Zamglony Białystok
-
DST
20.32km
-
Czas
01:09
-
VAVG
17.67km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Grand
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano w Białymstoku nie padało, pewnie specjalnie dla mnie, żebym mogła pojeździć rowerem:). Co prawda była mgła, ale jechałam cały czas ddr, więc nie przeszkadzało mi to specjalnie. Przejechałam pół miasta, cały czas drogą dla rowerów. Tu nawet jeśli ddr kończy się nagle, dalej jest ustawiony znak, że można jechać po chodniku. To miasto jest naprawdę przyjazne rowerzystom.
I kilka zdjęć:
Zdjęcia będą później, bo mój telefon dostał głupawki :)

Białystok w porannej mgle © jolapm

Kampus Uniwersytetu w Białymstoku © jolapm

Tędy wjeżdżamy © jolapm

Nowy a właściwie odnowiony i rozbudowany stadion, gdzie gra Jagiellonia © jolapm

Ddr na Wiosennej © jolapm

Tunel im. Fieldorfa © jolapm

Zabytkowy budynek dworca kolejowego. Odnowiony kilka lat temu, teraz jest naprawdę ładny © jolapm

Kościół św. Rocha w lekkiej mgle © jolapm

Białostocki ratusz © jolapm

Rynek Kościuszki. w tle Fara © jolapm

Białka to popularna nazwa, oficjalnie rzeka Biała © jolapm

A to zdjęcie dla Teicha. Białostocki pomnik Nepomucena © jolapm

I kilka zdjęć dla Morsa. Stara część Białegostoku - Bojary © jolapm

Niektóre domy są już po renowacji © jolapm
Metro Młociny
-
DST
8.66km
-
Czas
00:29
-
VAVG
17.92km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z pracy na Metro Młociny najszybciej i najłatwiej mogłam dojechać rowerem. Pogoda nie była optymistyczna, szaro i mokro. Jak wyszłam akurat padało, więc stanęłam na przystanku w oczekiwaniu na autobus. Po chwili zaczęło tylko kropić , wiec decyzja była jedna: rower. Tu pechowo wypożyczyłam najpierw rower, który nie jechał. Musiałam go zwrócić i wypożyczyć następny. Ten już spisywał się dobrze, więc dojechałam na czas.
Trochę wiosny jesienią
-
DST
60.67km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:59
-
VAVG
20.34km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciepło, powiedziałabym obrzydliwie ciepło jak na listopad. W nocy 11 , w południe 18 stopni. Dziś już bez słońca, bo niebo jest zachmurzone. Nadal dość mocno wieje z południa.
Słonecznie i ciepło © jolapm

Rolltraw zwinął trawę na zimę © jolapm

Zaborów © jolapm

Remont drogi z Zaborowa do Wiktorowa. Wreszcie © jolapm

W Wiktorowie będzie jeszcze poszerzana. Wycinka drzew © jolapm
Wstrzeliłam się
-
DST
24.48km
-
Teren
1.50km
-
Czas
01:13
-
VAVG
20.12km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam dokładnie dwie godziny czasu między pracą a pracą. Wstrzeliłam się na tyle dokładnie, że udało mi się po powrocie z przejażdżki zjeść kanapkę i wypić herbatę. Pogoda dziś zwariowała zupełnie, a może tam na górze pomyliły się pory roku. O 15.00 było aż 19 stopni. Wiało ciepłem z południa. W górach halny. A wieczorem księżyc w pełni.
I dokręciłam do fajnego wyniku..
To naprawdę listopad © jolapm
Najtrudniejsze są wtorkowe poranki
-
DST
35.75km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:45
-
VAVG
20.43km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poza tym dobrze sobie radzę :). Znowu pojechałam raniutko, słońce akurat wschodziło. Nie jeżdżę daleko z obawy, że mogę nie wrócić na czas, bo na przykład złapię gumę lub inną awarię. Byle jakie zdarzenie może sprawić, że spóźnię się do pracy, a tego nie mogę zrobić. Głowy pewnie by mi nie urwali, ale bardzo tego nie lubię i w zasadzie nie zdarza mi się to.

Dziś dla odmiany © jolapm

Wschód słońca © jolapm
Po pracy
-
DST
35.20km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
20.50km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pojechałam jak zwykle zrobić kółko i trochę kilometrów. Na dworze wyjątkowo ciepło jak na listopad. Na termometrze o czternastej 15 stopni. Wiatr nieco mocniejszy niż wczoraj, ale jechało się dobrze. Dziś zaczęłam z właściwej strony :). Zdążyłam też wrócić przed zmrokiem.
Dzień już wyraźnie krótszy © jolapm
Nadal pustki
-
DST
51.86km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:31
-
VAVG
20.61km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Co prawda znowu wyjechałam dość wcześnie, ale ruch w Warszawie dziś był w zasadzie żaden, podobnie jak w okolicy. O, przepraszam, po okolicy kręciło się dziś dużo więcej rowerzystów. Nawet było kilku dziadków na rowerach, niektórzy uśmiechnięci, inni skrzywieni jakby ktoś kazał im jechać. Zauważyłam, że rowerami częściej jeżdżą panowie, za to biegają częściej panie. A może tylko ja tak trafiam.
Nie wykazałam się dziś bystrością, mogłam pomyśleć zanim wyruszyłam, bo zatoczyłam koło od d... strony, czyli wracałam pod wiatr. A przecież mogłam pojechać odwrotnie :) '
O, dopiero zobaczyłam, że była to moja 300 przejażdżka w tym roku.
Fotorelacja z przejazdu, żebym nie była gołosłowna. Jeśli ktoś chce przejechać ulicami Warszawy zapraszam w niedzielę rano. Jedzie się komfortowo, nie trzeba wlec się w piątek z masą i wkurzać pozostałych użytkowników dróg :)

W Warszawie pusto. Skrzyżowanie Wrocławskiej z Radiową © jolapm

Pusta Obrońców Tobruku © jolapm
Na Kasprowicza też nie ma samochodów © jolapm

Ładna nowa ddr na Reymonta. W tle policjanci przygotowani do akcji "Znicz" © jolapm

Dopiero dzis zobaczyłam, że na forcie Radiowo jest fosa. Po prostu liście opadły © jolapm

A tu budowa ddr ze Strzykuł w stronę Umiastowa © jolapm
Kręcę, kręcę..
-
DST
50.49km
-
Czas
02:25
-
VAVG
20.89km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
a na drogach dziś rano, o dziwo, pusto. Nawet na Lazurowej. Widocznie ludzie zaplanowali inny dojazd na Wólkę niż przez Bemowo. Fakt, że było jeszcze wcześnie i wybierałam drogi z daleka od cmentarzy. Jednak nawet teraz na parkingu pod oknem samochody stoją w komplecie. 
Nawet na drodze z Babic do Mościsk mozna było zrobić takie zdjęcie © jolapm
Tylko tyle
-
DST
8.30km
-
Czas
00:30
-
VAVG
16.60km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejazd w jedną stronę z Woli na Bielany rowerem miejskim. I tyle na dzisiaj. Potem było już ciemno, a przebijać się przez rozkopane ulice nie widząc dokładnie po czym jadę, nie miałam dziś ochoty. To niestety efekt przesuniętego czasu.
W każdym razie październik to kolejny miesiąc, w którym codziennie jeździłam rowerem. 
Stąd wyruszyłam © jolapm
Wyjątkowo w czwartek na Bielany i z powrotem
-
DST
13.98km
-
Teren
1.00km
-
Czas
00:52
-
VAVG
16.13km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście po wnuki, które miałam za zadanie odebrać ze szkoły i przedszkola, przyprowadzić do domu i poczekać z nimi na powrót mamy z pracy. Zaplanowałam jazdę rowerem miejskim. I wszystko byłoby dobrze, chociaż zachmurzyło się i straszyło deszczem. Najtrudniejszy był przejazd remontowanymi ulicami . Zaczęło się od Górczewskiej, gdzie zlikwidowali przejście dla pieszych. Potem kolejny brak przejazdu przez Radiową. Na szczęście znam Bemowo na tyle, że przejechałam bez problemów. Nieco gorszy był powrót. Po pierwsze było już całkiem ciemno. Poza tym okazało się, że przejście przez Powstańców na wysokości Pirenejskiej tez jest zamknięte. Przebiłam się więc przez budowaną ddr i rozkopy, momentami prowadząc lub przenosząc rower. Kiedy w końcu przedostałam się na drugą stronę okazało się, ze stacja przy fontannie została zlikwidowana ( lub gdzieś przeniesiona) na czas remontu. Szybki przegląd pamięci i bingo. Najbliższa stacja przy ZUS na Wrocławskiej. Tu oddałam rower a dalszą część drogi pokonałam autobusem. Nie miałam już ochoty przebijać się dalej po ciemku przez budowę.
Ostatnie poprawki na Reymonta © jolapm
Trasa tam:
Trasa powrotna:

Powrót po ciemku, a była dopiero 17.00 © jolapm
















