Zadaniowo
-
DST
20.13km
-
Czas
01:09
-
VAVG
17.50km/h
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
czyli z kolejnymi odcinkami powieści...Pierwszy od dłuższego czasu dzień bez deszczu..oby nie wykrakać, bo do końca jeszcze daleko:)
Zakopali, wyrównali, tylko trawy nie zasiali © jolapm
Na Przyjaźni zielono © jolapm
Deszcz i słońce
-
DST
56.06km
-
Teren
6.00km
-
Czas
03:08
-
VAVG
17.89km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
czyli dwa przejazdy. Rano zmokłam, chociaż jak wyjeżdżałam, nie padało. Po południu zaświeciło słońce, więc wybrałam się ponownie, oczywiście w innych ciuchach, bo poranne poszły do pralki. Widać ściągałam dziś deszcz, bo za chwilę słońce zaszło i zaczęło kropić. Tym razem jednak skończyło się na pokropku, Czarnula trochę się umyła rano, ale muszę ją porządnie wyczyścić.Tylko kiedy znajdę czas..
W deszczu:
Deszczowa kontrola czasu © jolapm
Kościół w Starych Babicach © jolapm
W słońcu ( z kropidłem):
Można już asfaltową drogą przejechać od Górczewskiej do Szeligowskiej uliczkami na nowym osiedlu. Pierwsza to chyba Coopera © jolapm
Druga to generała Rayskiego, jeśli dobrze zapamiętałam © jolapm
I popołudniowa kontrola czasu © jolapm
I znowu wykręciłam ptaszka:)
Na Międzynarodową Wystawę Kotów Rasowych
-
DST
46.38km
-
Czas
02:34
-
VAVG
18.07km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
A potem objazd okolicy. Licznik znowu się zawieszał i to zaraz po ponownym wpięciu na postoju. Zdaje się, że już odkryłam, w którym miejscu nie kontaktuje i jak to poprawić, ale zajęło mi to nieco czasu, stąd duża różica w dystansie z licznika i z navime
Pogoda była dziś brzydka, przynajmniej do południa © jolapm
W parku jeszcze zielono © jolapm
Zniszczona całkowicie przez budowę asfaltowa droga w parku. Dalej było takie błoto, że cudem utrzymałam się na rowerze © jolapm
Cel mojej dzisiejszej wycieczki. Moja starsza wnuczka chciała zobaczyć koty na basenie :)© jolapm
Czarnula na parkingu © jolapm
W drodze powrotnej kontrola czasu © jolapm
.
Nie pada..
-
DST
23.11km
-
Czas
01:18
-
VAVG
17.78km/h
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
a to ostatnio rzadkość...Deszczowi już dziękujemy, przynajmniej na jakiś czas..
Tu też jest nowy asfalt © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Miało padać...
-
DST
5.74km
-
Czas
00:21
-
VAVG
16.40km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
i pada, niestety...ale widziałam kilka osób na rowerach.
Dziś króciutko, bo pada ..drobniutki, ale przemaczający
Mokro © jolapm.
Powrót do normy
-
DST
20.56km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:08
-
VAVG
18.14km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
czyli pogoda była znowu mało spacerowa . Miałam zrobić dwa a zrobiłam 20 km, bo jechało się bardzo przyjemnie. I dokładnie nawilżyłam cerę. 
Drzewko bez kory © jolapm
Droga i chmury © jolapm
Kontrola czasu © jolapm Znowu wykręciłam pięknego ptaszka :)
Trochę słońca
-
DST
21.12km
-
Teren
1.00km
-
Czas
01:09
-
VAVG
18.37km/h
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak dawno nie jeździłam z moim słonecznym towarzyszem...:A skoro słoneczny to rześki poranek.
Słoneczny towarzysz © jolapm
Słoneczna droga © jolapm
Słoneczna kontrola czasu © jolapm
Wietrznie z kropidłem
-
DST
20.65km
-
Czas
01:11
-
VAVG
17.45km/h
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wiało dziś mocno, w dodatku na Grotach mnie pokropiło, ale przytomnie nie wkładałam kurtki, bo zaraz przeszło. Za to wiatr przywiał mnie do domu.. :I licznik spisał się bez zarzutu
Czekając na zielone © jolapm
Kontrola czasu na ratuszu © jolapm
I nawet ładnego ptaszka wykręciłam :)
Licznik pod specjalnym nadzorem
-
DST
54.69km
-
Czas
02:57
-
VAVG
18.54km/h
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś całą drogę obserwowałam licznik, który spisywał się dużo lepiej niż wczoraj, ale i tak "ukradł mi około 5 km. Jedna zatrzymywałam się i poprawiałam, kiedy przestawał liczyć. Początkowo działo się to często, potem już tylko kilka razy. Nie wiem, czy liczniki maja gwarancję, ale kupiłam go w marcu za ponad 100 zł, więc jest wyjątkowo słaby.
W parku na Forcie Bema wyrasta osiedle, teraz niszczą drogę doprowadzając media © jolapm
Zamazana kontrola czasu na Broniewskiego © jolapm
Wyjazd z Truskawia © jolapm
Tu chciałam nałożyć kurtkę , bo kropiło. Na szczęście rozmyśliłam się, deszcz okazał się przelotny © jolapm
Zdjęcie stawu musi być © jolapm
Dwa przejazdy i psujący się licznik
-
DST
65.63km
-
Teren
4.00km
-
Czas
03:46
-
VAVG
17.42km/h
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rano tradycyjna kontrola czasu w Borzęcinie. Po południu na kawę przez las i zawieszający się ciągle licznik, który z 15 przejechanych kilometrów zapisał niecałe 10. Przy każdym podskoku koła albo się włączał albo wyłączał. Prawdopodobnie to wina kabelka, który gdzieś nie łączy albo któregoś z urządzeń na kole. Dobrze, że telefon dziś spisywał się bez zarzutu. Podobnie jak licznik podczas porannej wycieczki
Do Borzęcina:
Wyjeżdżający z budowy samochód z koparką zatarasował mi drogę © jolapm
Dynie w Macierzyszu, w tym roku małe i mało © jolapm
Tradycyjna fotka stawu © jolapm
Kontrola czasu w Borzęcinie © jolapm
Dziś już można łowić © jolapm
Nowiuteńki asfalt © jolapm
Do lasu:
Droga przez las © jolapm
















