Ciemno, ciepło i z pokropkiem
-
DST
20.45km
-
Czas
01:14
-
VAVG
16.58km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zanim wróciłam do domu zrobiło się ciemno. Dalej jednak jest bardzo ciepło, oczywiście jak na grudzień. W drodze powrotnej, już na osiedlu troszkę mnie pokropiło. A skoro dziś Barbary, więc święta powinny być po lodzie
Przy Powstańców Śląskich © jolapm
Wiosna w grudniu?
-
DST
50.35km
-
Czas
02:54
-
VAVG
17.36km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ciepło dziś, jak wiosną. Znowu dwie wyprawy, jedna rano

Kaczki cieszą się z takiej pogody © jolapm
Druga w ramach akcji dożywianie

Nad stawem na Moczydle © jolapm
Ciepło i sucho
-
DST
21.03km
-
Czas
01:14
-
VAVG
17.05km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
a więc jazda na Czarnulce. Przyzwyczaiłam się juz do tego roweru i jeździ mi się lepiej niz na Pszczółce. Ciągle mam ten sam łańcuch. Jest już tak zjechany, że teraz jeżdżę na przełożeniach 2x6, Szybciej kręcę za to wolniej jadę, ale jest ok. Do zimy dojeżdżę, mam nadzieję.
i chwilowo będzie bez zdjęć,, bo nie otwiera się strona photobikestats. Może potem się uda
Dopiero następnego dnia przypomniałam sobie, że nie ma tu zdjęć

Tor do ćwiczeń poślizgów kontrolowanych © jolapm
Rano i wieczorem
-
DST
24.18km
-
Czas
01:32
-
VAVG
15.77km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano było biało, potem mokro, więc jechałam już na zimowym rowerze. Jechało mi się ciężko, wszędzie na drogach kałuże a w niektórych miejscach nawet jeziorka pośniegowe :).
Ddr przy Radiowej tym razem w dzień © jolapm

Tutaj w pełnej krasie © jolapm

Już jest doprowadzona do końca, zniknęły płytki chodnikowe © jolapm
Wieczorem już nie padało, został tylko dość mocny wiatr i oczywiscie kałuże, ale jazda już dużo przyjemniejsza.

Na skrzyżowaniu © jolapm

Ulica Pełczyńskiego na tyłach Tesco © jolapm
Po ciemku
-
DST
16.99km
-
Czas
01:02
-
VAVG
16.44km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Bałam się, że dziś w ogóle mogę nie mieć czasu na rower. Szkolenie skończyło się jednak wczesniej niż było pierwotnie planowane , więc "odzyskaną" godzinę wykorzystałam na przejażdżkę. Rano deszczowo, w dzień wietrznie, a wieczorem jeszcze wiało, ale już słabiej. Po porannym deszczu zostały tylko kałuże.
Górczewska wieczorem © jolapm

W nocy nie tylko wszystkie koty są czarne © jolapm

Asfaltowe ddr przy Radiowej ( już porzejezdne na całej długości ) też © jolapm
Aż chciało się jechać
-
DST
53.93km
-
Teren
5.00km
-
Czas
03:10
-
VAVG
17.03km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Taki piękny był dziś dzień, przynajmniej rano. Słońce wyszło zza chmur jak tylko zaczęłam jechać, a zaraz po moim powrocie znowu się schowało i już dziś nie wyszło. To się nazywa mieć farta do pogody. Zrobiłam w związku z tym średnią pętlę korzystając równiez z tego, że akcję dożywiania przejęło dziś dziecko . Co prawda zabrało obiad ode mnie z domu, ale zawsze miałam więcej czasu.
Dziś temperatura już wyraźnie na plusie. Rano było 3,9 stopnia, teraz nawet około 7 .

Właśnie wschodzi słońce © jolapm

Dziś nikt nie pracował, © jolapm

Miło się jedzie w takim towarzystwie, szczególnie w listopadzie © jolapm

Serwis sieci energetycznej © jolapm

Coś podobnego do śniegu © jolapm

Tu zatrzymałam się, żeby kupić sobie coś do picia. Suszyło mnie coś dziś i to bez powodu © jolapm

Wjazd do Borzęcina od Warszawy © jolapm

Most w Lipkowie po remoncie © jolapm

W lesie sucho © jolapm

Droga lekko przyprószona śniegiem © jolapm
Tradycyjnie, dożywianie i biblioteka plenerowa
-
DST
55.32km
-
Teren
1.00km
-
Czas
03:11
-
VAVG
17.38km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro dziś sobota, więc poranny przejazd tradycyjną trasą
Tradycyjnie, chociaż już bez licznika © jolapm

Rośnie, ale czy gimnazjum, czas pokaże © jolapm

Tradycyjnie w Zielonkach © jolapm
W południe, też juz tradycyjnie, akcja dożywianie

Na Woli nad ranem podobno padał śnieg. Coś prawdy w tym jest, jak widać © jolapm

Odrobina białego puchu na krzewach w parku Szymańskiego © jolapm

Biblioteka plenerowa na Moczydle. Latem mozna nawet usiąść i poczytać. Teraz najwyżej wymienić książki i czasopisma © jolapm

Nad stawem na Moczydle © jolapm Tu już śniegu nie było, podobnie jak na Bemowie
Jeszcze ciepły
-
DST
20.51km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.19km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wystarczą tylko zdjęcia:
Asfalt jeszcze paruje pod walcem© jolapm

Ddr na ukończeniu © jolapm
Dzień na rowerze część II. Dożywianie, spotkanie i poczta
-
DST
32.28km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:01
-
VAVG
16.01km/h
-
Temperatura
-1.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tym razem już na Czarnuli. Jednak tym rowerem lepiej mi się jeździ. Napierw alcja dożywianie, potem akcja umówione spotkanie a na końcu sprawa na poczcie. Wyjechałam w dzień, sporo czasu zmitrężyłam na załatwianie spraw, wróciłam jak się ściemniało.A Czarnula zbuntowała mi się po drodze. Na ostatniej prostej nagle praktycznie przestał jechać. Zablokowało się przednie koło. Zatrzymałam się, ruszyłąm kilka razy hamulec, na wszelki wypadek przestawiłam przerzutkę na inny bieg i rower pojechał dalej już bez problemów.
Tym razem nie staw, ale fosa pokryta lodem © jolapm

Niespodzianka, już wyasfaltowana ddr, przynajmniej na fragmencie © jolapm

Tu jeszcze trwa budowa © jolapm

Jeszcze bez asfaltu © jolapm

Tu wysłałam list © jolapm
Dzień na rowerze etap I
-
DST
18.24km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:10
-
VAVG
15.63km/h
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miałam dziś kilka spraw do załatwienia, a rowerem jest najszybciej. Pierwszy wyjazd z nowymi odcinkami powieści. Przy okazji przejażdżka po lesie. Pojechałam Pszczółką. Jechało mi się jednak byle jak, jakbym nie miała siły. Wróciłam do domu i wymieniłam rower na Czarnulkę, stąd wpis na dwie raty.
Przy nowym Decatlhlonie stawiają maszt? © jolapm
















