Do szkoły na mieszczuchu
-
DST
6.29km
-
Czas
00:23
-
VAVG
16.41km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy raz odbierałam dziś wnuczkę ze szkoły. Akurat przestało padać, wiec wsiadłam na miejski. Widać, że to koniec sezonu, bo biegi same się zmieniały, ale dojechałam.
Stąd wyjechałam © jolapm

Tu odstawiłam rower © jolapm
Pszczółka w użyciu
-
DST
20.98km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:17
-
VAVG
16.35km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Od rana chmury i deszcz, chociaz nie tak mocny jak zapowiadano. W kazdym razie jak wyjezdżałam nawet nie padało, tylko wiało mokrym. Pod koniec zaczęłó mżyć. Dziś na 20 km zmokłam jednak mniej niż wczoraj na 1,5.Nawet lidlowska wiatrówka nie przemokła.
Deszczowa alejka na Osiedlu Przyjaźń © jolapm

Jesienny amfiteatr © jolapm

Jesienna droga przez las © jolapm
Wieje
-
DST
21.05km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.62km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i to mocno.
Kontrola czasu © jolapm
Ale się najeździłam
-
DST
1.51km
-
Czas
00:07
-
VAVG
12.94km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
ale przynajmniej wyciągnęłam i opłukałam na deszczu Pszczółkę, która biedna obrosła kurzem tak dawno nie była uzywana. To rower na brzydkie dni, a dawno nie padało. Teraz też nie pada.. teraz leje
Mokry dzień © jolapm

Deszcz nadrabia zaległości © jolapm
Późno się obudziłam
-
DST
54.04km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:51
-
VAVG
18.96km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjechałam jak zwykle rano. Tylko dziś ocknęłam się na dobre dopiero jak byłam na Włochach i przypomniałam sobie, że nie włączyłam pod domem zapisu trasy. Stąd tym razem duża różnica w zapisach dystansów. Ostatnio zwiedzam Ożarów i okolice. Dziś zapuściłam się ulicą Duchnicką do końca. Potem polną drogą w prawo wyjechałam na zachodnim skraju Ołtarzewa. Przejechałam Poznańską i już byłam na właściwej drodze do Umiastowa, tylko tym razem jechałam nią od początku. Dalsza trasa jak zawsze.Może prawie jak zawsze..:)
Zapowiada się piękny dzień © jolapm

Na końcu Duchnickiej jest jakaś budowa © jolapm

Staw w Ołtarzewie © jolapm

Dalej nie wiem komu i czemu służą te pomalowane na biało i czerwono kręgi przy polu wzdłuż drogi © jolapm

Ddr przy Warszawskiej, więc jednak troszkę inaczej niż zawsze © jolapm
Nowe drogi i pogotowie ratunkowe, czyli pierwsza setka
-
DST
100.29km
-
Teren
3.00km
-
Czas
05:21
-
VAVG
18.75km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano jak zwykle wybrałam się przez zachodnie wioski zobaczyć postęp prac na remontowanej drodze oraz nowe rondo. Potem z Borzęcina pojechałam kawałkiem drogi , którą jeszcze nie jeździłam. Wyjechałam w Wyględach. Tu odbiłam w prawo i przez Mariew wróciłam na Trakt Królewski. Dojechałam do domu, zdążyłam się przebrać i wypić herbatę, kiedy dostałam telefon, że muszę dowieźć lekarstwa na Bielany. Sprawa pilna, bo to wirus grypy żołądkowej, więc kolejka do łazienki..i nikt nie odważy się wyjść do apteki. .A skoro już miałam powód do ponownego wyjazdu stwierdziłam, że jak będę miała ponad 80 km na liczniku, to już niewiele brakuje do setki. Wracając kręciłam się po Bielanach i Bemowie tak długo aż wykręciłam setkę. To pierwsza w tym roku i pewnie ostatnia, chyba że znowu przypadkiem
Jesienne drzewa © jolapm

Rondo jakie jest każdy widzi © jolapm

Fragment drogi w Borzęcinie też już wyasfaltowany © jolapm

Droga Borzęcin- Wyględy to już nie trakt królewski tylko piach © jolapm

Konie w Mariewie © jolapm
Na Bielany:

Jesienna ddrka © jolapm

W parku jeszcze sporo ludzi, bo dziś dość ciepło © jolapm

Tydzień temu w tym miejscu była jeszcze kawiarnia w namiocie © jolapm

W plenerowej biblioteczce są nawet książki © jolapm

Na koniec zawadziłam o Osiedle Przyjaźń © jolapm
Piątkowa
-
DST
30.21km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:39
-
VAVG
18.31km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nieco wieksze kółko po pracy.
Dziwaczne zdjęcie koscioła na Jelonkach © jolapm

Zdjęcie dla Katanki. Droga z drugiego wiaduktu jest wygładzona, bez wybojów itp. Mozna spokojnie przejechać © jolapm

Kontrola czasu © jolapm
Biała droga
-
DST
31.46km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:43
-
VAVG
18.33km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tak przynajmniej nazywa tę drogę mój miły Gość na blogu. Rzadko tędy jeżdżę, ale tym razem się wybrałam. A potem na Radiowej mój telefon przestał zapisywać trasę, nie wiem dlaczego, musiał zgubić zasięg.
Kontrola czasu © jolapm

Biała droga © jolapm

Wjazd do lasu © jolapm
Na upór nie ma lekarstwa
-
DST
2.48km
-
Czas
00:11
-
VAVG
13.53km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt miejski
-
Aktywność Jazda na rowerze
Białystok powitał mnie deszczem, więc tym razem nie wzięłam roweru, zeby dojechać do celu. Za to wieczorem musiałam zrobic chociaż kilometr. Wypożyczyłam mieszczucha i objechałam osiedle. Niestety, rowerowi nie działały światła,a ciemno było jak nie powiem gdzie i u kogo. Za to deszcz uparł się, zeby jednak mnie polać. Na szczęście intensywny padał krótko.
Stacja rowerowa © jolapm

Po drodze były i takie niespodzianki jak budowa ronda© jolapm

Deszczowa ddrka © jolapm

Deszczowy wieczór w Białymstoku © jolapm
Inaczej niż zawsze
-
DST
23.10km
-
Czas
01:16
-
VAVG
18.24km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
W niedzielę kupiłam czapeczke i rękawiczki, chociaz weszłam po buty. Tym razem wybrałam sie do innego sklepu tej samej sieci, I tam akurat były buty w moim rozmiarze. Przy okazji zrobiłam rundke po Bielanach. I w ogóle nie wjechałam do lasu. O braku kontroli czasu nie wspomnę:)
I w ten oto sposób przekroczyłam dziś 8 tysięcy kilometrów. Trochę wcześniej, bo chciałam zrobić to do końca września
Na Młocinach © jolapm
















