Po deszczu
-
DST
50.05km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:50
-
VAVG
17.66km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po wczorajszym deszczu rano nie padało,chociaż było pochmurno. Kolejny raz odwiedziłam Ożarów. Wyjechałam sttamtąd bocznymi uliczkami do Poznańskiej a potem już znanymi drogami. Po drodze nawet wyszło słońce. Jechało się całkiem miło.

Krajobraz po deszczu © jolapm

Jeden staw © jolapm

Słońce przedziera się przez chmury © jolapm

Jesienna ddr © jolapm

Drugi staw © jolapm
Wstrzeliłam się
-
DST
5.73km
-
Czas
00:22
-
VAVG
15.63km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś deszcz od południa. Czekałam, czekałam, nawet zastanawiałam się, czy nie zrezygnować z przejażdżki. Wieczorem wyszłam na spacer z psem. Deszcz padał, ale niezbyt mocny. Stwierdziłam, że jadę, przynajmniej na kilometr, żeby zaliczyć dzień. Nawet sie nie przebierałam, tylko pojechałam w dżinsach. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaczęłam jechać . Jak na zawołanie deszcz przeszedł w mżawkę a po chwili praktycznie przestał padać. Do domu wróciłam w zasadzie sucha.Fakt, że dystans mikry, ale i tak dłuższy niz zakładałam.
Mokra Górczewska po ciemku © jolapm

A to Powstańców Śląskich © jolapm
Przed wieczorem
-
DST
20.34km
-
Czas
01:12
-
VAVG
16.95km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
W południe przestało padać, a przed wieczorem wyjrzało nawet słońce. Za długo nie poświeciło, bo zaraz poszło spać..:)
Zapada zmrok © jolapm

Budowa przy Kocjana oświetlona. Praca wre © jolapm

Czyszczenie studzienek kanalizacyjnych © jolapm
Do szkoły na mieszczuchu
-
DST
6.29km
-
Czas
00:23
-
VAVG
16.41km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz odbierałam dziś wnuczkę ze szkoły. Akurat przestało padać, wiec wsiadłam na miejski. Widać, że to koniec sezonu, bo biegi same się zmieniały, ale dojechałam.
Stąd wyjechałam © jolapm

Tu odstawiłam rower © jolapm
Pszczółka w użyciu
-
DST
20.98km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
16.35km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od rana chmury i deszcz, chociaz nie tak mocny jak zapowiadano. W kazdym razie jak wyjezdżałam nawet nie padało, tylko wiało mokrym. Pod koniec zaczęłó mżyć. Dziś na 20 km zmokłam jednak mniej niż wczoraj na 1,5.Nawet lidlowska wiatrówka nie przemokła.
Deszczowa alejka na Osiedlu Przyjaźń © jolapm

Jesienny amfiteatr © jolapm

Jesienna droga przez las © jolapm
Wieje
-
DST
21.05km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.62km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i to mocno.
Kontrola czasu © jolapm
Ale się najeździłam
-
DST
1.51km
-
Czas
00:07
-
VAVG
12.94km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
ale przynajmniej wyciągnęłam i opłukałam na deszczu Pszczółkę, która biedna obrosła kurzem tak dawno nie była uzywana. To rower na brzydkie dni, a dawno nie padało. Teraz też nie pada.. teraz leje
Mokry dzień © jolapm

Deszcz nadrabia zaległości © jolapm
Późno się obudziłam
-
DST
54.04km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:51
-
VAVG
18.96km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam jak zwykle rano. Tylko dziś ocknęłam się na dobre dopiero jak byłam na Włochach i przypomniałam sobie, że nie włączyłam pod domem zapisu trasy. Stąd tym razem duża różnica w zapisach dystansów. Ostatnio zwiedzam Ożarów i okolice. Dziś zapuściłam się ulicą Duchnicką do końca. Potem polną drogą w prawo wyjechałam na zachodnim skraju Ołtarzewa. Przejechałam Poznańską i już byłam na właściwej drodze do Umiastowa, tylko tym razem jechałam nią od początku. Dalsza trasa jak zawsze.Może prawie jak zawsze..:)
Zapowiada się piękny dzień © jolapm

Na końcu Duchnickiej jest jakaś budowa © jolapm

Staw w Ołtarzewie © jolapm

Dalej nie wiem komu i czemu służą te pomalowane na biało i czerwono kręgi przy polu wzdłuż drogi © jolapm

Ddr przy Warszawskiej, więc jednak troszkę inaczej niż zawsze © jolapm
Nowe drogi i pogotowie ratunkowe, czyli pierwsza setka
-
DST
100.29km
-
Teren
3.00km
-
Czas
05:21
-
VAVG
18.75km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano jak zwykle wybrałam się przez zachodnie wioski zobaczyć postęp prac na remontowanej drodze oraz nowe rondo. Potem z Borzęcina pojechałam kawałkiem drogi , którą jeszcze nie jeździłam. Wyjechałam w Wyględach. Tu odbiłam w prawo i przez Mariew wróciłam na Trakt Królewski. Dojechałam do domu, zdążyłam się przebrać i wypić herbatę, kiedy dostałam telefon, że muszę dowieźć lekarstwa na Bielany. Sprawa pilna, bo to wirus grypy żołądkowej, więc kolejka do łazienki..i nikt nie odważy się wyjść do apteki. .A skoro już miałam powód do ponownego wyjazdu stwierdziłam, że jak będę miała ponad 80 km na liczniku, to już niewiele brakuje do setki. Wracając kręciłam się po Bielanach i Bemowie tak długo aż wykręciłam setkę. To pierwsza w tym roku i pewnie ostatnia, chyba że znowu przypadkiem
Jesienne drzewa © jolapm

Rondo jakie jest każdy widzi © jolapm

Fragment drogi w Borzęcinie też już wyasfaltowany © jolapm

Droga Borzęcin- Wyględy to już nie trakt królewski tylko piach © jolapm

Konie w Mariewie © jolapm
Na Bielany:

Jesienna ddrka © jolapm

W parku jeszcze sporo ludzi, bo dziś dość ciepło © jolapm

Tydzień temu w tym miejscu była jeszcze kawiarnia w namiocie © jolapm

W plenerowej biblioteczce są nawet książki © jolapm

Na koniec zawadziłam o Osiedle Przyjaźń © jolapm
Piątkowa
-
DST
30.21km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
18.31km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nieco wieksze kółko po pracy.
Dziwaczne zdjęcie koscioła na Jelonkach © jolapm

Zdjęcie dla Katanki. Droga z drugiego wiaduktu jest wygładzona, bez wybojów itp. Mozna spokojnie przejechać © jolapm

Kontrola czasu © jolapm
















