Mam nowy rower
-
DST
5.30km
-
Czas
00:21
-
VAVG
15.14km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pozostałam wierna marce, ale jest na lepszym osprzęcie. To Wheeler Cross 6,4 .Tym razem w kolorze czarnym. Tamten zostawiłam w rozliczeniu. Trochę go żal, ale zanim się obejrzałam, już zdjęli mu lampki, bagażnik, dzwonek, licznik. Wszystko przełożyli do nowego. Tylko błotniki nie pasowały, bo nowy ma bardziej sportowy charakter i nie ma dziurek na pręty. W przyszłym tygodniu mają mi sprowadzić fajne plastikowe błotniki, a do tego czasu ma być ładna pogoda ! Jak widać kupiłam blisko, a połowa dystansu już na nowym rowerze : Nie miałam czasu na więcej, ale na tym krótkim odcinku jechało się rewelacyjnie. Zdjęcia dopiero jutro, przecież powinny być zrobione w terenie a nie w domu :)
Stara niepotrzebna zabawka
-
DST
41.54km
-
Teren
3.00km
-
Czas
02:08
-
VAVG
19.47km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Widziałam dziś taką przy pojemnikach na używaną odzież To był miś, który przestał być już komuś potrzebny. Wiem, że pluszowy miś to nie człowiek, bo nic nie czuje, a jednak zrobiło mi się go po ludzku żal..
Taki los starych niepotrzebnych zabawek © jolapm
Szukam
-
DST
31.47km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
17.98km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście szukam roweru, więc zwiedzam kolejne sklepy rowerowe. Przy okazji poznaję właścicieli, dowiaduję się wielu ciekawych informacji na temat rowerów różnych marek, ich jakości oraz serwisu. Dziś byłam w sklepie przy Reymonta. Pan zaproponował mi Meridę albo Cube. Przy tym bardzo pozytywnie ocenił mojego Wheelera, więc może jednak nie będę go jeszcze zmieniać . Navime znowu liczyło czas pauzy, więc średnia ruchu wyszła mi cudna, tym bardziej, że nie włączyłam GPS włączając pauzę na drugą ratę jazdy.
Koniec jazdy prosto © jolapm
Z kolegą
-
DST
30.26km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:32
-
VAVG
19.73km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano jest przyjemnie chłodno, ale dzień zapowiada się słoneczny . W związku z tym jechałam z moim wiernym kolegą, który towarzyszy mi zawsze w takie dni. Bardzo przyjemnie jedzie nam się razem. Nie przyspiesza, nie wyrywa do przodu, nie guzdrze się też z tyłu. Jedziemy równym tempem. Niestety nie jest specjalnie wylewny, więc całą drogę milczy, ale nie wymagajmy za dużo. Lubię jego towarzystwo
Tu jadę mu na kole..:) © jolapm
Rozumiem, że jest lato
-
DST
26.82km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:23
-
VAVG
19.39km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
ale nie musi być aż tak ciepło, skoro to połowa września. Do tego znowu miałam wrażenie, że wiało z każdej strony, ale szczególnie mocno ze wschodu. W sumie dawało to nawet uczucie, że jest chłodniej, ale i tak wyjątkowo nie chciało mi się jechać. Ciężka ta pogoda, a w pracy też dziś nawet przez moment nie usiadłam. Jako urodzona optymistka powiem jednak, że jutro będzie lepiej.
To nowy fragment ddr na skrzyżowaniu Maczka z trasą AK © jolapm

Zamknęli dziś wyjazd z Dywizjonu 303 na Powstańców. Tramwaje z Bemowa też nie jeżdżą © jolapm
Kanciaste jajo
-
DST
63.05km
-
Teren
3.00km
-
Czas
03:16
-
VAVG
19.30km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wstałam dziś wcześniej niż słońce, wyruszyłam skoro świt. Najpierw "do miasta", bo było pod wiatr. Przejechałam się nową Prostą, ale tylko do Żelaznej, bo dalej już nie było dziury w płocie. Potem przez Ochotę dojechałam do Ursusa, a stąd ulicą Piastowską do Piastowa i dalej praktycznie prosto aż za Pruszków. Przy wysypisku śmieci skręciłam w prawo z zamiarem powrotu do domu. Jednak był objazd, więc po drodze zaliczyłam z przeproszeniem Mosznę, skąd pojechałam drogą na Rokitno. W Józefowie jednak rozmyśliłam się i wybrałam drogę do Święcic. Rokitno zostawię na inną wycieczkę. Zaraz za Święcicami skręciłam w lewo na Wolskie , potem przez Górną, która właściwie jest kolonią Pogroszewa dojechałam do znanej już trasy na Umiastów. Stąd powinnam już pomknąć do domu, ale nie dało się, bo dość mocno wiało z przeciwka. Jednym słowem wyjechałam i wracałam pod wiatr, ale to nie wiatr zmienił kierunek, tylko ja zatoczyłam koło, a właściwie kanciaste jajo :)
Wyjechałam o wschodzie słońca © jolapm

Nowa, jeszcze zamknięta, Prosta © jolapm

Zadbali tez o nas. Wreszcie asfaltowa ddr © jolapm

Fontanna w Pruszkowie © jolapm

Droga przy wysypisku jest w remoncie © jolapm

Przejechałam przez Mosznę © jolapm

Utrata w Józefowie. Dawniej zrzucała tu ścieki miejscowa gorzelnia. Teraz rzeka jest czysta © jolapm

A jest gdzieś Bemowskie? © jolapm
Wreszcie
-
DST
30.58km
-
Teren
8.00km
-
Czas
01:34
-
VAVG
19.52km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tytuł nie jest dziś związany z rowerem, natomiast wreszcie udało się pojechać dziś na działkę. Na rowerze pojechałam dopiero po powrocie, więc nie jechałam daleko. Za to przypadkiem trafiłam na festyn w Bliznem. Grał jakiś zespół, na dziedzińcu kościoła była dmuchana zjeżdżalnia dla dzieci, a na zagrodzonej ulicy stały ławy i wszyscy, łącznie z księdzem, siedzieli przy piwie. Pogoda dzisiaj typowo letnia, ale przecież jeszcze mamy lato ..
Ta przyczepa jechała przed rowerem. Może to był jeden z rowerów towarowych © jolapm

Dmuchana zjeżdżalnia przed kościołem © jolapm

Grał jakiś zespół © jolapm

A ludzie raczyli się piwem © jolapm
Za ciepło
-
DST
32.11km
-
Teren
8.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
19.46km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście jak na mój gust, bo jestem z tych zimnolubnych. Skoro za ciepło, to trochę jazdy przez las, bo tam chłodniej i ciszej, a wieje dziś mocno Jazda znowu na raty, ale tym razem w dwóch zapisach, bo zagapiłam się i zakończyłam zamiast zapauzować zapis.
Kasztanowa aleja w dawnym parku © jolapm
Drzewa nie wyglądają na kasztanowce, ale na ziemi leżą kasztany, więc wygląda na to, że po lewej stronie jednak rosną
Polna ściezka © jolapm
Tyle co nic
-
DST
7.57km
-
Czas
00:27
-
VAVG
16.82km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
zamiast dłuższej wycieczki. W dzień miałam zajęcie, a potem dla przyzwoitości wsiadłam na rower. Było jednak obrzydliwie, ubranie kleiło się do ciała chociaż na dworze jest tylko 17 stopni.. Do tego ulice o tej porze są zapchane, szczególnie przy prowizorycznym rondzie na Górczewskiej. Kiedy zobaczyłam zamknięte przejście przez Powstańców przy Straży Pożarnej, a chciałam pojechać przez park na Jelonkach, stwierdziłam, że wracam do domu.. I tyle się najeździłam
Zagrodzili przejście, ale koparka pracuje © jolapm
Pac, dostałam po nodze
-
DST
30.13km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:29
-
VAVG
20.31km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dostałam samochodem, który nawet nie jechał poprzeczną ulica, tylko wyjeżdżał na Górczewską wjazdem wyłożonym kostką. Kierująca siusiumajtka patrzyła na samochód dostawczy, który zamierzał tam skręcić z Górczewskiej. Ja , szczerze mówiąc tez na niego patrzyłam, czy nie przetnie mi drogi ale byłam na drodze dla rowerów.!!! Usłyszałam charakterystyczny dźwięk uderzonej blachy, poczułam ból łydki, zaklęłam głośno i ..pojechałam dalej, bo na szczęście nic mi się nie stało. Noga po dwóch kilometrach przestała bolec, ale nie wiem, czy samochód nie wyszedł gorzej niż ja .Uderzenie było głośne. Nie miałam ochoty tego sprawdzać. Nie ja byłam winna, dziewczę było przerażone, usłyszało ode mnie krótkie żołnierskie słowo i tyle. Dalej jechałam już bez problemów. Za to miałam problem z zapisem, bo przez co najmniej dwie godziny nie mogłam otworzyć bikestats. Teraz już działa a ja idę na dalszą część siatkówki.
Kombajn do zbierania kur po wioskach...nie, tylko cebuli :) © jolapm
















