Wieczorem
-
DST
15.40km
-
Czas
00:58
-
VAVG
15.93km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie dane mi było pojeździć przez kilka ostatnich dni, a dziś krótki przejazd dopiero wieczorem.
Bemowski rarusz już bez śwątecznych dekoracji © jolapm
Ciemno, ciepło i wietrznie
-
DST
15.51km
-
Czas
00:58
-
VAVG
16.04km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze ciemno było, jak jeździłam, ale co robić, jak się człowiek obudzi o 3.15. Polezałam do 4.15 i na rower. Temperatura wzrosła w ciągu nocy do 10 stopni. Za to na dworze " pizgawica"
Ciemno i pusto na Górczewskiej © jolapm

Neon na słupie ogłoszeniowym © jolapm
Zorientowałam się ..
-
DST
35.12km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:05
-
VAVG
16.86km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze

W południe zrobiło się pogodnie © jolapm

Staw w słońcu © jolapm

Tu nie skręciłam do Truskawia © jolapm

W Klaudynie jak wiosną © jolapm

Droga przez las © jolapm

W lesie sucho © jolapm

Z wyjątkiem tego niewielkiego fragmentu, ale tu zawsze jest błoto © jolapm
Bez mapki
-
DST
41.34km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:25
-
VAVG
17.11km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie, mój telefon działa normalnie, gorzej z pamięcią.. :) Po prostu zapomniałam włączyć zapis. Po drodze nawet kojarzyłam , że chyba tak jest, ale nie chciało mi sie zatrzymywać. Rysować ręcznie nie będę. Dobrze, że o zrobieniu zdjęć i wyzerowaniu licznika nie zapomniałam. A że nie ma tego złego...przynajmniej nie musiałam wymyślać tytułu :)
Trasa; Bemowo, Macierzysz, Umiastów, Borzęcin, Trakt Królewski, Lipków, Kwirynów,, Latchorzew, Groty, Boernerowo, Bemowo

Ddr w Strzykułach © jolapm

Sklep w Umaistowie © jolapm

Wjazd do Borzęcina © jolapm

Staw w Borzęcinie © jolapm

Tu padał grad © jolapm

Tu wyszło słońce © jolapm

I mój towarzysz © jolapm

Ulica Cieplarniana na Grotach © jolapm
Po powrocie..
-
DST
19.99km
-
Czas
01:11
-
VAVG
16.89km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
musiałam ruszyć się na rower, bo byłam tak obżarta,że przytoczyłam się z dworca do domu. A wracałam polskim Pendolino z bydgoskiej Pesy. Bardzo fajny pociąg. Wieczorna przejażdżka też bardzo miła. Nie przeszkadzał nawet dość mocny wiatr.
Znowu ciemno © jolapm

Tym razem wieczorem © jolapm
Nie pisane mi było
-
DST
3.98km
-
Czas
00:17
-
VAVG
14.05km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Grand
-
Aktywność Jazda na rowerze
pojeździć dziś za dużo po Białymstoku. Najpierw była mżawka, a kiedy wreszcie przestało padać nie zajechałam daleko, bo złapałam gumę. To już trzecia w tym roku, tym razem nie w moim rowerze. A w ubiegłym roku , o ile dobrze pamiętam, nie złapałam żadnej.
Powrót oczywiście piechotą, na szczęście nie odjechałam za daleko.
Białystok po raz kolejny udowadnia, że jest miastem przyjaznym rowerzystom. Po remoncie rozjazdów przy bramie do Pałacu Branickich powstały kolejne dwa przejazdy rowerowe pod ruchliwymi ulicami. I jak nie kochać tego miasta

Białostockie ddr © jolapm

Rozjazd drogi rowerowej. Są nawet kierunkowskazy © jolapm

Nowy przejazd rowerowy pod ulicą © jolapm

A tędy się wyjeżdża © jolapm

Kolejny przejazd pod Aleją Piłsudskiego © jolapm

Ddr wzdłuż Białki , jak popularnie nazywa się tu rzekę Białą © jolapm

Przejazd pod Sienkiewicza jest już od ubiegłego roku © jolapm

Wyjazd po drugiej stonie przy Galerii Jurowiecka © jolapm

Kapeć. Koniec jazdy. Dalej pieszo © jolapm
Przed świtem
-
DST
15.28km
-
Czas
00:55
-
VAVG
16.67km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
To był jedyny w piątek czas na przejażdżkę. Nie napinałam się specjalnie, że muszę to zrobić. Nie ustawiałam budzika na wcześniejsza godzinę. Zostawiłam sprawę losowi. I co? Obudziłam się o 4.45, czyli dokładnie tak jak chciałam. A skoro los tak chciał, zrobiłam sobie niewielką pętelkę i wróciłam tak, żeby zdążyć wybrać się do pracy.
Ciemno, ale tym razem to poranek © jolapm

Na ulicach jeszcze pusto © jolapm
Jeszcze trochę dalej
-
DST
31.06km
-
Czas
01:46
-
VAVG
17.58km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
chociaż nie tak daleko jak pierwotnie miałam w planach. Dobre i to. Trochę przez kropiący deszcz i silny wiatr, a głównie z braku czasu zweryfikowałam plany. 
Nie chciało mi się zatrzymywać, więc zdjęcia rozmazane © jolapm

Wyraźne, czy nie, ale jest tradycyjne © jolapm
Wreszcie
-
DST
25.07km
-
Czas
01:00
-
VAVG
25.07km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bez śniegu, bez deszczu można było śmignąć troszkę więcej kilometrów.Tym bardziej, że rower miałam porządnie dopompowany. Dzień już dłuższy, ale i tak wracałam o zmierzchu. 
Czysta ddr na Powstańców © jolapm

Błąd w sztuce. Ddr zrobiona niżej niż teren obok i stąd zalana wodą przy roztopach © jolapm

Na Kocjana też już sucha ddr © jolapm

Resztki śniegu © jolapm
Mokro
-
DST
10.49km
-
Czas
00:38
-
VAVG
16.56km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Mokro jest od wczoraj i pewnie nie pojechałabym, gdybym nie miała do zawiezienia nowych odcinków powieści. Po drodze zaliczyłam jazdę po roztapiającym się lodzie na ddr przy Kocjana. Rower trzymał się jednak świetnie, Tylko zanim wyszłam z budynku, zaczęło padać. I pada do tej pory. Zapomniałam wyłączyć zapis załatwiając sprawę, stąd różnica między navi a licznikiem.
Tędy jechałam i przejechałam © jolapm

Mokra Pszczółka © jolapm

Coś tu dłubią od kilku dni © jolapm
















