Miejscowe Stawki i górą do Nieszawy
-
DST
30.81km
-
Czas
01:39
-
VAVG
18.67km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaplanowałam i zrealizowałam. Pojechałam drogą do Aleksandrowa, skręciłam w miejscowości Stawki w lewo, dojechałam do drogi Aleksandrów- Nieszawa i górą skarpy dojechałam do samej Nieszawy. Po drodze musiałam przeciąć autostradę w budowie. W tym miejscu nie wygląda to dobrze. Budowany jest tam przejazd nad autostradą. Na razie wiadukt jest z powietrza w powietrze.
Dalej na skarpie sprawdzałam, czy don Kichot nie zabłąkał się gdzieś tutaj, ale też nie udało mi się go spotkać:). W Nieszawie zobaczyłam po raz kolejny pod jaką wysoką górę wybrałam się poprzednio. Do Ciechocinka na szczęście droga wiodła w dół..:) Ilustracje do tekstu oczywiście później, teraz znowu tylko mapka.
Górą do Nieszawy 
Droga Aleksandrów- Nieszawa wiedzie górą skarpy
© jolapm
Przejazd przez budowaną autostradę. Na drugim planie wiadukt z pustego w próżne :)
© jolapm
Widok ze skarpy
© jolapm
Na szczęście tym razem jechałam z góry..Zjazd ze skarpy w Nieszawie
© jolapm
Tu musiałam wyhamować i skręcić w lewo do Ciechocinka
© jolapm
Mnie też się nie udało zobaczyć Don Kichota
© jolapm
Pod skarpą w stronę Nieszawy
-
DST
24.14km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:23
-
VAVG
17.45km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jadąc przez Podole i Swarzewo znalazłam wzdłuż skarpy bardzo fajną utwardzoną drogę wysypaną jasnym żwirkiem. Droga wiodła przez pola i lasy. Wyjechałam na główną drogę prawie przy Nieszawie. Wróciłam asfaltową drogą do Ciechocinka, zrobiłam kilka zdjęć niby muzeum maszyn drogowych, niestety zza płotu, bo o 6 rano jeszcze było zamknięte :). Dalej pojechałam na inhalacje pod tężnie i do domu, czyli do sanatorium.
Swarzewo
Tu wysypana jasnym żwirkiem
© jolapm
Stare maszyny drogowe. Punkt muzealny
© jolapm
Widok zza płotu. O 6.00 rano zamknięte :)
© jolapm
Wzdłuż Wisły
-
DST
23.35km
-
Teren
8.00km
-
Czas
01:20
-
VAVG
17.51km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechalam najpierw "obwodnicą" Ciechocinka, znalazłam wczorajszą drogę ale z drugiej strony. Tam oczywiście skończył się asfalt, więc jechałam powybijaną przez auta szutrówką, potem polna droga zaprowadziła mnie ponownie na asfalt, dojechałam do Słońska i tu wzdłuż Wisły przy wale przeciwpowwodziowym aż do drogi na Otłoczyn. Jak zwykle mapka trasy, Ze zdjęciami nie chce mi się bawić przy takim rozmiarze urządzenia. Będą potem
wzdłuz Wisly
Do budowy dróg dopłaca się z funduszy unijnych
© jolapm
Znajoma nazwa rzuca się w oczy. Autoserwis Bemowo w Ciechocinku
© jolapm
Polna droga
© jolapm
Wisła wygląda zza wału przeciwpowodziowego
© jolapm
Bocianie gniazdo na słupie
© jolapm
Droga techniczna wzdłuż wału
© jolapm
Rzeka Tężynia koło Otłoczyna
© jolapm
Tężnie, czyli 1 odcinek z serii Tu zaszła zmiana
-
DST
21.42km
-
Czas
01:15
-
VAVG
17.14km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
W Ciechocinku czas płynie powoli, więc zmiany następują też w tym samym tempie, a może nawet wolniej. Jednak coś się wreszcie zaczęło dziać. Teren przy tężniach jest coraz bardziej zagospodarowany, są latarnie, ławeczki, powstał park. Co prawda park jeszcze nie jest skończony, pawiloniki stoją puste, tylko po co je otwierać, skoro kawiarenki i puby przy tężniach zamykane są już o 20.00 ..Potem nawet nie ma gdzie się piwa napić. Zmiany jednak są, więc wreszcie coś drgnęło. Większość inwestycji realizowana jest przy wsparciu funduszy unijnych. Zdjęcia wstawię po powrocie do domu, teraz tylko mapka
teznie 
Tężnie widziane z wału przeciwpowodziowego
© jolapm
Wyremontowane alejki
© jolapm
Baseniki z solanką po drugiej strony alejki
© jolapm
Ten betonowy bunkier to fontanna, która w dzień jest włączona a wieczorem podświetlana
© jolapm
Pawilony w nowym parku
© jolapm
Siłownia na wolnym powietrzu
© jolapm
Wejście na taras widokowy i do groty solnej
© jolapm
To niestety teren dawnego basenu solankowego
© jolapm
Władze ciagle nie moga się porozumieć w sprawie odbudowy. Wycofał się kolejny inwestor
© jolapm
Pod skarpą
-
DST
21.38km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.88km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trudno znaleźć tu ciekawą trasę do jeżdżenia. Teren ograniczony jest z jednej strony Wisłą, z drugiej jedynką, a trójkąt zamyka dawna skarpa wiślana pod którą nawet podchodząc piechotą dostałam zadyszki, a o podjeździe nie ma mowy. Nawet miejscowi wprowadzają rowery pod górę. Znalazłam dziś łagodniejszą drogę, ale też nie dałam rady. Coś za mocno mnie przydusiło, może powinnam nieco zbastować. Pojechałam sobie na Podole, potem dołem wzdłuż skarpy, zaliczyłam nieudaną probę podjazdu, wróciłam polną a potem szutrową drogą, objechałam tężnie i park
Mapka
na dole Podole
Zaraz za Ciechocinkiem zaczyna się Podole
© jolapm
Nawierzchnia drogi zmieniała się co chwilę
© jolapm
Od asfaltu, przez szutrową po piasek
© jolapm
Cmentarz w ruinie
© jolapm
Widok na tężnię nr 2
© jolapm
Po autostradzie A1
-
DST
22.61km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
17.62km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mialam rzadką przyjemność pojeździć rowerem po autostradzie A1, oczywiście po odcinku w budoowie, ale zawsze :). Robota stoi , do końca jeszcze oooooo, ale w przyszłym roku już mogą mnie nie wpuścić. Teraz wjechałam gładko, wracałam drugim pasmem w stronę Łodzi. Asfalt już jest, ale poza tym, szkoda słów. Nie wiem, czego im brakuje, ale nie wygląda to dobrze.
Na autostradę wjechałam w Otłoczynie, małej miejscoowości przy jedynce.
Mapka
A1 w budowie
"..Co się stało?...Gwałtu, mleko się wylało.."
© jolapm
Otłoczyn
© jolapm
Wjazd na autostradę
© jolapm
Tu już jest asfalt
© jolapm
Dojechałam do wiaduktu nad A1
© jolapm
Asfalt gotowy, ale poza tym jeszcze dużo pracy zostało
© jolapm
Mają skończyć ten odcinek w grudniu..nie sądzę, że uda się 2013 roku
© jolapm
Kościół w Otłoczynie
© jolapm
Ciekawa wiata na przystanku PKS w Otłoczynie
© jolapm
Dziś przekroczyłam swój ubiegłoroczny dystans:)
Dokręt
-
DST
5.58km
-
Czas
00:20
-
VAVG
16.74km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wrociłam z Aleksandrowa wczesnie, zobaczyłam, że mam przejechane ponad 26 km i doszłam do wniosku, że dokręcę jeszcze do weekendowej normy. Zrobiłam więc krótki spacer rowerowy wokół Parku Zdrojowego, ulicą przy tężniach i deptakiem wróciłam do domu. Jas i Małgosia wrócili już na swoje miejsce, zadowoleni, w czystych nowych ubrankach. Fontanna wokół też odnowiona. widać, że cos zmienia się tu na korzysć, ale baaaaaaaaardzo powoli. :)
dokręt
Jaś i Małgosia w Parku Zdrojowym
© jolapm
Spadek formy? ...Aleksandrów Kujawski
-
DST
26.05km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:29
-
VAVG
17.56km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Raniutko, korzystając z niedzieli wybralam się do Aleksandrowa Kujawskiego, miejscowej siedziby powiatu. Najpierw musiałam przeciąć jedynkę, gdzie jeszcze były wyłączone światła. A1 ( na tym odcinku jeszcze w budowie) przechodzi tutaj górą, więc nie dało się pojeździć po autostradzie. Potem jechało mi się, nie wiedzieć czemu, jakoś ciężko. Rower niby ten sam, ranek, wczoraj nie szalałam, dzień bez zabiegow, a tu tak marnie. Dojechałam. Stwierdziłam, jak zawsze, ze Aleksandrów to dziura, obejrzałam dworzec kolejowy w remoncie, zrobiłam kilka zdjęć, trafiłam na rynek. Dalej pojechałam nieco inna drogą, wyjechałam w miejscowości Osin, czy jakoś tak. Tu zawróciłam na właściwą drogę. I wracając doznałam olśnienia :)..Jechałam prawie całą drogę bez kręcenia pedałami, czyli z dość wysokiej górki. Stąd mój "spadek formy " w tamtą stronę. Podjazd był dość łagodny, więc ledwo zauważalny, jedynie w jednym miejscu wiedziałam, że jadę pod górę. Forma wróciła więc szybko na swoje miejsce, a ja do Ciechocinka.:) Ponieważ nie pokonałam zbyt dużej odległości, objechałam jeszcze południowo-wschodnią część miasteczka.
Aleksandrow 
Aleksandrów Kujawski wita
© jolapm
Urząd Miasta w Aleksandrowie
© jolapm
Dworzec kolejowy
© jolapm
Dworzec kolejowy od frontu już po liftingu :)
© jolapm
Ładny kościół
© jolapm
Mocarz jestem :). Pomnik poświęcony Konstytucji 3 Maja
© jolapm
Pomnik piłki przy miejscowym gimnazjum
© jolapm
Mini Licheń ?
© jolapm
Zamknęłi mi wyjazd z miasta :)
© jolapm
Nieszawa, Raciążek
-
DST
22.50km
-
Czas
01:20
-
VAVG
16.88km/h
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
W Nieszawie bez zmian, male senne masteczko, gdzie czas plynie wolno jak Wisla. Tym razem jednak osiagnelam to, co nie udalo mi sie w ubieglym roku. Podjechalam pod skarpe w Nieszawie. Fakt, ze nie pojechalam prosto, tylko najpierw do polowy bocznymi uloiczkami., dopiero potem prosto pod gore. Rower mam w tym roku lepszy i kondycje widac tez, chociaz zadyszka przeszla mi dopiero w Niestuiszewie. Gora pojechalam do Raciazka, gdziie tym razem trafilam do ruin zamku. Jego poczatki to rok 1336. Natoomiast kosciol w ubieglym roku skonczyl 400 lat. Zjazd z Raciazka to jest to, co tygrysy lubia najbardziej, serpentyna w dol samego Ciechocinka. Zdjecia niestety dopiero po powrocie. Mapka dzis :)
Nieszawa 
Nieszawa wita
© jolapm
Zabytkowy kościół w Nieszawie
© jolapm
Prom na Wiśle
© jolapm
Senny rynek
© jolapm
Klasztor cystersek
© jolapm
Zabytkowy kościól w Raciążku
© jolapm
Ruiny zamku w Raciążku
© jolapm
Tu również ruiny
© jolapm
Widok ze skarpy na okolice Ciechocinka
© jolapm
Nad Wisłę
-
DST
20.67km
-
Czas
01:17
-
VAVG
16.11km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Ciechociński 2013
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sprawdziłam, Wisły nie zwinęli i dalej płynie we właściwym kierunku. Potem objechałam Ciechocinek, wjechałam na moment do gminy Raciążek, pojechałam na Podole. Wróciłam, przejechałam przez lasek i jeszcze musiałam skręcić w bok, żeby zrobić 20 km..
Mapka jak zwykle na piechotę
nad Wisle
Nad Wisłą o świcie
© jolapm
Droga nad Wisłę
© jolapm
Przystań Ciechocinek. Statek odpływa jak zbierze się wystarczająca ilość osób
© jolapm
















