Zmieniłam zamiar
-
DST
32.95km
-
Czas
02:05
-
VAVG
15.82km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wreszcie się wypogodziło, opłacało się trochę poczekać, bo ranek był pochmurny. Miałam pojechać na Bielany, ale zmieniłam zdanie i pojechałam za miasto. Trasa na mapce.
za miasto
A tu kilka zdjęć:
Tym razem skręciłam za krzyżem w lewo
© jolapm
Wyjazd z Lipkowa
© jolapm
Do wynajęcia
© jolapm
Na rozebranej ddr do Strzykuł wreszcie coś sie dzieje
© jolapm
Fosa na Bemowie, w tym roku byłam tu pierwszy raz
© jolapm
Przejechałam 30 km i kiedy zaparkowałam rower pod budką z pieczywem na moim osiedlu, okazało się że znowu złapałam gumę. To już trzecia w ciągu tygodnia. Możliwe, że w tym kole też powinnam zmienić oponę..
z warsztatu
Druga trasa króciutka z warsztatu do domu.
Kaktus już zaczyna wschodzić
-
DST
21.33km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:11
-
VAVG
18.03km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Takie przejazdy można uznać jako drogę do pracy lub z pracy, ponieważ trasa jest niemal identyczna, co najwyżej z małymi modyfikacjami.
jak zwykle
Obejrzałam dziś dokładniej postęp prac na Górczewskiej. Pan z ładowarki zapewniając mnie , że niedługo skończą, chyba był w nastroju do żartów.
Zrywamy asfalt
© jolapm
Jeszcze to trzeba zrobić
© jolapm
Koncert na Bemowie i wieczorna kąpiel w deszczówce
-
DST
15.72km
-
Czas
00:55
-
VAVG
17.15km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Cały dzień przyzwoita pogoda, a kiedy dojechałam z pracy do domu zaczęła się burza. Pogrzmiało, popadało i przeszło, więc wsiadłam na rower, żeby pojechać sprawdzić, co tak głosno gra na lotnisku, że u mnie słychać.
Koncert na lotnisku
© jolapm
Zamknięta droga dla rowerów
© jolapm
Pojechałam, zobaczyłam, musiałam zawrócić, bo droga dla rowerów była zamknięta. Tłumów na koncercie nie było, za to dużo policji, w tym patrole konne.
Policja konna
© jolapm
Tutaj padało
© jolapm
A tu już lało
© jolapm
koncert i deszcz
Po drodze mijałam jeszcze kilku przemokniętych " koleżanki i kolegów po fachu", czyli na rowerach. Uśmiechaliśmy się do siebie i to jest najfajniejsze.. Rozbieżności między navime a licznikiem są dziś duże, ale uzasadnione
Sprawdzić drogowców
-
DST
17.05km
-
Teren
0.30km
-
Czas
00:57
-
VAVG
17.95km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szybki wieczorny objazd Bemowa, przy okazji sprawdziłam, jak z Górczewską.
objazd Rzeczywiście nastąpiła zmiana organizacji ruchu. 
Jeździmy wyremontowanym fragmentem
© jolapm
Spacerkiem
-
DST
32.53km
-
Czas
02:05
-
VAVG
15.61km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mam dziś leniwą niedzielę, nigdzie mi się nie spieszyło, więc spacerkiem pojeździłam po Warszawie. Najpierw sprawdziłam Górczewską, gdzie od dziś miała być zmiana organizacji ruchu. 
Jezdnia przygotowana do zmany organizacji ruchu
© jolapm
"A kto tu tego gruzu na..pip..."?
© jolapm
Jezdnia jest przygotowana, żółte pasy naklejone, ale ruch był jeszcze po staremu. Panowie debatowali na skrzyżowaniu : '' kto tu napi....lił tego gruzu? -A, to elektrycy.".
Dalej Dźwigową pojechałam do Kleszczowej, bo nie widziałam jeszcze nowego skrzyżowania. 
Skrzyżowanie Aleje- Kleszczowa
© jolapm
Stamtąd Alejami do Włodarzewskiej, a potem przez Ochotę na Pole Mokotowskie.
Cmentarz wojenny żołnierzy radzieckich
© jolapm
Trzeba przyznać, że zadbany
© jolapm
Pole Mokotowskie
© jolapm
Biblioteka Narodowa
© jolapm
W parku
© jolapm
Do domu wracałam Tunelową i Prądzyńskiego.
Dziś wreszcie deszcz nie wisiał w powietrzu, momentami wychodziło nawet słońce.
Dwie godziny z prysznicem
-
DST
31.67km
-
Czas
01:59
-
VAVG
15.97km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Najpierw postęp prac na Górczewskiej. Zmiana organizacji ruchu przełożona na 2 czerwca. Na pytanie, kiedy skończą, pan z ładowarki powiedział, że za kilka dni.
Na nowym fragmencie Górczewskiej pojawiły się pasy
© jolapm
Zmiana organizacji ruchu przełożona na 2 czerwca
© jolapm
Obiecałam panu z ładowarki, że zdjęcie ukaże się w interniecie :)
© jolapm
Studzienki już równo z asfaltem
© jolapm
Dwie godziny porannej jazdy przez Gołąbki do Piastowa, powrót przez Ursus
( nie wiem, czy chociaż tu mogę użyć tej nazwy:) ) , Reguły i Włochy. Piastów jest mało wyrazisty. Znalazłam remizę OSP, kościół i szkołę. Potem trafiłam na dworzec kolejowy i bazarek. Nie znalazłam rynku, a może go tam nie ma. Miasteczko otoczone jest od niedawna autostradą i obwodnicą, czasami wręcz za płotem domostw.
Kilka obrazków z Piastowa.
Remiza OSP w Piastowie
© jolapm
Kościól w Piastowie, zapewne jeden z kilku
© jolapm
Miejscowy bazarek w okolicy dworca
© jolapm
Ciekawe okolice dworca kolejowego
© jolapm
Stacja kolejowa
© jolapm
Przeczekamy
© jolapm
W drodze powrotnej miałam tytułowy prysznic. Cały czas niebo było zachmurzone, ale w pewnym momencie zrobiło się ciemno i po chwili spadł rzęsisty, drobny , ale bardzo mokry deszcz. Na szczęście w sakwach ( po coś je mam..)miałam płaszcz przeciwdeszczowy. Dojechałam do wiaty i przeczekałam kilka minut. Kropiło jeszcze po drodze, ale już nie moczyło tak bardzo.. A na koniec wyszło słońce.. Zapomniałam o trasie Piastów
A tu Reksio na " Basenie Narodowym" z okazji Dnia Dziecka
© jolapm
Dachu na wszelki wypadek chyba nikt nie odsłaniał
© jolapm
Trzeba przyznać, że robi wrażenie
© jolapm
A po wycieczce, w związku z dzisiejszym świętem, miałam okazję zobaczyć Reksia na Stadionie Narodowym. Nie ma to jak mieć wnuki.. Stadion robi wrażenie, a zdjęcia może mało ciekawe, ale wybrane są te bez wnuków, bo one, chociaż ładne :), nie muszą się prezentować w necie..A wątek rowerowy - akurat obok stadionu przejeżdżała masa, właściwie maseczka :)
Rowerzystów było niewielu, trochę dorosłych, trochę dzieci, wszyscy w kamizelkach odblaskowych.
Teraz bola mnie nogi, nie wiem,czy od roweru czy od schodów na stadionie..:)
Miało być blisko
-
DST
42.26km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:17
-
VAVG
18.51km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
W końcu objechałam kawałek świata, przy czym nową trasą z Borzęcina do Mariewa i Truskawia.Całość widać na mapce.
w puszczy
Zrobiłam tylko kilka zdjęć, bo w sumie jechałam praktycznie bez przerwy, przy czym z powrotem pod wiatr.
Może zaczniemy uprawiać ryż?
© jolapm
Teren wypoczynkowy w Borzęcinie
© jolapm
Kapliczka w Mariewie lub Stanisławowie
© jolapm
W puszczy
© jolapm
Poległym i pomordowanym podczas II wojny światowej
© jolapm
Pętla autobusowa wizytówką Truskawia
© jolapm
Już na Bemowie zaczęło kropić, a parę minut po powrocie padać
Na działkę pod Skierniewice
-
DST
40.19km
-
Czas
02:15
-
VAVG
17.86km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zrealizowałam dziś jeden ze swoich planów, czyli pojechałam na działkę rowerem. Oczywiście nie całą drogę, ale do Zachodniego, pociągiem do Skierniewic i rowerem na działkę. W sumie nie wyszło dużo kilometrów, ale GPS na mapce wyrysował całą trasę, tę w pociągu również, chociaż włączyłam pauzę w nagrywaniu. Droga na działkę to nie płaskie Mazowsze. Tutaj teren jest już pofałdowany, więc było parę podjazdów. Na działce sympatycznie. Nie byliśmy długo, bo zaczynało padać. Na szczęście dojechaliśmy na sucho, między jednym a drugim deszczem. Mieliśmy w Skierniewicach trochę czasu, więc obejrzeliśmy miasto. Jadąc samochodem nie widzi się nic. Jednak rower to jest to. Oprócz ładnego dworca kolejowego zobaczyliśmy rynek z ratuszem i kościół. A kiedy mieliśmy pojechać na dalsze zwiedzanie, złapałam gumę. Tym razem w przednim kole. A wczoraj przezornie kupiłam na zapas dętkę, jak szybko się przydała. W pociągu próba wymiany się nie powiodła, ale jakoś dojechałam na dopompowanej starej. W domu wymiana poszła bez problemu. Tylko licznik przestał działać, więc wszystkie dane są dziś z navime.
rowerem i pociągiem
Zdjęcia z wyjazdu:
Na peronie w Skierniewicach
© jolapm
A może na rower panie Wokulski..?
© jolapm
Budynek dworca
© jolapm
Tu robimy działkowe zakupy
© jolapm
Spiętrzona rzeka Łupia
© jolapm
Tu zaparkowały rowery
© jolapm
A tu my piliśmy herbatę
© jolapm
Nasze pojazdy
© jolapm
Dworek w Strobowie, obecnie dom dziecka
© jolapm
A to ponownie Skierniewice 
Fontanna na rynku
© jolapm
Ratusz
© jolapm
Ławeczka profesora Pieniążka
© jolapm
Kościół w Skierniewicach
© jolapm
Skierniewice stolicą sadownictwa. Chłopczyk z jabłkiem w fontannie
© jolapm
Dziś pierwszy raz jeździłam rowerem po województwie łódzkim, zaliczyłam gminy Skierniewice i Nowy Kawęczyn:)
Po mieście
-
DST
30.50km
-
Czas
01:58
-
VAVG
15.51km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Popołudniowy przejazd przez miasto nad Wisłę. Powrót przez Starówkę. Na dole zobaczyłam park fontann Jazda dość wolna, jak to po mieście, szczególnie w popołudnie przed długim weekendem. W powrotnej drodze zaczęło się chmurzyć, a 15 minut po powrocie zaczęła się burza. Trasa przejazdu
lewy brzeg
Zdjęcia zrobione po drodze
Park na Fortach Bema
© jolapm
Park Olszynka
© jolapm
Nad Potokiem
© jolapm
Zjazd z Grota
© jolapm
Budynek PKOL
© jolapm
Lewy brzeg Wisły
© jolapm
Fontanny
© jolapm
Wytwórnia Papierów Wartościowych
© jolapm
Muzeum Historii Żydów Polskich
© jolapm
Dobrze się jechało, ale przerzutka znowu zaczyna mi skakać
Przestało padać
-
DST
20.11km
-
Czas
01:12
-
VAVG
16.76km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaczęło padać wczoraj w południe, przestało dziś około 16.00. Nie jeździłam wczoraj, dziś już wsiadłam na rower i nakręciłam 20 km. Teraz jestem ciekawa, jak wygląda trasa na navime, bo na osiedlowym parkingu zrobiłam kilka kółek dokręcając do pełnego rachunku. kręcenie kilometrów
Po drodze udokumentowałam postęp prac na Górczewskiej.
Tędy wyjeżdzają już autobusy z pętli
© jolapm
Fragment Lazurowej
© jolapm
Nowy asfalt
© jolapm
Studzienki jeszcze wystają z jezdni
© jolapm
Przybyły studzienki, jeszcze tylko jedna warstwa asfaltu i powinien być koniec.
















