Znowu rano
-
DST
25.06km
-
Czas
01:16
-
VAVG
19.78km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano lampka ustaliła mi trasę. Ślubny zamienił mi wczoraj lampki, ponieważ bałam się, że tę dużą zgubię, jak będzie się aż tak przechylać. Dostałam więc małą lampkę z 5 diodami. Świeciła pięknie do pierwszego podskoku na nierównej drodze, gdzie zrobiła brzdęk i wylądowała na kostce, oczywiście przestając świecić. Ponieważ mgła była gęsta jak mleko, z konieczności wybrałam drogi, gdzie nie jeżdżą samochody. Trasa wyszła tradycyjna. I tradycyjnie skoro świt bez światła
Zdjęcia potem, bo zaraz zbieram się na marsz charytatywny firmy ECCO. Robię to bez przekonania, ale lubię chodzić, no i czego się nie robi dla wnuków..:))
Ciemno i mgła
© jolapm
Gęsta mgła
© jolapm
Mgła nad S8
© jolapm
Urosły nowe dynie
© jolapm
Po powrocie miałam włosy mokre od mgły :)
A na ecco-spacerze przeszliśmy 7,75 km :)
Przerwa w deszczu
-
DST
24.97km
-
Czas
01:22
-
VAVG
18.27km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj nie jeździłam, chyba pierwszy raz od początku lipca. Niestety jak wychodziłam z pracy już padało, a przestało dziś około 13. Skorzystałam i szybko wskoczyłam na rower. Niestety telefon z GPS rozładował mi się, więc dziś bez mapki. Zdjęcia robiłam swoją codzienną Nokią. Objechałam tradycyjnie, sprawdziłam postęp prac na drogach i wróciłam do domu. A na dworze słońce wychodzi zza chmur...:)
Jezdnia już gotowa, położono kolejną warstwę asfaltu
© jolapm
Tędy miejscowi wyjeżdżają omijając szlabany
© jolapm
Na słupie zasadź bluszcz
© jolapm
Żółta koparka w Lipkowie
© jolapm
Budowa kanalizacji w Zielonkach Parceli
© jolapm
Ddr na jezdniach przy rondzie na Górczewskiej są wyraźnie oznaczone
© jolapm
Zdjęcia z Nokii są ładniejsze :)
Przed świtem
-
DST
20.20km
-
Czas
01:10
-
VAVG
17.31km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam o 5.00 rano, kiedy jeszcze było całkiem ciemno. Później nie będę miała czasu, bo z pracy wyjdę pewnie około 20.00. Wykonałam zwykły objazd najbliższej okolicy. Wypróbowałam nową lampę, która rzeczywiście dobrze świeci. Widziałam o tej porze kilku rowerzystów, ale oprócz mnie tylko jeden miał świecące lampki. Bez lampek jeżdżą głównie młodzi, którzy pewnie uważają, że takie gwiazdy jak oni świecą swoim blaskiem ;))
Dziś przekroczyłam 4 tysiące km w tym roku :)
przed świtem
Dystans z licznika, bo przypadkiem dotknęłam telefonu i kilometr przed domem skończył mi zapisywać trasę. Nie ma to jak ekran dotykowy :)
Górczewska o 5 rano
© jolapm
Wjazd na techniczną przy S8 . Już świta
© jolapm
Stare Babice o świcie
© jolapm
Zadania do wykonania
-
DST
26.41km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:34
-
VAVG
16.86km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Coś, delikatnie mówiąc, siada mi połączenie sieciowe w komputerze, czyli mam powtórkę z rozrywki.. Ślubny obejrzał, poprawił. Opisałam szczegółowo dzisiejszy przejazd, wcisnęłam "zapisz" i.. w tym momencie znowu rozłączyło. Nie zaklęłam, tylko nie będę się rozpisywać. Najpierw na siusiu z Debetem ( "znajomy" pies ), potem po bilety na marsz charytatywny do Reduty. Powrót Alejami przez Włochy, a na koniec przejazd przez Groty.
Temperatura typowo lipcowa. we wrześniu trudna do zniesienia. Będzie zmiana pogody. Deszcz już wisi w powietrzu
zadaniowo 
Dopiero tu przypomniałam sobie o zdjęciach
© jolapm
Biurowce w Alejach
© jolapm
Skrzyżowanie z Popularną
© jolapm
Dwupoziomowe skrzyzowanie z Łopuszańską
© jolapm
Gdzie jest ta droga?
-
DST
40.22km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
20.11km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nie chciało mi się jechać dziś na drugą stronę Wisły, postanowiłam za to znaleźć inna drogę niż gdańska do powrotu z nowego centrum handlowego w Łomiankach. Ktoś mi kiedyś opowiadał, że tam można przejechać przez las nie wjeżdżając wcale na gdańską. Muszę przyznać, że "prawie" mi się udało, to znaczy pojechałam techniczna wzdłuż ekranów, przejechałam na drugą stronę, wśród zabudowań pojechałam na wschód, potem skręciłam w pierwszą asfaltową poprzeczną i dojechałam tu.. czyli do lasu.
Tu dojechałam. Zagrodzony teren lesny
© jolapm
Znowu skręciłam i znowu dojechałam ..do gdańskiej:) Po tej stronie jednak było początkowo szutrowe pobocze, które dalej zmieniło się w polną ścieżkę. Udało się jednak dojechać do świateł, a po drugiej stronie była ulica Wójcickiego. Stąd już wiedziałam którędy do domu. Wstyd się przyznać, ale dopiero dziś zorientowałam się, że huta jest tuż za Metrem Młociny i kilka razy jechałam już tamtędy, tylko nigdy nie patrzyłam w bok :). Na koniec dokręcanie po Bemowie. Przy rondzie na Radiowej zobaczyłam maszerujące czwórkami wojsko. Domyślam się, dokąd maszerowali..
droga 
Ddr na Górczewskiej już otwarte
© jolapm
Pusty parking przy CH w Łomiankach
© jolapm
Pusta szosa do Gdańska
© jolapm
Pierwsze zdjecie huty
© jolapm
Wojsko idzie na ćwiczenia? Nie
© jolapm
Jak wyjeżdżałam było tylko 8 stopni, szybko jednak wyszło słońce.
Wlazł kotek na płotek i ..
-
DST
45.35km
-
Teren
1.50km
-
Czas
02:19
-
VAVG
19.58km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Z różnych przyczyn nic nie wyszło z planowanych na dziś wyjazdów, pozostała mi tylko jazda rowerem. Tu sobie trochę pojeździłam. Najpierw po mieście, potem poza miasto, ale w zasadzie cały czas znanymi drogami. Dopiero w Borzęcinie skręciłam zaraz za kościołem w prawo (jechałam w stronę Warszawy) i wyjechałam na drogę, której jeszcze nie znałam. Droga asfaltowa, prościutka prowadząca przez Topolin do Pogroszewa. W drodze mijałam biegaczy, możliwe, że to znowu półmaraton. Niektórzy panowie wyglądali nobliwie. Z Pogroszewa już prosto do domu.
Rano było rześko..:)
kotek i biegi 
Urząd Gminy Izabelin
© jolapm
Wlazł kotek na płotek i ..ledwie go widać :)
© jolapm
A tu ucieka
© jolapm
Gdzie strumyk płynie z wolna
© jolapm
Maszyny na Trakcie Królewskim. Budowa kanalizacji
© jolapm
Tą drogą jeszcze nie jechałam. Wyjazd z Borzęcina
© jolapm
Ucieczka biegaczy. Peleton biegł nieco później
© jolapm
Zbiory. Pole cebuli
© jolapm
Codzienna norma
-
DST
23.78km
-
Czas
01:12
-
VAVG
19.82km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Musiałam się zmieścić między pracą, wymianą pieczątki ( zrobili mi z błędem0 a meczami, w które dziś obrodziło. Pojechałam znowu przez wiadukt nad S8 ten bliżej Połczyńskiej po którym bardzo rzadko coś jeździ, bo nie ma tam dobrego dojazdu. Znalazłam przy okazji osiedle bloków, nie wiem, czy są w Macierzyszu czy w Szeligach. Dalej sprawa prosta jak droga przez Strzykuły, Zielonki i Babice do domu.
Za to w pogodzie lato, zgodnie z kalendarzową pora roku :)
norma 
Bloki w Szeligach czy w Macierzyszu, trudno stwierdzić
© jolapm
Przebudowa - na tym odcinku bez zmian
© jolapm
Szybka poranna..
-
DST
21.28km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
19.06km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poranna szybka przejażdżka bez specjalnych wzruszeń i atrakcji. Trasa jak zwykle z małymi modyfikacjami. Dawno nie jeździłam slalomem :)
poranny slalom 
Las w porannym słońcu
© jolapm
Slalom między brzozami
© jolapm
Drugim wiaduktem
-
DST
25.01km
-
Teren
1.50km
-
Czas
01:19
-
VAVG
18.99km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Oczywiście nad S8. Drugim, czyli tym bliżej Połczyńskiej, prowadzącym od szutrowej drogi po jednej stronie, do asfaltu a potem znowu szutru po drugiej stronie. Skręciłam w bok na techniczną, pojechałam alejką parkową, która jeszcze rok- dwa lata temu wyglądała całkiem ładnie. Dziś jest zaniedbana. Potem polną ścieżką między płotem a kukurydzą dojechałam do kolejnej ubitej drogi, dopiero dalej dojechałam do asfaltu w Macierzyszu. Tutaj w prawo i prosto do Strzykuł, przez Zielonki , Babice, Groty do domu. W sumie wyszło nieco więcej niż zawsze, bo 25 km.
wiadukt i wertepy 
Wjazd na wiadukt
© jolapm
S8 z wiaduktu
© jolapm
Zaniedbana alejka
© jolapm
Polna ścieżka
© jolapm
Pod wiatr i z wiatrem
-
DST
20.47km
-
Czas
01:08
-
VAVG
18.06km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pizgawica na dworze straszna. To już trwa od wczoraj, chociaż dziś już się wypogodziło i wyszło słońce. Wiatr też jakby ciut zelżał po południu. Pojechałam prosto droga lesznowską do Zielonek Parcele, tam skręciłam na Zielonki Wieś i przez las dojechałam do drogi w przebudowie. Tu dwa zdjęcia i szybki powrót z wiatrem do domu.
pod wiatr 
Ciekawie przycięty krzew- reklama krzewów do ogrodu
© jolapm
Nowy asfalt w stronę Lipkowa
© jolapm
















