Brzydko
-
DST
5.22km
-
Czas
00:22
-
VAVG
14.24km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
szaro, ponuro, do tego padający deszcz ze śniegiem i roztapiający się nocny śnieg. Jechało się jednak całkiem dobrze, bo akurat przestało padać. A już myślałam, że dziś nie pojadę. Wracając z pracy zobaczyłam jednak starszego ode mnie ( przynajmniej na oko) pana na rowerze. Skoro on mógł jechać, więc ja tym bardziej.. :)
Szaro, ponuro i mokro, ale na trawie resztki śniegu © jolapm
Poranna kontrola czasu
-
DST
50.15km
-
Czas
02:54
-
VAVG
17.29km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
w Borzęcinie..Przejazd na Pszczółce, która się rozruszała i już całkiem dobrze jedzie.
Już puste stacje rowerów miejskich, chociaż pod Halą Wola jeden był dziś przypięty. Jakiś spóźnialski oddał.. Tu stacja przy Sterniczej© jolapm
Nowość na trasie... a przynajmniej ja go dopiero dziś zobaczyłam © jolapm
Hala sportowa coraz ładniejsza © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Tradycyjnie staw w Borzęcinie © jolapm
W lesie jeszcze sporo śniegu © jolapm
A pod ratuszem na Bemowie już świąteczna dekoracja © jolapm
Przejazd kontrolny
-
DST
20.86km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.47km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
w zasadzie przez cały dzień +1.Nie wiało, nie padało, nie przymroziło. i całkiem dobrze się jechało, tylko czasu miałam trochę mało, bo mieliśmy dziś pod opieką wszystkie wnuki. A jadąc przez Bemowo, sprawdzałam, które ddr były odśnieżane, a które odśnieżyły się same.
Ddr na Górczewskiej dziś już czysta © jolapm
Podobnie na Powstańców Śląskich © jolapm
I na Połczyńskiej © jolapm
Na Lazurowej niestety nie była odśnieżana, odśnieżyła się sama © jolapm 
Kontrola czasu © jolapm
I ddr na Kocjana tradycyjnie bez odśnieżania, a szkoda © jolapm
Bałwan nie przeżył © jolapm
I wykręciłam całkiem ładnego ptaszka:)
Jest grudzień
-
DST
5.21km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:22
-
VAVG
14.21km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
więc jest zima, a przynajmniej coś zimopodobnego, tzn. śnieg, a w zasadzie topniejący śnieg, bo temperatura +1. Jezdnie odśnieżone, ddr na Górczewskiej oczywiście nie, więc nie wyjechałam poza osiedle.
Wczoraj spadło trochę śniegu © jolapm
A dziś mamy trochę śniegu, trochę wody © jolapm
Kto rano wstaje...
-
DST
18.26km
-
Czas
01:06
-
VAVG
16.60km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ten może jechać rowerem. Obudziłam się o 4.30 . Nie chciało mi się wstać, ale spojrzałam za oknem, a tak sucho. Przypomniałam sobie prognozę pogody na dziś i mnie podniosło z wyra. Nie padało jak wyjeżdżałam. Zaczęło padać na technicznej i tym razem był to mokry śnieg z deszczem. Nie dokręciłam do pełnej 20, nie dlatego, że zmarzłam,czy przemokłam ale ostatnie kilometry robiłam po omacku przez mokre i zaparowane okulary, a było jeszcze ciemno. 
Jest ciemno i jeszcze nie pada © jolapm
Nawet zatrzymałam się, żeby zrobić zdjęcie zegara, ale mój telefon ma słaby aparat.... © jolapm
Ale ptaszka wykręciłam jak się patrzy !!!
Oj, jak ciężko
-
DST
10.14km
-
Czas
00:40
-
VAVG
15.21km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
chodzi moja biedna Pszczółka. Rozumiem, że pogoda syfiasta i nie dla owadów, bo deszcz ze śniegiem, ale naprawdę nie jeździłam w tym roku na Pszczółce za dużo, a rower zachowuje się tak, jakby był pięć lat bez przeglądu. Łańcuch lata po zębatkach , opór na pedałach, luźny hamulec ( chociaż ten akurat dziś działał lepiej niż ostatnio). A przecież wiosną wydałam kupę kasy na przegląd. Do tego ciągle mało powietrza w tylnym kole. Napompowanie pomaga na krótko.
To sobie pomarudziłam... a na przejażdżkę się wybrałam, chociaż bardzo mi się nie chciało. I nawet nie zmokłam.
Pogoda jaka jest każdy widzi © jolapm
W końcu to listopad © jolapm
Mokro i zimno, ale na szczęście nie było ślisko © jolapm
Wschód słońca
-
DST
21.21km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:14
-
VAVG
17.20km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i kontrola czasu
Słońce własnie wschodzi © jolapm
Już wygląda zza horyzontu © jolapm
Kontrola czasu © jolapm Znowu przyslonięta lampą
Złośliwość przedmiotów martwych
-
DST
22.09km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:24
-
VAVG
15.78km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo trudno nazwać to inaczej, skoro wczoraj wyłączył mi się w trakcie jazdy telefon, a dziś na odmianę licznik odmówił posłuszeństwa. Zatrzymywałam się kilka razy, żeby spróbować coś poprawić, bez efektu. W końcu ze złości trzepnęłam w niego dłonią . I co? I zaczął działać. Więcej się nie zawiesił.
Słońce pokazało się dziś na moment i zaraz zaszło © jolapm
Nowy akademik WAT przy Kocjana już prawie gotowy © jolapm
Ściemnia się © jolapm
Przynajmniej ptaszek dziś mi się udał :)
Duże i małe kilometry
-
DST
52.11km
-
Czas
03:01
-
VAVG
17.27km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam dziś zupełnie po ciemku, bo już o 6 byłam na rowerze, a to wszystko przez psa, który obudził mnie już o 4.30. Potem było już bez sensu zasypiać na nowo.. Zaczęłam dziś jazdę od d... strony. .Pojechałam spokojnie najpierw przez Bemowo na Bielany, potem Arkuszową do Izabelina, przez Truskaw do Lipkowa , Traktem Królewskim do Borzęcina, gdzie zorientowałam się, że dopiero jest przed 8.00 Powrót prosto do domu i to z wiatrem. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że przejechałam tylko 51 km. (resztę dokręciłam na osiedlu.). Jadąc z drugiej strony co prawda wjeżdżam na skraj Ożarowa, ale potem jadę przez Borzęcin i Traktem Królewskim do domu i mam wrażenie, że to krótsza droga, a okazuje się, że w kilometrach jest taka sama. Może przez Truskaw kilometry są dłuższe, stąd jest ich mniej.. :)))
Telefon zapisujący trasę padł mi już w Lipkowie, więc nie wiem, czy coś przetrwało. Widać biedak zmarzł w przedniej kieszonce, a bateria już słaba.
W drodze powrotnej najpierw ukłonił mi się jakiś rowerzysta, za którym podążała kobitka, potem widziałam parę na szosówkach, a już w Macierzyszu pomachaliśmy sobie z panem w żółtej wiatrówce. Co prawda pan miał długie spodnie, ale i tak mam wrażenie, że to był Yurek 55,, bo to on lubi troszkę zmarznąć. Wszyscy napotkani rowerzyści jechali dopiero tam, a ja już wracałam..:)
Kontrola czasu na kościele przy Broniewskiego © jolapm Która była godzina?
Arkuszowa o świcie © jolapm
Wstaje dzień © jolapm
Kościół w Laskach © jolapm
Przy drodze do Truskawia coś robią na poboczu. Może ddr? © jolapm
Staw w Borzęcinie © jolapm
Kontrola czasu. Dopiero 8.00 © jolapm
Staw w Umiastowie dobrze widoczny o tej porze roku © jolapm
Kontrola czasu. Jest przed 9 .00 a ja już pod domem © jolapm
Coś się jednak zapisało:
Trzeba korzystać
-
DST
53.09km
-
Czas
02:58
-
VAVG
17.90km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
z pięknej pogody, chociaż dzień jest na tyle krótki, ze dziś dla odmiany wyjeżdżałam po ciemku. 
Wyjeżdżałam po ciemku © jolapm
Ładnie położona ddr na Połczyńskiej. Szkoda, że nie pociągnęli jej do Lazurowej © jolapm
Stąd jednak zabiera się drzewa do sadzenia, przynajmniej tak to wygląda. To taka szkółka © jolapm
Wschód słońca © jolapm
Obowiązkowy staw © jolapm
Droga już gotowa, nawet pobocza wysypane żwirem © jolapm
Rondo w Pogroszewie © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Wiedziałam, że Borzęcin jest stary, ale nie sądziłam, że aż tak © jolapm
Tradycyjnie staw w Borzęcinie © jolapm
Leśny strumyk © jolapm
A na Trakcie Królewskim pomachaliśmy sobie z panem Zbyszkiem....
















