Wszystko co dobre szybko się kończy
-
DST
32.22km
-
Czas
01:46
-
VAVG
18.24km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jednym słowem trzeba było wracać do domu. Rano krócej, tylko po Jastarni i do granic Chałup, a później już tylko do wypożyczalni oddać rower. 
Wyjście z portu © jolapm

Wschód słońca nad zatoką © jolapm

Molo w Jastarni © jolapm

Tu zwróciłam rower © jolapm
Po okolicy i przejazd rodzinny
-
DST
49.82km
-
Czas
03:13
-
VAVG
15.49km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano mocno wiało, więc pojechałam tylko po najbliższej okolicy. Najpierw do Juraty, potem do jednostki wojskowej na Helu ( bo przez las) a potem przez Jastarnię do Kuźnicy i z powrotem. Po śniadaniu niespodziewanie wybraliśmy się na przejażdżkę rodzinną . Dojechaliśmy do parkingu dla rowerów nad zatoką, gdzie zostałam z wnukiem, a mama pojechała do Kuźnicy po coś do picia.
Molo w Juracie © jolapm

Figurka przy kościele w Juracie © jolapm

Ddr nad zatoką w Juracie © jolapm

Kamień pamiątkowy przy jednostce wojskowej © jolapm

Wschód słońca nad morzem w Juracie © jolapm

To już Kuźnica © jolapm

Tablica pamiątkowa © jolapm

W porcie © jolapm

Na parkingu rowerowym nad zatoką © jolapm
Do tablicy
-
DST
41.07km
-
Czas
02:10
-
VAVG
18.96km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
z napisem Władysławowo i z powrotem pod dość mocny wiatr. 
Miasteczko ruchu drogowego do jazdy samochodzikami © jolapm

Człowiek jest jednak bydlęciem stadnym.. Jak można odpocząć w takich warunkach? © jolapm

Kaszubski krzyż z kotwicą przy uroczysku Każa © jolapm

Obrazek znad zatoki © jolapm

Nadmorski widoczek © jolapm
Władysławowo po raz trzeci
-
DST
45.97km
-
Czas
02:24
-
VAVG
19.15km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem pojechałam już do centrum, przy okazji znalazłam ddr do miasta, bo ta z Helu skręca na obrzeżach w lewo i prowadzi do Pucka.
Ratusz we Władysławowie © jolapm

Dworzec PKP © jolapm

Żona rybaka oczekująca na jego powrót © jolapm

Rybak wracający z połowu © jolapm

A tu drugi rybak, tylko na którego czeka? © jolapm

Dopiero dziś zorientowałam się, ze tu jest ddr © jolapm

Zatoka Pucka © jolapm
Na początek a może koniec Polski
-
DST
40.09km
-
Czas
02:17
-
VAVG
17.56km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od wczorajszego popołudnia zaczęło wiać, dzisiaj nawet mocniej niż wczoraj. A skoro wiatr, to do lasu, a jak do lasu to na Hel. Ddr jednak poprawiona, nie pamiętam czy było lepiej już w ubiegłym roku, ale teraz jest zupełnie przyzwoicie. Dziury zostały zasypane, na większości trasy jest szutrówka. Najgorzej na starym asfalcie, ale ten rower ma szerokie terenowe opony. Tym razem znalazłam początek, a skoro początek więc i koniec Polski. Miasteczko Hel jest zadbane i czyste Tym razem znalazłam początek a tym samym koniec Polski. Wracając skręciłam zaraz za Helem w prawo do Muzeum Obrony Wybrzeża, gdzie wybraliśmy się później na przejażdżkę woskową kolejką wąskotorową do Muzeum Kolei Helskiej.

Stacja kolejowa w Helu © jolapm
Resztę zdjęć może uda się wstawić jutro, bo dziś coś mam kłopoty z zapisaniem w photobikestats

Urocze zakątki Helu © jolapm

Morświn z pustych plastikowych butelek © jolapm

Dom Morświna © jolapm

Początek (i jednocześnie koniec) Polski © jolapm

Statek rybacki w porcie © jolapm

Na Helu © jolapm To nie żaglowiec, tylko pub

Muzeum Przyrodniczo-Etnograficzne, najmłodsze muzeum w Helu © jolapm

Kolejka wąskotorowa w Muzeum Kolei Helskiej © jolapm
Władysławowo po raz drugi
-
DST
42.33km
-
Czas
02:09
-
VAVG
19.69km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
I oczywiście raniutko, kiedy jest pusto i cicho. Dziś powrót dokładnie tą samą trasą
Poranek nad zatoką © jolapm

Obrazek znad zatoki © jolapm

Władysławowo. Miejsce odpoczynku przy ddr © jolapm

Słoneczny poranek © jolapm
Władysławowo po raz pierwszy
-
DST
41.91km
-
Czas
02:15
-
VAVG
18.63km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Nadmorski V
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza poranna i pierwsza do Władysławowa w tym roku. Dużego wyboru tras to tu nie ma..
Widoki znad morza © jolapm A właściwie znad zatoki

Już Władysławowo © jolapm

Obrazek znad morza © jolapm

Poranek był pochmurny © jolapm
A teraz jest burza i pada deszcz. Oddychamy po warszawskich upałach.
Cudo z wypożyczalni i Chałupy na rozruch
-
DST
26.98km
-
Czas
01:28
-
VAVG
18.40km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tu wreszcie można oddychać. ..Nie ma takich upałów jak w Warszawie i reszcie Polski. Rower wypożyczyłam tym razem w innej wypożyczalni, a to dlatego, że za niewiele większe pieniądze dostałam nowy rower ze wszystkimi bajerami, ma nawet hydrauliczne hamulce tarczowe i opony prawie jak balonówki. Na rozruch wieczorem pojechałam do Chałup. i wróciłam tą samą drogą, bo niby jaką?
<

Nadmorski V © jolapm

W porcie w Kunicy © jolapm
<
Takie sobie widoczki © jolapm
I znowu krótko
-
DST
20.23km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:02
-
VAVG
19.58km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
I znowu z braku czasu. Musiałam szybko wrócić, bo miałam zamówienie na zakupy w osiedlowym sklepie sieciowym, a zaraz potem byłam umówiona na Bemowie. Chciałam jeszcze wyskoczyć na krótki przejazd wieczorem, ale nagle zrobiło mi się gorąco, chociaż cały dzień było dziś chłodniej, bo tylko 30 stopni.:)
Gorąco i sucho. Nawet trawa wyschła © jolapm

Ddr przy Batalionów Chłopskich, jeśli dobrze zapamiętałam nazwę ulicy © jolapm

I wschód słońca © jolapm
Śladem burzy
-
DST
45.35km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
18.77km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nad ranem obudziła mnie burza, a tak naprawdę trzęsący się ze strachu pies, który panicznie boi się burzy. Psa wyprowadziłam na spacer, poleżałam jeszcze, ale burza jak zwykle ostatnio, skrzętnie ominęła Warszawę, Pojechałam jak zwykle na zachód. Już w Piotrkówku Dużym i na rondzie w Wieruchowie widać było ślady deszczu. W Strzykułach były jeszcze kałuże. W Borzęcinie raczej nie padało, a jeśli nawet, to bardzo mało. Za to na Trakcie Królewskim już od Zalesia znowu zaczęły pojawiać się ślady deszczu i widać je było aż do Lipkowa. Za to chmura raczej nie sięgała do Hornówka, bo tu znowu było sucho. Izabelin tradycyjnie zmoczony.. W Klaudynie, gdzie też było mokro, skręciłam na ddr przez las. Jedzie się bardzo przyjemnie, chociaż momentami jest za dużo żwiru i rower boksuje. Za to wyjeżdża się już gładko na asfalt a potem na główną ulicę Janowa. W lesie było świeżo, wilgotno po deszczu i chłodno. Jeszcze przy torze można było dostrzec mokrą trawę. Przy wyjeździe z lasu było już niestety całkiem sucho. A szkoda..
A tak obiecująco wyglądały © jolapm

Słońce już się przedziera © jolapm

W Strzykułach ładnie popadało © jolapm

Wielka kałuża w Klaudynie © jolapm

Tu skręciłam na ddr © jolapm

Prowadzi przez las © jolapm

Potem przez pola © jolapm

Skręca przy zaroślach © jolapm

A tu wyjeżdża się na główną ulicę Janowa © jolapm

W lesie przyjemny chłód © jolapm
















