Słoneczne -5
-
DST
35.04km
-
Czas
02:31
-
VAVG
13.92km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jechałam spacerkiem, chociaż wydawało się, że nie jest tak źle. Jednak grubsza odzież robi swoje, do tego fragmenty lodu na bocznych uliczkach i sfatygowana już Pszczółka zrobiły swoje. Ale dobrze było. Wyciągnęłam swoje futrzane rękawiczki, bardziej sfatygowane niż rower, ale ręce mi w nich nie marzną wcale.
Na Osiedlu Przyjaźń © jolapm
Techniczna przy S8 © jolapm
Tu miała być policja konna, ale zanim wyjęłam i włączyłam telefon, już mi odjechali. Coś jednak uchwyciłam © jolapm
Po pracy
-
DST
20.04km
-
Czas
01:24
-
VAVG
14.31km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Chłodno, ale słonecznie i sucho, więc bardzo przyjemnie się jechało. Tylko moja Pszczółka już zgrzyta po solankowych kąpielach.
© jolapm
© jolapm
Kapryśna pogoda
-
DST
20.18km
-
Czas
01:28
-
VAVG
13.76km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
O 5.30 na termometrze było +8, a o 7.30 już tylko + 1. Do tego wieje chłodem i sypie manną z nieba. Miałam do załatwienia dwie sprawy, więc pojechałam rowerem. 
Partactwo. Wystarczyła chwilowa odwilż i już na nowej ddr powstała dłuuuuga kałuża. © jolapm
A tu ddr już posypana śnieżną kaszką © jolapm
Odwilż i deszczowe kółeczka
-
DST
10.08km
-
Czas
00:48
-
VAVG
12.60km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano ślizgawka, że nie dało się iść, a po pracy już wszystko płynęło. Tym razem z jazdą wstrzeliłam się w deszcz, który padał krótko, ale dość intensywnie. Ciuchy na a ja przy kaloryferze.:)
Mokro © jolapm
Poranne kółeczka
-
DST
10.08km
-
Czas
00:58
-
VAVG
10.43km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
po osiedlowym terenie zielonym. Wolno, żeby nie zaliczyć gleby lub nie rozjechać jakiegoś pieszego czy psa.
Osiedlowe tereny zielone, a może białe..? © jolapm
Minimalnie
-
DST
2.60km
-
Czas
00:14
-
VAVG
11.14km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj zrobiłyśmy z koleżanką jakieś 10 km, z tego 3/4 po lesie. Niestety piechotą. Było nawet kilku rowerzystów, ale na takie trasy trzeba mieć górala na szerokich oponach.
Wczoraj w lesie © jolapm
Po dwóch dniach przerwy w rowerowaniu spowodowanej opadami śniegu i ślizgawką, dziś już mnie poniosło chociaż na momencik. Z porannych - 10,8 akurat zrobiło się -1, wyszło słoneczko i na osiedlowych głównych drogach zrobiła się słona breja. Zrobiłam jedno kółko i wróciłam do domu. 
Tak wyglądają osiedlowe drogi © jolapm
Dla zasady
-
DST
2.15km
-
Czas
00:12
-
VAVG
10.75km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Malutkie kółeczko po osiedlu, bo ślisko. Jeszcze nie zdążyli posypać. A zaraz do pracy.
© jolapm
W południe
-
DST
20.61km
-
Czas
01:24
-
VAVG
14.72km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
I wreszcie poza osiedle. Miałam po drodze sprawę do załatwienia, więc troszkę mi się zeszło. W drodze powrotnej zaczęło sypać manną z nieba.
Nowa ddr po lewej stronie Piastów Śląskich już skończona © jolapm 
Pszczółka na parkingu © jolapm
Znowu wieczorem
-
DST
10.10km
-
Czas
00:48
-
VAVG
12.62km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
i znowu z braku czasu w dzień. Zaczyna mi się podobać wieczorowa jazda.
Wieczorem © jolapm
Wieczorem, tak dla zasady
-
DST
5.11km
-
Czas
00:24
-
VAVG
12.78km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
rano było ślisko, mało czasu i perspektywa długiego i ciężkiego dnia w pracy, więc wybrałam rekreację koteczka.
Wieczorem było już przyjemnie, chociaż wiało z zachodu. Tylko znowu brakowało czasu. Jednak wyciągnęło mnie na rower, a wcale nie miałam takich planów 
Rano pozazdrościłam kotkowi © jolapm
Na rower wybrałam się wieczorem © jolapm
















