jolapm prowadzi tutaj blog rowerowy

Wieczorna mała pętla

  • DST 20.73km
  • Teren 0.21km
  • Czas 01:03
  • VAVG 19.74km/h
  • Temperatura 27.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 sierpnia 2013 | dodano: 04.08.2013

Do domu wróciłam w południe. Wracałam klimatyzowanym autobusem, więc ciepło poczułam dopiero na osiedlu. Autobus miejski , o dziwo, tez miał włączoną klimatyzację. Na termometrze było 30 stopni. Poczekałam do wieczora. Temperatura spadła do 27 stopni. Zrobiłam tylko małą pętlę, więc kilometry nie na dzień weekendowy, ale trudno, nie będę się przegrzewać. Podobno dziś to miłe złego początki. Najwyższą temperaturę zapowiadają na czwartek.
mała wieczorna

Wieczorny powrót do domu © jolapm

W tym miejscu droga techniczna przy S8 skręca w bok, a prosto jest zbiornik na wodę, aktualnie pusty, bo dawno nie było deszczu



Krasnoludki już mogą śmigać

  • DST 31.72km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.42km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 3 sierpnia 2013 | dodano: 03.08.2013

Pojechałam rano zobaczyć ruch na nowym odcinku południowej obwodnicy. Ruch był taki, że musiałam kilka minut czekać, żeby złapać auto na wiadukcie. Powrót przez Ożarów, Strzykuły, Babice. Reszta jutro, bo teraz szykuję się do wyjazdu.
obwodnica

Stacja kolejowa Warszawa Włochy © jolapm

Tu jeszcze rozbabrane © jolapm

Ciężarówka była widoczna z dołu, z osobowych tylko dachy © jolapm

Przejazd nad autostradą © jolapm

Krasnoloudki już mogą śmigać..Czyżby ktoś czytał bikestats? © jolapm

Znak z podwójnym ograniczeniem prędkości na górze i na dole był tam co najmniej od dwóch miesięcy. Przed wyjazdem zrobiłam mu zdjęcie i wstawiłam tutaj. Teraz już znak jest prawidłowy, krasnoludki mogą rozwinąć prędkość :)



Poranna większa pętla

  • DST 30.07km
  • Czas 01:30
  • VAVG 20.05km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 2 sierpnia 2013 | dodano: 02.08.2013

Ranek dziś mi się nieco opóźnił, bo przed 4.00 stwierdziłam, że za wcześnie na wstawanie ( jeszcze było ciemno). Poleżałam chwilę, przysnęłam na nowo i obudziłam się dopiero o 5.30..Pytanie, po co ja tak wcześnie wstaję, jak nie muszę.Pojechałam przez Izabelin, Zielonki, Strzykuły i do domu. Po drodze widzialam ciekawą bramkę do przedszkola, ale nie zrobiłam zdjęcia, bo ciągnęłam za sobą peleton aut i nie miałam jak się zatrzymać. Będzie okazja pojechać tam jeszcze. Ddr z Zielonek do Strzykuł już (!?) układają na nowo. Za to przy Górczewskiej chyba zapomnieli, że ciągle są zamknięte, nie wiem z jakiego powodu.
większa pętla

Taki domek w Izabelinie mogłabym mieć :) © jolapm

Zaczynają układac na nowo ddr z Zielonek do Strzykuł © jolapm

Dopiero zauważyłam, że dziś przekroczyłam 3 tysiące w tym roku :)..Całkiem nieźle, jak na mnie



Do i z serwisu..

  • DST 5.30km
  • Czas 00:18
  • VAVG 17.67km/h
  • Temperatura 26.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 sierpnia 2013 | dodano: 02.08.2013

Wczoraj miałam miłych gości i z wrażenia zapomniałam dopisać wyjazd do serwisu i powrót już śpiewającym rowerem
A zdjęcie jeszcze z Ciechocinka, czyli to, co tam najpiękniejsze od lat

Piękne © jolapm



W drugą stronę

  • DST 22.78km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:15
  • VAVG 18.22km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 sierpnia 2013 | dodano: 01.08.2013

Ta sama trasa tylko od d.. strony. Przejazd bez zakłóceń. Rower dalej jęczy i piszczy, umówiłam się dziś w serwisie na Powstańców. Podobno mają mi go zrobić i jeszcze dziś oddać. Zobaczymy
z drugiej strony



Serwis obowiązkowy

  • DST 23.11km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:12
  • VAVG 19.26km/h
  • Temperatura 16.0°C
  • Sprzęt Wheeler 2600
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 31 lipca 2013 | dodano: 31.07.2013

Pierwsza przejażdzka po powrocie uświadomiła mi, że serwis jest dla mojego roweru niezbędny. Tamten wyglądał jakby miał tyle lat co ja, a jeździł super. Mój domowy wizualnie prezentuje się nieźle, ale jedzie ciężko, w dodatku skrzypi i zgrzyta, za to jest bezpieczny, bo z daleka słychać, ze jadę:) Fakt, że przejechałam nim 7 tysięcy km a miał zmieniane tylko raz łańcuch i kasetę. .Niestety na drzwiach warsztatu pana Zbycha jest napisane, że warsztat nieczynny z powodu choroby. Zostaje mi więc serwis na Powstańców. Rano pojechałam tradycyjnie. Chciałam przebić się przez remontowaną drogę ze Starych Babic do Lipkowa, ale w połowie zrezygnowałam i wyjechałam ładną asfaltówką w Zielonkach.
po powrocie

Mój ulubiony przejazd slalomem © jolapm

Droga w remoncie © jolapm

Dziś mój organizm przezywa warszawski szok beztlenowy objawiający się silnym bólem głowy.Powinnam zrobić tyle rzeczy, uzupełnić sprawozdania, wykonać kilka telefonów, rozpakować i uprać ciuchy, wstawić tu zdjęcia, napisać podsumowanie, dopisać polskie znaki do wpisow itp..Zrobię pewnie niewiele albo nic..
W lipcu przejechałam 827 km, czyli znowu rekordowy miesiąc, a wyglądało na to, ze nie dam rady nawet wyrównać poprzedniego wyniku. Wszystko dzięki temu, ze nie musiałam codziennie chodzić po rower, a miałam go na miejscu. W statystykach utrzymuję się w pierwszej pięćdziesiątce, a w lipcu jestem 25..przynajmniej do czasu, jak wszystkie dziewczyny uzupełnia wpisy :)



Zwrócić rower

  • DST 1.99km
  • Czas 00:17
  • VAVG 7.02km/h
  • Temperatura 23.0°C
  • Sprzęt Ciechociński 2013
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 30 lipca 2013 | dodano: 30.07.2013

Po śniadaniu i zabiegach pojechałam do wypożyczalni oddać rower. Tym razem króciutko, bo nie miałam już czasu a i pogoda nie sprzyjała, bo siąpił drobny deszczyk. Rower spisał się świetnie, nie sprawił mi najmniejszego problemu. Ile kilometrów nim przejechałam policzę jutro. Nad zdjęciami też pewnie popracuję już jutro. Dziś jestem zmęczona, jakbym do domu wróciła rowerem a nie autem :)
zwrot

Wypożyczalnia, gdzie dostałam rower na dwa tygodnie © jolapm

Chociaż jedno :)
Małe podsumowanie: przejechałam tym rowerem ponad 260 km, do tego poćwiczyłam na orbiterku, wioślarzu i rowerze stacjonarnym. W sumie wróciłam zadowolona i "wylaszczona" ..



Rekreacyjnie

  • DST 18.88km
  • Czas 01:12
  • VAVG 15.73km/h
  • Sprzęt Ciechociński 2013
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 30 lipca 2013 | dodano: 30.07.2013

Po ciężkiej nocy, niewyspana wstałam rano i dla rozbudzenia przejechałam ponad 18 zamiast planowanych 10 km. W nocy była burza, a rano zrobiło się wreszcie chłodniej. Zrobiłam parę zdjęć, inhalacje i wróciłam na śniadanie.
rekreacyjnie

Sklep Koniczynka, gdzie chodziłam po zaopatrzenie na dodatkowe posiłki :) © jolapm

Pub Sosenka, popularnie zwany "Przy wychodku". W upalny weekend zamknięty z powodu wyjazdu słuzbowego. W yjazd przedłuzył sie tez na poniedziałek © jolapm

Dawniej był tu Miejski Ośrodek Kultury. Teraz miejsce wyglada tak © jolapm

W parkach i lasach systematycznie usuwają wszystkie krzaczki. Dbają o moralność? © jolapm



Blaski i cienie, czyli tu zaszła zmiana odcinek II

  • DST 23.74km
  • Czas 01:27
  • VAVG 16.37km/h
  • Sprzęt Ciechociński 2013
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 lipca 2013 | dodano: 29.07.2013

Opis dzisiejszej przejażdżki ma sens tylko ze zdjęciami, więc teraz krótko. Pojeździłam po Ciechocinku, pustym i cichym nad ranem. Temperatura o 5.00 wynosiła 24 stopnie. W nocy nie dało się spać. Zapowiadane burze i zmiana frontu jeszcze do nas nie doszły.
A Ciechocinek jaki jest każdy będzie mógł zobaczyć jak uzupełnię wpis zdjęciami. W każdym razie na pewno przydałby się tu architekt miasta :)
Tradycyjna już mapka:
blaski i cienie
Budynki urzędu:

Urząd Miasta Ciechocinek © jolapm

To drugi budynek urzędu © jolapm

W Parku Zdrojowym straszą takie stragany © jolapm

Na deptaku przy tężniach podobnie © jolapm

Miejscowy dom towarowy © jolapm

Ciechociński patent, takiego rozkładu nie zerwą © jolapm

Bazarek © jolapm

Niszczejący budynek dawnej kawiarni w palmiarni © jolapm

Kościół, gdzie przekazuje się znak pokoju..np. 124 :) © jolapm

Restauracja Europa, dawniej kasyno © jolapm

I to, co zawsze zachwyca w Ciechocinku, czyli dywany kwiatowe © jolapm

Tu można zagrać w szachy, a ostatnio potańczyć © jolapm

Dywan przed Bristolem w Parku Zdrojowym © jolapm

Wyrzuci z domu, czy nie wyrzuci...? © jolapm

Lepiej poprosić o przebaczenie..:) © jolapm

Kolorowe, pachnące © jolapm

Paw z kwiatów © jolapm



Autostradą do Ciechocinka

  • DST 26.42km
  • Czas 01:29
  • VAVG 17.81km/h
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Ciechociński 2013
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 28 lipca 2013 | dodano: 28.07.2013

Ponownie wykonałam założony plan, czyli jak w tytule dojechałam autostradą A1 z Otłoczyna do Ciechocinka, a konkretnie do Odolina. Tu trochę się zakałapućkałam, w pewnym momencie nie mogłam znaleźć żadnej drogi wyjazdowej, a nigdzie żywej duszy. W końcu zerknęłam na mapkę w telefonie i jakoś poszło. W Ciechocinku chciałam dokręcić do 30 km ale złapał mnie deszcz. Co prawda dalej raczej udaje niż pada, ale skoro już uciekłam do domu, to nie będę wracać. Po drodze na technicznej widzialam leżącego człowieka. Nie miałam jak zjechać z autostrady, zeby zobaczyć, co się stało. Po przyjeździe zadzwoniłam na policję, niech oni sprawdzą, mam nadzieję, że tylko za dużo wypił i był baaaaaardzo zmęczony .
Trasa autostrada

Autostradą z Otłoczyna do Ciechocinka © jolapm

Asfalt szybko się skończył © jolapm

Droga biegnie górą. Widok z autostrady © jolapm

Maszyny budowlane czekają na poniedziałek © jolapm

Ten odcinek planowo ma być oddany w grudniu..2013 ??? © jolapm

Tu zjechałam i przedostałam się pod do Odolina © jolapm

Widać, że mają proboszcza- gospodarza. Bardzo ładny kościół w Odolinie © jolapm