Pooddychać lasem
-
DST
16.48km
-
Teren
5.00km
-
Czas
00:55
-
VAVG
17.98km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po przejażdżce na mieszczuchu wskoczyłam jeszcze na Czarnulę,żeby pooddychać świeżym powietrzem w lesie. Zapis trasy skrócony mocno, bo zapomniałam włączyć navime na czas.
Po tym piachu wolałam przejść pieszo © jolapm
Większy wybór
-
DST
6.14km
-
Czas
00:23
-
VAVG
16.02km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
na stacji przy ratuszu na Bemowie, do tego wypożyczenie i zwrot bez problemów. Dojechałam do celu też bez problemów, chociaż rower nieco pojękiwał. Borąc jednak pod uwagę, że to już bliżej końca niż początku sezonu, jechało się na mieszczuchu w miarę dobrze i w miarę szybko.
Dziś większy wybór © jolapm
Remonty
-
DST
51.75km
-
Teren
8.00km
-
Czas
02:48
-
VAVG
18.48km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chciałam pojechać przez Macierzysz, ale musiałam zawrócić, bo na drodze stały maszyny budowlane, po drodze jechała tyłem ciężarówka, a chodnik był rozebrany. Kolejny remont jezdni był przy skręcie w Klaudynie, a następny przy wyjeździe z Klaudyna.
Na dworze ciepło i przyjemnie..
Dziś przekroczyłam 9 tysięcy km..
Remont jezdni w Macierzyszu © jolapm

Jesienne kwiaty © jolapm

Remont jezdni na Izabelińskiej w Klaudynie © jolapm
Głośna jazda
-
DST
21.53km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:13
-
VAVG
17.70km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Już wczoraj jechałam z muzyką, czyli pogwizdywaniem mojego roweru. wizdał dość cicho, potem nieco głosniej. Stwierdziłam, że to pewnie wyschnięty nieco łańcuch. Oczywiscie zapomniałam o przesmarowaniu łańcucha, wiec nie zdziwiłam się, ze dziś muzyka była głośniejsza, do tego z rytmicznym stukaniem. Zmusiło mnie to w końcu do zatrzymania się i sprawdzenia, skąd te odgłosy. Okazało się, że zgubiłam śrubkę od błotnika i stąd ten łoskot. Cóż był robić? Poradziłam sobie po harcersku. Zdjęłam z włosów frotkę, przywiązałam nią drut do ramy i już bez hałasu okrężną drogą dojechałam do mojego stałego serwisu, gdzie miły pan szybciutko założył mi nową. W dodatku zrobił to gratis, więc tym serdeczniej mu za to dziękuję
Tak sobie poradziłam © jolapm

Ładna ddr przy Batalionów Chłopskich © jolapm
Zdążyłam
-
DST
22.57km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:11
-
VAVG
19.07km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstałam i wyjechałam po ciemku, bo chciałam zdążyć na mecz. I zdążyłam.
O świcie © jolapm

Wschodzi słońce © jolapm

Leśne drogi © jolapm
Mało czasu
-
DST
14.02km
-
Czas
00:45
-
VAVG
18.69km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam dziś wyjątkowo mało czasu, bo po pracy miałam szkolenie ( na stare lata jeszcze mnie szkolą). Do domu wróciłam późno i tu ślubny przypomniał że jest powtórka meczu. Wstrzeliłam się więc z przejażdżką przed meczem, a przynajmniej mało straciłam. Brawo nasi.
To miało być zdjęcie remontowanego stadionu, ale za szybko jechałam © jolapm
Odpust
-
DST
58.25km
-
Teren
5.00km
-
Czas
03:00
-
VAVG
19.42km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zrobiłam dziś większą pętlę. Po drodze zaliczyłam "odpuszczenie" grzechów w Borzęcinie.Nie wiem, czy grzechy mi odpuścili, ale kupiłam obwarzanki na straganie, a przy okazji dowiedziałam się, że kościół jest pod wezwaniem św. Stanisława, ale odpust jest dwa razy w roku. Drugi raz jest na św. Tekli i dlatego był dziś. Porozmawiałam z sympatycznymi sprzedawcami ze straganów i pojechałam dalej. A w drodze powrotnej, już na zakręcie w Lipkowie, pomachaliśmy sobie z panem Zbyszkiem. Oj, dawno go nie widziałam.
Odpustowe stragany w Borzęcinie © jolapm

I jeszcze staw. Może inny niz zawsze, ale jakiś musi być © jolapm
Niespodzianka
-
DST
51.43km
-
Teren
7.00km
-
Czas
02:36
-
VAVG
19.78km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
I znowu mamy cel, Katanko. Muszę przyznać,że zaskoczyli mnie. nawet pstryknęłam wcześniej fotkę budynkowi,który wyrósł za płotem, a tu taka niespodzianka. Co prawda fotki strzelać teraz trzeba z biodra, bo licznik wisi niżej niż był, ale jest. Do tego sporo poszedł do przodu, nie wiadomo, czy ktoś przeliczył dni, czy wpisali na pałę. Ważne,że znowu mamy gdzie jeździć. Tylko jeszcze drogę muszą skończyć, bo po tym tłuczniu fatalnie się jedzie. W połowie wybrałam chodnik.
Pierwszy przejazd rano przed wyjazdem autem na działkę. Drugi, ten z niespodzianką, już po powrocie. A moja Czarnula skończyła wczoraj rok. I mam dziś taki ładny wynik 3 pary cyfr: 8833.55.
Zdjęć zrobiłam kilka, ale wstawię tylko to najważniejsze
Znowu jest co sprawdzać. Dziękujemy © jolapm
Już wiem
-
DST
13.89km
-
Teren
4.00km
-
Czas
00:48
-
VAVG
17.36km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wreszcie zapamiętałam, że jadąc Górczewską od Babic mam sprawdzić, czy dobrze rozpoznałam na zdjęciu u Katanki miejsce, gdzie budują sklep Decathlonu. Po blokach w tle oceniłam, że to własnie tu i dziś zobaczyłam, że moje przypuszczenia były słuszne. Poza tym deszcz mnie dzisiaj polał trochę, chociaż właściwsze byłoby stwierdzenie "skropił trochę"
Deszcz mnie trochę pokropił © jolapm

Dobrze myślałam © jolapm
Ostatni
-
DST
6.25km
-
Czas
00:22
-
VAVG
17.05km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chciałoby się powiedzieć, jak zwykle ostatnio, ostatni rower ze stacji przy bemowskim ratuszu. I jak zwykle z przygodami, chociaż sam rower był całkiem sprawny. Co prawda rzęził głośno, ale jechał, nic mu się nie obsuwało, nie urywało, nie spadało. W dodatku wyprzedziłam na nim pewnego dziadka w moim wieku na zwykłym rowerze. Za to miałam problem z wypożyczeniem, bo rower nie wypiął się ze stojaka. Nie ja jedna miałam dziś problem. W końcu jednak udało się i na stacji nie było już żadnego roweru. A gdzie były? Chyba wszystkie pojechały do metra Wawrzyszew, bo tam jak zwykle był komplet.
Wypożyczyłam ostatni rower ze stacji © jolapm
















