Krótko
-
DST
7.31km
-
Czas
00:28
-
VAVG
15.66km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo zimno i wieje.Co gorsze, nie zapowiada się, żeby było cieplej, mają być nawet przymrozki do -5 w nocy..Mogłoby chociaż przestać wiać. Pojechałam bez telefonu, więc jest bez zapisu trasy.
Ulica Dywizjonu 303 © jolapm

Dystans z licznika. Ale się najeździłam :) © jolapm
Nawet nie miałam ochoty wykręcać ptaszka
Śmigus-dyngus, czyli wielkanocna kąpiel w kałuży
-
DST
50.32km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:44
-
VAVG
18.41km/h
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano było -1. A ja wody szukałam dziś od początku, jak widać na zdjęciach. Wybrałam sobie w końcu taką dużą i dość głęboką kałużę, przy której była też duża dziura w asfalcie, w którą to dziurę wskoczyło przednie koło Czarnuli i niestety już nie wyskoczyło.. W efekcie wyszłam z kałuży mokra, ale tylko połowicznie, bo lewą stronę miałam suchą, za to z prawej woda się lała. Tylko , nie wiedzieć czemu, obie rękawiczki nadawały się do wykręcenia. Pozbierałam się, wylałam wodę z buta, wyciągnęłam ubłoconą Czarnulę z wody i usiłowałam zgrabiałymi rękami nałożyć łańcuch, który spadł w czasie kąpieli. Akurat przejeżdżał bardzo sympatyczny młody człowiek, który zapytał, czy trzeba coś pomóc. Z wdzięcznością poprosiłam, żeby założył mi łańcuch, co pan zrobił zręcznie i szybko. Zamieniliśmy dwa słowa na temat życia rowerowego i upierdzielania się w drodze . Jak to pan stwierdził, w końcu o to chodzi, żeby się trochę upier.... I miał rację. Życzył mi dobrego dnia i pojechał dalej, a ja podziękowałam mu serdecznie i ruszyłam w stronę domu. Nie czułam zimna, tylko gołe ręce drętwiały mi początkowo na kierownicy, ale w końcu też się rozgrzały. Miałam jeszcze do zrobienia kawałek drogi, bo kałuża była w Janowie na rogu Pohulanki i Andersa. Na osiedlu dokręciłam jeszcze do okrągłej liczby kilometrów. W domu, nie patrząc że to święta, wrzuciłam wszystkie ubrania (łącznie z majtkami, które też miałam mokre,) do pralki, a sama wzięłam, tym razem gorącą, kąpiel. Poprawiłam kieliszkiem nalewki i teraz piszę opierając się o ciepły kaloryfer.
Straty: rozbite kolano, obite udo i podarte na kolanie spodnie. Cóż, w drugich też trzeba będzie naszyć łatkę
Zyski: dobry humor i radość, że są jeszcze życzliwi ludzie na świecie. Tą drogą jeszcze raz dziękuję młodemu sympatycznemu człowiekowi.
I już nikt nie musi mnie dziś polewać, sama zrobiłam sobie śmigus- dyngus, a właściwie najpierw był dyngus, a potem musiałam szybko śmigać do domu :)

Uliczka ładna, ale kałuże były za małe © jolapm

Stawy w Ołtarzewie, tu mały © jolapm

Obok duzy © jolapm

Rondo w Pogroszewie © jolapm

Moja ulubiona ddr © jolapm

I staw w Borzęcinie. Też mi nie pasował © jolapm

W tym gnieździe chyba nie ma w tym roku bocianów © jolapm

A tu wreszcie znalazłam odpowiednią do kąpieli kałużę :) To ta na zakręcie © jolapm
Przed śniadaniem
-
DST
12.77km
-
Czas
00:43
-
VAVG
17.82km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i to przed śniadaniem wielkanocnym, które w dodatku było u nas, wiec nie miałam zbyt dużo czasu A nawet gdybym miała, to nie wykręciłabym dużo więcej, bo bardzo mocno wiało z zachodu i pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie.
Ranek był słoneczny, ale chłodny © jolapm

Wiało mocnoi z zachodu i na horyzoncie pojawiły sie czarne chmury © jolapm

Niebo jest coraz czarniejsze © jolapm

A na wschodzie jeszcze było widać słońce © jolapm
Dziś pechowo
-
DST
30.60km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:47
-
VAVG
17.16km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
To tak dla odmiany po wczorajszym, żeby mi się z radości we łbie nie przewróciło. przejazd w dwóch kawałkach. Rano nie padało, ale zanim sie wygrzebałam, a robiłam to dziś wyjątkowo długo, deszcz zaczął kropić jak tylko zeszłam na dół. Liczyłam, że może mu przejdzie ochota, ale przy Radiowej zawróciłam. I dobrze zrobiłam, bo już na osiedlu padało solidnie. Drugi przejazd zaraz po południu, kiedy wypogodziło się i nawet wyjrzało słońce. W drodze co prawda spadło kilka kropli deszczu, jednak się nie rozpadało. Za to zapisując trasę musiałam coś przycisnąć i poszła w ...... już nie będę pisać , gdzie..Tak więc mapka tylko jedna.
Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych świąt

Jedyne zdjęcie z pierwszego przejazdu © jolapm
Nawet ptaszek przypomina ptaszka, któremu ktoś dał w dziób:)

Będzie brakujące pasmo Lazurowej © jolapm

Staw przy kościele w Bliznem © jolapm
Moja mama mówi, że w sobotę chociaż na moment zawsze wygląda słońce © jolapm

Forsycje dla Katanki © jolapm
Miałam farta
-
DST
20.31km
-
Czas
01:12
-
VAVG
16.93km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo skończyłam przejażdżkę tuż przed deszczem
Niebo było zachmurzone © jolapm

Deszcz wisiał w powietrzu, ale spadł zaraz po moim powrocie do domu © jolapm
Kwiecień -plecień
-
DST
20.19km
-
Czas
01:08
-
VAVG
17.81km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
przeplata dziś cały dzień, tylko nie widać w tej przeplatance lata..:) Najpierw słońce, po drodze na technicznej złapał mnie deszcz z gradem, a na koniec znowu wyszło słońce.
Słońce © jolapm

Chmury © jolapm

Deszcz © jolapm

Umyta ddr © jolapm

Znowu słońce © jolapm
Mokro i zimno
-
DST
20.19km
-
Czas
01:10
-
VAVG
17.31km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano świeciło nawet słońce, a potem zrobiło się mokro, bo zaczął padać deszcz. Według pogodynki przerwa w opadach miała być około 15.00. Jak wyjeżdżałam nie padało, więc dokładałam sobie trasy. Zmoczyło mnie trochę na Grotach, ale to tez nie był mocny deszcz, raczej silna mżawka. W zasadzie pada dopiero teraz. I nie zapowiada się, żeby w następnych dniach miało być coś lepiej.
A zimno przy tym paskudnie.
Za to ptaszek ładny:)

Zmokły pies © jolapm

Czekając na zielone © jolapm
Chłodno, ale ładnie
-
DST
20.78km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:15
-
VAVG
16.62km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
a skoro ładnie, to do lasu, tym bardziej, że wieje dość mocno, a w lesie cisza.
Słoneczny poranek © jolapm

W lesie słychać tylko ptaki © jolapm
Ale ogon :)))
Ciepło
-
DST
25.48km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:31
-
VAVG
16.80km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niestety podobno tylko chwilowe, bo już od jutra zapowiadają ochłodzenie. Jednak ten jeden dzień ciepła zrobił swoje.
Już kwitną © jolapm

Wystarczyło trochę słońca © jolapm

Zawilce © jolapm
Niedziela
-
DST
61.21km
-
Czas
03:33
-
VAVG
17.24km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
więc nieco dłuższy przejazd, tym bardziej, że byłam na koniec umówiona w parku na Woli.
Pusta Arkuszowa © jolapm

W Laskach © jolapm

W Truskawiu © jolapm

Staw w Zielnokach musi być :) © jolapm

A ten dalej stoi © jolapm

Przy Nowolazurowej panowie sadzili dziś drzewka © jolapm

Wycinka drzew nadal trwa © jolapm

Sowiński w okopach Woli © jolapm

W parku Szymańskiego postawili takie ogromne donice. Tu niebieskie © jolapm

A tu czerwone © jolapm

Sztuczna rzeka © jolapm

Ulica Jana Krysta na Woli © jolapm

Dziś palmowa niedziela. Stragany z palmami i kwiatami przy rondzie na Olbrachta © jolapm

Zamknięty przejazd na Jelonkach © jolapm
















