Sobotni ranek
-
DST
41.15km
-
Czas
02:01
-
VAVG
20.40km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano pogoda nie zachęcała do jazdy, było szaro, na niebie ciemne chmury, nadal wiało, chociaż słabiej niż wczoraj. Do tego nie miałam czasu, bo musiałam wrócić przed ósmą do domu. W sumie przejazd bez historii.
Jedyny postój na trasie © jolapm
Jednak się udało
-
DST
22.14km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:08
-
VAVG
19.54km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zmiana pogody, wiało mocno, przez całe popołudnie padało i kiedy już miałam wrażenie, że pogoda mnie dziś pokona, nagle przestało padać, a pod koniec przejazdu nawet wyszło słońce
Dzis już autobus z nosem © jolapm

Zaczęła się wycinka drzew pod budowę linii tramwajowej © jolapm
Tym samym przekroczyłam dziś 4 000 kilometrów w tym roku. Ładny zrobiłam sobie prezent , bo dziś mam drugie urodziny, skończyłam 18 lat.
Minęliśmy się o centymetry
-
DST
41.12km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:00
-
VAVG
20.56km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na moje szczęście, bo pan ze skręcającego samochodu widział mnie, ale nie raczył wyhamować, chociaż byłam na ddr przy drodze z pierwszeństwem. Ja również już nie zdążyłabym, więc przyspieszyłam i przemknęłam szybko tuż przed maską. Nawet nie chciało mi się zatrzymywać, żeby powiedzieć panu co myślę na jego temat. Jak wyjeżdżałam świeciło słońce, ale na zachodzie wisiały już ciemne chmury. Pierwszy raz pokropiło mnie już w Klaudynie, potem w Hornówku a na koniec na Górczewskiej tuż przed domem. Krople były ciepłe i chyba suche :), bo nawet śladu na mnie nie zostawiały.
Na zachodzie wisiały czarne chmury © jolapm

Na drogach jeszcze pusto © jolapm

To miał być autobus dla wnuka, ale nie zdążyłam © jolapm
Tym razem miałam cel
-
DST
27.79km
-
Teren
3.00km
-
Czas
01:24
-
VAVG
19.85km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ponieważ wnuczek zostawił u nas kluczyk do szafki w szkolnej szatni, miałam cel wyjazdu, na który i tak zamierzałam wybrać się wieczorem. Przynajmniej raz miałam inną niż codzienna trasę.
W parku na Forcie Bema tłumy rowerzystów © jolapm

Pies pasażer © jolapm

Zachód słońca © jolapm
Wschód słońca
-
DST
23.02km
-
Teren
2.00km
-
Czas
01:08
-
VAVG
20.31km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niemal ta sama trasa co wczoraj, ale dziś to wschodzące słońce. Co prawda było już dość wysoko, ale wcześniej nie chciało mi się wstać ( a nie spałam). Może w dzień, kiedy nie muszę iść do pracy wyjadę około 4.00 i wtedy będzie prawdziwy wschód.
Wschód słońca © jolapm

Wschód słońca © jolapm

Wschód słońca © jolapm
I jeszcze obrazek z pola

Polne kwiaty © jolapm
O zachodzie słońca
-
DST
22.10km
-
Czas
01:03
-
VAVG
21.05km/h
-
Temperatura
26.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poczekałam aż się nieco schłodzi, bo dziś było gorąco, chociaż i tak chłodniej niż zapowiadali.
A zdjęć nie będzie, bo mojej Nokii znowu odbiło i skasowała wszystkie zdjęcia z karty pamięci. A miałam taki ładny zachód słońca :(
Jednak są, nie ma to jak mieć męża informatyka

Zachód słońca © jolapm

Zachód słońca © jolapm
W normie
-
DST
50.27km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:33
-
VAVG
19.71km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś już z samego rana pojechałam najpierw nad Wisłę. Różnica w poziomie wody jest zasadnicza. Dopiero teraz Wisła wróciła do normy. Potem miałam okazję przejechać boczną uliczką Rokokową do Wólczyńskiej i potem jeszcze raz skręciłam w bok w Izabelinie, żeby chociaż troszkę zmienić trasę. Z powrotem przywiało mnie z wiatrem.
Nad Kanałem Marymonckim © jolapm

Wisła wróciła do normy © jolapm

Tą sympatyczną uliczką dojechałam do Wólczyńskiej © jolapm

Nie miałam dziś ochoty jeździć po opłotkach, wybrałam Wólczyńską © jolapm
Pod wieczór
-
DST
35.35km
-
Czas
01:41
-
VAVG
21.00km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po ale nie na działce zrobiłam na szybko przejazd jak zwykle po okolicy, tym razem zaczynając od Macierzysza a kończąc w Babicach. Pogoda dziś piękna zarówno na działkę jak i na rower. Nie za zimno, nie za ciepło, tak w sam raz.
Mój towarzysz w słoneczne dni © jolapm

Na dole budynku ludzie ćwiczą na dziwnych urządzeniach. Muszę zobaczyć to kiedyś z bliska © jolapm

Około 21 w sobote też już pusto na drodze © jolapm
Po deszczu
-
DST
21.11km
-
Czas
01:02
-
VAVG
20.43km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po pracy, po przywiezieniu wnuków, po deszczu.
Straż Pożarna kończy gaszenie altanki na działce © jolapm
Po paczkę
-
DST
8.21km
-
Czas
00:32
-
VAVG
15.39km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ponieważ kurier GLS nie dotrzymał słowa i nie dowiózł mi przesyłki ( nie pierwszy raz ), więc musiałam pojechać sama do punktu odbioru. Paczka nie była duża, ale ciągle spadała mi z bagażnika. Musiałam zatrzymywać się i poprawiać. W końcu zamocowałam ją tak, że spokojnie objechałam Jelonki i wróciłam do domu. Średnia prędkość wyszła jednak zawrotna :). Na dworze jest obrzydliwie ciepło.
W parku na Jelonkach © jolapm
















