Piękna sobota
-
DST
52.16km
-
Czas
02:49
-
VAVG
18.52km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak wiosna, to wiosna. Słoneczny, chociaż jeszcze chłodny poranek. W końcu wieje ze wschodu...Szybko jednak zrobiło się ciepło i tak już zostało.
Wiosenna uliczka © jolapm

Przy Połczynskiej © jolapm

Ddr w Strzykułach © jolapm

Jeden staw © jolapm

Drugi staw © jolapm

Rondo w Pogroszewie © jolapm

Trzeci staw © jolapm

Tym razem za wcześnie i wóz nie zmieścił się w kadr :) © jolapm
Ciepło
-
DST
20.06km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:09
-
VAVG
17.44km/h
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Można powiedzieć, wreszcie. 
Kontrola czasu © jolapm
Kropiło
-
DST
13.36km
-
Czas
00:44
-
VAVG
18.22km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
więc krótko, tym bardziej, że widziałam dziś niezbyt wyraźnie i dopiero w powrotnej drodze uświadomiłam sobie, dlaczego.
Szaro i mokro © jolapm
Zimno i mokro, czyli norma tej wiosny
-
DST
21.34km
-
Czas
01:14
-
VAVG
17.30km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
chociaż jak jechałam, to jeszcze nie padało i było cieplej niż rano.
Przed siebie © jolapm

Czekając na zielone © jolapm
Zimno
-
DST
20.46km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:14
-
VAVG
16.59km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Co prawda bez przymrozku, ale zimno i znowu wietrznie. Tym razem wieje zimnem o dziwo, z zachodu.

Nowe pasmo Nowolazurowej w budowie © jolapm

Poranek w Warszawie. Ulica Dywizjonu 303 © jolapm
Zielona góra
-
DST
20.36km
-
Czas
01:16
-
VAVG
16.07km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Aktywność Jazda na rowerze
Będzie w końcu ta wiosna, czy nie? Po jednym ładnym dniu wczoraj było już gorzej, dziś było jeszcze gorzej, a na jutro zapowiadają deszcz ze śniegiem. Nie wiem, czy w Warszawie, ale na pewno w Polsce. I przymrozki. Może to ogrodnicy się pospieszyli...
Kropiło trochę jak jechałam, ale dało się przeżyć. Jazda w ślimaczym tempie, ale nigdzie się nie spieszyłam.

Pogoda jaka jest każdy widzi © jolapm

Tytułowa góra:) © jolapm
Kapryśna ta panna
-
DST
50.27km
-
Czas
02:52
-
VAVG
17.54km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj rano płakała, a dziś już lała momentami dość rzęsiste łzy, aż musiałam się chować pod wiatę. Na szczęście znowu dość szybko jej przeszło, minę ma jednak nadal marsową i od czasu do czasu roni jeszcze kilka łez.
W związku z tym weryfikowałam trasę w zależności od kaprysów panienki Pogody.

Pochmurny poranek © jolapm

Musiałam się schować pod daszek © jolapm

Mokro w parku © jolapm

Tu schowałam się pod wiatę © jolapm

Przede mną dwaj panowie na rowerach, żeby nie było, że tylko ja jestem szurnięta:) © jolapm
<

Piękne drzewa wzdłuż drogi © jolapm

Tu niestety już nie ma drzew © jolapm

Zostały tylko pnie. Ustawa Szyszki nadal działa © jolapm

Tradycyjnie © jolapm

Przy Lazurowej robią porządek na poboczu i ciągle widać tylko rozjeżdżone błoto © jolapm
Deszcz ranny płacz panny
-
DST
50.34km
-
Teren
1.00km
-
Czas
02:50
-
VAVG
17.77km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
tak było. Rano jak wyjeżdżałam było szaro i lekko kropiło. Nie przestraszyłam się jednak i słusznie, bo deszcz kropił, ale nie moczył, a po około 40 minutach w ogóle przestał padać. A na koniec wyszło słońce i zrobiło się prawdziwie majowo.
Ranek pochmurny z leciutkim deszczem © jolapm

Zaczął się sezon robót drogowych © jolapm

Tradycyjnie © jolapm
Tym razem do Borzęcina jechałam Warszawską © jolapm

Moja ddr nad stawem © jolapm

A potem wyszło słońce © jolapm

Leśny strumyk © jolapm
Nie potrafię dociec, dlaczego nie dodało mi tych 50 km do dystansu w statystykach
Do lasu
-
DST
20.22km
-
Teren
6.00km
-
Czas
01:11
-
VAVG
17.09km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skoro zrobiło się pięknie, po obiedzie wybrałam się do lasu. A skoro do lasu, to zamieniłam rowery i pojechałam Pszczółką, bo po ostatnich deszczach leśne drogi są błotniste. Było bardzo ciepło, ale na niebie pojawiły się czarne chmury, błyskało i z oddali słychać było grzmoty. Nie zostało nic innego tylko jechać szybko do domu. Ta pierwsza burza przeszła bokiem, dopiero następne zahaczyły o Bemowo, ale ja już dawno byłam w domu.
Przez las jeszcze w słońcu © jolapm

Potem pojawiły się ciemne chmury, błyskawice i grzmoty © jolapm
A mapki dwie, bo telefon straszył rozładowaniem, a jak się okazało, nie tylko straszył, bo padł po drodze.
Tu zapisałam część trasy, żeby nie stracić całej, jak telefon padnie. I włączyłam zapis od nowa
Jednak nie zapisał trasy do końca, padł po drodze :)
Wreszcie ciepło
-
DST
20.29km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:07
-
VAVG
18.17km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
a nawet bardzo ciepło i dziś jechało się naprawdę przyjemnie. Niestety, podobno to tylko chwilowa poprawa pogody.
Kontrola czasu © jolapm

Nowa budowa przy technicznej © jolapm
I ptaszek dziś piękny jak pogoda:)
















