Nadrowo
-
DST
11.93km
-
Teren
2.00km
-
Czas
00:43
-
VAVG
16.65km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt wypozyczony w Marózie
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ponieważ była to jedyna szansa na nieco dłuższą wycieczkę, wyjechałam jak tylko zaczęło się rozjaśniać. Jeździ się tam trudno, bo teren górzysty a rower kiepski. Łańcuch skakał po przerzutkach, ale rower jechał do przodu. Dojechałam aż do Nadrowa podziwiając po drodze lasy i jeziora. To tereny rezerwatu przyrody. Natomiast w samym Nadrowie zobaczyłam z daleka duże budynki otoczone wysokim kamiennym murem. Ponieważ nie znalazłam żadnego szyldu, zapytałam miejscowych co tam jest. Okazało się, że to PGR. Chyba jeden z nielicznych, które przetrwały. Nawet nie zapytałam, co tam produkują. Wracając zjechałam szutrową drogą do lasu i do ośrodka wróciłam polną drogą.
Tym razem wypozyczyłam ten rower © jolapm

Ośrodek o świcie © jolapm

Zjazd w dół@jolapm


Okazałe budynki w takiej małej wsi. Okazuje się, że to budynki PGR © jolapm

Nadrowski Rezerwat Przyrody © jolapm

Tablica informacyjna © jolapm

Polna droga oczywiście pod górę © jolapm
Resztki wiatraka © jolapm
Zawsze coś, czyli znowu w Marózie
-
DST
3.58km
-
Czas
00:13
-
VAVG
16.52km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt wypozyczony w Marózie
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na wyjeździe nie miałam dużo , a właściwie miałam bardzo mało czasu. Jednak znalazłam rower i chwilę na krótką przejażdżkę. Tereny poznałam już wiosną. Tylko wtedy dzień był dłuższy..
Wjazd do Maróza © jolap
Tam w dole jest jezioro © jolapm
Krótka przejażdżka © jolapm
Jechałam w towarzystwie koleżanek
Już otwarte
-
DST
54.10km
-
Czas
02:37
-
VAVG
20.68km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz miałam okazję przejechać z mojego osiedla przez Śródmieście nad Wisłę ścieżką rowerową. Obejrzałam otwarte już ulice Prostą i Świętokrzyską, potem pomknęłam Tamką na Powiśle a dalej dołem wzdłuż Wisły aż do Lasku Bielańskiego. Jedyne trudne miejsce było pod mostem Grota, bo tam trwa remont, ale jest zrobiony przejazd przez budowę. Jechało się super, jest zimno, ale słonecznie. Na koniec wyjechałam Arkuszową za miasto do Truskawia i przez Koczargi wróciłam do domu.
Prosta już otwarta © jolapm

Podobnie Świętokrzyska © jolapm

Wisła przy Moście Gdańskim © jolapm

Kanał Marymoncki © jolapm

Przejazd przez budowę przy moście Grota © jolapm

Tu już początek ddr © jolapm

Nad Wisłą lekka mgła © jolapm

Odpustowe stragany w Hornówku © jolapm
Już jesień
-
DST
54.44km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:34
-
VAVG
21.21km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogoda piękna, rano rześko, bo tylko 4 stopnie, potem coraz cieplej. Słońce świeci, liście żółkną, a na polach trwają jesienne prace.
Jesienna droga © jolapm

Wykopki. Teraz ziemniaki zbiera się kombajnem © jolapm
Coraz trudniej o czas
-
DST
27.45km
-
Teren
0.70km
-
Czas
01:21
-
VAVG
20.33km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczególnie w piątki. Na szczęście są jeszcze rowery miejskie, więc najpierw pojechałam z Woli na Bielany po wnuki, a potem już na swoim przejechałam jedną z krótszych wersji trasy. I tak wracałam już o zmierzchu. Szybko zapada zmrok i coraz trudniej będzie znaleźć czas na przejażdżkę. Brak zapisu drogi na Bielany, bo nie wzięłam telefonu. A ilość przejechanych kilometrów wzięłam z poprzedniego przejazdu identyczną trasą :)
Trudne powroty z pracy do domu © jolapm

Zakorkowana Powstańców Śląskich © jolapm
Nowe drogi przez Izabelin i duża pętla
-
DST
55.02km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:40
-
VAVG
20.63km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wyjątkowo wyjechałam później, bo rano miałam do zrealizowania zamówienie na zakupy dla dzieci w Lidlu. W Izabelinie skręciłam w uliczkę Sapiehy i potem jechałam przez las : drogą, ścieżką i znowu drogą aż wyjechałam przy kościele w Lipkowie. Postanowiłam odwiedzić Mariew a potem wrócić przez Wólkę i Wiktorów. W Wyględach zamierzałam pojechać prosto do Myszczyna, ale droga była widać za miejscem, w którym wyjechałam, bo pierwsza jezdnia w prawo dopiero w Borzęcinie Dużym była skrętem na Borzęcin Mały i Myszczyn. Liczyłam, że po drodze jest jakieś odbicie w prawo. Nic z tych rzeczy. Wyszło na to, że wróciłam równoległą drogą aż do Myszczyna i dopiero stąd zaczęłam powrót. Droga była asfaltowa, prosta i pusta. Nic tylko jechać. Niestety. okazało się, że jest to droga pod wiatr. A w tamtą stronę jakoś nie czułam, żeby mnie specjalnie mocno pchał :)
Ulica Sapiehy w Izabelinie © jolapm
Leśnie drogi i ścieżki © jolapm


Konie w Mariewie © jolapm
Na szybko po pracy
-
DST
30.54km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:26
-
VAVG
21.31km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skończyłam dziś nieco wcześniej, bo tzw. konferencja trwała krócej niż przewidziano w programie. W związku z tym już przejechałam swoją tradycyjną trasę. Przy okazji zobaczyłam, że nowy fragment Powstańców od wiaduktu do Hery już wylewają asfaltem.
Obrazek z budowy. Powstańców przy Hery © jolapm
Przed pracą
-
DST
30.19km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:29
-
VAVG
20.35km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przed pracą z powieścią do sądu, oczywiście znowu okrężną drogą. 
A tak się prezentuje z błotnikami © jolapm
Po błotniki
-
DST
32.65km
-
Teren
4.50km
-
Czas
01:36
-
VAVG
20.41km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Co prawda o tym, że błotniki już przyjechały z hurtowni dowiedziałam się dopiero pod koniec przejazdu, ale skręciłam nieco z trasy i już są założone. Panowie musieli się nieco pogimnastykować, bo z przodu nie było do czego przykręcić drutów, ale pogłówkowali i wykombinowali. Marudzili co prawda, że ja marudzę, ale jaką byłabym kobietą, gdybym od razu wszystko akceptowała :) .Na koniec dowiedziałam się, że chłopaki czytają bloga, więc tą drogą serdecznie dziękuję szefowi i chłopakom. :)
I obrazki z postępu prac na budowie linii tramwajowej:
20 znowu kursuje © jolapm

Tramwaje na Górczewskiej też już jeżdżą © jolapm

Chociaż na skrzyżowaniu jeszcze ciągle jest budowa © jolapm
W tle budynek Urzędu Dzielnicy Bemowo, czyli bemowski ratusz
Małymi kroczkami przekroczyłam 8 tysięcy
-
DST
52.25km
-
Teren
4.50km
-
Czas
02:27
-
VAVG
21.33km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
To mój własny kolejny sukces, chociaż zupełnie nieplanowany. To znaczy nieplanowany na początku roku, bo od połowy września chciałam przekroczyć 8 tysięcy do końca miesiąca. Udało się nieco ( dwa dni) wcześniej. Mój sukces jest moim sukcesem, dużym lub małym w zależności od punktu widzenia. Biorąc pod uwagę, że pracuję, ( a sporadycznie jeżdżę rowerem do pracy) dla mnie to spore osiągnięcie. Większym sukcesem jest dla mnie wynik mojego ojca, który ma 80 lat, a przejechał już w tym roku 4 tysiące kilometrów. Nie jest wyczynowcem, jeździł zawsze tak jak ja, dla przyjemności. Nasze sukcesy zbiegły się, bo on wczoraj przekroczył 4 a ja dziś 8 tysięcy. Mówiąc językiem współczesnej młodzieży: Szacun, ojciec !
Wydaje mi się, że 7 tysięcy zrobiłam akurat w dniu, kiedy Majka wygrał wyscig. Dzis kolejny Polak Michał Kwaitkowski zdobył mistrzostwo swiata. Są jeszcze jakies zawody w kolarstwie w tym roku? :))

Najczęstszy towarzysz moich wyjazdów © jolapm
















