Poranne z prysznicem, wieczorne z dokrętem
-
DST
45.96km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:22
-
VAVG
19.42km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście mowa o inhalacjach. Kiedy wyjeżdżałam wschodziło słońce. Zaraz jednak schowało się za chmury i zaczęło siąpić, bo trudno było nazwać to deszczem. Padało mniej lub bardziej intensywnie do końca przejażdżki, w sumie jednak wróciłam prawie sucha. Zapomniałam tylko, że nie mam tylnego błotnika..:)

Wschodzące słońce
Winniczki wybrały się na spacer po wale © jolapm
Wschodzące słońce © jolapm
Wieczorem krótki objazd tężni i krótki dokręt, bo już wyłączyłam zapis trasy. Tak więc dziś trzy mapki.

Tramwaj konny © jolapm

Wał wiślany w budowie © jolapm
Przed deszczem
-
DST
40.85km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:28
-
VAVG
16.56km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zapowiadany od rana deszcz tak na dobre rozpadał się dokładnie w momencie, kiedy wróciłam z drugiej przejażdżki. Teraz leje równo. I dobrze, bo jest sucho. 
Kierunkowskaz Wiślanego szlaku rowerowego © jolapm

Ciechocinek też dołączył © jolapm
Rano objazd większą pętla, po kolacji tylko na inhalacje, bo deszcz wisiał w powietrzu

Tutaj rower to podstawowy środek lokomocji © jolapm

Pijalnia wód mineralnych © jolapm
Z przerwą śniadaniową
-
DST
53.04km
-
Teren
1.00km
-
Czas
03:00
-
VAVG
17.68km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przed śniadaniem poranny rozruch i inhalacje. I kilka sielskich obrazków
Polna droga © jolapm

Łaciate - samo mleko © jolapm
Po krótkiej przerwie na śniadanie drugi przejazd już zaplanowany przez Stawki do Wagańca a stamtąd , już poza planem, dojazd do Nieszawy, gdzie tym razem nie zjechałam na dół, tylko skręciłam w prawo i ponownie wyjechałam na drogę Nieszawa- Aleksandrów. Tym razem nie jechałam nią długo, bo w NIestuszewie skręciłam w prawo i przez Podzamcze dojechałam do Raciążka. Stąd bardzo szybki zjazd na dół i już byłam w Ciechocinku. W Raciążku nic się nie zmieniło, a o Waganiec tylko zawadziłam. Może jeszcze tam się wybiorę, chociaż nie wydaje się, żeby było tam coś godnego uwiecznienia.

Kierunkowskaz przy drodze © jolapm

Tablica pamiątkowa przy OSP © jolapm

Remiza OSP w Sierzchowie © jolapm

Młyn zbożowy © jolapm

Cel osiągnięty. Waganiec © jolapm

Na rozstaju dróg w Nieszawie. Tym razem nie zjechałam w dół © jolapm

To prywatna kwatera na cmentarzu © jolapm

Oset gigant. Rozmiar powinien być wpisany jako rekordowy © jolapm

Droga wiodła przez Podzamcze © jolapm

Kościół w Raciązku © jolapm
Aleksandrów - Nieszawa i wieczorne inhalacje
-
DST
45.33km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:41
-
VAVG
16.89km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano łagodnym podjazdem do Aleksandrowa, przejazd skrajem miasta do skrętu na Nieszawę. Droga Aleksandrów Nieszawa to prawie linia prosta. W Nieszawie ostry zjazd w dół ze skarpy wiślanej i powrót do Ciechocinka.
Na skraju Aleksandrowa Kujawskiego © jolapm

Widok z wiaduktu nad A1 © jolapm

Droga Aleksandrów - Nieszawa jest bardzo prosta © jolapm

Zjazd w Nieszawie to jazda z górki na pazurki © jolapm

Ratusz w Nieszawie © jolapm

Klienci czekają na prom © jolapm

Nad Wisłą © jolapm

Katedra w Nieszawie © jolapm
Po wczesnej kolacji wyjazd do stoiska z książkami po mapkę okolicy ( zapomniałam zabrać z domu) i na inhalacje.

Jeden z ocalałych nagrobków © jolapm

Tablica informacyjna przy starym cmentarzu ewangelickim © jolapm
Poranne i wieczorne inhalacje
-
DST
41.17km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:36
-
VAVG
15.83km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano dołem przez Podole a potem trasą, którą chciałam przejechać wczoraj. Dziś już znalazłam drogę. Po drodze obowiązkowe inhalacje przy tężniach

Tablica- relikt przeszłosci © jolapm

Wał wiślany w przebudowie © jolapm

Przy tężniach © jolapm
Po kolacji ponownie przejazd przy tężniach przejażdżka, tym razem, z racji pogody, tylko po mieście

Miejsce zakwaterowania © jolapm

Tężnia od "lewej" strony © jolapm
Dalej niż chciałam
-
DST
41.71km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:36
-
VAVG
16.04km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zmiana klimatu nie zmienia moich przyzwyczajeń, więc pani z recepcji jęknęła na mój widok, stwierdzając:" znowu pobudki o 5.00." :)). Chciałam zrobić nieco mniejszą pętlę na rozruch, ale przegapiłam skręt i dojechałam do wału wiślanego i rzeki Tężynii ( jeśli nie pomyliłam nazwy).Powrót wzdłuż wału droga techniczną z betonowych płyt.
Ddr na chodniku. Fakt, że droga w tym miejscu jest wąska i ruchliwa © jolapm

Rzeka Tężynia © jolapm

Droga wzdłuż wału wiślanego © jolapm
Po obiedzie pojechałam do serwisu wymienić niezbyt wygodne siodełko a przy okazji pan przesmarowa ł mi rower. Zrobiłam kółko po Ciechocinku i bliskiej okolicy, żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku.

Serwis na wolnym powietrzu © jolapm
Tym razem wypożyczony rower to Grand. Tu już po liftingu © jolapm
Pierwsze inhalacje
-
DST
16.90km
-
Czas
01:04
-
VAVG
15.84km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Ciechociński IV
-
Aktywność Jazda na rowerze
najpierw oczywiście musiałam wypożyczyć rower. Tym razem w nowej wypożyczalni, blisko miejsca zakwaterowania. Zdjęcie roweru innym razem. W każdym razie jest to Grand, nieco młodszy od tego, którym jeżdżę w Białymstoku. Ma trochę niewygodne siodełko, poza tym spisuje się bardzo dobrze.Tempo wolne, bo trzeba było głęboko oddychać :)))
A to Nepomucen już w Ciechocinku © jolapm
I tu przypomniała mi się ubiegłoroczna obietnica bez pokrycia..Lody pewnie już dawno się rozpuściły :)

Nie tylko ja © jolapm

Tu zaszła zmiana © jolapm
Po burzy, przed wyjazdem
-
DST
10.07km
-
Czas
00:34
-
VAVG
17.77km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nad ranem burza, potem krótki przejazd rowerem i wyjazd, już autem
Wreszcie popadało © jolapm

Po burzy © jolapm
Zadaniowo
-
DST
14.08km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:48
-
VAVG
17.60km/h
-
Temperatura
28.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
a że za zadanie miałam cos dostarczyć, więc pojechałam rowerem z sakwami. Do towarzystwa zaprosiłam ślubnego, ale po drodze gdzieś mi się zagubił na postoju i do domu wróciłam sama. "Zagubienie" nie trwało długo i już jesteśmy w komplecie.Temperatura o 19.00 jeszcze 28 stopni. Naprawdę wolę zimę, jak Mors :)

Wiejskie obrazki © jolapm

Z daleka widoczny kościół w Bliznem © jolapm
Rano
-
DST
40.21km
-
Teren
6.00km
-
Czas
02:11
-
VAVG
18.42km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam sobie tradycyjnie, zrobiłam ptaszka na mapce i wróciłam do domu. Może starczy już aż takiego ciepła..Nawet licznik na budowie poszedł na urlop.... albo pan z obsługi licznika :)
Będzie chodnik © jolapm

Licznik na urlopie, a budowlańcy pracują © jolapm

Staw w Zielonkach © jolapm

Jeden z elementów ścieżki zdrowia w lesie na Bemowie © jolapm
















