Miękkie lądowanie i skrócona trasa
-
DST
17.33km
-
Czas
01:02
-
VAVG
16.77km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeszcze kropiło jak wyjeżdżałam, ale intensywniej musiało padać w nocy, bo wszędzie były mniejsze lub większe kałuże. Na Połczyńskiej przednie koło " omskło" mi się na nierównym mokrym chodniku i sprawdziłam, że trawnik obok jest mięciutki, bo nasiąknięty wodą. Jednym słowem miałam miękkie lądowanie..A trasę skróciłam, bo kiedy dojechałam do technicznej zostałam odwołana przez dziecko, które zaproponowało mi współne zakupy..Nie jest trudno domyślić się, po co dorosłemu dziecku mama na zakupach. Wróciłam więc szybko do domu po kartę kredytową :)
Rano było mokro © jolapm

Licznik stoi, robotnicy pracują © jolapm

Kontrola czasu © jolapm
Trzy przejazdy na dwóch rowerach
-
DST
40.39km
-
Teren
5.00km
-
Czas
02:23
-
VAVG
16.95km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza znowu przed świtem, druga jak zwykle po pracy przez las, a trzeci przejazd najkrótszy odebranym z serwisu Krossem synowej. Jedzie się nim teraz bardzo dobrze, a najbardziej podoba mi się prosta szeroka kierownica. Dystans minimalny, nawet z objazdem osiedla, więc doliczę go Czarnuli.
Przed świtem:

Piękny kolor nieba © jolapm
Przez las:

Wiosna na bagnach © jolapm
Z serwisu:

Kross Evado © jolapm
Miało padać
-
DST
20.30km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:09
-
VAVG
17.65km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
ale nie padało..Za to wreszcie był dzień z normalną na tę porę roku temperaturą. Oczywiście nie miałam czasu na dłuższą jazdę..
Ooo, to jubileuszowy setny przejazd,( a właściwie wpis,bo przejazdów było więcej) w tym roku.

Wiosna przyszła © jolapm

Kwitną drzewa © jolapm

I krzewy za płotem © jolapm
Tak, wiem, pogięło mnie...
-
DST
19.51km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:06
-
VAVG
17.74km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro obudziłam sie już tak wcześnie i wiedziałam, że po południu nie będę miała czasu a na dodatek zapowiadali deszcz..co innego mi zostało?
Górczewska po ciemku © jolapm

Zaczyna się świt © jolapm
Pod wieczór
-
DST
20.39km
-
Teren
4.00km
-
Czas
01:10
-
VAVG
17.48km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wcześniej nie miałam czasu. A wieczorem jechało się miło i przyjemnie. Nie wiało i nie było już tak gorąco.
Słońce idzie już spać © jolapm

Ulica Agawy w Kwirynowie kończy się ( lub zaczyna) takim żwirkiem © jolapm

Powrót o zmroku © jolapm
Wolno, ale szybko
-
DST
21.78km
-
Teren
5.00km
-
Czas
01:20
-
VAVG
16.34km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo nie miałam ani siły ani czasu. Oj, jak ciężko się dziś jechało. Było za ciepło chyba nie tylko mnie, bo Czarnula też chrzęściła i zgrzytała. Coś kiepsko jeździ, a przecież niedawno była na przeglądzie.
Po drodze załatwiłam służbową sprawę. Zajęło mi to dosłownie chwilę, nawet nie zapinałam roweru © jolapm

Sznur aut w stronę Warszawy, chociaż to godziny powrotu z pracy © jolapm

Kontrola czasu © jolapm
I wszystko byłoby pięknie
-
DST
67.03km
-
Teren
5.00km
-
Czas
03:48
-
VAVG
17.64km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
gdyby tak mocno nie wiało. Po wczorajszej w zasadzie bezwietrznej pogodzie, dziś niestety wiało z południa. Rano nawet bardziej niż w południe, kiedy udało mi się wyciagnąć na przejażdżkę ślubnego. To chyba pierwsza jego "wycieczka" w tym roku. Powrotu z serwisu nie liczę, bo to mniej niz kilometr.
Rano cztery stopnie, w południe 14..
Przejazd poranny:

Nowe osiedle. Za mało parkingów, a moze za dużo aut? © jolapm

Ulica Coopera kończy się tak © jolapm

Wschód słońca nad stawem © jolapm
W południe:

Jedziemy przez las © jolapm

W lesie dziś tłumy. Z trudem udało się zrobić zdjęcie bez człowieka © jolapm
O, już są mapki :)
Po działce
-
DST
30.25km
-
Czas
01:35
-
VAVG
19.11km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
czyli po powrocie, pod wieczór jechało się lekko i przyjemnie.
A moich mapek dalej tutaj nie ma, chociaż w navi już są Podobno nie tylko ja mam problemy, ale niektórym już się pokazały.
Dzień jest już wyraźnie dłuższy © jolapm

I mam towarzystwo © jolapm

Tradycyjnie © jolapm

"Słońce już gasło © jolapm

Wieczór był ciepły i cichy.." © jolapm
Na zwolnionych obrotach
-
DST
20.26km
-
Czas
01:13
-
VAVG
16.65km/h
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jechałam wolno, nawet bardzo wolno. Szczególnie pod dość silny dziś wiatr. Jestem po prostu i zwyczajnie zmęczona.Już myślałam, że navime w końcu zaczęło działać, bo udało mi się zgrać mapki z telefonu, ale wgrać ich tutaj nadal nie mogę. Zamiast trasy pokazuje się strona tytułowa. Trwa to już czwarty dzień. Ciekawe, kiedy naprawią. 
Po porannym deszczu w południe wyszło słońce © jolapm

Na polance w lesie juz palą ognisko © jolapm
Za wcześnie
-
DST
40.19km
-
Teren
2.00km
-
Czas
02:18
-
VAVG
17.47km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
wyjechałam rano z domu, a że nie miałam czasu czekać ani jechać dalej, znowu musiałam zrobić drugi przejazd, bo miałam do załatwienia sprawę na mieście.
Trzeci dzień nie mogę przesłac trasy z telefonu na stronę navime, a te przesłane nie wyświetlają się , w zamian jest strona tytułowa. Nie wiem, czy to wina navime? Nie mogę się z nimi skontaktować, bo nie mam konta na facebooku.
Przejazd pierwszy:

Sprawdzenie czasu © jolapm

Ładna ddr © jolapm
Przejazd drugi:

Wiosna i sezon remontów © jolapm

Tutaj łatają dziury w asfalcie © jolapm

Czarnula jak zwykle parkuje pod krzaczkiem © jolapm
















