Znowu raniutko
-
DST
10.20km
-
Czas
00:39
-
VAVG
15.69km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro znowu obudziłam się o nieprzyzwoicie wczesnej porze (jeszcze było ciemno) i nie było widoków na ponowne zaśnięcie. 
Na " Przyjaźni" przed świtem © jolapm

Na " Przyjaźni" przed świtem © jolapm
Wieczorem
-
DST
20.14km
-
Czas
01:14
-
VAVG
16.33km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś znowu po ciemku, ale wieczorem. Tym razem wcześniej nie miałam czasu.
A dziś juz ciepło i sucho © jolapm

Czekając na zielone © jolapm
Ma pani zacięcie..
-
DST
12.14km
-
Czas
00:48
-
VAVG
15.18km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
o tej porze na rower". Taki tekst usłyszałam od młodego sąsiada, który o 5.45 wychodził do pracy, a ja już wracałam z przejażdżki do domu. A mam, to prawda. Wiedziałam, że po pracy nie będę miała czasu.
W nocy spadł śnieg © jolapm

Jezdnie były posypane solą i mokre, ale czarne © jolapm

Gorzej wygladały ddrki © jolapm
Nie tylko ja..
-
DST
5.42km
-
Czas
00:24
-
VAVG
13.55km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od rana pada. Już miałam odpuścić sobie jazdę, ale w pewnym momencie zaczął padać śnieg, a nie deszcz, więc szybciutko zebrałam dupę w troki i zrobiłam chociaż kilka kilometrów. Ot tak, dla podtrzymania tradycji. Tempo ślimacze, żeby nie wpaść w poślizg. Sądząc po śladach nie byłam jedyna. Widziałam też jednego pana na rowerze.
Jak widać, nie tylko ja © jolapm

Marzec zaczął się marcowo © jolapm
Krótko i z przygodami
-
DST
10.35km
-
Czas
00:38
-
VAVG
16.34km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Między pracą a pracą miałam dziś wyjątkowo mało czasu na rower. I akurat dziś na betonce przy Pirenejskiej usłyszałam nagle pssssss.. I to był koniec jazdy.. Na szczęście akurat podjechało na przystanek 184, więc nie bacząc, że karta miejska i wszelkie dokumenty zostały w domu, wpakowałam się z rowerem i wróciłam na osiedle. Tu zajrzałam do serwisu rowerowego, gdzie miły chłopak wymienił mi dętkę, a ja w tym czasie poszłam do domu po pieniądze. Jak wróciłam po rower, okazało się, że do wymiany jest też opona, bo była w niej dziura na pół centymetra. Bieżnik też miała już zjechany.Nic dziwnego,że to już 4 guma w tym kole od początku 2016 . A w ubiegłym roku nie złapałam chyba żadnej w żadnym rowerze. Drugi raz nie leciałam już po pieniądze ( miałam za mało), bo na stojaku wisiał już rower ślubnego w oczekiwaniu na przegląd i koszt opony będzie doliczony do rachunku za przegląd. Wracając chciałam zrobić nieco większą pętlę, ale zapomniałam z domu rękawiczek. Naciągając rękawy kurtki na dłonie dokręciłam tylko do 10 km. Za to spokojnie zdążyłam do pracy.
Na Powstańców Śląskich © jolapm

Pssssssss..i koniec jazdy © jolapm
Zmiana planów
-
DST
50.32km
-
Czas
02:53
-
VAVG
17.45km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaplanowałam sobie, że dzisiaj przejadę wreszcie inną trasą, czyli Nowolazurową do Ursusa a potem gdzieś dalej. Niestety zmieniłam plany, bo pewna młoda dama zostawiła wczoraj u nas swój bardzo cenny naszyjnik z plastiku na czerwonej wstążeczce ale świecił w ciemności !. W związku z tym z samego rana zaliczyłam najpierw kurs na Bielany, a stamtąd to już jak zwykle. Chociaż nie całkiem, bo dziś zjechałam nad Wisłę. Nowolazurową tylko zobaczyłam. Dziś już wyraźnie cieplej. Na termometrze rano +1 C
Fort Bema. W parku © jolapm

Już są. Korzystać mozna będzie jednak dopiero od 1 marca © jolapm

Przy Gwiaździstej © jolapm

Wisła przybrała © jolapm

To też Wisła © jolapm

A to już staw w Zielonkach © jolapm

Licznikowi, z litości chyba, odpadła 9. Teraz pracują bez wypadku już tylko 120 dni :)))© jolapm

Ddr na Nowolazurowej nadal bez asfaltu na tym fragmencie © jolapm
Fajna pogoda
-
DST
50.64km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:52
-
VAVG
17.67km/h
-
Temperatura
-3.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano lekki mróz, czyli -3, ale za to słonecznie i słabiutki wiatr, więc idealna pogoda na przejażdżkę. Pod warunkiem, że sprawdzi się rano temperaturę i odpowiednio ubierze. Mnie jechało się dzisiaj bardzo dobrze. Tylko rower domaga się już przeglądu.
Już mam towarzystwo © jolapm

Mroźny słoneczny poranek © jolapm

Droga dla rowerów © jolapm

Nad stawem w Ołtarzewie © jolapm

Przez las © jolapm

Żółta rzeka © jolapm

Nie wiem, skąd ten kolor © jolapm

Polana na skraju lasu © jolapm
Śnieżyca
-
DST
20.20km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:10
-
VAVG
17.31km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mocno szaro było na zachodzie, kiedy wyjeżdżałam z osiedla, ale że dzisiaj w ogóle szary dzień, więc nie przejęłam się zbytnio. Pierwsze drobiny śniegu pojawiły się już na Górczewskiej. Na technicznej padało już mocno, w drugą stronę jechało się już trudno, bo padało coraz mocniej, a najgorszy fragment, kiedy już zupełnie zasypywało mi oczy. Padał już drobny śnieg z deszczem.Jakoś jednak dojechałam do lasu, skąd rozpoczęłam odwrót. A już na Kocjana przestało padać. W sumie całkiem dobrze było, chociaż byłam cała biała.

Na Górczewskiej nic nie padało © jolapm

Tu już sypie w oczy, ale najgorzej było na Warszawskiej. Nawet nie robiłam zdjęć © jolapm

W kilka minut zrobiło się biało © jolapm

W lesie też © jolapm

Śnieg © jolapm

Na Kocjana już było po śnieżycy © jolapm
Dokładnie...
-
DST
31.00km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:46
-
VAVG
17.55km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
..tyle samo wskazał mi dziś licznik rowerowy i gps. Nie pierwszy to raz, ale pierwszy z aż taką dokładnością. Większe rozbieznosci i to zwykle na niekorzyść GPS są na dłuższych trasach. Przejażdżka niezbyt długa, ale za to przez las. Jak zwykle miałam za mało czasu. Tym bardziej, że potem umówiłam się jeszcze na spacer, na który w końcu nie poszłam. Może to i dobrze, bo i tak jestem zmęczona tym ciagłym brakiem czasu, czyli dużą ilością zajęć.
Gruzowisko porasta mech © jolapm
)

Dawno tędy nie jechałam © jolapm

Różowa wygięta latarenka chyba do baśniowego ogrodu © jolapm
Samochód szczecińskiej grupy kolarskiej na warszawskim osiedlu© jolapm
Z trudem, ale się dało
-
DST
20.32km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
15.83km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie dość, że wiało dziś mocno z zachodu, to jeszcze mnie się zachciało jeździć po wertepach. Najpierw sprawdziłam, czy boczna uliczka (nazwę sprawdzę jutro) od Górczewskiej między nowymi blokami za Lazurową jest przejezdna. Zawsze mnie korciło, żeby tędy pojechać. Okazało się, że jest, tylko na końcu asfaltowa ulica zmieniła się w błotnistą wąską drogę. Udało się jednak przejechać bez podpórki . Potem kolejny kawałek z błotem i kałużami na dojeździe do technicznej, a potem już zaplanowany przejazd przez las. Tutaj było w miarę sucho i w miarę cicho, bo nie wiało. 
Pojechałam sobie tą uliczką © jolapm

A tak wyglądała na końcu © jolapm

Dojazd do technicznej nieco lepszy © jolapm

Przez cała drogę miałam dziś towarzystwo © jolapm

Bagno w rezerwacie Łosiowe Błota © jolapm

Ciemne chmury zapowiadały koniec dobrej pogody © jolapm
















