Znowu raty bez kredytu
-
DST
40.35km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:09
-
VAVG
18.77km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na raty i przejażdżki i praca. Rowerem już dziś jeździć nie będę, ale do pracy muszę pójść jeszcze raz. Przejazd stałą trasą z maleńkim kawałeczkiem nowej drogi przez las. Wcześniej przejazd służbowy tam i z powrotem. W drodze powrotnej widziałam akcję policji, która skuła i położyła na ziemię trzech młodzieńców. Jeden z nich usiłował dyskutować, a jakiego słownictwa używał.. :) Nie wiem, co chłopcy zmalowali, ale taką akcję w biały dzień widziałam pierwszy raz. Za chwilę przyjechały jeszcze dwa radiowozy na sygnale, ale mnie się już zmieniło światło i pojechałam dalej. 
Na skrzyżowaniu Powstańców i Kazubów © jolapm

Tą ścieżką jechałam pierwszy raz © jolapm

Takie ładne chmury © jolapm
Zdążyłam
-
DST
40.22km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:12
-
VAVG
18.28km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano dwie krótkie tam i z powrotem, a po południu poszczęściło mi się, bo przyjechałam do domu dosłownie 5 minut przed deszczem. A chmury były czarne...

Początkowo było ładnie © jolapm 
Później pojawiły się chmury © jolapm
Były bardzo okazałe © jolapm
Wieczór po deszczu
-
DST
10.71km
-
Czas
00:34
-
VAVG
18.90km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Padało i kropiło dziś przez cały dzień, ale wieczorem, kiedy już straciłam nadzieję, rozpogodziło się i nabrałam chęci na przejażdżkę. Jechało się wyjątkowo dobrze, rower dostał trochę wody, więc płynął. Miałam przejechać się tylko po osiedlu, ale zrobiłam nieco większe kółko. Biorąc pod uwagę fakt, że załatwiłam dziś wszystkie zaplanowane sprawy, mogę śmiało stwierdzić, że po udanym dniu był bardzo miły wieczór.

Trochę dziś popadało © jolapm

Wieczór na rowerze też ma swój urok © jolapm
Jak do pracy, to do pracy
-
DST
30.11km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:39
-
VAVG
18.25km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
..na cały dzień, a rowerem pojechałam dziś służbowo, oczywiście wydłużając sobie odpowiednio trasę. Potem zaprowadziłam rower do domu i dalej do pracy, tym razem piechotą.
Słoneczna droga © jolapm

Konie © jolapm

Przebudowa skrzyżowania Górczewska- Powstańców Śląskich © jolapm

Spokojnie, to tylko awaria wodociągu © jolapm
Niestety sprawdziła się
-
DST
30.04km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:34
-
VAVG
19.17km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mowa oczywiście o prognozie pogody na dzisiaj. Sprawdziła się i pokrzyżowała nam plany, a mieliśmy dość ambitne. Nic to, może jeszcze będzie okazja. Rano nie padało, ale jak tylko ruszyliśmy zaczęło kropić. Stąd zmiana planów na zwykłą trasę blisko domu. Okazało się, że mieliśmy rację, bo deszcz padał coraz mocniej. Momentami zmniejszał się, aby za chwilę znowu intensywnie padać. Właściwie taka sytuacja jest do tej pory. Może po to, żeby nie było przykro wracać do pracy po urlopie. :)

Kacza pogoda ( bez podtetstów politycznych) © jolapm

To będą słupy trakcyjne © jolapm
Uff, dostałam chyba płaskodupia, ale uzupełniłam wreszcie zdjęcia znad morza. Zajęło mi to prawie pół dnia
Miejski w Białymstoku
-
DST
9.95km
-
Czas
00:36
-
VAVG
16.58km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chciałam też dojechać miejskim w Warszawie do Metra Młociny, ale coś mi się pozajączkowało i nie mogłam ustawić szyfru w zamku. Z powrotem tez wróciłam autobusem , tu z kolei nie pamiętałam, jak można przypiąć rower , skoro na Młocinach wypina się automatycznie, a na Bemowie trzeba przypiąć znowu linką. Za to w Białymstoku wszędzie są automaty, więc nie miałam problemu. Zdjęcia i mapki wstawię jutro. Mam nadzieję, że system nie naliczy mi opłaty za warszawski rower, którego nie wzięłam, bo formalnie go nie zwróciłam.
Ratusz na rynku Kościuszki w Białymstoku © jolapm

Kamieniczki w rynku © jolapm
Tu dojechałam rano © jolapm
A tu wróciłam wieczorem © jolapm
Już w domu
-
DST
43.76km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:13
-
VAVG
19.74km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś już na własnych śmieciach, czyli mój rower i znane trasy. Jechało się jednak ciężko. Miałam wrażenie, że ciągle jadę pod wiatr. Może to zmęczenie po wczorajszej podróży...Rano rześko, ale to mi pasuje

Będzie nowy fragment ddr © jolapm
Przed wyjazdem
-
DST
41.92km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:19
-
VAVG
18.09km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jazda jeszcze nad morzem, wpis już w domu. Mam nadzieję, ze jutro znajdę chwilę, by uzupełnić wpisy o mapki i zdjęcia, teraz już pora spać.
Figura świętego Piotra © jolapm

Kapliczka w Jastarni © jolapm

Pocztówka znad morza © jolapm 
Do zobaczenia © jolapm
Do tej samej ławeczki
-
DST
42.48km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:23
-
VAVG
17.82km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
W dodatku do tej samej miejscowości, a przejechałam nieco inny dystans. Po prostu wyjechałam nieco inną drogą. I wiatr też nie był taki sam, bo wiało dziś dużo mocniej.
Władysławowo. Na skraju miasta © jolapm

Pocztówka znad morza © jolapm

Zabytkowa chata rybacka w Jastarni © jolapm

Jest naprawdę stara © jolapm
Pod wiatr
-
DST
41.19km
-
Czas
02:17
-
VAVG
18.04km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt nadmorski II
-
Aktywność Jazda na rowerze
A że wiało z zachodu, więc znowu padło na Władysławowo. W drodze powrotnej dogonił mnie sympatyczny pan, który napierw stwierdził, że szybko jeżdżę, a potem jechał ze mną do samej Jastarni. Okazało się, że jechał do pracy z Władysławowa na Hel. Jeździ tak podobno zawsze, kiedy jest dobra pogoda. Przy okazji dowiedziiałam się paru rzeczy o okolicy i nie tylko.
Dziś mocno wieje © jolapm

Gdyby rower chciał siusiu © jolapm

Pocztówka znad morza © jolap
Przy ławeczce we Władysławowie © jolapm
















