Zahaczyłam o Wolę...
-
DST
51.50km
-
Czas
02:59
-
VAVG
17.26km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
...w drodze do Borzęcina. A to wszystko przez poranny deszcz, który kropił akurat jak wyjeżdżałam. Potem było już tylko lepiej. Nawet niektórzy z nielicznych dziś rowerzystów pozdrawiali mnie na trasie. Fakt, że akurat ci, którzy nie jechali na szosach :)
"Karuzela" na Osiedlu Przyjaźń © jolapm
Na przejeździe kolejowym © jolapm
Ddr wzdłuż Połczyńskiej © jolapm
Zamknięte od roku lub dłużej centrum handlowe przy Połczyńskiej © jolapm
Wyjazd ddr z Dźwigowej na Połczyńską © jolapm
Ogromny kościół na Chrościckiego © jolapm
Rozbudowa szkoły podstawowej w Duchnicach © jolapm
Staw w Ołtarzewie © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Staw w Borzęcinie © jolapm
Po drugiej stronie Połczyńskiej
-
DST
41.35km
-
Czas
02:23
-
VAVG
17.35km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler Cross 6,4
-
Aktywność Jazda na rowerze
jest już prawie gotowa szeroka ddr aż do Alei Drzew zwanej przez niektórych Aleją Miłości. Widać każdemu inaczej się kojarzy...
Przy okazji odkryłam nowy staw. 
Przejazd ddr przez Dźwigową © jolapm
Ddr po drugiej stronie Połczyńskiej © jolapm
Staw przy Połczyńskiej © jolapm
Ładnie oznakowane przejazdy przez jezdnie © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Jak zimą był śnieg, w tym obejściu stały jeszcze dwa bałwanki © jolapm
Staw przy Warszawskiej © jolapm
Pole © jolapm
Kaczki na stawie w Zielonkach © jolapm
Do sklepu
-
DST
4.04km
-
Czas
00:16
-
VAVG
15.15km/h
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
i z powrotem. 
Pod sklepem © jolapm
Deszcz
-
DST
3.38km
-
Czas
00:13
-
VAVG
15.60km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miało padać, to pada...
Mokra Górczewska © jolapm
Poczekałam
-
DST
29.40km
-
Czas
01:50
-
VAVG
16.04km/h
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
aż skończy się poranny deszcz i dopiero wtedy spacerkiem objechałam na Pszczółce Bemowo. Dość mocno wieje dziś z zachodu.
Pogoda nie dostroiła się do świątecznej atmosfery © jolapm
Kontrola czasu © jolapm
Gdybym wiedziała
-
DST
3.45km
-
Czas
00:13
-
VAVG
15.92km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
co zastanę po powrocie, zrobiłabym piękne zimowe zdjęcie, bo tam całe miasto zasypane białym puchem. ...Wróciłam wieczorem, a tu deszcz i kałuże zamiast śniegu. Przejazd z konieczności króciutki.
Górczewska wieczorem © jolapm
To mój wczorajszy prezent od Mikołaja .. © jolapm
Legalnie
-
DST
7.89km
-
Czas
00:25
-
VAVG
18.94km/h
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
i to dwa razy do sklepu. Pierwszy po ostatnie zakupy,
Nie tylko ja... © jolapm
drugi po zostawione wcześniej rękawiczki. Już pod sklepem wiedziałam, że ich nie mam, ale miałam nadzieję, że są w plecaku na dnie pod zakupami. W domu okazało się, że jednak nie, więc zaliczyłam kolejny przejazd, tylko w odwrotnym kierunku. A rękawiczki leżały już na kasie.
Słońce pojawiło się dziś tylko na chwilę © jolapm
Już pod sklepem wiedziałam, że ich nie mam, ale miałam nadzieję, że są w plecaku na dnie pod zakupami. W domu okazało się, że jednak nie, więc zaliczyłam kolejny przejazd, tylko w odwrotnym kierunku. A rękawiczki leżały już na kasie.
Zdrowych, spokojnych, pełnych rodzinnego ciepła Świąt
Jeszcze krócej
-
DST
3.26km
-
Czas
00:12
-
VAVG
16.30km/h
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo ślubny poszedł do bliższego sklepu...:) I akurat zaczął padać śnieg z deszczem. Teraz pada już tylko deszcz.
Spod daszku © jolapm
Nie przypominam sobie, żebym aż tak się kręciła w miejscu:) Po prostu zapomniałam wyłączyć zapis.
Krócej
-
DST
3.56km
-
Czas
00:12
-
VAVG
17.80km/h
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
bo i samopoczucie gorsze niż wczoraj. Wykorzystałam nieobecność ślubnego, który robi zakupy i pojechałam chociaż na chwilę. Może wiatr wywieje ten paskudny katar...
+7 i po śniegu zostało tylko wspomnienie © jolapm
Odwilż
-
DST
5.18km
-
Czas
00:21
-
VAVG
14.80km/h
-
Sprzęt Wheeler 2600
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj zwyciężył zdrowy rozsądek a może raczej gorączka i nawet nie pomyślałam o rowerze. Po prawie 36 godzinach snu, z nielicznymi krótkimi przerwami , dziś obudziłam się zdrowa na tyle, że poszłam do pracy. A skoro mogłam pracować, to tym bardziej mogłam iść na rower. I jedno i drugie potraktowałam jednak ulgowo. Jechało się dziś dobrze, bo jest odwilż. Na jezdniach kałuże, na ddr słona breja, ale nie było ślisko. 
Górczewska © jolapm
















