borzęcin i dalej Mariew, skąd do Truskawia dojechałam drogą przez puszczę. I w tym miejscu wspomnę niedawną wypowiedź Katanki, bo rzeczywiście w porównaniu z ubiegłym rokiem droga jest rewelacyjna. Jest co prawda nieco powybijana, ale tłuczeń, po którym z trudem się jechało w zasadzie zniknął. Może wbił się w ziemię, może trochę go przysypali albo zgarnęłi. W każdym razie pozostałości widziałam tylko na krótkim odcinku bliżej Mariewa i to tylko na brzegach jezdni.
Mokre Łąki to zbiornik wodny przy oczyszczalni ścieków. Wiedzie do niego Aleja Pamięci. co prawda nie napisali czyjej pamięci jest poświęcona, ale każdy może dopowiedzieć sobie według uznania.:) Nad wodą paru dyskutujących wędkarzy. W wodzie przy brzegach ginący las. .Zdjęcia tego zbiornika i tej alei widziałam już kiedyś ( dawno temu) chyba u Katanki, tylko nie doczytałam ( mam wrażenie, że nie było napisane) że to w Truskawiu. Powrót do domu przez Lipków i Babice.
Temperatura wydawało się w normie, bo 15 stopni, ale wiał mocny zimny wiatr. Na szczęście w drodze powrotnej w plecy.

Coś drgnęło i dopisali hurtem 3 dni © jolapm

Skoro ta kapliczka, więc Mariew © jolapm

Miłe zaskoczenie drogą przez las © jolapm

Ani śladu tłucznia © jolapm

Jedzie się gładko, czasem tylko rower podskoczy na wyboju © jolapm

I tak aż do Truskawia © jolapm

Kapliczka na rogu Borzęcińskiej i 3 Maja w Truskawiu © jolapm

Oznaczona droga nad zbiornik © jolapm
|I tu mój telefon pokazał mi język, bo pewnie nie zapisał dalej zdjęć a może gdzieś zapisał, tylko nie w tym miejscu , gdzie zawsze. W ten sposób mam już cel jutrzejszej wycieczki. Nie mam żadnego zdjęcia Mokrych Łąk
Zamyślenie, wypadek i popołudniowe zadanie kurierskie
-
DST
50.24km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:45
-
VAVG
18.27km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano pojechałam tradycyjną trasą, między innymi sprawdzić licznik Byłam jednak tak zamyślona ( a mam o czym myśleć), że przypomniałam sobie o tym dopiero na rondzie w Strzykułach. Okazuje się,że nie tylko ja miałam dziś problemy z koncentracją. Już na rondzie w Weruchowie pana kierowcę jadącego od Babic w ogóle nie obeszło, że jestem już na rondzie. Wdział mnie doskonale, ale widać uznał, że rower to nie pojazd. Musiałam wyhamować, inaczej wjechałby dokładnie na mnie. Zasada ograniczonego zaufania kolejny raz okazała się słuszna.
Niestety nie zachowali jej uczestnicy wypadku w Klaudynie, gdzie samochód potrącił motocyklistę. Jechałam tamtędy zaraz po zdarzeniu. Na szczęście kilka osób już zajęło się leżącym w lesie motocyklistą. Motocykl leżał na ddr. Z daleka słychać już było sygnał nadjeżdżającej karetki. Żal i motocyklisty i dziewczyny prowadzącej auto..

O zdjęciu stawu już pamiętałam © jolapm

Remont drogi z Lipkowa do Izabelina. .Przynajmniej pobocza domagały się naprawy © jolapm

W strumyku po ostatnich deszczach znowu pojawiła się woda © jolapm
Ponieważ dość miałam wrażeń na dziś, a miałam jeszcze do napisania kolejne, tym razem smutne odcinki powieści, więc nie zamierzałam już dziś wsiadać na rower. Jednak czego się nie robi, jak ktoś ładnie prosi? Po południu pojechałam z przesyłką kurierską a skoro wsiadłam już na rower., to dokręciłam do 20 km. I tak przekroczyłam dziś 7 tysięcy kilometrów w tym roku,

Dym idący prosto w górę wróży dobra pogodę © jolapm

Piękny koniec dnia © jolapm
Znowu na dwa razy
-
DST
45.23km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:29
-
VAVG
18.21km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano kontrola licznika, 
Znowu się zaciął © jolapm

Tu mogłabym mieszkać © jolapm
Tradycyjna fotka © jolapm

Droga przez las © jolapm
a po obiedzie przejazd po mieście z obawy przed deszczem, który i tak mnie dopadł, więc schowałam się pod wiatę. Nie stałam tam długo, bo za chwilę przestało padać i zaczęło kropić, więc ruszyłam w kierunku domu. Po drodze w zasadzie w ogóle przestało padać stąd decyzja o skręcie na Boernerowo i przejazd Kocjana do lasu. Dopiero stamtąd rozpoczęłam odwrót.

Straszyły deszczem © jolapm
















