Jutro będzie lepiej
-
DST
50.67km
-
Teren
4.00km
-
Czas
02:28
-
VAVG
20.54km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś nigdzie nie wyjeżdżam, ubiegły tydzień a szczególnie wczorajszy dzień dostarczył mi tylu emocji, że postanowiłam odpocząć. Oczywiście jeśli nadrabianie zaległości w porządkach, zakupy i gotowanie można nazwać odpoczynkiem. Pojechałam tradycyjnie, zobaczyłam nowy asfalt w Truskawiu i przez Borzęcin wróciłam do domu.

Asfaltowa droga w lesie © jolapm

Ładne drzewo, niestety nie dało się inaczej podejść © jolapm

Nowy asfalt w Truskawiu © jolapm

Kiedy znów zakwitną białe ( i nie tylko) bzy © jolapm

Cos dawno ich nie kontrolowałam. Panowie akurat wchodzili na teren budowy jolapm
Na Elekcyjną
-
DST
12.17km
-
Czas
00:41
-
VAVG
17.81km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw próbowałam wypożyczyć rower miejski, żeby odebrać wnuki na Bielanach. Ta trudna dziś sztuka nie udała mi się na dwóch stacjach. Za to dostałam nowy pin, a właściwie cztery kolejne i ani jednego roweru do jazdy. W końcu wkurzona ( bardzo delikatnie mówiąc) pojechałam autobusem i tramwajem. Zostawiłam wnuki z ukochanym dziadkiem i szybko pomknęłam na żółtym rowerze po wyniki do przychodni. Zamierzałam wrócić jak najszybciej, ale wybrałam się przez stare Jelonki, żeby nie wracać pod silny wiatr przez wiadukt. I udałoby mi się wrócić na czas, tylko akurat opuszczali szlabany na przejeździe kolejowym. Zanim przejechał pociąg, już byłam spóźniona.
Skrzyżowanie Górczewskiej i Ciołka © jolapm

W parku Szymańskiego © jolapm

Cel mojej podróży © jolapm

Sztuczna rzeka Andruka i wodotryski © jolapm

Był taki długi, że spóźniłam się do domu © jolapm
Jak samolotem
-
DST
7.04km
-
Czas
00:25
-
VAVG
16.90km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po południu powrót do Warszawy, ale rowerem tylko z osiedla Piasta na dworzec. Tym razem białostockim mieszczuchem, który buczał jakbym leciała samolotem. Niestety prędkość nie była samolotowa. Widać buczenie z tyłu spowodowane było jakąś blokadą, bo nijak nie dało się przyspieszyć. A dzięki temu, że pomyliłam lekko drogi, przejechałam nieco inną trasą ,
Nad Białymstokiem krążyły dziś burze. Nie udawało się skrzętnie je omijać, chociaż miałam napięty grafik wyjść w teren.

Stacja rowerowa przy Mieszka I © jolapm

Na tym pomniku zmieniły się tylko napisy © jolapm

Dawniej budynek KW PZPR, dziś siedziba Uniwersytetu w Białymstoku © jolapm

Tu oddałam mieszczucha © jolapm
Obrazki z Białegostoku
-
DST
20.05km
-
Czas
01:18
-
VAVG
15.42km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Grand
-
Aktywność Jazda na rowerze
A skoro Białystok, to oczywiście Grandem.

Skrzyżowanie dróg rowerowych © jolapm

Miło popatrzeć , a jeszcze milej jechać © jolapm

Stadion Jagiellonii © jolapm

Stary nieczynny tunel.Obok wybudowano nowy © jolapm

Kamieniczki w Rynku Kościuszki © jolapm

Centrum Białegostoku wyłączone z ruchu samochodowego © jolapm

Ratusz © jolapm

Rynek Kościuszki. W tle kościół farny © jolapm

Pałac Branickich w wiosennej scenerii © jolapm

Alejki jak w czasach świetności pałacu © jolapm

Spalona wieża kościoła Wojciecha na tle burzowych chmur © jolapm

Dom Modlitw muzułmanów © jolapm

Tablica informacyjna © jolapm
Krótko
-
DST
8.69km
-
Czas
00:32
-
VAVG
16.29km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z konieczności pilnego wyjazdu krótki przejazd z Woli do Metra Młociny. Trafił mi się sprawny mieszczuch, więc nawet pod silny wiatr dobrze się jechało. Wydawało mi się, że zrobiłam jedno zdjęcie, ale widać nie
Miłe zaskoczenie
-
DST
25.10km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:19
-
VAVG
19.06km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
O ósmej rano miałam podpisać dokument na Kocjana. Wyjechałam już o 6.45, więc miałam sporo czasu i nie spieszyłam się zbytnio. Przejechałam tradycyjnie najkrótszą pętlą, a że jeszcze było za wcześnie postanowiłam sprawdzić jak obecnie wygląda droga przez las wysypana w marcu drobnym żwirkiem. I tu miłe zaskoczenie. W marcu rower z trudem jechał po świeżym żwirku, bardziej przypominającym piach. Dzisiaj droga wygląda jak porządna szutrówka i bardzo dobrze się po niej jedzie.
Warszawa budzi się ze snu © jolapm

Kosiarka do wykaszania trawy w rowach © jolapm

Ładna leśna szutrówka © jolapm
Znalazłam chwilę
-
DST
20.57km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:03
-
VAVG
19.59km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i przejechałam tradycyjną najkrótszą trasą wciskając przejazd między jedną a drugą pracę. Pogoda typowo rowerowa a ja cały dzień w pracy. Jutro zapowiada się podobnie.
Ulica Górczewska © jolapm

Nowy budynek przy zjeździe z S8 w Morach © jolapm

Sprzątanie po poprawkach © jolapm
Ciepły deszcz majowy..
-
DST
18.83km
-
Czas
01:03
-
VAVG
17.93km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
zlał mi dupę i to na moje własne życzenie. Zasady jednak nie złamałam, jak wyjeżdżałam nie padało. Kropić zaczęło już na Górczewskiej. Pokręciłam się więc po Jelonkach. Po drodze włożyłam kurtkę przeciwdeszczową, która przemiękła po kilku minutach. Deszcz był jednak ciepły, nie padało mocno, więc całkiem miło się jechało. Postanowiłam nawet dokręcić do 20 km, ale jak byłam na technicznej zaczęło lać i najprostszą drogą , czyli Dywizjonu 303 wróciłam do domu. Ja do wanny, ciuchy do prania, tylko Czarnulka pozostała do wyczyszczenia. Mycie wstępne już miała :)
Amfiteatr w parku na Jelonkach © jolapm
Gapa jestem
-
DST
54.10km
-
Teren
7.00km
-
Czas
02:44
-
VAVG
19.79km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw zapomniałam włączyć rano telefon. Zorientowałam się dopiero na Radiowie, kiedy chciałam włączyć pauzę. Brak jest więc zapisu dojazdu na Radiowo, a jechałam okrężną drogą przez Mory, Macierzysz, Szeligi Groty. I kiedy w lesie zamierzałam skręcić w stronę Kocjana zadzwoniłó dziecko, które znowu zdejmowało ptaki i żaby, żebym podjechała na Radiowo. Powrót, krótszy, już zapisałam.

Ładne chmurki © jolapm

Dmuchawce, latawce wiatr © jolapm
To było rano.
Potem pojechaliśmy na działkę, a pod wieczór wybrałam się jeszcze raz na przejażdżkę. I zanim zdążyłam pomyśleć, wyzerowałam licznik. Na szczęście zerknęłam wcześniej i zapamiętałam zapis. Przecież był to jedyny zapis porannej jazdy. Taka ze mnie gapa. Tym razem jednak pamiętałam o zapisie w GPS i mam całą trasę

W stronę słońca © jolapm

A ci nadal coś kombinują z licznikiem © jolapm
Po wnuki
-
DST
7.43km
-
Czas
00:26
-
VAVG
17.15km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tradycyjny piątkowy przejazd z Woli na Bielany na mieszczuchu. Tym razem jechałam spod Wola Parku na Wolumen. Rower trafiłam wyjątkowo sprawny, więc jechało mi się dobrze. Pogoda typowo wiosenna, ciepło, słonecznie i lekki wiatr. 
Start spod Wola Parku © jolapm

Wyjazd na ddr przy Górczewskiej © jolapm

Na nowych ddrr przy Powstańców już robią poprawki © jolapm
















