Najkrótsza
-
DST
0.89km
-
Teren
0.40km
-
Czas
00:04
-
VAVG
13.35km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po prostu odstawiłam rower ślubnego do wypożyczalni. Nie mam pojęcia, gdzie jechać jutro ..A średnia ruchu to wynik zatłoczonych ulic i chodników w Jastarni
Nad zatoką © jolapm
Wreszcie inna droga. W Pucku
-
DST
66.60km
-
Teren
3.00km
-
Czas
03:41
-
VAVG
18.08km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście tylko częściowo inna, bo do Władysławowa dojechałam jak zawsze. Do samego Pucka jest ddr, tyna dłuższym fragmencie jest to zwykła droga szutrowa, na kttórej teoretycznie jest zakaz jazdy samochodami. Teoria jednak rozmija sie tu z praktyką kiedy na szosie jest korek, a w dziień jest cały czas w sezonie. Puck już znałam , ale byłam juz dość dawno.Zrobiłam kilka zdjęć, poczekaliśmy na wnuki, które dojechały do nas z mamą pociągiem. Pochodzilismy po miasteczku, zapakowaliśmy ich znowudo pociagu a my rowerami wróciliśmy do chwilowego domu. Po drodze slubny marudził, że przyjechał nad morze a nie w góry, bo było kilka podjazdów, niektóre całkiem strome, ale widoki piękne. W drodze powrotnej zapał nas deszcz, ale dało się przyjechać.
Miejsce postojowe przy wjeździe do Władysławowa © jolapm

Droga dla rowerów z Władysławowa do Pucka fragmentami jest szutrowa © jolapm

Zaliczyłam gminę Puck © jolapm

Zakręt na ddr nie darmo ma imię, a kąt około 320 stopni © jolapm

Historia Pucka na tablicy © jolapm

"Nasze inicjatywy" oznaczone były napisami i takimi sylwetkami © jolapm

Zaślubiny z morzem w 1920 roku © jolapm

Pocztówka znad Zatoki Puckiej © jolapm

Pocztówka znad Zatoki Puckiej © jolapm

Modne ostatnio pomniki- ławeczki © jolapm

Tablica informacyjna © jolapm

W knajpce na końcu pomostu zjedliśmy , jak powiedział wnuczek, trzecie śniadanie © jolapm

Rynek w Pucku jest naprawdę piękny © jolapm

Rynek w Pucku jest naprawdę piękny © jolapm

Puck jak Częstochowa © jolapm

Wyjaśnienie, dlaczego © jolapm

Plan miasta w kształcie łodzi żaglowej © jolapm

Kościół w Swarzewie. Od strony Pucka podjazd nie az tak stromy jak od Władysławowa © jolapm

Deszcz złapał nas w Chałupach © jolapm
Uroczysko Każa antyreklamą Półwyspu Helskiego
-
DST
40.88km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:20
-
VAVG
17.52km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałam się dziś do uroczyska Każa. Kierunkowskazy i tablice informacyjne wyglądają obiecująco. Za to sama ściezka wygląda tak, jakby nikt tam nie jeździł i nie chodził od roku. Pomijam, że coś, co z założenia miało być ścieżką rowerową z trudem nadaje się do przejścia. Rower musiałam prawie całą trasę prowadzić. Całość zarośnięta jest krzakami lub trawą. Po drodze nie ma nic ciekawego do obejrzenia, a tablica informacyjna będzie na zdjęciu. Aż się prosi, zeby zgłosić komuś z władz taką "wizytówkę" . Nie jestem pewna, ale to chyba gmina Jastarnia. Uroczysko położone jest między Kuźnicą a Chałupami.
Potem pojechałam jeszcze pod wiatr do tablicy Władysławowo i z powrotem prosto i lekko do domu. Na dworze dziś chłodno, pierwszy raz włożyłam wiatrówkę, bo mam tylko koszulkę z krótkim rękawem.

Tabliczka informacyjna © jolapm

Sympatyczne logo © jolapm

Uroczysko Każa. Przyroda rzeczywiście urokliwa © jolapm

Uroczysko Każa © jolapm

Wrzosy na uroczysku © jolapm

Uroczysko Każa. Piękno przyrody © jolapm

Dawno widać nikt oprócz turystów ( i wandali) tu nie zaglądał © jolapm

Krzyż na skraju uroczyska przy ddr © jolapm

Ta tablica jest przy głównej drodze, więc jest zadbana © jolapm
Porty w Kuźnicy i Jastarni
-
DST
22.94km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:21
-
VAVG
16.99km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo nie chciało mi się jechać dalej. Trochę dziś wieje, jest dość chłodno, ale zza chmur wychodzi słońce. Według wszelkich prognoz miało dziś padać, więc zrezygnowaliśmy z zaplanowanej wycieczki. Może jeszcze się uda.
Po drodze widziałam schrony © jolapm

Port w Kuźnicy © jolapm

Przy wyjściu z portu © jolapm

Wschód słońca nad zatoką © jolapm
A to już Jastarnia

Molo w Jastarni © jolapm

Kotwica w porcie w Jastarni © jolapm

Wyjście z portu © jolapm

Kutry w porcie w Jastarni © jolapm
Do Władysławowa
-
DST
44.52km
-
Czas
02:15
-
VAVG
19.79km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybór mam jeden, skoro wczoraj jechałam w prawo, to dziś w lewo. Zaplanowałam dojazd do Władysławowa i dojechałam. Nawet dość szybko mi to poszło. Pstryknęłam kilka zdjęć i wróciłam jeszcze szybciej ( bo z wiatrem) do Jastarni. We Władysławowie największe wrażenie robi hotel Pekin. Błyszczy z daleka, trudno go nie zauważyć, a blaskiem przyćmiewa inne budynki. Cóż, na pewno może uchodzić za "perłę" architektury nadmorskiej.
Władysławowo po raz pierwszy ( w tym roku) © jolapm

Dzwonnica przy wjeździe do miasteczka © jolapm

Hotel Pekin, "perła" architektury nadmorskiej © jolapm
Tylko Bałtyk, to nie jest Morze Chińskie
Na peronie © jolapm

Wieża w pobliżu dworca PKP © jolapm

Ten budynek to znak rozpoznawczy Władysławowa © jolapm
Do Biedronki
-
DST
12.56km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:43
-
VAVG
17.53km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano lało, potem trochę przestało, więc pojechaliśmy do pobliskiej Biedronki po zakupy, bo jutro święto.
Na parkingu przed Biedronką © jolapm
Na koniec Polski, czyli Hel wzięty
-
DST
31.56km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:52
-
VAVG
16.91km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś pojechałam w drugą stronę, czyli na Hel. Było rano i w związku z tym pusto. Objechałam więc port , wjechałam na sam czubek półwyspu i przez deptak wróciłam do miasta. Ddr z Juraty na Hel jest w fatalnym stanie i wymaga remontu.
Przez Juratę jeszcze przed świtem © jolapm

Molo w Juracie © jolapm

Posąg Juraty © jolapm

Plan Helu © jolapm

Hel. "W 40 rocznicę obrony" © jolapm

Jeszcze puste uliczki © jolapm

Na czubku Polski © jolapm

Widok na Hel od strony portu © jolapm

W porcie. Tu w zasadzie jest zakaz wjazdu, szczególnie rowerami © jolapm

Wzdłuż nadbrzeża portowego © jolapm

Tu nic się nie zmienia. PKP Hel © jolapm
A to obrazek z ddr na Hel. Można łatwo wybić sobie zęby zjeżdżając z górki w taki piach

Droga dla rowerów jest w fatalnym stanie © jolapm
Tu kiedyś był asfalt. Teraz można doszukać się jego resztek. Dlatego więcej nie wybrałam się w tę stronę, chociaż na sam czubeczek Polski, gdzie jest tablica jeszcze nie dojechałam. Coś musi zostać na przyszły rok.
Jak co roku w Chałupach
-
DST
29.96km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
17.45km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano dojechałam do Chałup i wróciłam tą samą drogą.

Pocztówka znad morza © jolapm

Pocztówka znad morza © jolapm

Kościół w Chałupach © jolapm

I parafialna tablica ogłoszeń z motywem morskim © jolapm
Nad morzem
-
DST
13.32km
-
Teren
3.00km
-
Czas
00:47
-
VAVG
17.00km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jestem nad morzem i mam wypożyczony na pobyt rower. Trochę mnie to kosztowało, ale niech tam.. Próba techniczna wypadła pomyślnie
Rower z wypożyczalni © jolapm
Pocztówka znad morza © jolapm

Środek półwyspu jest w Jastarni © jolapm
Jak Majka :)
-
DST
50.46km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:30
-
VAVG
20.18km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojeździłam sobie trochę w tym roku, a to głównie dzięki pogodzie. Najpierw było na tyle ciepło, że dało się jeździć całą zimę, a latem na tyle gorąco, że jedyną moją aktywnością była jazda rowerem wcześnie rano. Potem padałam jak betka, bo nie znoszę upałów. Jeszcze teraz wyjazd na kilka dni nad morze, gdzie na pewno będę musiała trochę odpuścić sobie rower z trzech przyczyn: - nie zabieram roweru, więc mogę liczyć tylko na wypożyczalnie, - tam ( Półwysep Helski) można jeździć albo w prawo albo w lewo, a ile można tą samą drogą, - jedziemy z dziećmi ( czytaj wnukami), więc będę miała zajęcie. W efekcie nawet jeśli coś przejadę, a taką mam nadzieję, nie będzie to dużo. Powiem jak Majka po zwycięstwie, teraz pojadę odpocząć. Co prawda ja nie zwyciężyłam Tour de Pologne, ale od początku roku nie wypadłam poza pierwszą dwudziestkę w statystykach bikestats kobiet , do tego swój ubiegłoroczny wynik poprawiłam już w lipcu, a to, biorąc pod uwagę, że jestem kobietą pracującą ( o latach nie wspomnę :) ), jest moim małym prywatnym zwycięstwem. Jak będzie dalej, zobaczymy. Najpierw wyjazd, a potem już na ostro do kierata, czyli koniec laby. A rower będzie w ramach oddechu.
Ktoś w piątek wjechał albo po prostu zdemolował przystanek na Grotach © jolapm

Pojechałam Powstańców wzdłuż nowych torów © jolapm
















