Załatwić sprawę i dodatki
-
DST
21.45km
-
Czas
01:02
-
VAVG
20.76km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy najpierw pojechałam na Kocjana załatwić sprawę. Przy okazji pokręciłam się troszkę po Grotach.
W tym miejscu bardzo rzadko trafiam na pociąg © jolapm
A potem przesiadałam się z roweru na rower i zrobiłam dystans zaledwie 2,1 km jadąc po kolei trzema rowerami . Zapisałam jednak wszystko na konto Pszczółki, bo pozostałe nie były moje. Naciekawiej jechało mi się rowerem syna, gdzie nie chciało mi się obniżac siodełka. Ledwie sięgnęłam do pedałów, o przełożeniu wstępnie nogi przez ramę nie wspomnę. Ostatni przejazd rowerem męża bez zapisu, bo zostawiłam telefon w domu.
Zrobiło się całkiem ciepło.. Wiosna idzie, czy co?

Kross ma dużą ramę i do tego wysoko podniesione siodełko © jolapm
Sprawdziła się
-
DST
22.32km
-
Czas
01:16
-
VAVG
17.62km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zapowiadali na dziś po 14.00 deszcz i prognoza sprawdziła się. Jak już znalazłam czas na rower akurat zaczęło mżyć. Nie rozpadało się jednak na dobre, więc zrobiłam małe kółko, tym razem graniaste :)
Górczewska przy Tesco © jolapm

Pogoda nie sprzyja, więc pusto na polanie © jolapm
Po aparat
-
DST
16.25km
-
Czas
01:01
-
VAVG
15.98km/h
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zakończyłam już akcję dożywiania, teraz jeżdżę nieco skróconą trasa w miłe odwiedziny.. Pierwszy raz pojechałam dziś rowerem. Musiałam odebrać aparat, który śłubny zostawił, jak byliśmy razem. Aparat aparatem, ale były tam bardzo ważne, bo pierwsze zdjęcia.
A rower po dopompowaniu spisuje się już całkiem przyzwoicie.

Na " Przyjaźni" , jak się tutaj mówi © jolapm

W parku Szymańskiego © jolapm

Szybko zrobiło się ciemno. Sztuczna rzeka jest lekko j oświetlona © jolapm

Wzdłuż ddr na Moczydle świecą latarnie © jolapm

A tak jest nad stawem na Moczydle © jolapm
Rozruszać Pszczółkę
-
DST
21.09km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.65km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro nie mam jak zaprowadzić roweru do serwisu, postanowiłam zrobić co mogę, a potem go trochę rozruszać.A mogłam podnieść o 2 centymetry siodełko. Do tego z trudem, bo źle chodzi blokada, ale jednak udało mi się przynajmniej trochę zablokować amortyzator. I juz jechało się lepiej.
Dziś mamy namiastkę zimy. -1 i lekko prószący śnieg, ale dopiero w południe.
Wczoraj już było ciemno, a dziś jeszcze ciemno © jolapm

Świąteczny akcent © jolapm
Do serwisu
-
DST
16.36km
-
Czas
01:03
-
VAVG
15.58km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wybrałam się dziś Pszczółką do serwisu, oczywiście nieco okrężną drogą. Rower początkowo szedł gładko, nawet zastanawiałam sie, po kiego mu serwis. Po krótkim czasie zaczął jednak jęczeć i zgrzytać.Do tego działa amortyzator, nie wiem po co mi na zimę, skoro będę jeździć po równym i twardym. Stwierdziłam, że serwis jest niezbędny i zajrzałam na Powstańców. Niestety nie załatwiłam nic. Była szefowa z pracownikiem, który miał jeszcze trzy rowery do zrobienia, Serwis zamykają już 16 grudnia na miesiąc. Tak więc nici z przeglądu, a przechowanie jest dużo droższe niż na osiedlu. A szefowi życzę dużo zdrowia
Grudniowe dni są bardzo krótkie © jolapm
Nie przestało
-
DST
22.86km
-
Czas
01:26
-
VAVG
15.95km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zaczęło padać akurat jak wyjeżdżałam z domu. Początkowo leciała z nieba taka niby mżawka, co zupełnie nie przeszkadzało. Niestety, im dalej, tym deszcz był większy. Miałam nadzieję, że to przelotny opad, ale przylecieć przyleciał, za to odlecieć nie chce. Pada mniej lub bardziej intensywny aż do tej pory i nic nie zapowiada, żeby miał przestać. Do tego deszcz był wyjątkowo mokry. Po godzinie jazdy miałam przemoczoną kurtkę ( niby z membraną), bluzę dopinaną do kurtki oraz koszulkę. Najsuchsze miałam stopy, a o dziwo, te akurat mi najbardziej zmarzły. Trasa skrócona, za to pojechałam sobie końcowym odcinkiem Nowolazurowej. Auta nie mogą jeszcze jechać, ale rowerem śmiało można śmigać. Wzdłuż jezdni idzie też asfaltowa ddr. Na Połczyńskiej w miejscu przecięcia ulic jest rondo. Za rondem ulica od jakiegoś czasu już jest oddana do użytku.
Po powrocie ciuchy do pralki, ja do wanny, a potem pięknie wyczyściłam Czarnulę. Jednak ją wybrałam na dzisiejszą przejażdżkę. A czyszczenie dawno jej się należało. Teraz stoi i błyszczy jak choinka Również na honorowym miejscu w salonie :)

Obrazki z budowy nr 1. Widok z Lazurowej © jolapm

Obrazek nr 2 :Tym asfaltem pojechałam w stronę Połczyńskiej © jolapm

Obrazek nr 3: Maszyny mają dziś wolne © jolapm

Obrazek 4 : Ddr jeszcze zastawiona © jolapm

Obrazek nr 5 : Rondo na Połczyńskiej. Po drugiej stronie już jeżdżą auta © jolapm

Obrazek nr 6: Ddr od Nowolazurowej do Lazurowej © jolapm

Obrazek nr 7: Ddr z powrotem też jeszcze nie jest gotowa © jolapm

Obrazek nr 8 Brakujący fragment ddr © jolapm

Obrazek nr 9 Jaka wąska wydaje się teraz Lazurowa © jolapm
Ciężko
-
DST
35.56km
-
Czas
02:13
-
VAVG
16.04km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oj, jak ciężko mi się dziś jechało, jakbym miała ołów w nogach i kamienne koła w rowerze. Męczyłam się strasznie, w zasadzie bez konkretnej przyczyny. Wiało mocno, ale nie na tyle, żebym pod wiatr ciągnęła ledwie 11 k/h. Jestem zmęczona, to też fakt, nawet bardzo zmęczona, ale nie aż tak bardzo, żeby tak wolno jechać. Fakt,że jechałam dzisiaj Pszczółką, a ten rower jechał wyjątkowo ciężko. Nie wiedziałam z jakiej przyczyny,ale miałam wrażenie jakby coś blokowało lekko tylne koło. Nawet sprawdziłam, czy klocki dobrze odskakują, ale dobrze. Dopiero w domu uświadomiłam sobie, że ten rower już przejechał jedną zimę a w tym roku nie był w serwisie. Jeżdżę nim rzadko, więc się " zastał".Do tego nie był dopompowany, co też nie ułatwia jazdy. Doszłam więc do jedynego słusznego wniosku, że w poniedziałek muszę się udać do serwisu, żeby spokojnie przejechać zimę na Pszczółce. 
Świąteczny akcent © jolapm

Kolega też coś dziś marny © jolapm

Słońce walczy z chmurami © jolapm

Rajd Barbórka na bemowskim lotnisku © jolapm

Załogi wjeżdżają na lotnisko © jolapm

Oprawa techniczna © jolapm

Wzdłuż Powstańców Śląskich © jolapm

Fosa w parku © jolapm

Ddr na Wrocławskiej jedzie się super © jolapm

A taki jest koniec, żeby za dobrze nie było. Może trzeba się ocknąć przed wyjazdem na Powstańców © jolapm

Podobno pogoda jak kobieta zmienna jest © jolapm
Idą święta
-
DST
15.38km
-
Czas
01:00
-
VAVG
15.38km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem nieco później niż zwykle w piątek i nieco inaczej niż zwykle, czyli przez park na Jelonkach. Po drodze zajrzałam z daleka do serwisu, ale znowu nie zauważyłam szefa. Gdyby nie ogromna postać Mikołaja w parku, nawet nie zauważyłabym, że idą święta..
Amfiteatr na Bemowie © jolapm

To znak, że idą święta © jolapm

Po drugiej stronie Lazurowej © jolapm
Poranna
-
DST
30.69km
-
Czas
01:50
-
VAVG
16.74km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mam ostatnio urwanie głowy w domu i w pracy, więc nie wypuszczałam się nigdzie dalej.
Sprzątanie Bemowa.Takie ekipy pojawiły się na wielu ulicach i w parkach © jolapm

Letnia knajpka w parku czynna również po sezonie © jolapm
Szaro i ponuro
-
DST
14.46km
-
Czas
00:51
-
VAVG
17.01km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Między pracą a innymi zajęciami wystarczyło mi czasu tylko na taki krótki dystans.Tym bardziej, że błyskawicznie zrobiło się ciemno.
Wyjechałam za dnia © jolapm

Wracałam o zmroku © jolapm
















