Ratowałam koziołka
-
DST
30.20km
-
Teren
7.00km
-
Czas
01:49
-
VAVG
16.62km/h
-
Sprzęt Superior XC 859 W
-
Aktywność Jazda na rowerze
Koziołek sarny został uwięziony na działce przy lesie na Bemowie. Prawdopodobnie uszkodził sobie nogę próbując wyskoczyć z powrotem do lasu i utknął na zamkniętej działce. Zadzwoniłam do Straży Miejskiej, od nich dostałam namiary na Lasy Miejskie, skąd bardzo szybko przyjechał pan specjalnym samochodem ze skrzynią. Fachowo zabrał się do złapania zwierzęcia, które ze strachu uciekło na działkę obok. Tam udało się go złapać i wynieść na drogę. Tu pomogłam w niesieniu, trzymając koc zarzucony na głowę koziołka, żeby się nie wyrywał. Włożyliśmy koziołka do klatki, gdzie pan odkrył mu już głowę. Zwierzak i tak był przerażony. Podziękowaliśmy sobie wzajemnie za pomoc. Pracownik Lasów Miejskich powiózł koziołka do weterynarza, żeby obejrzał obrażenia. Miejmy nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało, to tylko niewielkie rany i zwierzę niedługo wróci do lasu.
Koziołek ukryty w zaroślach na działce. Trudno go dostrzec © jolapm
Samochód Lasów Miejskich © jolapm
Klatka przygotowana do zamknięcia koziołka na czas transportu © jolapm
Koziołek w klatce, przygotowany do transportu. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia i do lasu © jolapm
















